Depresja.ws - Forum: Forumowe odchudzanie :) - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 50 stron +
  • « Pierwsza
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • 46
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Forumowe odchudzanie :) Oceń temat: -----

#861 Użytkownik nie jest zalogowany   Upandown 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 122
  • Rejestracja: 04-listopad 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 08 styczeń 2011 - 21:53

Trudno zmienić wieloletnie nawyki tak z dnia na dzień. Jeśli masz trudności z natychmiastowym przestawieniem na nowy sposób żywieniowy to może po prostu postaraj się stopniowo zmieniać swój jadłospis wzbogacając go o wartościowe produkty i ujmując te mniej sprzyjające zdrowiu. No i oczywiście systematyczny ruch, ruch i jeszcze raz ruch, zawsze będę to powtarzał... :)
Dołączona grafika

Kliknij, pomóż, zrób dla kogoś coś dobrego, niewiele Cię to kosztuje.

0

#862 Użytkownik nie jest zalogowany   pineska 

  • przegrana
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 6888
  • Rejestracja: 04-kwiecień 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 styczeń 2011 - 21:59

jadłam zdrowo przez ostatnie pare mieś (oczywiście z przerwami) na początku schudłam z 3 kilo..a potem trzymałam stabilną wage..teraz skacze..ciężko bedąc non stop w domu sie nie objadać..
co do ruchu to nie moge sie zmusić..
Uodpornienie na 'dasz rade' alergia na 'będzie dobrze' wstręt do 'wszystko sie ułoży' awersja na 'nie martw sie'.
0

#863 Użytkownik nie jest zalogowany   Wiktoria 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9512
  • Rejestracja: 21-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kujawsko-Pomorskie

Napisano 08 styczeń 2011 - 23:34

Wyświetl postUżytkownik pineska dnia 08 styczeń 2011 - 21:59 napisał

jadłam zdrowo przez ostatnie pare mieś (oczywiście z przerwami) na początku schudłam z 3 kilo..a potem trzymałam stabilną wage..teraz skacze..ciężko bedąc non stop w domu sie nie objadać..
co do ruchu to nie moge sie zmusić..


Pinesko dla mnie ruch to też katorga ponieważ dość szybko się męczę,po za wyjątkami czyli zakupami.
JESTEM ~~ Jaka jestem....SZANUJĘ-Tych którzy szanują mnie i szanują siebie...POTRAFIĘ-Wybaczyć...
NIE UMIEM ~~ Zapomnieć krzywdy...UFAM-Chyba trochę za często...NIENAWIDZĘ ~~ Kłamstwa...UCZĘ SIĘ-Na własnych błędach..
POPEŁNIAM-Czasem fatalne błędy...CIERPIĘ-Gdy ktoś mnie rani...CIESZĘ SIĘ ~~ Że są ludzie na których mogę polegać...
MOJE ŻYCIE ~~ To ciągłe czekanie...NIGDY NIE ZAPOMNĘ O TYCH-którzy są obok mnie,bez względu na wszystko...
KIEDYŚ ~~ Zostanie po mnie tylko kilka prostych słów i starych fotografii...MUSZĘ-Żyć mimo wszystko...
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#864 Użytkownik nie jest zalogowany   Upandown 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 122
  • Rejestracja: 04-listopad 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 09 styczeń 2011 - 15:31

Wyświetl postUżytkownik Wiktoria dnia 08 styczeń 2011 - 23:34 napisał

Pinesko dla mnie ruch to też katorga ponieważ dość szybko się męczę,po za wyjątkami czyli zakupami.
Może to nie sam ruch Cię męczy, tylko myśli które Ci towarzyszą podczas niego? Gdy robisz zakupy sprawia Ci to przyjemność i nie zwracasz tak dużo uwagi na wysiłek, który podejmujesz.


Przez kilka lat zmuszałem się do ruchu. Mobilizowałem się myśląc o tym jak moje życie się zmieni gdy osiągnę swój cel, ile mi to da radości, o tym że będę sprawniejszy, zdrowszy, atrakcyjniejszy, bardziej pewny siebie, pomagało. Myślę że dobrym rozwiązaniem jest również łączenie wysiłku z przyjemnością. W moim wypadku np. gdy biegam, zakładam na uszy słuchawki, włączam swoją ulubioną muzykę i staram się nie myśleć o tym jaki przede mną trud, tylko ile dobra mi da jego wykonanie. Najtrudniejsze są początki, z czasem jest naprawdę łatwiej, jak to w życiu. :)

Użytkownik Upandown edytował ten post 09 styczeń 2011 - 15:34

Dołączona grafika

Kliknij, pomóż, zrób dla kogoś coś dobrego, niewiele Cię to kosztuje.

