Depresja.ws - Forum: Forumowe odchudzanie :) - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 50 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Forumowe odchudzanie :) Oceń temat: -----

#21 Gość_łezka1_*

  • Grupa: Gość

Napisano 15 marzec 2010 - 11:47

czuję że to będzie najczęściej odwiedzane miejsce prze ze mnie:P
0

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4367
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 marzec 2010 - 11:56

jedzącym mięso polecam dietę dukana

sama w tej chwili chcę 3-4kg w dół. dziś jest piąty dzień diety kopenhaskiej i schudłam już 3kg, do końca osiem dni więc kto wie może efekt osiągnę : ))
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 9386
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 marzec 2010 - 12:03

Wcale nie wychodzi drogo, serio. Nie trzeba kupować tego co ma napisane "lajt", albo wszystko o obniżonej zawartości kalorii. Można kupować normalne i jeść z głową :) Warzywa mrożone...są dobre i nadal zachowują własności odżywcze :)

jedzenie zup jest dobrym pomysłem, są pożywne i rozgrzewają organizm
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#24 Gość_shania_*

  • Grupa: Gość

Napisano 15 marzec 2010 - 12:03

Wyświetl postUżytkownik Wildhoney dnia 15 marzec 2010 - 11:59 napisał

Najgorsze, że zdrowe i dietetyczne produkty są drogie.
Żeby się porządnie odżywiać i być najedzonym oraz zadowolonym mimo ilościowo-jakościowych poświęceń,
trzeba mieć trochę kaski. W dodatku mój mąż ma odwrotny problem,
więc jego trzeba tuczyć regularnie, a kupowanie dwóch różnych zestawów żarcia gwarantuje bankructwo.

 Tak masz rację bez kasy to nawet zdrowia nie ma, też na męża wydajemy dużo  choruje na Celiakie to dieta bezglutenowa nawet chleb pieczemy w domu a kg mąki kosztuje 10 zł.
0

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4367
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 marzec 2010 - 12:06

niestety bez ograniczania tłuszczu i cukru się nie obędzie więc jak ktoś lubi dowalać dwie czubiaste łyżki cukru do herbaty i jeść smażone kotlety na obiad, a na kolację grzanki z serem żółtym no to przykro mi bardzo, ale raczej będzie trudno. ja lubię diety głodówkowe, bo pomęczę się dwa tygodnie, a po tej diecie jestem chudsza, mam mniejszy żołądek i inne spojrzenie na jedzenie i dwa miesiące mam pewne od nieprzybrania na wadze. gdyby nie lekko bulimiczne odchyły to pewnie byłoby dłużej : )
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 9386
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 marzec 2010 - 12:06

Ale celiakia to specyficzna dieta, fakt...tu natomiast chodzi o diety, które odchudzają. A naprawdę to nie jest aż tak wiele.

Dlaczego zamiast zjeść 4 naleśniki nie zjeść ich 2? Dlaczego zamiast pchać w naleśnik tłusty ser, doprawiony jajem i śmietaną, cukrem nie napchać sobie tam jabłek z cukrem i polać jogurtem lub samym masłem, albo niczym?
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
0

#27 Gość_łezka1_*

  • Grupa: Gość

Napisano 15 marzec 2010 - 12:10

odrzucenie słodyczy,sposób przyrządzania posiłków i zmniejszenie porcji to wydaje mi się że to już cos....a coś to już początek....:rolleyes:

rezygnacja z białego pieczywa i ziemniaków na korzysc warzyw i owoców nie zaszkodzi....a wręcz pomoże

Użytkownik łezka1 edytował ten post 15 marzec 2010 - 12:12

0

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 9386
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 marzec 2010 - 12:11

Słuchajcie co do kotletów odkryłam fajny patent i chrupiący...a ma mniej kalorii. Zamiast całego jajka daję tylko białko, lub zamiast 2 jajek daję do jednego jajka ciut wody przegotowanej zimnej i to roztrzepuję...później w bułke i już :)

Dla mnie nie ważne by to była dieta, dla mnie ważne bym mogła tak to sotoswać by bez stresu, bez wielkiego odmawiania sobie móc wdrożyć to w życie :)
Kocham jeść i gotować, a jedzenie ma być tez przyjemnością a nie karą

Na TVN Style leci taki program - 4 kobiety pokazują jak "odchudzić" jedzenie by jednak nadal było smaczne. Niestety nie zapisałam, ale widziałam jak robiły pizzę, normalna miała 2100kkal, a ta przez nich robiona niecałe 500
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
0

#29 Gość_shania_*

  • Grupa: Gość

Napisano 15 marzec 2010 - 12:15

Wyświetl postUżytkownik Kalina dnia 15 marzec 2010 - 12:06 napisał

Ale celiakia to specyficzna dieta, fakt...tu natomiast chodzi o diety, które odchudzają. A naprawdę to nie jest aż tak wiele.

