ja miałem kiedyś koszmar szkoda że nie pamiętam praktycznie nic bo mam wrażenie że był totalnie straszny a co za tym idzie fajny. Jedyne co zapamiętałem to nie zwykła realność. Lezałem na łóżku. w rogach ścian zaczęła pojawiać się taka czarna pleśń, i rytmicznie bujał się żyrandol na boki.
Mój kolega kiedyś opowiadał mi swój i z jego relacji naprawde mroził krew w żyłach.
Ponoć leżał na łóżku i nagle wskoczył do niego przeokropny nieźle wkurzony szczekający pitbull. Przystawił mu szczękę do szyj i warczał wściekły. Ponoć tak warczał z godzinę a czas płynął jakby normalnie. Nie mógł się obudzić i myślał już że to wszystko prawda bał się bardzo nawet oddychać. Ponoć nawet czuł jego oddech na szyj dla mnie masakra.
Ja kiedyś obudziłem się w na swoim łózku w pokoju mojej babki. Było już w miare jasno i pomyślałem sobie "kurcze jak ja tu się znalazłem? " Wziąłem kołdrę i przeniosłem do swojego pokoju. i gdy zobaczyłem swoje łózko nagle pojawił się błysk inteligencji
na drugą noc przydarzyło mi się coś podobnego przebudziłem się wiem że mój kot spał w szufladzie komody z boku łóżka. Nagle poczułem lekką wibrację wskazująca na to że wskoczył mi na łóżko. byłem do niego odwrócony plecami. I faktycznie wskoczył mi na łózko bo czułem że idzie w kierunku mojej głowy i otarł się o moje plecy. I nagle jak już czułem że jest koło głowy coś mną wzdrygneło odwróciłem się i okazało się że wcale go tam nie ma zajrzałem szybko do szyflady i zobaczyłem że smacznie sobie śpi zwinięty w kulkę. Po wczorajszych przezyciach stwierdziłem że mam dość zapaliłem światło i stwierdziłem że narazie dalsze spanie sobie daruje. Słyszałem takie jakby trudno opisać lekkie drapanie w ściane. Ale mogło to być wywołane zapewne różnymi czynnikami. Przede wszystkim moją głową
Ostatnio oglądałem program o narkolepsji wiem że to mogło być coś w tym stylu. Tylko tam moc takich "halunów" u ludzi była zdaje się o 500%procent większa niż u mnie.
Dziewczyna opowiadała że widzi jakies potwory i nie jest w stanie rozróznić czy śpi czy nie. Często boji się że ją opętał szatan. Dosłownie potrafi ktoś na nią usiąść. Ktoś kto zawsze ma przyciemnioną twarz cieniem i nie widać kto to. Ogólnie to wiele wiele strasznych i dziwnych rzeczy widziała i słyszała.
Opowiadała że raz na studiach notowała. I myślała że wszystko jest ok dopóki do sali nie wszedł słoń. Po jakimś czasie dopiero uzmysłowiła sobie że to raczej nie możliwe

Pomoc













