Forumowe odchudzanie :)
#41
Napisano 15 marzec 2010 - 14:45
NIE UMIEM ~~ Zapomnieć krzywdy...UFAM-Chyba trochę za często...NIENAWIDZĘ ~~ Kłamstwa...UCZĘ SIĘ-Na własnych błędach..
POPEŁNIAM-Czasem fatalne błędy...CIERPIĘ-Gdy ktoś mnie rani...CIESZĘ SIĘ ~~ Że są ludzie na których mogę polegać...
MOJE ŻYCIE ~~ To ciągłe czekanie...NIGDY NIE ZAPOMNĘ O TYCH-którzy są obok mnie,bez względu na wszystko...
KIEDYŚ ~~ Zostanie po mnie tylko kilka prostych słów i starych fotografii...MUSZĘ-Żyć mimo wszystko...
#43
Napisano 15 marzec 2010 - 14:56
Jeśli wiem,że w mojej rodzinie są wrzody, sama mam problemy z żołądkiem-dbam o to by ich nie mieć. Robię badania itp.
I teraz, do 30 roku życia kobieta chudnie w miarę łatwo, ale już po 30-35 roku...bardzo trudno. Robi jej się naturalny tłuszczyk, czyli tzw. oponka. Wolniej spala wszystko, włókna kolagenowe są już dużo słabsze, rwą się. Czyli wiedząc o tym możemy wcześniej pozwolić sobie na zadbanie o siebie. Czyli już wcześniej zmienić sposób jedzenia, zwiększyć aktywność fizyczną (nawet spacery dużo dają), szczególnie jak mamy dzieci warto się zmusić, pograć z nimi w piłkę itp. i zamiast po spacerze jeść ciasto, zjeść galaretkę z dużą ilością owoców
"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."
"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
#0 Bot Reklamowy
#44
Napisano 15 marzec 2010 - 15:04
Byłam na diecie proteinowej, jednak na samych białkach nie da rady.. jest zima, depresja, a tu jeszcze zero energii dla organizmu. Diete, którą proponujesz kalinko, to rodzice ją stosowali.. wymęczyło ich wymyślanie posiłków..bo ze 2h dziennie trzeba było na to poświecić.. co innego jak jest sie samemu..albo.. totalnie zmienimy styl życia i bedziemy tak sie odżywiać.. ale ja mam cholernie słabą wolę. Uwielbiam sie obżerać gdy mi źle i z nudów. Czyli 24/dobe.
Jak na razie schudłam ze 2kg..zostało jeszcze 18
#45
Napisano 15 marzec 2010 - 15:46
Użytkownik Allu dnia 15 marzec 2010 - 14:45 napisał
Allu tutaj moze być forumowe tycie:)to co my odrzucamy to wy jecie
NIE UMIEM ~~ Zapomnieć krzywdy...UFAM-Chyba trochę za często...NIENAWIDZĘ ~~ Kłamstwa...UCZĘ SIĘ-Na własnych błędach..
POPEŁNIAM-Czasem fatalne błędy...CIERPIĘ-Gdy ktoś mnie rani...CIESZĘ SIĘ ~~ Że są ludzie na których mogę polegać...
MOJE ŻYCIE ~~ To ciągłe czekanie...NIGDY NIE ZAPOMNĘ O TYCH-którzy są obok mnie,bez względu na wszystko...
KIEDYŚ ~~ Zostanie po mnie tylko kilka prostych słów i starych fotografii...MUSZĘ-Żyć mimo wszystko...
#46
Napisano 15 marzec 2010 - 16:03
Co zawierają
Mięso ryb dostarcza wielu cennych składników mineralnych i witamin, na które zapotrzebowanie w okresie ciąży znacznie wzrasta. Są źródłem fosforu, selenu, magnezu, wapnia (kiedy są jedzone wraz ze szkieletem) oraz witaminy A. Ryby morskie dostarczają ponadto jodu, fluoru, potasu i witaminy D.
Dla przyszłych mam cenne jest przede wszystkim pełnowartościowe białko i jod – składnik rzadko występujący w żywności, a mający duże znaczenie dla rozwoju dziecka.
Ryby morskie różnią się nieco zawartością składników odżywczych od ryb słodkowodnych, mają m.in. znacznie więcej tłuszczu. Jest to jednak korzystne, tłuszcz ten bowiem dostarcza wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3. Ryby morskie są najlepszym źródłem tych kwasów. To dlatego, że kwasy omega-3 są syntetyzowane przez morskie glony, te z kolei są zjadane przez drobne morskie organizmy, które następnie stają się pożywieniem dla ryb. Dlatego ryby złowione w naturalnych akwenach mogą mieć więcej kwasów omega-3 niż ryby hodowlane, karmione paszą zawierającą często więcej kwasów omega-6 niż omega-3.
W folii i na parze
Zdecydowanie najlepsze metody przyrządzania ryb to pieczenie w folii, na ruszcie i gotowanie na parze. W ten sposób zachowujemy cenne składniki odżywcze, a jednocześnie nie dodajemy potrawie niepotrzebnych porcji tłuszczu i kalorii. Warto więc 2 razy w tygodniu zjeść na obiad przygotowaną w ten sposób rybę.
Najrzadziej jedzmy ryby w puszkach, nawet tuńczyka w puszce nie powinno się jeść za często
Zupa rybna
Kawałek ryby morskiej (mintaj), mrożonka warzywna lub włoszczyzna (tę ścieramy na dużych oczkach), natka lub jeśli mamy kolednra - ale jeśli nie mamy ich to nic się nie stanie.Bulion w kostce warzywny, pieprz, sól, liść laurowy, można dać jałowca ze 2 lub 1 ziarnko, tymianek.
Gotujemy warzywa z ziołami i przyprawami, pod koniec dajemy rybę, ładnie się to rozgotuje. Doprawiamy do smaku.
Zupę podajemy najlepiej z makaronem takim drobniutkim typu gwiazdki. Nie wolno makaronu zostawiać w zupie!!! on tam się rozgotuje i ma większą ilość węglowodanów, który jest przyjacielem cellulitu
Nie podawałam ilości bo każdy wie ile zje. A zupę najlepiej gotować na jeden dzień.
"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."
"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
#47
Napisano 15 marzec 2010 - 16:04
Użytkownik Allu dnia 15 marzec 2010 - 15:54 napisał
Dupa sie bardziej tłusta robi, a waga w miejscu stoi.
Hmmm<myśli>...Allu jak to du.a sie tłusta robi a waga stoi?
NIE UMIEM ~~ Zapomnieć krzywdy...UFAM-Chyba trochę za często...NIENAWIDZĘ ~~ Kłamstwa...UCZĘ SIĘ-Na własnych błędach..
POPEŁNIAM-Czasem fatalne błędy...CIERPIĘ-Gdy ktoś mnie rani...CIESZĘ SIĘ ~~ Że są ludzie na których mogę polegać...
MOJE ŻYCIE ~~ To ciągłe czekanie...NIGDY NIE ZAPOMNĘ O TYCH-którzy są obok mnie,bez względu na wszystko...
KIEDYŚ ~~ Zostanie po mnie tylko kilka prostych słów i starych fotografii...MUSZĘ-Żyć mimo wszystko...
#48
Napisano 15 marzec 2010 - 16:29
#49
Napisano 15 marzec 2010 - 17:06
Użytkownik Kalina dnia 15 marzec 2010 - 16:03 napisał
Kawałek ryby morskiej (mintaj), mrożonka warzywna lub włoszczyzna (tę ścieramy na dużych oczkach), natka lub jeśli mamy kolednra - ale jeśli nie mamy ich to nic się nie stanie.Bulion w kostce warzywny, pieprz, sól, liść laurowy, można dać jałowca ze 2 lub 1 ziarnko, tymianek.
Gotujemy warzywa z ziołami i przyprawami, pod koniec dajemy rybę, ładnie się to rozgotuje. Doprawiamy do smaku.