0

#865 Użytkownik nie jest zalogowany   Zwałka 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 77
  • Rejestracja: 27-grudzień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 styczeń 2011 - 18:14

ech zeby to było takie proste....
szkoda że <czary mary> nie istnieją ;P
0

#866 Użytkownik nie jest zalogowany   Upandown 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 122
  • Rejestracja: 04-listopad 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 09 styczeń 2011 - 19:58

Świetnie to rozumiem, mi zajęło wiele lat by zdobyć się na podjęcie systematycznej walki z wagą. Dopiero gdy znalazłem się w sytuacji gdy nie byłem w stanie znieść swojego wyglądu i stał się on dla mnie powodem do nieopuszczania domu oraz unikania jakichkolwiek bezpośrednich kontaktów znalazłem w sobie siłę potrzebną by uporać się z tym problemem. Mimo że mam obecnie świadomość, iż stać mnie na to, żeby wyglądać dobrze (niestety nie mam już większego wpływu na niektóre efekty wieloletniej nadwagi/otyłości) i być w świetnej formie fizycznej oraz że tak się stanie, to niestety chyba nigdy nie pozbędę się przewrażliwienia na punkcie swojego wyglądu, czym niesamowicie uprzykrzam sobie życie... Życzę, żeby żadne z Was nie doświadczyło tego co ja z powodu braku akceptacji dla swojej fizyczności.

Użytkownik Upandown edytował ten post 09 styczeń 2011 - 19:59

Dołączona grafika

Kliknij, pomóż, zrób dla kogoś coś dobrego, niewiele Cię to kosztuje.

0

#867 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 9386
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 styczeń 2011 - 20:13

Hmm...a ja muszę uważać na ruch :( przy hiperprolaktynemii trzeba się mieć na baczności i ostrożnie dawkować
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
0

#868 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 9386
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 styczeń 2011 - 14:08

Osobiście polecam kaszę kukurydzianą. Przyrządza się ją szybko a ma tylko 60% węglowodanów a manna ma 76%. Przkonałam się,że warto robić na wodzie i to na gęsto :) jest smaczna, wystarczy tylko później odpowiednio sobie doprawić, tak jak tę na mleku :0

to skrót z linku

Kaszę powinni jeść:

· nadciśnieniowcy i cierpiący na choroby serca i układu krążenia - kasze mają dużo potasu i bardzo mało sodu

· osoby zagrożone anemią - np. kasza jaglana i gryczana zawierają żelazo, kwas foliowy i witaminę E zapobiegające niedokrwistości,

· osoby żyjące w ciągłym napięciu i mające skłonności do depresji - zawarte w ziarnach witaminy z grupy B łagodzą objawy stresu, wspomagają pracę układu nerwowego, poprawiają pamięć, polepszają nastrój,

· diabetycy - kasze zawierają dużo skrobi, która łagodnie podnosi poziom glukozy i insuliny we krwi,

· dzieci, kobiety w ciąży i karmiące, osoby starsze, rekonwalescenci - kasze gotowane na sypko lub rozklejane są lekko strawne.



http://www.bellavita...ws&name=news_12


oraz z kolejnego

Pokarmy zawierające węglowodany można uszeregować ze względu na ich zdolność do wpływania na poziom glukozy we krwi, zdolność ta jest określana mianem indeksu glikemicznego. Pokarmy o niskim indeksie glikemicznym (np. nasiona roślin strączkowych, kasza, słabo zmielone ziarna zbóż) zawierają wolniej trawione i wchłaniane węglowodany, posiłek złożony z takich pokarmów nie podnosi poziomu glukozy we krwi i nie stymuluje wydzielania insuliny. Dieta oparta na pokarmach o niskich indeksach glikemicznych obniża ryzyko powstania insulinoniezależnej cukrzycy, obniża poziom trójglicerydów osocza u ludzi z hipertrójglicerydozą. Dodatkowo pokarmy te zawierają duże ilości węglowodanów nie trawionych w przewodzie pokarmowym, a podlegających fermentacji w jelicie grubym

http://portalwiedzy....tyka,haslo.html

i jeszcze to

http://www.poradnikz...asza_36650.html
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
0

#869 Użytkownik nie jest zalogowany   spaghetti 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 112
  • Rejestracja: 18-grudzień 10

Napisano 12 styczeń 2011 - 14:40

ja schudlam 20 kg.. ale teraz znow stres.. i waga wraca powoli :(
0

#870 Użytkownik nie jest zalogowany   kulka 

  • الكرة
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2873
  • Rejestracja: 21-lipiec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Insula Albionum

Napisano 12 styczeń 2011 - 16:40

Ja sie pozegnalam z 10-tym kilogramem z listy, jeszcze 6 do 7 i bedzie dobrze.
instinct, patience & hope
'and I still hold your hand
in mine when I'm asleep'
'I can't decide if I'll let you save my life or if I'll drown'
0

#871 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4367
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 styczeń 2011 - 17:38

jako maniak lidla i do tego straszny łakomczuch powiem tak- idźcie i wykupujcie linię linessa. zawsze jest parę produktów z tej serii, a teraz ich jest cała masa i jakieś deserki na mleku z jakimiś 80kcal w 100g gotowego produktu i ser żółty w plasterkach 20kcal/ jeden i sos do sałatek 60kcal/ butelka. naprawdę fajne rzeczy i smaczne i jeśli ktoś ma problem z tym żeby właśnie przejść na full dietę to dobrze żeby oszczędzał na tych kaloriach chociaż w ten sposób. część z tych produktów

+ warzywa na patelnię z lidla w takim zielonym opakowaniu to 4/7 moich obiadów w tygodniu. same w sobie są już w takiej jakby posypce która nadaje im smak i tak na teflonik bez tłuszczu duszę, a potem zdejmuję pokrywkę i do odparowania wody. smacznie, zdrowo, bez tłuszczu, mało kalorii, duża objętość i o to chodzi.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#872 Użytkownik nie jest zalogowany   obywatel_KC 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 157
  • Rejestracja: 10-styczeń 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 styczeń 2011 - 14:52

Wyświetl postUżytkownik anche dnia 12 styczeń 2011 - 17:38 napisał

+ warzywa na patelnię z lidla w takim zielonym opakowaniu to 4/7 moich obiadów w tygodniu. same w sobie są już w takiej jakby posypce która nadaje im smak i tak na teflonik bez tłuszczu duszę, a potem zdejmuję pokrywkę i do odparowania wody. smacznie, zdrowo, bez tłuszczu, mało kalorii, duża objętość i o to chodzi.


Też je uwielbiam, tylko ja się nie mogę oprzeć i zawsze dodaje do nich trochę oliwy z oliwek i przyprawy. Dobrze też do nich czasem dosmażyć sobie bez tłuszczu pierś z kurczaka. MNIAM! Tylko nie wiem na ile one są dietetyczne...

Mniej więcej z tego powodu nie jestem w stanie usiedzieć na tej diecie dukana, niemal 0 warzyw i 0 owoców :blink:

Wyświetl postUżytkownik Upandown dnia 09 styczeń 2011 - 19:58 napisał

Świetnie to rozumiem, mi zajęło wiele lat by zdobyć się na podjęcie systematycznej walki z wagą. Dopiero gdy znalazłem się w sytuacji gdy nie byłem w stanie znieść swojego wyglądu i stał się on dla mnie powodem do nieopuszczania domu oraz unikania jakichkolwiek bezpośrednich kontaktów znalazłem w sobie siłę potrzebną by uporać się z tym problemem. Mimo że mam obecnie świadomość, iż stać mnie na to, żeby wyglądać dobrze (niestety nie mam już większego wpływu na niektóre efekty wieloletniej nadwagi/otyłości) i być w świetnej formie fizycznej oraz że tak się stanie, to niestety chyba nigdy nie pozbędę się przewrażliwienia na punkcie swojego wyglądu, czym niesamowicie uprzykrzam sobie życie... Życzę, żeby żadne z Was nie doświadczyło tego co ja z powodu braku akceptacji dla swojej fizyczności.


