Ja osobiście najchętniej bym się uwalił klonami i gbl i przeleżał pod kołdrą to wariactwo. Ale, że w akademiku mieszkam, to jest to niemożliwe (tu wszędzie w tą noc jest impreza ) - nie schowam się. A paradować taki uwalony i tłumaczyć, czemu nie mam siły tańczyć i nie piję nie zamierzam.
Pójdę więc na domówkę do Sopotu, gdzie mnie zaprosili. Podobno ma być fajnie - sala taneczna, dziewczyny, alkohol, palenie, plaża. Mam tylko nadzieję, że nie obudzę się znowu gdzieś 6-7 stycznia. Ustawię budzik w razie czego

Pomoc