Zupę podajemy najlepiej z makaronem takim drobniutkim typu gwiazdki. Nie wolno makaronu zostawiać w zupie!!! on tam się rozgotuje i ma większą ilość węglowodanów, który jest przyjacielem cellulitu
Nie podawałam ilości bo każdy wie ile zje. A zupę najlepiej gotować na jeden dzień.
Uwielbiam zupę rybną. Tyle że u mnie jest tylko na Wigilię, zamiast barszczu. Tyle że troszkę inny przepis znam.
Diety macie ciekawe a receptę na to aby się zmobilizować macie? Jeśli tak to poproszę. Baaaaardzo.
Użytkownik innaja edytował ten post 15 marzec 2010 - 17:09
Tyle lat treningu a ja nadal wypadam z każdego zakrętu...
"life's a bitch and then you die..."
#50
Napisano 15 marzec 2010 - 17:13
"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."
"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
#51
Napisano 15 marzec 2010 - 17:17
Pilnie poszukuję sposobu na to, jak narazie nie mogę go znaleźc.
Pewnie dlatego, że tygodnie,kiedy potrafię nic nie jeśc, przeplatają się z tygodniami, kiedy jem wszystko, co mi wpadnie w ręce...jak mi się uda troszeczkę przytyc, za jakiś czas momentalnie waga leci w dół...
#52 Gość_yasriria_*
Napisano 15 marzec 2010 - 17:30
no i tak chudnę, potem tyję, potem znowu chudnę...
Na obiad zupa pomidorowa. Właśnie zjadłam i to chyba będzie koniec na dzisiaj, bo jakoś tak przez cały dzień nie znalazłam chwili na zjedzenie, a to właściwie pora kolacji się zbliża...
#53
Napisano 15 marzec 2010 - 17:48
#54 Gość_yasriria_*
Napisano 15 marzec 2010 - 18:09
Użytkownik Wildhoney dnia 15 marzec 2010 - 17:42 napisał
Coś w tym chyba jest... Tyle że ja niestety na sytuacje stresowe reaguje obżarstwem. Naprawdę, czasami mam wrażenie że to jakiś odruch bezwarunkowy: zaczyna isę stres, ja lecę po coś słodkiego, albo przynajmniej cokolwiek do zjedzenia. I nie to, że obżeram się na siłę- ja isę po prostu robię głodna...
Dla mnie idealną sytuacją byłoby całkowicie bezstresowe zajęcie... W przeciwnym wypadku jakoś znajdę chwilę na jedzenie
Ale postaram się przez jakiś czas, może do świąt przynajmniej, przeżyć na tej diecie.
Później to raczej nie mam złudzeń- matura, będę żreć przez pół maja...
#55
Napisano 15 marzec 2010 - 18:12
Użytkownik DarkShadow dnia 15 marzec 2010 - 16:29 napisał
a skąd weźmiesz energie na ćwiczenia, skoro nawet w pożywieniu organizmowi nie dostarczasz węglowodanów?
#57
Napisano 15 marzec 2010 - 18:30
Po pierwszych 5-ci to się cieszyłam,po drugich trochę mniej,a teraz jak patrzę w lustro, to mówię dzień dobry pani do kogo?
W moim wieku to już trudno schudnąć.Najlepiej chudnie się wtedy,gdy ma się dużo mięśni.
Dlatego mężczyzną lepiej się odchudzać.
Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
#58 Gość_yasriria_*
Napisano 15 marzec 2010 - 18:40
#59
Napisano 15 marzec 2010 - 18:51
Wolę schudnąć 10kg w 3 miesiące ale jedząc niż w 1 miesiąc 10kg nie jedząc
"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."
"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
#60 Gość_yasriria_*
Napisano 15 marzec 2010 - 19:02
Szkodliwe, nieszkodliwe, chętnie bym coś takiego jeszcze raz przeszła. Ale po pierwsze nie w zimie, a po drugie nie w takim stanie, kiedy ledwie mam siłę na lekkie ograniczenia...
Użytkownik yasriria edytował ten post 15 marzec 2010 - 19:05

Pomoc