Doskonale cię rozumiem. Zawsze miałem problem z otyłością. Czasem mniej czasem bardziej. Źle się dziać zaczęło gdzieś w wieku 16 lat gdy zacząłem siebie nienawidzić za to. Różnie z tym bywało, ale nigdy nie pozbyłem się ku mojej rozpaczy tego uczucia odrazy, czy po prostu wstydliwości. Przybierało to różne formy, od serii uników przy przebieraniu w szatni aż do absurdalnych sytuacji typu kąpanie się w koszulce. Teraz jest trochę z tym lepiej, ten wstyd zastąpiły gorsze i bardziej destrukcyjne odczucia i nie mam większych problemów z np pójściem na basen czy łażeniem po domu bez koszulki. Ale gdzieś w głębi dalej to czuję, gdy ktoś zaśmieje się np na basenie jestem pewien że to ze mnie :unsure:

Użytkownik obywatel_KC edytował ten post 25 styczeń 2011 - 15:14

0

#873 Użytkownik nie jest zalogowany   Imprisoned 

  • Paradise lost
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 1264
  • Rejestracja: 13-lipiec 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 styczeń 2011 - 19:59

Wyświetl postUżytkownik anche dnia 12 styczeń 2011 - 17:38 napisał

+ warzywa na patelnię z lidla w takim zielonym opakowaniu to 4/7 moich obiadów w tygodniu. same w sobie są już w takiej jakby posypce która nadaje im smak


To ja takie z biedronki jem. Są warzywa chińska mieszanka i moja ulubiona połączenie groszku i marchewki do spaghetti, no i ostatnie warzywa na bulion.

Kiedyś z Lidla chciałem kupić mieszankę warzywną, ale nie kupiłem bo jak zajrzałem na skład to mi się wyswietliła tablica mendelejewa. Te z biedronki są naturalnie glęboko mrożone i zero konserwantów :P

W ogóle to odkąd na diecie warzywnej jestem się lepiej czuję.
Mięso jem tylko na sniadanie, szynke jakąś, a tak to od święta.
If you're frightened of dying,
and you're holding on,
you'll see devils tearing your life away.

If you've made your peace,
then the devils are really angels,
freeing you from the Earth
0

#874 Użytkownik nie jest zalogowany   Beretta 

  • Histoire d'une âme
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2789
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Rypin/Bydgoszcz

Napisano 26 styczeń 2011 - 06:38

Od 8 dni nie jadłam słodyczy, co w moim przypadku jest niemałym sukcesem, gdyż codziennie lubiłam sobie podjadać coś słodkiego.
Dzięki temu, że nie jem słodyczy i generalnie jem mniej, powoli, powili tracę na wadze.

Trochę się niecierpliwię. Mogłabym już ważyć 5 kg mniej. :angry:
F60.7 Specyficzne zaburzenia osobowości - Osobowość zależna
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego

Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
0

#875 Użytkownik nie jest zalogowany   molenka 

  • Molly
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6501
  • Rejestracja: 10-grudzień 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 styczeń 2011 - 08:04

z pamiętnika odchudzającej się molly ;) :

wytrzymałam na dukanie 7 dni...
od mięsa drobiowego pierzem porosłam, a na widok twarogu i jogurtu robiło mi się słabo,
choć nabiał uwielbiam
brakowało mi słodkiego smaku, więc dodawałam do jog. naturalnego słodzik, odrobinę aromatu cytrynowego lub pomarańczowego i taki pseudowocowy jadłam ze smakiem (!)
albo też dodawałam cynamon + słodzik = też niezły wychodził (czasem mroziłam, żeby mieć "lody")
zamiast pieczywa, które uwielbiam, smażyłam placki lub jeden duży, zrobiony z jajka, otrąb, twarożku, słodzika i cynamonu
smakowało ok i faktycznie mogłam tym zastąpić chlibek

ale 6 dnia zamarzyłam o pomarańczy i jakichś warzywach :wub:
i musiałam wspomóc się czekoladą, bo co jest lepsze na rycz?

co się stało wiadomo - wypięłam się na dukana
po pierwsze nie stać mnie czasowo na gotowanie dwóch różnych kuchni
po drugie nie stać mnie finansowo, bo tu oszczędności robić się nie da
po trzecie moje kubki smakowe ogłosiły protest :ph34r:

wolę przejść na warzywka biedronkowe, które wypadają niedrogo, a dobre są bardzo :)
no i w ogóle zminimalizować jeszcze bardziej ilości i poziom tłustości oraz słodkości

mój organizm woła o owoce i warzywa, a mięsko to raczej dodatek

aha, znowu obiecałam sobie zacząć chodzić na basen,
no i Edzio mnie delikatnie namawia na rower stacjonarny (tyle, że we mnie sił fizycznych brak ostatnio)
Ars longa, vita brevis

PAJACYK - kliknij
0

#876 Użytkownik nie jest zalogowany   obywatel_KC 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 157
  • Rejestracja: 10-styczeń 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 styczeń 2011 - 09:22

molenka z Dukanem miałaś tak mniej więcej jak ja. Brak warzyw a zwłaszcza jakiegoś owocu który ma świerzy smak doprowadzał mnie do szału. Co do chlebka, podobno jest przepis na bułeczki Dukana...tylko jak kto ma czas żeby sobie jeszcze pieczywo piec. Kurczak mi się nie znudził bo miałem chociaż przypraw do wyboru dużo (oprócz soli). Ale ile można żyć na kurczaku, wędzonej makreli i jogurcie :lol:

Ja w przypływie optymizmu kupiłem rower stacjonarny ale teraz się kurzy w kącie. Skupiam się na basenie, mam nadzieję że wytrwam. Najgorzej jest z wstawaniem ponieważ na basen chodzę na 06.15 rano. Po południu jest za duży tłok żeby spokojnie popływać. Życzę ci powodzenia w spełnianiu swoich celów :)
0

#877 Użytkownik nie jest zalogowany   hawwa 

  • jestem jaka jestem :O)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2404
  • Rejestracja: 05-grudzień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 styczeń 2011 - 00:19

Pierwszy raz z Dietą dukana zetknęłam się rok temu schudłam na niej 13 kg przed tą dietą schudłam 10 kg co w sumie straciłam 23 kg.
Dietę musiałam przerwać z powodu wesela brata po nim nabrałam starych smaków i jadłam normalnie przez pół roku nie przybierałam na wadze ale kiedy przez tygodniowy okres czasu obżerałam się czekoladą i chipsami przybyło mi 7 kg więcej. Wytrzymałam wtedy 1,5 miesiąca.
Od 10 dni jestem znowu na Dukanie straciłam 4 kg czuje się dobrze mam książkę "Nie potrafię schudnąć przepisy specjalnie dla polaków" i sobie pichcę różne rzeczy od past rybnych do zup jarskich, pizz, racuszków, naleśników z "nutellą", serników nawet w weekend jadłam budyń waniliowy i lody Dukana. Mi zostało jeszcze 9 kg życzę wytrwałości i powodzenia

stronka ze sprawdzonymi przepisami
http://www.przepis-k...10-52-str1.html

Użytkownik Martweserce edytował ten post 27 styczeń 2011 - 00:32

..::† Są chwile, które w pamięci pozostaną i choć czas leci, one nie mijają, więc żyj marzeniami, wewnętrznymi nadziejami, po prostu uczyń życie takim, jakim chciałbyś, aby było †::..

"...NICK TO NIE IMIĘ. ŚWIAT TO NIE MATRIX. ŻYCIE TO NIE GRA, NIE DAJ SIĘ WYLOGOWAĆ!..."
0

#878 Użytkownik nie jest zalogowany   Beretta 

  • Histoire d'une âme
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2789
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Rypin/Bydgoszcz

Napisano 27 styczeń 2011 - 02:48

Raczej nie skorzystam z diety Dukana.

Oddaję głos dietetykowi:

"Jak każda dieta jednostronna, monoskładnikowa, przyczynia się do powstawania niedoborów pokarmowych - brakuje szybko przyswajalnej energii, witamin, składników mineralnych, natomiast sama nadmierna ilość białka może skutkować obciążeniem i rozregulowaniem pracy głównych narządów, jak wątroba, nerki (zwiększone procesy usuwania toksycznych związków azotowych), czy mózg (dla którego prawidłowego działania niezbędna jest szybko uwalniana glukoza, a przy jej niedoborach następuje nadmierna produkcja ciał ketonowych mogąca wywoływać zawroty i bóle głowy, uczucie „przeciążenia”).

Nadmierna ilość białka przyczyniać się może również do powstawania dysfunkcji XXI wieku, czyli zaparć (w wyniku niedoborów błonnika pokarmowego przyspieszającego perystaltykę jelit) lub przynosić efekt odwrotny w postaci biegunek (ryzyko odwodnień) oraz dyspepsji jelitowych - gnilnych procesów spowodowanych nadmierną podażą białek. Charakterystyczne dla diety proteinowej są także często występujące bóle brzucha, wzdęcia, zdarzają się przypadki podwyższonej temperatury ciała w wyniku rozwijających się wewnętrznych zapaleń. Produkty pochodzenia białkowego mogą stać się onkogenami, czyli czynnikami zwiększającymi ryzyko wystąpienia nowotworów. Istnieje więc zagrożenie, że stosowanie tej diety przez dłuższy czas może aktywować procesy rakotwórcze" - wylicza specjalista ds. żywienia Anna Dymek.

Użytkownik Bertha edytował ten post 27 styczeń 2011 - 07:07

F60.7 Specyficzne zaburzenia osobowości - Osobowość zależna
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego

Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
0

#879 Użytkownik nie jest zalogowany   hawwa 

  • jestem jaka jestem :O)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2404
  • Rejestracja: 05-grudzień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 styczeń 2011 - 09:04

Aniu a wiesz że jak się cytuje jakiegoś dietetyka to sie przedstawia go.
Żeby się wypowiedzieć na temat tej diety przeczytaj jego książki wydał ich 5...
Fakt nie mogą jej stosować ludzie z dolegliwościami wątrobowymi czy uszkodzonymi nerkami bo w książce jest napisane żeby przed dietą zrobić badania i dieta nie jest dla wszystkich osób...
W Empiku możesz nabyć jego pierwszą książkę "Nie potrafię schudnąć" i dowiedz się więcej o tej diecie z książki a nie z internetu, gazet czy plotek...
Co do jelit to w tej diecie jest wyraźnie napisane że w każdej fazie dostarczasz organizmowi od 1,5 do 3 łyżek stołowych otrąb owsianych dziennie (ich kleistość działa jak balsam na jelita) i nie ma w naszym kraju produktów czysto białkowych są w nich węglowodany i tłuszcze. A co do nerek dr. Dukan nakazuje aby pić do 2 l wody na dzień aby oczyszczać nerki z białka. I on jest dietetykiem z 35 letnim stażem...
Nikogo nie namawiam ale nie lubię jak się kogoś nie zna i oczernia nie czytając na ten temat nawet książek a dietetycy piszą bzdury z zazdrości że im się nie udał taki sukces a on nad tą dieta pracował 4 lata. Oprócz diety Dukan zaleca ćwiczenia i ruch

Użytkownik Martweserce edytował ten post 27 styczeń 2011 - 09:06

..::† Są chwile, które w pamięci pozostaną i choć czas leci, one nie mijają, więc żyj marzeniami, wewnętrznymi nadziejami, po prostu uczyń życie takim, jakim chciałbyś, aby było †::..

"...NICK TO NIE IMIĘ. ŚWIAT TO NIE MATRIX. ŻYCIE TO NIE GRA, NIE DAJ SIĘ WYLOGOWAĆ!..."
0

#880 Użytkownik nie jest zalogowany   hawwa 

  • jestem jaka jestem :O)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2404
  • Rejestracja: 05-grudzień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 styczeń 2011 - 09:06

Wyświetl postUżytkownik obywatel_KC dnia 26 styczeń 2011 - 09:22 napisał


Ja w przypływie optymizmu kupiłem rower stacjonarny ale teraz się kurzy w kącie.


słyszałam że od rowerka jest lepszy orbitek ...
..::† Są chwile, które w pamięci pozostaną i choć czas leci, one nie mijają, więc żyj marzeniami, wewnętrznymi nadziejami, po prostu uczyń życie takim, jakim chciałbyś, aby było †::..

"...NICK TO NIE IMIĘ. ŚWIAT TO NIE MATRIX. ŻYCIE TO NIE GRA, NIE DAJ SIĘ WYLOGOWAĆ!..."
0

Udostępnij ten temat:


  • 50 stron +
  • « Pierwsza
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • 46
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych