Forumowe odchudzanie :)
#21 Gość_łezka1_*
Napisano 15 marzec 2010 - 11:47
#22
Napisano 15 marzec 2010 - 11:56
sama w tej chwili chcę 3-4kg w dół. dziś jest piąty dzień diety kopenhaskiej i schudłam już 3kg, do końca osiem dni więc kto wie może efekt osiągnę : ))
#23
Napisano 15 marzec 2010 - 12:03
jedzenie zup jest dobrym pomysłem, są pożywne i rozgrzewają organizm
"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."
"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
#0 Bot Reklamowy
#24 Gość_shania_*
Napisano 15 marzec 2010 - 12:03
Użytkownik Wildhoney dnia 15 marzec 2010 - 11:59 napisał
Żeby się porządnie odżywiać i być najedzonym oraz zadowolonym mimo ilościowo-jakościowych poświęceń,
trzeba mieć trochę kaski. W dodatku mój mąż ma odwrotny problem,
więc jego trzeba tuczyć regularnie, a kupowanie dwóch różnych zestawów żarcia gwarantuje bankructwo.
Tak masz rację bez kasy to nawet zdrowia nie ma, też na męża wydajemy dużo choruje na Celiakie to dieta bezglutenowa nawet chleb pieczemy w domu a kg mąki kosztuje 10 zł.
#25
Napisano 15 marzec 2010 - 12:06
#26
Napisano 15 marzec 2010 - 12:06
Dlaczego zamiast zjeść 4 naleśniki nie zjeść ich 2? Dlaczego zamiast pchać w naleśnik tłusty ser, doprawiony jajem i śmietaną, cukrem nie napchać sobie tam jabłek z cukrem i polać jogurtem lub samym masłem, albo niczym?
"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."
"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
#27 Gość_łezka1_*
Napisano 15 marzec 2010 - 12:10
rezygnacja z białego pieczywa i ziemniaków na korzysc warzyw i owoców nie zaszkodzi....a wręcz pomoże
Użytkownik łezka1 edytował ten post 15 marzec 2010 - 12:12
#28
Napisano 15 marzec 2010 - 12:11
Dla mnie nie ważne by to była dieta, dla mnie ważne bym mogła tak to sotoswać by bez stresu, bez wielkiego odmawiania sobie móc wdrożyć to w życie
Kocham jeść i gotować, a jedzenie ma być tez przyjemnością a nie karą
Na TVN Style leci taki program - 4 kobiety pokazują jak "odchudzić" jedzenie by jednak nadal było smaczne. Niestety nie zapisałam, ale widziałam jak robiły pizzę, normalna miała 2100kkal, a ta przez nich robiona niecałe 500
"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."
"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
#29 Gość_shania_*
Napisano 15 marzec 2010 - 12:15
Użytkownik Kalina dnia 15 marzec 2010 - 12:06 napisał
Dlaczego zamiast zjeść 4 naleśniki nie zjeść ich 2? Dlaczego zamiast pchać w naleśnik tłusty ser, doprawiony jajem i śmietaną, cukrem nie napchać sobie tam jabłek z cukrem i polać jogurtem lub samym masłem, albo niczym?
Racja
Ja już ziemniaków nie jem chyba z 8 lat tylko świeży chlebek czasami mi tak pachnie że nie mogę odpuścić....
Wiele produktów możemy zastępować innymi to zrozumiałe mądrze jeść a połowa sukcesu będzie zdobyta samoistnie.
Dziewczyny trzymam kciuki za was, jakies pyszne pomysły na dania mile widziane
#30
Napisano 15 marzec 2010 - 12:39
Ja bym chciała schudnąć 10 kg... Ale brakuje mi sił, motywacji, wszystkiego. Może jak już zacznę leczenie znajdę w sobie "moc".
Mój mąż rok temu schudł, od stycznia do czerwca 25 kg!! Troszkę się tu przed tym zapuścił ale to dlatego że uwielbia słodycze. Podczas pobytu w Polsce zaprowadziłam Go do dietetyka. Nie dlatego że nie chce mieć "grubaska" w domu tylko dlatego, aby nie skarżył się na bóle nóg, jednak coś ten ciężar trzymać musiało. Dietetyczka kazała zrobić najpierw wyniki potrzebne do konsultacji. Okazało się, że jak to ona powiedziała mój mąż ma wyniki po zbóju, książkowe. Dała przykładową dietę i cenne wskazówki. Dodała też że to skłonności genetyczne do tycia i dlatego ciężej jest się upilnować. Powiedziała że dieta dla jednych idealna dla innych wcale taka być nie musi. Więc na to nie ma reguły. To jest indywidualna sprawa. Praktycznie jedyny kategoryczny zakaz, czego jeść nie było wolno mojemu mężowi to słodycze rzecz jasna, banany, winogron i maksymalne ograniczenie pieczywa, gdyż od tego tył najbardziej. Myślałam że niewskazane będą także ziemniaki ale ona powiedziała że wręcz przeciwnie, w Jego wypadku jeść powinien bo ziemniaki zbijają nadciśnienie. Mój mąż ma delikatne i już musi na to uważać. I dostosował się przede wszystkim do tego aby nie jeść słodyczy - skubaniec ma tak silna wolę że aż jej mu zazdroszczę!!! i ograniczył pieczywo. I od stycznia do czerwca pozbył się 25kg. Widziałam to na własne oczy. A mój mąż nawet z mięsa najbardziej uwielbia...czekoladę
Wcześniej żartował sobie i mówił jak ktoś pytał że stosuje dietę cud. Czyli że je wszystko a jak schudnie to będzie cud
Moja koleżanka za to stosuje dietę MŻ. Pytam jaka to a ona na to " mniej żreć". I bądź tu człowieku mądry
Przepraszam że tak troche nie na temat.
Tyle lat treningu a ja nadal wypadam z każdego zakrętu...
"life's a bitch and then you die..."
#31
Napisano 15 marzec 2010 - 12:53
Użytkownik Wildhoney dnia 15 marzec 2010 - 12:30 napisał
Łatwo mówić komuś, kto nie jest chorobliwie od lat uzależniony od żarcia, słodyczy, tłustości, kto walczył, walczył ze sobą
i wszystko na nic
Dlatego pisałam...osoby, które mają problemy z łaknieniem powinny przejść specjalną terapię. W wawie to chyba nawet bym wiedziała gdzie ale inne miasta nie bardzo
Takie jedzenie słodyczy to potrzeba miłości i bak miłości własnej, czyli do siebie...tyle pamiętam z zajęć
"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."
"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
#32
Napisano 15 marzec 2010 - 13:12
"Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie. " - Mark Twain
"Z wszystkich rzeczy które straciłem w życiu najbardziej tęsknie za rozumem" - Mark Twain
#33 Gość_dream punk_*
Napisano 15 marzec 2010 - 13:14
#34
Napisano 15 marzec 2010 - 13:17
Ja tam rzucałem metodą natłoku stresów, roboty i spraw nie polecam, ale skuteczna. Po 6 latach palenia, nie pale 4 miesiące w międzyczasie przeszedłem pare ciężkich testów. Mam nadzieje że już nie wróce do tego. Jadło musze zarzucić mą nieugiętą, choć puszczającą się na lewo i prawo silną wolą
Użytkownik dale edytował ten post 15 marzec 2010 - 13:20
"Jest wiele humorystycznych rzeczy na świecie, a wśród nich myśl białego człowieka, że jest mniej dziki niż inni dzicy ludzie. " - Mark Twain
"Z wszystkich rzeczy które straciłem w życiu najbardziej tęsknie za rozumem" - Mark Twain
#35 Gość_dream punk_*
Napisano 15 marzec 2010 - 13:21
(jego panna nie kciała by jarał i zdążyła tylko wyjechać do pracy to zaczął jarać jak smok
#36 Gość_fuuucktycznie_*
Napisano 15 marzec 2010 - 13:25
mój przykładowy jadłospis, 2 zapiekanki, chrupki, baton, 2l soku, 3 jabłka, jogurt, ziemniaki, kotlet, mizeria, 2 bułki, jajka,, parówki ze 2 i to jest moje jedzenie
na jeden dzień w dużych ilościach, chociaż ostatnio, tj od 3 tygodnii ograniczyłam te gówna i 2 kg mi poleciały, ale miałam właśnie wczoraj ten jebany napad obżarstwa.. i to jest najgorsze
#37
Napisano 15 marzec 2010 - 13:35
#38
Napisano 15 marzec 2010 - 13:41
Poza tym dobrze jest pić zwykłą wodę przegotowaną, serio...Ja piję często zamiast herbaty
"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."
"Nie wkurzajcie mnie. Kończą mi się miejsca gdzie można ukryć ciała."
#39
Napisano 15 marzec 2010 - 14:15
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego
Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
#40
Napisano 15 marzec 2010 - 14:17
Kalina napisał:
Ptaszki, którymi się opiekujesz raczej nie głodują.
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego
Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe

Pomoc













