Depresja.ws - Forum: BORDERLINE- ISTNIENIE W KRAINIE SAMOTNOŚCI - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 14 stron +
  • « Pierwsza
  • 12
  • 13
  • 14
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

BORDERLINE- ISTNIENIE W KRAINIE SAMOTNOŚCI Oceń temat: -----

#261 Użytkownik nie jest zalogowany   Leash 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 544
  • Rejestracja: 12-październik 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Bielsko-Biala/Bristol

Napisano 22 grudzień 2011 - 08:02

Szykuje sie kolejny bollocks z tym wszystkim. Nie wiem czy w niedalekiej przyszlosci dam sobie rade z nastrojami... Juz ledwo daje. Postaram sie nie pochlastac sobie lapy od nowa :/ Cos mi mowi, ze nie wyjdzie... Nie potrzeba mi wiecej blizn, ale to jest taka zajebista ulga!
I was never grateful, that's why I spend my days alone. Borderlining schizo, product of a broken home...
Kto ma PayPala i chce pomoc? Link:
http://www.justgivin...Magdalena-Czaja
Wielkie DZIEKI!!
0

#262 Użytkownik nie jest zalogowany   Leash 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 544
  • Rejestracja: 12-październik 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Bielsko-Biala/Bristol

Napisano 24 grudzień 2011 - 09:24

Bollocks w dalszym ciagu. Co gorsza, wczoraj po alkoholu bylo znacznie gorzej. Ostatnimi czasy jakos wlasnie bylo mi lepiej, a tu masz. Dzis ide wsrod ludzi, co nie za bardzo mi pasuje w sumie, ale wmawiam sobie, ze pomoze. Jak sie troche napije i nacpam i moze upale, to przynajmniej przestane myslec na pare godzin. Zwlaszcza, ze mam dosc pozytywny stuff na dzisiaj. Biale swieta w UK :lol:
Nienawidze pojebanych swiat, nie zadaje sobie nawet trudu by pojechac na ten czas do Pl. Mam tu sunie i teraz 10 dni wolnego, wiec jak dla mnie bomba. Tylko te mysli. I to spowodowane czyms, a wlasciwie kims, kto wcale nie jest tego wart. Jak mozna przejmowac sie koncem czegos, co sie nawet nie zaczelo? No jak?? Ja potrafie! Chyba dlatego mnie to tak gryzie, ze nie poszlo zgodnie z moim planem, by samemu to zakonczyc. Mialo to nastapic w niedlugim czasie.
Dobra, koniec pierdolenia. Tym, ktorzy obchodza swieta, wesolych (tylko karpi nie ubijac!). A tym, ktorzy podobnie jak ja, maja je gdzies, zycze fajnego spedzenia czasu. I dzieki za czytanie moich wypocin. No i juz rycze. To tez mnie wkurza, bo ostatnio zdarza sie jakies kilkanascie razy dziennie i oczy mam potem czerwone jak krolik.

Użytkownik Leash edytował ten post 24 grudzień 2011 - 09:25

I was never grateful, that's why I spend my days alone. Borderlining schizo, product of a broken home...
Kto ma PayPala i chce pomoc? Link:
http://www.justgivin...Magdalena-Czaja
Wielkie DZIEKI!!
0

#263 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 grudzień 2011 - 16:56

wzajemnie. haha spodobały mi się życzenia "podobnie jak ja (...) fajnie spędzonego czasu", za tę część zdecydowanie dziękuję- w końcu prawdziwe życzenia z białymi świętami : ))
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#264 Użytkownik nie jest zalogowany   Leash 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 544
  • Rejestracja: 12-październik 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Bielsko-Biala/Bristol

Napisano 26 grudzień 2011 - 15:48

Anche,
jakos nawet mi ida te swieta. Po niemal 2 dniowej imprezie pije poranna kawe. musze wrocic do realu. Wczoraj odwalilam taka akcje, ze nie mam pytan. Ten koles, o ktorym wspominalam wczesniej, pojawil sie znow na krotko. Jakos tak sie dogadalysmy, ze wylazlam z imprezy by sie z nim spotkac. Na imprezie go nie bylo - po prostu przyjechal. Tak sie jakos zgadalismy w koncu. Spedzilismy razem troche czasu, wiadomo w jaki sposob, bo nic wiecej i tak od niego nie chce. Pojechalismy sobie autem gdzies i bylo OK. I troche mi sie poprawilo samopoczucie, bo to on nadlozyl 30km drogi by sie ze mna spotkac i poczulam satysfakcje, ze w sumie bylo po mojemu. Niestety nieco nie uwazalam, znaczy olalam akcje pt. "bezpieczny seks". Nie chodzi o ciaze, bo o to nie ma obaw, ale kurwa ja go nie znam. No i teraz mam mala paranoje. Juz za pozno na to. za kazdym takim razem w przeszloski, obiecywalam sobie, ze chuj: koniec. No i chuj. Nie koniec. Wiem, ze ja jestem na bank zdrowa, bo oddaje krew. Mialam docenic fakt, ze nic nie narobilo sie przez tyle lat i szlo mi swietnie przez ostatnich pare lat. Az do wczoraj. Bollocks. Postatam sie nie stresowac na zapas, co by nie odjebalo bardziej w chorej glowce.

Mam nadzieje, ze twoje swieta sa tez znosne. Zabieram za chwile psa na spacer. Nie wiem jak to wykonam, bo cokolwiek mam rozpierdziel w glowie i ciele rowniez dzieki wszelakim uzywkom dwoch ostatnich dni. No, ale sunia najwazniejsza. Ona sama wlasnie odsypia te 2 dni, bo byla ze mna i wszyscy ja glaskali. Raj na ziemi dla niej po prostu. Kazdy stwierdzil, ze ma to dzialanie terapeutyczne. Racja - pomaga.
I was never grateful, that's why I spend my days alone. Borderlining schizo, product of a broken home...
Kto ma PayPala i chce pomoc? Link:
http://www.justgivin...Magdalena-Czaja
Wielkie DZIEKI!!
0

#265 Użytkownik nie jest zalogowany   Megg 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 140
  • Rejestracja: 27-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Paris

Napisano 30 grudzień 2011 - 16:27

Przepraszam,jeszcze nie bardzo się orientuję co i jak,gdzie jest ten artykuł o Borderline??
0

#266 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 grudzień 2011 - 18:15

chciałabym Ci pomóc, ale nie wiem o jakim artykule mówisz
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#267 Użytkownik nie jest zalogowany   Megg 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 140
  • Rejestracja: 27-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Paris

Napisano 31 grudzień 2011 - 03:04

Na początku tego wątku (chyba 2. strona) mowa o jakimś dobrym artykule na temat borderline i podobno ten artykuł jest na forum,ale ja zupełnie nie wiem,gdzie szukać :/
0

#268 Użytkownik nie jest zalogowany   Rebeliant 

  • Szkodnik Partyzantki
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1299
  • Rejestracja: 01-wrzesień 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 grudzień 2011 - 10:48

Wyświetl postUżytkownik Megg dnia 31 grudzień 2011 - 03:04 napisał

Na początku tego wątku (chyba 2. strona) mowa o jakimś dobrym artykule na temat borderline i podobno ten artykuł jest na forum,ale ja zupełnie nie wiem,gdzie szukać :/


Chociażby TUTAJ jest wiele informacji. :unsure:
...zmysły znają drogę do Raju bram...
0

#269 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 grudzień 2011 - 11:18

http://www.depresja....ne-ciag-dalszy/
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#270 Użytkownik nie jest zalogowany   Megg 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 140
  • Rejestracja: 27-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Paris

Napisano 31 grudzień 2011 - 15:06

Dziękuję :)
0

#271 Użytkownik nie jest zalogowany   kulka 

  • الكرة
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2921
  • Rejestracja: 21-lipiec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Insula Albionum

Napisano 31 grudzień 2011 - 20:27

Nic sie nie dzieje. Sytuacja jest jasna, bez niedomowien i ukrytych znaczen. Jest spokojnie. Ot, codziennosc.
To rodzi burze, budzi niepokoj i lek. Bo jest zbyt spokojnie.
Boje sie spokoju, bo go nie oswoilam.
Boje sie, bo nie rozumiem.
Bo cos musi sie dziac.
instinct, patience & hope
'and I still hold your hand
in mine when I'm asleep'
'I can't decide if I'll let you save my life or if I'll drown'
0

#272 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 01 styczeń 2012 - 18:29

bo nuda zabija
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#273 Użytkownik nie jest zalogowany   Megg 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 140
  • Rejestracja: 27-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Paris

Napisano 02 styczeń 2012 - 02:47

a mnie spokój bardzo by się przydał...
0

#274 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 02 styczeń 2012 - 13:31

no, na chwilę.
potem nic się nie dzieje i...nie ma Cię. nic nie czujesz, a to wydaje się wręcz śmiertelne. oczywiście emocji czy bodźców można szukać i bez autodestrukcji, ale jakiś trzeba.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#275 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:47

dla zainteresowanych, znających angielski: http://www.scienceda...70605121102.htm
+ więcej o TFP
http://en.wikipedia....d_psychotherapy

niestety nie mam obecnie czasu na tłumaczenie tych tekstów
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#276 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 01 luty 2012 - 02:15

odwala mi.
śmiałam się jak debil, rycząc i tnąc.
boję się. tak bardzo się boję nieistnieć.
to takie moment kiedy mam ochotę krzyczeć `niech mi ktoś kurwa pomoże, proszę`.
ale wiem, że nikt nie usłyszy. nigdy. bo jeśli chodzi o wołanie o pomoc to jestem niema. bo jest dobrze. zawsze.


edit: i wiem, że strasznie pierdolę, ale tak właśnie myślę. teraz.

Użytkownik anche edytował ten post 01 luty 2012 - 02:29
Powód edycji .

nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

Udostępnij ten temat:


  • 14 stron +
  • « Pierwsza
  • 12
  • 13
  • 14
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych