Może na początku napiszę TAK DDA/DDD ma ogromny wpływ na stany depresyjne, na samą depresję.
Wychowując się w rodzinie dysfunkcyjnej przybieramy różne formy obronne. Tak dokładnie obronne. Bo czyż nie jest tak, że na zewnątrz staramy się ukryć jak wygląda nasz dom, a raczej funkcjonowanie w tym domu??? Jeśli mamy uzależnienie to od dziecka nam wpajają, że tata lub mam są chorzy - w rzeczywistości nawaleni jak bąki? Bo czyż nie jest tak, że nawet przy braku uzależnienia nie dają nam ciepła poczucia bezpieczeństwa a tylko stawiają wymagania, porównują z innymi w taki sposób, że czujemy się gorsi, niechciani, niekochani? Zapominają pochwalić, przytulać. Często stosują kary cielesne na wyrost i w ogóle wręcz się znęcają?
Pamiętam jak miałam 4-5 lat i klęczałam na grochy, ryżu lub wycieraczce drucianej z rękoma podniesionymi do góry, wówczas moja matka jeszcze nie piła, ale ojciec powoli zaczynał już pić…Chore kary.
W życiu dorosłym oczywiście wiązałam się facetami, którzy z pozoru niby ciekawi, z poczuciem humoru…a okazywało się, alkoholik, narkoman. Gdy pojawił się fajny facet z naprawdę wspaniałymi rodzicami to…nudził mnie. Brakowało mi tych chorych emocji, tej całej szarpaniny uczuć. Tuż przed pierwszym treningiem w terapii poznałam faceta, niby mi coś już nie pasowało, ale co tam przeczucia…weszłam w to jak nóż w masło-zamieszkaliśmy razem. Skończyło się równie szybko jak zaczęło. Piwko, dwa, trzy wieczorami i gry komputerowe. Oczywiście usiłował mnie dołować, poniżać itp. Pomogła mi przetrwać ten krótki czas mantra jaką miałam w głowie – uzależniony człowiek, nigdy nie weźmie winy na siebie, szuka winnych i poniża ich. Trwało to może 6 tygodni.
Przeszłam całą terapię, która była dla mnie priorytetem, podporządkowałam jej wszystko.
Do tej pory zdarza się, iż lgną do mnie faceci z uzależnieniami maści różnej…alkohol, hazard, gry itp. Przed terapią miałam wizję…on się dla mnie zmieni, ja go uratuję, ja mu pokaże co to miłość i takie bzdury. Teraz jest inaczej. Teraz daje sobie czas na poznanie człowieka na sprawdzenie co naprawdę czuję, by nie mylić miłości, z opiekuńczością, współczuciem, chęcią pomocy itp. To mi pomaga, by nie pakować się w idiotyczne związki.
Dużo mogłabym pisać co przed co teraz, ale chyba nie mam sił w tym momencie.
Wracając do depresji. To właśnie ona pomogła mi trafić na DDA. O DDA i DDD widziałam odkąd skończyłam chyba 17 lat. W studium, które kończyłam miałam dużo zajęć terapeutycznych, sporo czytałam, oczywiście szkolenia, kursy…sądziłam, że błędy DDA mam za sobą. Aż tu nagle trzasnęło mnie w pracy…wylazł perfekcjonizm i poświęcenia dla innych - praca. Moja lekarz rodzinna wiedziała, że nie dla mnie leki na depresję, kazała znaleźć psychologa. Znalazłam, fajny wojskowy lekarz i on po wywiadzie kazał znaleźć grupę DDA i psychologa od tej specjalizacji.
Trafiłam na terapię, skończyłam ją szybko bo w 2 lata - grupa i indywidualnie
Wiem, bo chodziłam na terapię z osobami, które brały leki na depresję, że czasami psycholodzy idą po najmniejszej linii oporu…zajmują się depresją, zamiast zainteresować się historią rodziny i połączyć te rzeczy, bo może właśnie DDA lub DDD. To krzywdzi wiele osób będących w terapii.
Cholera wyszedł mi jebutnie długi post, ale chciałam Wam pokazać na swoim przykładzie jak to jest.
Po przeczytaniu chcę jeszcze dodać...jako dziecko moglismy zwalać winę za wiele rzeczy, złych decyzji na rodziców...ale teraz to od nas zależy co zrobimy z wiedzą jaką o sobie mamy. Teraz to już nie rodzice decydują a my i to w naszych rękach spoczywa decyzja i odpowiedzialnośc za siebie w dalszym życiu.
Przy każdej poradni ds. uzależnień znajdziecie pomoc. Gdybym mogła Wam w czymś pomóc, zawsze się postaram, jeśli będę umiała…
Poniżej macie linki, poczytajcie sobie, sprawdźcie testy (są miarodajne akurat).
TEST - to co jest dla DDA, jest w dużym stopniu równoważne z DDD
http://www.psycholog...ty.php?test=dda
NIEKTÓRE CECHY DDA/DDD
http://kobieta.gazet...115,823990.html
INNE
http://www.kobieta.pl/uczucia-i-seks/psych...ci-alkoholikow/
http://charaktery.eu/dda_i_inni/
http://www.dda.pl/index.php?option=com_con...id=58&Itemid=66
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/dda_czy...ikow_58078.html
WARTO PRZECZYTAĆ-nie wiem co to za psycholodzy
http://www.psychologia.edu.pl/index.php?dz...y&op=spis&id=67