Depresja.ws - Forum: fataltne zaurocznie - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 5 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

fataltne zaurocznie Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   bel 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1848
  • Rejestracja: 15-luty 08

Napisano 08 styczeń 2010 - 14:09

witajcie kochani wiem ze wielu z wasmoze mnie potepic ale musze sie wypisac nieraz kiedy bylam w silnym dolku spychicznym forumowicze pomagali mi. zaczne od tego ze jestm w prawei 9 miesiacu ciazy. dlugo z mezem staralismy sie o dzieciatko. kiedt zaszalm w ciaze badzo icieszylam sie bo w koncu bed miec swoje dziecko. do 2 miesiaca ciazy pracowalam ale mkj szef natraszyl mnie ze jak sobie nie pojde precz to on poboja mi mi twarz. pzrerazani zadwonail do mojego doktorka ktory prowadzi moja ciaze o to by przyjechac po zwolnienie. od lipca jestem obecnie na L4. jednak dopiero w sierpniu zaczely sie prawdziwe problemy z moja ciaza. okazlo sie ze mam zagrozneie poronieniem. wtedy tez wyladowalam w szpitalu :(. mialam krawienia i bylam na podtryzmaniu tam w szpitalu zpoanlam 3 dziewczyny ktotr stracily swoje dzieictak w pocztakiwym okresie ciazy. b, slinie to pzrezylama ;(. ale wyszlam jak sie tylko udalo zatamowac krawienie i bylo juz dobrze.pare dni pozniej pojechalam do mojego doktorka z ypisem ze szpitala. wtdy tez czaelo moje fatalne zaurocznie do niego. okazlo sie ze wczeiniej chodzilam do niego w innej miejscowosci gdzie mieszkalam. stamtad go znalam. ucieszyl sie jak uslyszal ze znam go, byl dla mnie mily i b, wyrozumialy. chyba uciesszyl sie ze stamtad pochodze. wtedy nie wiedzialam ze wychowal sie i pochodzi z ten samej miejscowosci co ja. dowiedzialam sie od mojej koleznaki. jako dok powwiedzial bym lezala bo zagrzenie poroeniem bylo b. wysokie juz wtedy zwrocil moja uwage w sumie od tamtego momnetu zaczal trakowac mnie troszke inczaej ale tlumaczylam sobie ze chyba tak musibyc skoro jest dokiem. stralam sie pamietac ze mam meza i musze wlczyc o mjeje dzieciatko. jednak cos we mnie peklo bo moj dok byk dla mneio zawsze mily, czasem z=rzucak milutkimi islodkimi komoelmentami mnie. kiedy lezalm z ciaza to moglam czae, zdawonic zapytac sie jak mialam wattpliwosic doyczace ciazy. uznalam ze chyba martwi sie skoro pozwla mi telefonowac do siebie. miedzy czasie nie moglismy zmezem byc blisko siebie i w pewnym minecie oddalislismy sie. wtedy jako9s nie wiadmi skad w moije uczucia wszedl mij dok. nawet niewiem kiedy. byli mi ciezko. z mezem ciezko riozmwailam bo byl zlalamny a sam tez czesto plaklam,. opamietam ze jak piojechalm nakoleja wizyte u doka ten usppoilo mnie zcaal zartowac byl wyjatkowo sldoki na swoj sposob i zauawzylam ze jest niezly, facetam w gruncie rzeczy. madry wyajtkowy na swoj sposob oraz uorzozdwia zaczaelo mi sioe to poddbac choc wiedzialam ze to tylko pozory. jednak sama tez jakos zaczelam sie czescij usemiachac jak go widzialam a on ozdwzajemirnla to. byl mily sercznyu wyrozymialu i mial ogromne poczucie humoru. poniewz jestem jego przeciwnestwem troche krecilo mnie to i pchalo w jego strone. zaczali mi sie snic po nocach co mnie zaskoczylo. maz bykl bardo zagoniony w pracy u nie mail czsu by ze mna poagdac o ciazy o otym cosie dzialo. zauwazyl jednak ze dosyc staram sie na kazda wizyte pzrygotowac w sumie chcialam dla siebie wygldac troche lepej bo pzreciez jestem kobieta. maz zaczla byc zazdrosny o doka. wiedzialm o tym. byl to dla mnie sygnal ze jednak maz nie zapomnial o mnie. jednak czesto o doku myslalam. nawet kiedy mialm usg dok z sympatii do mnie ze by rozbic amtosfere nie pwoiedzial ze ze mam chlpoca tylko dzoeczynke taki celowy manewr. smiaalm sie nieraz z tego. bo maz zgadal a dok kazal mu byc cicho. :D. wiem ze zrobil to z sympatii. pozniej z kazda wizyta moja ciaza zaczeal sie pleszpac dok zaczla mnie chyba podrywac smialm sie niearz aler w sercu czualm ze czuje do niego cos wiecej niz sympatie. zauroczylam sie w nim . choc wiedzialam ze kiedys i to sie skonczy. nie zpoamialm tez o maluszku. im byl wieskzy i kopla w brzusio tym bardziej zaczelam sie ciaza cieszyc. na jednaj z wizut odkpwieuidzial ze mam rodzic natrualnuie ucieszylam sie. czase, wspominal o naszej miejscowosci. ale dlugo nie moglam tam jechac ze wzgledu na ciaze. wiem ze zorumial mij sentym,nst bo sam terz tam sie wychowal. dowiedzuialmz e tez ze jest znajomym mojego tescia ucieszylam sie. czualm ze ejst moim dobrym duchem przyjacielem itd. zaczelak podkochiwac sie wnim i wpenyum monecie jedna wizyta uswiadomial ze on b, mnie lubi choc wiedzialam ze moge mylic. jdnak ciagl esie balam o sebie dziecko. zauwazyalm ze ma chce byc pzrzy mnir wtedy jakos podnioslo mnie to na duchu. zuwazylam mzeaa a moje zuaroczenie zaczelo malec. jednak wydzraylo sie cos co zmienilo moj stsusnke do doka na zawsze. otoz mialm isc jeszce na konsusktacje do ortopedy ten stwterdzil ze mam miec cesrake. powiedzuialm o tym mojemu dokowi. poprosilam namiar na plozn adla ale na tym jego rola sie konczy, , nawet nie bedzie mnie operowac/. boli to chco wiem ze tak tez moglo sie stac. dzis zaluje ze potajemnie podkochiwalm sie w ni. chco fakt dzieki niemu bed miec chlopczyka, byway mionety ze lamalam sie. dzis wiem ze to byla pomylka. gdy nie moje dziecko i maz zalabym sie przeaz doka ktoego uwazalam za kogos mi bliskiego. mma ochote odejsc do niego jak zczlowiek i pacjentka. boli to chow wiem ze czas uleczy rany reraz moj dzizdzius jest najwazniejszy. zrobie co w moeje mocy by bylo dobrze. koncze. auczka jest taka ze rodzina to podstawa. teraz to wiem chcialam o tym napisac bo zabolalo mnie to.
0

#2 Gość_toy._*

  • Grupa: Gość

Napisano 08 styczeń 2010 - 16:27

pozdrowienia bel :*
0

#3 Gość_alter ego_*

  • Grupa: Gość

Napisano 08 styczeń 2010 - 17:17

Może ktoś przepisać post bel w poprawnej formie , bo oczy bolą od czytania?
1

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   ciepła dziewczynka 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 828
  • Rejestracja: 09-grudzień 09

Napisano 08 styczeń 2010 - 17:25

to przepisz sam i nie krytykuj. a możesz zmienić avatar, bo coś tam? jak nie musisz to nie pisz bez sensu, nudzisz się czy co?
open your eyes
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   ciepła dziewczynka 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 828
  • Rejestracja: 09-grudzień 09

Napisano 08 styczeń 2010 - 17:27

o co Wam chodzi? co to redakcja w popieprzonej gazecie? ? ?
open your eyes
0

#6 Gość_alter ego_*

  • Grupa: Gość

Napisano 08 styczeń 2010 - 17:37

prośba = krytyka?
Wiedziałem , że zostanę zjebany.
A nawet jeślibym skrytykował, to wolno mi to robić i mam do tego powody, poza tym nikogo nie obrażam. Powiedziałem prawdę , po przeczytaniu tego tekstu z poprzestawianymi literami w co drugim wyrazie zabolały mnie oczy , a części tekstu w ogóle nie zrozumiałem.
Za nim rozpocznie się ogólnopolska akcja "jebać alter ego" i kłótnia o to co komu wolno a co nie, oświadczam że to mój ostatni post w tym wątku.
0

#7 Gość_toy._*

  • Grupa: Gość

Napisano 08 styczeń 2010 - 17:41

alter uwielbiam cię, ale kobiety w ciąży są pod ochroną!!!!!

Wildhoney napisał:

Ja proszę o streszczenie, bo do niedawna sama pisałam kilometrowo,
więc wiem jak nikt, że wtedy łatwo umyka sens bądź ważny detal,
autorka wątku ma, zdaje się, bardzo poważne problemy,
nie chciałabym ich źle zrozumieć, opacznie. Proszę z troski o Nią,
ale mogę się nie odzywać, jeśli chcecie. W sumie wiem, że chcecie od iluś dni

chyba bel chodzi o to że była zakochana w facecie....
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   ciepła dziewczynka 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 828
  • Rejestracja: 09-grudzień 09

Napisano 08 styczeń 2010 - 17:41

nie chce mi się odpisywać.
szkoda mi Bel. w ciąży hormony mogą naprawdę zaszaleć i to w każda stronę...a tu pisz tak pisz siak
mało ważne.
pisze jak chce
open your eyes
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   ciepła dziewczynka 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 828
  • Rejestracja: 09-grudzień 09

Napisano 08 styczeń 2010 - 17:41

jakie streszczenie? Wildhoney? sama sobie streść.
open your eyes
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Guest 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Gość
  • Postów 0
  • Rejestracja: --

Napisano 08 styczeń 2010 - 18:46

alter ego napisał:

Może ktoś przepisać post bel w poprawnej formie , bo oczy bolą od czytania?

A ja nie uważam, żeby alter ego popełnił tą wypowiedzią jakiś nietakt. Mnie by to nie dotknęło.
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Fantasmagoria 

  • Kwadratura kola.
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1164
  • Rejestracja: 05-wrzesień 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Koniec Świata.

Napisano 08 styczeń 2010 - 19:39

alter ego napisał:

Może ktoś przepisać post bel w poprawnej formie , bo oczy bolą od czytania?

Ja przeczytałam.

Chodziło jej o to że długo starała się ze swoim meżem o
dziecko aż wreszcie zaszła w ciąże.
Wystąpiły jednak komplikacje i była w szpitalu na podtrzymaniu.
Potem wyszła ze szpitala i poszła do doktora.
On się do niej słodko uśmiechał i mówił komplementy.
Po jakimś czasie ona się w nim zauroczyła jednak oddaliła się od męża.
Doktorek kazał jej rodzić naturalnie lecz inny lekarz powiedział że musi mieć cesarkę.
Gdy poszła do doktorka aby jej coś podpisał to jej podpadł i zauroczenie się skończyło.
Później Bel pisze że teraz bedzie miała zdrowego chłopczyka i dzieciątko jest najważniejsze oraz jej mąż.



Gratuluje Bel i zdrowia dla Ciebie i dzieciątka. ;-)
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
— Katarzyna Nosowska
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   bel 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1848
  • Rejestracja: 15-luty 08

Napisano 10 styczeń 2010 - 21:40

Fantasmagoria napisał:

alter ego napisał:

Może ktoś przepisać post bel w poprawnej formie , bo oczy bolą od czytania?

Ja przeczytałam.

Chodziło jej o to że długo starała się ze swoim meżem o
dziecko aż wreszcie zaszła w ciąże.
Wystąpiły jednak komplikacje i była w szpitalu na podtrzymaniu.
Potem wyszła ze szpitala i poszła do doktora.
On się do niej słodko uśmiechał i mówił komplementy.
Po jakimś czasie ona się w nim zauroczyła jednak oddaliła się od męża.
Doktorek kazał jej rodzić naturalnie lecz inny lekarz powiedział że musi mieć cesarkę.
Gdy poszła do doktorka aby jej coś podpisał to jej podpadł i zauroczenie się skończyło.
Później Bel pisze że teraz bedzie miała zdrowego chłopczyka i dzieciątko jest najważniejsze oraz jej mąż.



Gratuluje Bel i zdrowia dla Ciebie i dzieciątka. ;-)

Fantasmagoria masz racje ale juz wam wyjasniam spokojnie. tak spodziewam sie dzieciatka i zakochalam sie w swoim doktorku. smutne wiem ale to sie stalo. faktycznie dlugo o moje dzieciatko staralam sie z mezem slonca moje. mialam komplikacje i bylam w szpitalu z ta roznica ze wczesniej chodzialm do mojego doka. po pojawienu sie problemow zdzownialm do niego ze jest zle kazal isc do szpitala za co do dzis jestem mu wdzieczna. po powrocoe ze szpitala poszlam do niego na wizyte. tam pokazalam mu wypis. ale znlam go wczesniej z mojej rodzinej miejscowosci. okazlo sie pozniej ze on tez sie wniej wychowal. jak tylko wspomnialam ze stamtad pochodze ucieszyl sie i zaczal byc dla mnie mily bardzo, slodki, uprzejmy bardzo wyrozumialy. nie wiedzialm jedak o tym ze mieszkalismy w tym samym miesjcu. od tamtego czasu zacelam chyba marzyc o nim. byl dla mnie bardzo kochany - okazywal mi zanteresownie.
0

#13 Gość_toy._*

  • Grupa: Gość

Napisano 10 styczeń 2010 - 21:45

mi.ędzy lekarzem a pacjentką często nawiązuje się osobista relacja...
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   bel 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1848
  • Rejestracja: 15-luty 08

Napisano 10 styczeń 2010 - 21:45

jednak ta cala sytuacja odbla sie na moich stosunkach z mezem. faktycznie oddalilam sie od niego zakochujac sie we wlasnym doku. byl dla mnie jak przyjaciel. poza tym mialam ciaze zagrozona pronieniem i musilam lezec maz chodzil do pracy i b, zalamal sie po tej wiadomosci. nie umielismy ze soba rozmawiac. nie moglismy byc blisko siebie . jedyna osoba ktora pomogla mi w tych trudnych minetach byl moj dok. stad uwazam go za przyjaciela. z wolna czacelo zalezec mi na nim choc stralam sie nie mowic mezowi o tym. dok jednak mowil ze jestem ladna ze fajna ze mnie dziewczyna itd. b. dobrze mnie traktowal.
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   bel 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1848
  • Rejestracja: 15-luty 08

Napisano 10 styczeń 2010 - 21:48

i to nie skonczylo sie. zaufalam mu i dzieki niemu zrozuzmialm ze majc ciaze zagrzona mozna sie smiac. to pomoglo mi bardzo. po jakims czasei spotakalam koleznake ktora tez chodzila do niego i wtedy dowiedzialm sie ze okon podobnie ja traktuje z ta rzonica ze man wiecej zartowal i usmiechal jak wchodzilam.
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   bel 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1848
  • Rejestracja: 15-luty 08

Napisano 10 styczeń 2010 - 21:50

na usg chcialm dowiedziec sie czy bedziw chlopczyk czy dziewczynka. maz zgadal ze chlopak ale dok kazla mu byc cicho i mi pwoiedzial ze dziewuszka. ale pozniej smialm sie ze z sympatii do mnie wywinla mi zart. :D. wiedzialm ze lubi mnie. ale dopieor po jakims czasei zauwazylam ze na moj widok cis=eszy sie odwzajemnilam to.
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   bel 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1848
  • Rejestracja: 15-luty 08

Napisano 10 styczeń 2010 - 21:53

czesto o nim myslalam i tesknialam. i bylo ilka takich wizyt na ktorych dawal mi jakos dop zrozumienia ze pamieta mnie i ze cieszy sie kiedy u niego jestem. mialm niedwanoi jednak wizyte ktora uzmyslowila mi ze on naprawde mnie lubi. zartowla smial sie. jak pzrygotowywalm sie do badania nucil juz wtedy wiedzialam ze traktuje mnie na innyhc zasadach niz pozostale dziewczyny.
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   bel 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1848
  • Rejestracja: 15-luty 08

Napisano 10 styczeń 2010 - 22:04

szok. i wtedy jako dowiedzialm sie ze pochodzi z tej samiej mkiejscowosci co ja pomyslalm zarzadzenie losu. pokochalm go bardziej choc chcialm zabuc w sobie te uczucia. po pewnym czasie ponwnie pomyslal o dziecku i mezu. mialam wyrzuty sumienia ze kocham doka. nadal jest mi wstyd. ale stracialm dla niego glowe. jak zawze przy nim jestem reakcja jest ta sama. niestety. :(. ostatnia wizyta choc byal wybucham szalnczych emocji jijeog dal mi do myslenia, otoz mialm konsultacje u ortopedy czy mam rodzic naturalnie. ten zalecil cesraskie ciecie. jak poszlam do doka byl zaskoczony ale ciagle nucil a nawer gwizdal jak byalm u niego. wiedzialam ze czuje cos do mnie. choc mowilam sobie uwazaj bo jeszcze zlamie ci serce. i faktycznie ostanio zapytalak ze ma byc ta cesraka on na to ze tak wiec porosilam tel do poloznej ktora znal w szpitalu w ktorym chciaalm rodzic. ondal mi tel ale pwoiedzial ze ona nie bardzo bedzie potrzebna zalamalam sie. chco byl moim wsparciem dobrym duchem wtedy zawiodl mnie. slonca tak bylo. czualm jak lamie mi serce. bo zostalam na lodzie. on nie parcuje w tym szpitalu. chco on lpicze nade mna i moim synkiem nie moge powiiedziec pomogl mi. jednak zaluje ze kocham bo to bardzo boli. brakuje mo go choc stram sie zapomniec. mysle o dziecku i mezu ktorego moglam skrzywdzic przez moje uczucia do doka. szczerze wstyd mi za mnie sama. ma zbardzo stara ale chyba ta cla sytuacja nie moal na nas dobego wplywu. powoedzcie jak mam zapomiec o doku. jak?? i jak pozbierac sie by serce tak nie bolalo?
0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   bel 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1848
  • Rejestracja: 15-luty 08

Napisano 10 styczeń 2010 - 22:10

toy. napisał:

mi.ędzy lekarzem a pacjentką często nawiązuje się osobista relacja...

tpy masz racje ja kocham go i to baedzo boli niewiem jak mam zapomniec. sam fakt ze jeste z teh samej miesjcowoaci zmienil i moj stsusnek do niego i jego do mnire. wyczuawm pewne rzeczy w powietrzu, zdaje sobie spraqwe ze mysli o mnie chco wiem ze ma swoj swia a ja swoj.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   bel 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1848
  • Rejestracja: 15-luty 08

Napisano 10 styczeń 2010 - 22:13

Wildhoney napisał:

Bel, dobrze czasem pomarzyć o kimś/czymś tak egzotycznym,
mieć swój sekretny świat, ale w rzeczywistości trzymaj się męża.
Rozumiem, że nie było między Wami jakiegoś spięcia większego?
Bo naprawdę szkoda dla tego zauroczenia psuć małżeństwo.
Zresztą chodzi też o dobro Twojego Skarbeńka.
Jednak oczywiście to Twoje życie, znasz je oraz swe potrzeby najlepiej,
na pewno dobrze wybierzesz :) :)
Powodzenia na nowy tydzień, zdrowia dla Ciebie i Maleństwa!

wiesz masz racje. najgprsze to ze porobuje o nim zapomniec. ale im czesciej u niego jestetm tym cooraz mocniej go kocham . jestem slaba wiem. fakt zmezem uklada sie lepiej i musze pzrzyanc ze jest dobrze. on mnie kocgha bardzow idze to zauwazam. niehce meza zranic ake to uczicie do dkoa zabija mnie powoli.
0

Udostępnij ten temat:


  • 5 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych