-
14 stron
- « Pierwsza
- ←
- 12
- 13
- 14
BORDERLINE- ISTNIENIE W KRAINIE SAMOTNOŚCI
#261
Napisano 22 grudzień 2011 - 08:02
Kto ma PayPala i chce pomoc? Link:
http://www.justgivin...Magdalena-Czaja
Wielkie DZIEKI!!
#262
Napisano 24 grudzień 2011 - 09:24
Nienawidze pojebanych swiat, nie zadaje sobie nawet trudu by pojechac na ten czas do Pl. Mam tu sunie i teraz 10 dni wolnego, wiec jak dla mnie bomba. Tylko te mysli. I to spowodowane czyms, a wlasciwie kims, kto wcale nie jest tego wart. Jak mozna przejmowac sie koncem czegos, co sie nawet nie zaczelo? No jak?? Ja potrafie! Chyba dlatego mnie to tak gryzie, ze nie poszlo zgodnie z moim planem, by samemu to zakonczyc. Mialo to nastapic w niedlugim czasie.
Dobra, koniec pierdolenia. Tym, ktorzy obchodza swieta, wesolych (tylko karpi nie ubijac!). A tym, ktorzy podobnie jak ja, maja je gdzies, zycze fajnego spedzenia czasu. I dzieki za czytanie moich wypocin. No i juz rycze. To tez mnie wkurza, bo ostatnio zdarza sie jakies kilkanascie razy dziennie i oczy mam potem czerwone jak krolik.
Użytkownik Leash edytował ten post 24 grudzień 2011 - 09:25
Kto ma PayPala i chce pomoc? Link:
http://www.justgivin...Magdalena-Czaja
Wielkie DZIEKI!!
#263
Napisano 25 grudzień 2011 - 16:56
#0 Bot Reklamowy
#264
Napisano 26 grudzień 2011 - 15:48
jakos nawet mi ida te swieta. Po niemal 2 dniowej imprezie pije poranna kawe. musze wrocic do realu. Wczoraj odwalilam taka akcje, ze nie mam pytan. Ten koles, o ktorym wspominalam wczesniej, pojawil sie znow na krotko. Jakos tak sie dogadalysmy, ze wylazlam z imprezy by sie z nim spotkac. Na imprezie go nie bylo - po prostu przyjechal. Tak sie jakos zgadalismy w koncu. Spedzilismy razem troche czasu, wiadomo w jaki sposob, bo nic wiecej i tak od niego nie chce. Pojechalismy sobie autem gdzies i bylo OK. I troche mi sie poprawilo samopoczucie, bo to on nadlozyl 30km drogi by sie ze mna spotkac i poczulam satysfakcje, ze w sumie bylo po mojemu. Niestety nieco nie uwazalam, znaczy olalam akcje pt. "bezpieczny seks". Nie chodzi o ciaze, bo o to nie ma obaw, ale kurwa ja go nie znam. No i teraz mam mala paranoje. Juz za pozno na to. za kazdym takim razem w przeszloski, obiecywalam sobie, ze chuj: koniec. No i chuj. Nie koniec. Wiem, ze ja jestem na bank zdrowa, bo oddaje krew. Mialam docenic fakt, ze nic nie narobilo sie przez tyle lat i szlo mi swietnie przez ostatnich pare lat. Az do wczoraj. Bollocks. Postatam sie nie stresowac na zapas, co by nie odjebalo bardziej w chorej glowce.
Mam nadzieje, ze twoje swieta sa tez znosne. Zabieram za chwile psa na spacer. Nie wiem jak to wykonam, bo cokolwiek mam rozpierdziel w glowie i ciele rowniez dzieki wszelakim uzywkom dwoch ostatnich dni. No, ale sunia najwazniejsza. Ona sama wlasnie odsypia te 2 dni, bo byla ze mna i wszyscy ja glaskali. Raj na ziemi dla niej po prostu. Kazdy stwierdzil, ze ma to dzialanie terapeutyczne. Racja - pomaga.
Kto ma PayPala i chce pomoc? Link:
http://www.justgivin...Magdalena-Czaja
Wielkie DZIEKI!!
#265
Napisano 30 grudzień 2011 - 16:27
#266
Napisano 30 grudzień 2011 - 18:15
#267
Napisano 31 grudzień 2011 - 03:04
#268
Napisano 31 grudzień 2011 - 10:48
Użytkownik Megg dnia 31 grudzień 2011 - 03:04 napisał
Chociażby TUTAJ jest wiele informacji.
#269
Napisano 31 grudzień 2011 - 11:18
#271
Napisano 31 grudzień 2011 - 20:27
To rodzi burze, budzi niepokoj i lek. Bo jest zbyt spokojnie.
Boje sie spokoju, bo go nie oswoilam.
Boje sie, bo nie rozumiem.
Bo cos musi sie dziac.
'and I still hold your hand
in mine when I'm asleep'
'I can't decide if I'll let you save my life or if I'll drown'
#272
Napisano 01 styczeń 2012 - 18:29
#274
Napisano 02 styczeń 2012 - 13:31
potem nic się nie dzieje i...nie ma Cię. nic nie czujesz, a to wydaje się wręcz śmiertelne. oczywiście emocji czy bodźców można szukać i bez autodestrukcji, ale jakiś trzeba.
#275
Napisano 20 styczeń 2012 - 12:47
+ więcej o TFP
http://en.wikipedia....d_psychotherapy
niestety nie mam obecnie czasu na tłumaczenie tych tekstów
#0 Bot Reklamowy
#276
Napisano 01 luty 2012 - 02:15
śmiałam się jak debil, rycząc i tnąc.
boję się. tak bardzo się boję nieistnieć.
to takie moment kiedy mam ochotę krzyczeć `niech mi ktoś kurwa pomoże, proszę`.
ale wiem, że nikt nie usłyszy. nigdy. bo jeśli chodzi o wołanie o pomoc to jestem niema. bo jest dobrze. zawsze.
edit: i wiem, że strasznie pierdolę, ale tak właśnie myślę. teraz.
Użytkownik anche edytował ten post 01 luty 2012 - 02:29
Powód edycji .
Udostępnij ten temat:
-
14 stron
- « Pierwsza
- ←
- 12
- 13
- 14

Pomoc











