Widze ze byl temat Zagorza wiec sie wypowiem jako ze bylem tam przez rok i to na 3 oddzialach
a wiec pokolei...
Oddzial IV- Baaardzo specyficzny oddzial.
Personel mily i sympatyczny.
Psychologowie, oj bardzo rozni. Najbardziej polecam pana Rysia, a najbardziej odradzam Pauline, ktora jest tak zwanym 'pieskiem ordynatorki'. Dodatkowo stosuje terapie 'Hmmm'. A pan Rysiu jest na mega luzie, pamieta wszystko co mu sie mowi, nie zachowuje sie jak typowy psycholog, jest bardzo spostrzegawczy i rozumie duzo rzeczy bez koniecznosci dokladniejszego wyjasniania mu.
Ordynatorka nie jest zbyt fajna... Kreci, mydli oczy, trudno sie z nia dogadac. Jak jej ktos nie pasuje to wywala pod byle pretekstem. Ma dendencje do manipulowania dowolnie kolejka pacjentow.
Pacjenci bardzo rozni. Najwiecej osob tam jest z fobia szkolna i spoleczna. Nie raz zdazaly sie kradzieze i 'wpadki' z narkotykami.
Oddzial V- oddzial dzienny.
Personel po prostu extra!
Psychologowie... Pani Joanna jest kiepska wedlug mnie. Jej terapie polegaja na tym ze caly czas ona mowi. Nie mozna sie wygadac. I co mnie bardzo denerwowalo- caly czas porownuje Ciebie do innych pacjentow sprzed paru lat. Ale poza tym to sympatyczna jest

Pani Krysia nie jest psychologiem, a pedagogiem, ale tez prowadzi pacjentow. Starsza kobita co wyslucha i doradzi. Kojarzy sie z Ciocia Dobra Rada

Jest dobra na male problemiki. Z wiekszymi odsyla do ordynatorki lub Joanny.
Ordynatorka- osobiscie jej nie lubilem. duzo osob czuje do niej respekt bo najdluzej pracuje w Zagorzu, miala fundacje itp itd. Ale wedlug mnie jest bardzo zarozumiala i uwaza ze ona wie najlepiej. Uwaza ze czas wolny to cos okropnego, UWIELBIA sypac lekami, czlowiek bez wyksztalcenia to dla niej nikt. Jesli ktos ma jakies watpliwosci lub nie potrafi podjac decyzji to wypisuje z oddzialy lub straszy wypisem.
Pacjenci- Ogolnie sa tam osoby z lzejszymi przypadkami niz na innym oddzialach. Polecam ten oddzial jesli ktos ma 'lekka' depresje i nie liczy na jakas super duza pomoc(pacjenci najczesciej sobie sami na wzajem pomagaja i to czesto wystarczy.)
Oddzial VI- zamkniety.
Personel- sredni... 2 bardzo fajne osobowosci, a reszta to starsze pielegniarki niezbyt przyjemne...
Psychologowie- No coz... Zadaja wedlug mnie za duzo pytan a za malo rad daja. Kojarza mi sie z takimi typowymi psychologami z notesikami. Ogolnie nie sa zli, ale jacy super tez nie sa.
Ordynatorka- Nie znam jej bo kiedy ja tam bylem ordynatorem byl Okrasa. Ale podobno zmarla mu zona i teraz jest ktos inny na jego mejscu. W ogole to na tym oddziale najczesciej sie zmieniaja ordynatorowie.
Pacjenci- glownie sa tu osoby z zaburzeniami jedzenia (bulimia, anoreksja) i ciezkimi depresjami (po probach samobojczych itp). Bulimiczki i anorektyczny zazwyczaj wredne z charakteru. Trudno sie z nimi dogadac.
Ogolnie ten oddzial jest okropny wedlug mnie. Warunki fatalne. Typowe szpitalne lozka, do tego zniszczone. Napisy na scianach i szafkach typu "chce umrzec' 'i tak sie zabije jak stad wyjde'. Bardzo dolujaca atmosfera tam panuje.
Podsumowujac, Zagorze to i fajne i nie fajne miejsce do leczenia sie. Jest sporo minusow, ale tez duzo plusow. Najwiekszym plusem jest chyba szkola z super nauczycielami. Bardzo duzo osob jest tam tylko ze wzgledu na szkole.
Jesli ktos ma jakies pytania odnosnie tego miejsca to prosze pytac bezposrednio mnie

z checia powiem jakies szczegoly, ktorych wyzej nie napisalem

Tylko prosze pamietac ze to jest MOJA opinia i sie nia jakos mega nie kierowac a jedynie 'wspomoc'
Aha i jeszcze powiem ze praktycznie wszyscy psychologowie z Zagorza przyjmuja prywatnie lub panstwowo.