Dlaczego zamiast zjeść 4 naleśniki nie zjeść ich 2? Dlaczego zamiast pchać w naleśnik tłusty ser, doprawiony jajem i śmietaną, cukrem nie napchać sobie tam jabłek z cukrem i polać jogurtem lub samym masłem, albo niczym?

Racja :))

Ja już ziemniaków nie jem chyba z 8 lat tylko świeży chlebek czasami mi tak pachnie że nie mogę odpuścić....


Wiele produktów możemy zastępować innymi to zrozumiałe mądrze jeść a połowa sukcesu będzie zdobyta samoistnie.

Dziewczyny trzymam kciuki za was, jakies pyszne pomysły na dania mile widziane   ;)


0

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   monkey kid 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2048
  • Rejestracja: 20-styczeń 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 marzec 2010 - 12:39

Widzę, że temat ma branie :D
Ja bym chciała schudnąć 10 kg... Ale brakuje mi sił, motywacji, wszystkiego. Może jak już zacznę leczenie znajdę w sobie "moc".
Mój mąż rok temu schudł, od stycznia do czerwca 25 kg!! Troszkę się tu przed tym zapuścił ale to dlatego że uwielbia słodycze. Podczas pobytu w Polsce zaprowadziłam Go do dietetyka. Nie dlatego że nie chce mieć "grubaska" w domu tylko dlatego, aby nie skarżył się na bóle nóg, jednak coś ten ciężar trzymać musiało. Dietetyczka kazała zrobić najpierw wyniki potrzebne do konsultacji. Okazało się, że jak to ona powiedziała mój mąż ma wyniki po zbóju, książkowe. Dała przykładową dietę i cenne wskazówki. Dodała też że to skłonności genetyczne do tycia i dlatego ciężej jest się upilnować. Powiedziała że dieta dla jednych idealna dla innych wcale taka być nie musi. Więc na to nie ma reguły. To jest indywidualna sprawa. Praktycznie jedyny kategoryczny zakaz, czego jeść nie było wolno mojemu mężowi to słodycze rzecz jasna, banany, winogron i maksymalne ograniczenie pieczywa, gdyż od tego tył najbardziej. Myślałam że niewskazane będą także ziemniaki ale ona powiedziała że wręcz przeciwnie, w Jego wypadku jeść powinien bo ziemniaki zbijają nadciśnienie. Mój mąż ma delikatne i już musi na to uważać. I dostosował się przede wszystkim do tego aby nie jeść słodyczy - skubaniec ma tak silna wolę że aż jej mu zazdroszczę!!! i ograniczył pieczywo. I od stycznia do czerwca pozbył się 25kg. Widziałam to na własne oczy. A mój mąż nawet z mięsa najbardziej uwielbia...czekoladę ;) Gdybym ja miała takie samozaparcie..ehh..

Wcześniej żartował sobie i mówił jak ktoś pytał że stosuje dietę cud. Czyli że je wszystko a jak schudnie to będzie cud ;) I teraz to doskonale do mnie pasuje :( Wiem, wiem nie ma się czym chwalić.
Moja koleżanka za to stosuje dietę MŻ. Pytam jaka to a ona na to " mniej żreć". I bądź tu człowieku mądry :D
Przepraszam że tak troche nie na temat.
Życie-najtrudniejsza gra wyścigowa świata.
Tyle lat treningu a ja nadal wypadam z każdego zakrętu...

"life's a bitch and then you die..."
0

#31 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 9386
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 marzec 2010 - 12:53

Wyświetl postUżytkownik Wildhoney dnia 15 marzec 2010 - 12:30 napisał

Te wszystkie rady są bardzo mądre, ale jak pokonać nałóg?
Łatwo mówić komuś, kto nie jest chorobliwie od lat uzależniony od żarcia, słodyczy, tłustości, kto walczył, walczył ze sobą
i wszystko na nic

Dlatego pisałam...osoby, które mają problemy z łaknieniem powinny przejść specjalną terapię. W wawie to chyba nawet bym wiedziała gdzie ale inne miasta nie bardzo :(

Takie jedzenie słodyczy to potrzeba miłości i bak miłości własnej, czyli do siebie...tyle pamiętam z zajęć
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
0

#32 Użytkownik nie jest zalogowany   rav 

  • robak
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6875
  • Rejestracja: 06-styczeń 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:?

Napisano 15 marzec 2010 - 13:12

Napisze tak do niedawna myślałem że w moim przypadku beerceps rośnie od spożycia piwa. Empirycznie jednak sprawdziłem jednak że tak nie jest. Odstawienie piwa nic nie dało, a nawet przeciwnie. Kiedyś jak studiowałem i mieszkałem w akademiku, to siłą rzeczy trzymałem sylwetke. Dieta studencka opierająca się na Vifonach i odświętnie pizzy raz na 2 tygodnie, jest najgorszym koszmarem tkanki tłuszczowej. Teraz jak mieszkam w domu i posiadam lodówke, która ma zawartość to już nie jest tak bajkowo. Nawet ćwiczenia nie pomagają, bo cóż mi po siłowniach jak wchłone po 2x więcej kalorii niż spaliłem. Tak się zastanawiam, jest taka metoda jak biorezonans. Znam paru ludzi, którzy rzucili tym sposobem na dobre palenie i sobie myśle czy ma to jakiś wpływ na kompulsywne obżeranie.
"Jakakolwiek rozmowa z kimś kto nigdy nie cierpiał jest tylko pustą paplaniną" - Emil Cioran
"Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
" - Mark Twain
"Z wszystkich rzeczy które straciłem w życiu najbardziej tęsknie za rozumem" - Mark Twain
0

#33 Gość_dream punk_*

  • Grupa: Gość

Napisano 15 marzec 2010 - 13:14

byłem na tym biorezonansie...chyba 50 dych zapłaciłem za to gówno i wieczorem ju jarałem szlugi B)
0

#34 Użytkownik nie jest zalogowany   rav 

  • robak
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6875
  • Rejestracja: 06-styczeń 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:?

Napisano 15 marzec 2010 - 13:17

Toteż pytam co sądzicie. Pare osób twierdziło, że pomaga, ale skoro tak to pewnie placebo. No 5 dych to rzeczywiście...ile to będzie 4 paczki. :P


Ja tam rzucałem metodą natłoku stresów, roboty i spraw nie polecam, ale skuteczna. Po 6 latach palenia, nie pale 4 miesiące w międzyczasie przeszedłem pare ciężkich testów. Mam nadzieje że już nie wróce do tego. Jadło musze zarzucić mą nieugiętą, choć puszczającą się na lewo i prawo silną wolą :P

Użytkownik dale edytował ten post 15 marzec 2010 - 13:20

"Jakakolwiek rozmowa z kimś kto nigdy nie cierpiał jest tylko pustą paplaniną" - Emil Cioran
"Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie.
" - Mark Twain
"Z wszystkich rzeczy które straciłem w życiu najbardziej tęsknie za rozumem" - Mark Twain
0

#35 Gość_dream punk_*

  • Grupa: Gość

Napisano 15 marzec 2010 - 13:21

kumpel tez był i nie jarał z pół roku,ale to zalerzy właśnie od własnej lub innych woli ;)
(jego panna nie kciała by jarał i zdążyła tylko wyjechać do pracy to zaczął jarać jak smok :D)
0

#36 Gość_fuuucktycznie_*

  • Grupa: Gość

Napisano 15 marzec 2010 - 13:25

no ja mam nałóg dosłownie wpierdalania, bo jedzeniem nie można tego nazwać :
mój przykładowy jadłospis, 2 zapiekanki, chrupki, baton, 2l soku, 3 jabłka, jogurt, ziemniaki, kotlet, mizeria, 2 bułki, jajka,, parówki ze 2 i to jest moje jedzenie
na jeden dzień w dużych ilościach, chociaż ostatnio, tj od 3 tygodnii ograniczyłam te gówna i 2 kg mi poleciały, ale miałam właśnie wczoraj ten jebany napad obżarstwa.. i to jest najgorsze
0

#37 Użytkownik nie jest zalogowany   ramona 

  • a gdyby tak...
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1674
  • Rejestracja: 30-lipiec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:southern Polnad

Napisano 15 marzec 2010 - 13:35

tylko mięso i warzywa, do woli. Ostatni posiłek o 20 jeśli chodzicie spać o północy. Żadnych ziemniaków i chleba. W 2 tygodnie 6 kg spadłam.
0

#38 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 9386
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 marzec 2010 - 13:41

Kobiety to w ogóle troszkę dupnie mają, bo to hormony regulują ich życiem ;)

Poza tym dobrze jest pić zwykłą wodę przegotowaną, serio...Ja piję często zamiast herbaty :) A w związku z tym,że jednak drożdżówka z serem wygrywa, nauczyłam się jeść po pół drożdżówki :) na dwa razy i to traktuję jako posiłek, a jak nie moge tak to wyjadam środek z sera a resztę dostają ptaki :)
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
0

#39 Użytkownik nie jest zalogowany   Beretta 

  • Histoire d'une âme
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2789
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Rypin/Bydgoszcz

Napisano 15 marzec 2010 - 14:15

Ja w kwestii odchudzania będę polecała rzeczy mające smak mięty; gumy, drażetki i cukierki miętowe. Zmniejszają apetyt.
F60.7 Specyficzne zaburzenia osobowości - Osobowość zależna
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego

Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
0

#40 Użytkownik nie jest zalogowany   Beretta 

  • Histoire d'une âme
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2789
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Rypin/Bydgoszcz

Napisano 15 marzec 2010 - 14:17

Kalina napisał:

na dwa razy i to traktuję jako posiłek, a jak nie moge tak to wyjadam środek z sera a resztę dostają ptaki :)


Ptaszki, którymi się opiekujesz raczej nie głodują. :P
F60.7 Specyficzne zaburzenia osobowości - Osobowość zależna
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego

Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
0

Udostępnij ten temat:


  • 50 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych