Depresja.ws - Forum: pytanie - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

pytanie ?? Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   adriana9 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 44
  • Rejestracja: 12-kwiecień 10

Napisano 12 kwiecień 2010 - 21:01

Mam pytanie, a mianowicie czy podczas depresji mieliście wrażenie, że najbliższa Wam osoba Was nie kocha?? Czy stale potrzebowaliście wyznania typu ,,kocham Cię, pamiętaj''?? I czy każde najmniejsze uchybienie z jej strony bardzo Was bolało??
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   exilim 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 176
  • Rejestracja: 02-kwiecień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Seattle Grace

Napisano 12 kwiecień 2010 - 21:16

Miałam podobnie, choć i pewnie nadal mam. Czasami takie czekanie, chociażby na smsa, doprowadza mnie do szału. Czuję wtedy, że już o mnie zapomniano, że się nie liczę, że dzieje się coś złego. Ale te obawy zostają zazwyczaj na szczęście później rozwiane. ;) Ale przyznam męczące to jest.
żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce.
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4409
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 kwiecień 2010 - 21:17

jeśli chodzi o mój czas depresji- nie, nie było mi to absolutnie potrzebne i byłam na to totalnie obojętna
jeśli chodzi o to jak na co dzień postrzegam świat jako osoba z zaburzeniem pogranicznym to bez zapewnienia o czyichś uczuciach szybko prowokuję sytuacje w której będzie musiał to niejako udowodnić z czego dumna nie jestem, ale jeśli chodzi o CIĄGŁE powtarzanie i wyznawanie miłości to z kolei od razu widzę w tym fałszywość i tracą te słowa jak dla mnie na znaczeniu.

w trakcie depresji nie miało dla mnie znaczenia co mówią inni ludzie, a to, że czułam miłość w jakiś sposób w okół siebie, a nie czułam jej w środku tylko pogarszało mi sprawę.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   adriana9 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 44
  • Rejestracja: 12-kwiecień 10

Napisano 13 kwiecień 2010 - 14:10

exilim, mam tak samo i szczerze mówiąc, totalnie nie potrafię sobie z tym poradzic.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   exilim 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 176
  • Rejestracja: 02-kwiecień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Seattle Grace

Napisano 13 kwiecień 2010 - 16:14

Ja również sobie z tym nie radzę. Chociaż ostatnio zauważyłam u siebie, że jak ktoś za bardzo mnie zapewnia, że jest tak, a nie inaczej,to strasznie mnie to irytuje, mimo że to pozytywna rzecz. Nie potrafię zapanować nad swoim zachowaniem, nie potrafię..
żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce.
0

#6 Gość_shania_*

  • Grupa: Gość

Napisano 13 kwiecień 2010 - 16:19

U mnie jest tak że zbyt mocne emocje wyprowadzają mnie z równowagi i nie panuje nad nimi wpadam w panike.
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   adriana9 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 44
  • Rejestracja: 12-kwiecień 10

Napisano 13 kwiecień 2010 - 16:25

Chyba wszyscy czujemy to samo. Wiem jak to jest. Tylko dlaczego nie potrafimy zapanowac nad swoim zachowaniem skoro wiemy, że jest zle??
0

#8 Gość_shania_*

  • Grupa: Gość

Napisano 13 kwiecień 2010 - 16:29

 Ja w takich momentach czasami mam wrażanie że ja to nie ja tylko ktoś inny, jak by coś przejmowało całą mnie.Jakie to wszystko trudne   :(

Użytkownik shania edytował ten post 13 kwiecień 2010 - 16:30

0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Coma White 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 26
  • Rejestracja: 11-kwiecień 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 13 kwiecień 2010 - 16:32

Ja może nie potrzebuję ciągłych zapewnień, że ktoś mnie kocha czy że komuś jestem potrzebna ale mam ogromny problem z tym, kiedy najbliżsi chociażby w minimalnym stopniu odniosą się do mnie jakoś negatywnie. Doszło już do tego, że wystarczy że nie zdrobnią mojego imienia (a w 99% przypadków zdrabniają) i już mi się świat wali, nie mówiąc o tym kiedy zrobią coś gorszego...
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   nikita25 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 15-luty 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 kwiecień 2010 - 18:59

Witam!
Dołączę się do tych wypowiedzi. Mam bardzo podobne odczucia. Ciągle potrzebuję zapewnień o tym, że ktoś o mnie myśli i pamięta. Czekanie na wiadomość doprowadza mnie do obłędu zaczynam odczuwać jakiś dziwny lęk przed utratą tej osoby. Wydaje mi się, że jestem odepchnięta na drugi plan dołącza do tego poczucie zaniżonej samooceny i niedowartościowania. Już jakiś czas temu można powiedzieć, że wyszłam z depresji, ale tego typu lęki i obawy pozostały i nie wiem czy jest to wynikiem mojego charakteru czy po prostu jakiejś psychozy.
Pozdrawiam wszystkich z podobnymi problemami
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   adriana9 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 44
  • Rejestracja: 12-kwiecień 10

Napisano 13 kwiecień 2010 - 19:05

nikita25 Myślę, że ma na to wpływ w pewnym stopniu nasz charakter, ale chyba przede wszystkim depresja, bo ja tak wcześniej nie miałam :(:(:(
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   nikita25 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 15-luty 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 kwiecień 2010 - 21:07

Zgadza się, ale jak sobie z tym radzić. Chodziłam przez jakiś czas na terapię i to wszystko pomagało ale na chwilę, a po jakimś czasie wszystko wraca. Ciężko się z czymś takim żyje i zdecydowanie utrudnia to normalne funkcjonowanie czasem już jestem zmęczona ciągłym analizowaniem swojego zachowania i szukania możliwości zmiany siebie ale obawiam się, że jak tak dalej pójdzie to inni już będą mieli dość ciągłego znoszenia moich frustracji.
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   adriana9 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 44
  • Rejestracja: 12-kwiecień 10

Napisano 14 kwiecień 2010 - 14:06

Masz rację, bardzo utrudnia to normalne funkcjionowanie. Ja już czuję, że wszyscy mają dośc mojego zachowania, tym bardziej, że nikt nie wie o mojej chorobie, poza jedną osobą, którą bardzo kocham i też bardzo ranię. Dlatego coraz częściej myślę o tym, by zniknąc z jej życia, bo nie chcę, żeby tak bardzo przeze mnie cierpiała. Chociaż nie wyobrażam sobie takiego życia. Ale kocham ją, dlatego najważniejsze jest dla mnie jej dobro, a nie to jak uda mi się przeżyc bez niej :(
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Moniczka872 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 27
  • Rejestracja: 11-marzec 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 kwiecień 2010 - 06:50

Z tego co zauważyłam to każdy przechodzi to inaczej.

Ja im bardziej zapewniałam swojego faceta że go kocham, im więcej ciepła dawałam, to on tym bardziej się odsuwał.

Powiedział, że czuje pustkę w serduszku, ze nie kocha, nic go nie cieszy.

Jest w bardzo złym stanie, zerwał ze mną i nie mam pojęcia co mam robić.
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   nikita25 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 15-luty 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 kwiecień 2010 - 20:12

Wydaję mi się, że w takich sytuacjach nie można całkowicie zawierzać temu co dana osoba mówi, bo z pozoru może jej się tylko wydawać, że w ten sposób odciąża kogoś bliskiego odchodząc od niego, ale przecież tak nie jest, bo wtedy obie osoby zaczynają cierpieć. Myślę, że powinnaś być teraz w miarę możliwości blisko niego i może nie tyle, co zapewniać o swoich uczuciach co po prostu dać mu odczuć, że się nim interesujesz i wspierasz.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   tadam 

  • z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Oczekujący
  • Postów 17189
  • Rejestracja: 19-wrzesień 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 07 wrzesień 2010 - 13:19

Wyświetl postUżytkownik adriana9 dnia 12 kwiecień 2010 - 21:01 napisał

Mam pytanie, a mianowicie czy podczas depresji mieliście wrażenie, że najbliższa Wam osoba Was nie kocha?? Czy stale potrzebowaliście wyznania typu ,,kocham Cię, pamiętaj''?? I czy każde najmniejsze uchybienie z jej strony bardzo Was bolało??


to nie objaw depresji tylko wynik bledow i zaniedban ze strony rodzicow ...



najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller
...........................................................................................................
Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych