Użytkownik bel edytował ten post 28 listopad 2011 - 12:01
-
5 stron
- « Pierwsza
- ←
- 3
- 4
- 5
fataltne zaurocznie
#81
Napisano 28 listopad 2011 - 11:59
Witam tego dnia bylam u niego. Obecnie czuje do niego dystans. Probowal mnie oczarowac. Chyba ma taki styl bycia. Niewiem. Byl milutki, ale ostatnio poznalam 3 osoby, ktore do niego chodza. Jedna to moja rodzina., a dwie pozostale to znajome. Jedna spotkalam, jak do niego szlam. Byla przede mna. Kolezanka sasiadka z lat dzieciecych. Byla w ciazy. Zna i chodzi do niego 10 lat. Druga to dziewczyna co ze mna chodzila do niego w czasie ciazy. Pochodzi z moich rejonow wiec moze chodzic do niego chodzic w naszym rejonie i w moim miescie. trzecia kuzyna zona chodzi tez do niego bez problemow. Czuje ze nie jestem sama. Od momentu , kiedy sie dowiedzialam o tych osobach to zdystansowalam sie do Niego. W koncu. Chociaz zna moja rodzine, to jest to tylko jego praca. Nie bede angazowac sie uczuciowo, tym bardziej ,ze miedzy mna a mezem ulozylo sie.
. Coreczka nam w tym pomaga. Nie chce juz czuc cokolwiek do Niego. To nie ma sensu. Czuje sie w koncu wolna od niego i szczesliwa ze swoją rodziną. Kryzys uczuc zazegnany.
#82 Gość_bernadetta_*
Napisano 28 listopad 2011 - 13:06
gratuluję Ci bel, rozumiem Cię
swoją drogą ciesze się że mogę kogoś rozumieć, mam taką zdolność, zmieniłam się trochę pod tym względem. mam za sobą podobne przeżycia, dla mnie skończyło się to gorzej niż dla Ciebie, w zw różnymi ciężkimi przeżyciami z przeszłości to moje zauroczenie mnie dobiło, miarka się przebrała. nie miałoby ono szans gdyby nie kryzys w małżeństwie. teraz odzyskałam moje szczęście, ja również mam dziecko, troszkę starsze. nie wierzyłam że będę się kiedyś śmiać z tego co się zdarzyło, a mogę szczerze powiedzieć że naprawdę ZWISA MI TO
. boję się tylko czasem żyć po prostu ale to już inna rzecz..
Pozdrawiam Cię bel
swoją drogą ciesze się że mogę kogoś rozumieć, mam taką zdolność, zmieniłam się trochę pod tym względem. mam za sobą podobne przeżycia, dla mnie skończyło się to gorzej niż dla Ciebie, w zw różnymi ciężkimi przeżyciami z przeszłości to moje zauroczenie mnie dobiło, miarka się przebrała. nie miałoby ono szans gdyby nie kryzys w małżeństwie. teraz odzyskałam moje szczęście, ja również mam dziecko, troszkę starsze. nie wierzyłam że będę się kiedyś śmiać z tego co się zdarzyło, a mogę szczerze powiedzieć że naprawdę ZWISA MI TO
Pozdrawiam Cię bel
#0 Bot Reklamowy
#83
Napisano 01 marzec 2012 - 13:20
Witam. Glupie zauroczenie meczy mnie. On ogolnie jest bardzo ok jako czlowiek. I to akurat jest spoko. Wkurza mnie to zauroczenie. Staram sie podjesc do tego z dystansem. I o dziwo wychodzi mi czasem. Glupota to taka. Czasem jest a czasem nie ma go. Ale wlacze i niechce by zauraczac sie ponownie. Rodzine stawiam na 1 szym miejscu. I to jest najwazniejsze
. Nikomu nie zycze takich durnych zauroczen.
Bernadetto z tym mozna walczyc. Ciesze sie ze mnie rozumiesz. :0. Ja Ciebie tez rozumiem. Ale warto walczyc o rodzine. I mi to wychodzi choc takie zauroczenie mie niezle czlowieka umeczyc. Bez sensu.
Bernadetto z tym mozna walczyc. Ciesze sie ze mnie rozumiesz. :0. Ja Ciebie tez rozumiem. Ale warto walczyc o rodzine. I mi to wychodzi choc takie zauroczenie mie niezle czlowieka umeczyc. Bez sensu.
#0 Bot Reklamowy
Udostępnij ten temat:
-
5 stron
- « Pierwsza
- ←
- 3
- 4
- 5

Pomoc







