Depresja.ws - Forum: BORDERLINE- ISTNIENIE W KRAINIE SAMOTNOŚCI - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 14 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

BORDERLINE- ISTNIENIE W KRAINIE SAMOTNOŚCI Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   adar 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 103
  • Rejestracja: 31-maj 09

Napisano 31 maj 2009 - 11:40

Samotność? Nieraz zastanawiam się nad znaczeniem tego słowa. Kiedy napływają silne emocje to przeklinam dzień kiedy się urodziłem! Mam 27 lat i nie mając nikogo pogrążony jestem w nicości, choc mam rodzinę( mamę ) która mnie wspiera. Jednak to nie wystarczy aby pokonać zamkniętą bramę swojej własnej duszy, własnego ja gdyż echo zawsze będzie powracało i... kodowało się w umyśle spragnionym miłości, radości, czy spokoju, wszystkich tych uczuć, które są niedostępne w większości borderlinowców.
Sam się zastanawiam nad tym co mnie wewnętrznie blokuje przed życiem- życiem młodego człowieka któy jak każdy chce czuć to co każdy- swój włąsny byt .Nie raz słońce świeci przez okna, a ja tego nie dostrzegam chowając sie głęboko pod kołdrę myśląc o śmierci, któa nie am sensu, ale jest w pewnym stopniu ukojeniem dla cierpiacego bezgranicznie. Nie wiem co mam ze sobą robić a bezskutecznie oczekuję dnia kiedy znikna negatywne emocje. Słowa które powtarzane sa poprzez natręctwa myślowe nie dają mi spokoju- to fakt, ale one są juz tak zakorzenione w mojej podświadomości że nie potrafię ich zlikwidować- to jest jakby jakaś przymusowa chęć pojmowania świata poprzez krzywe zwierciadło duszy- mojej duszy. Zapewne każdy się z tym zgodzi kto ma borderline bo to jest coś co rani i nie pozwala zapomnieć . Będąc na skraju, na pograniczu dwu skarajności pragnę wyzwolenia. Jednak jest we mnie siłą aby trwać w tej nieustannej nicości.
Mijając inne zdrowe osoby coś mnie wewnętrznie gryzie bez końca a ja próbując się uwolnić od tych przykrych myśli popadam w zadume któa kończy się refleksją ( słowotokiem ) wprowadzającym mnie w silne pobudzenie- nie wiem czy to kiedykolwiek zmienię. Miejmy nadzieję, ze tak sie s tanie...Miejmy nadzieję...
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 maj 2009 - 14:43

magiczny dzień wielkiej przemiany nie nadejdzie. przykro mi.
ta sama siła która trzyma cię w tej nicości jest tą samą siłą która może cię z niej wyprowadzić.
i nie będę się mądrzyć, bo w sumie siedzę w podobnym gównie tylko nauczyłam się podskakiwać żeby jak najmniej w nim siedzieć.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   wiesia233 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 46
  • Rejestracja: 28-maj 09

Napisano 28 czerwiec 2009 - 08:39

Kochani.Jeśli borderline to samotność, to nie ma lepszego przykładu niż mój własny.
Kidyś byłam normalną, wesołą, towarzyską i lubianą osobą. Po wielu złych doświadczeniach stałam się samotnikiem.Wiele razu się przeprowadzałam właśnie aby uciec jak najdalej od ludzi.Począwszy od dużego miasta w Bieszczady, ale i tam zaczęło być tłoczno.Potem na trochę wróciłam do miasta /nauka dzieci/,a teraz jestem na odludziu.Las,jeziora,pies i ja.
Nie wyobrażam sobie już kontaktów osobistych.Wystarczy mi przymusowe wyjście do sklepu, raz na jakiś czas wyjazd po leki. Dziwactwo?Ucieczka?Doświadczenie?Zranienie? Choroba?
Nie wiem, ale jest mi z tym lepiej niż z ludźmi w realu.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 czerwiec 2009 - 12:33

ale jeśli ci z tym dobrze to co w tym złego? sporo ludzi zapewne marzy o takiej możliwości.

borderline to bardziej samotność wśród ludzi.
jesteś świadoma ich bliskości, ale nie umiesz tego poczuć.
wiesz, że ktoś chce dla ciebie dobrze, ale mówisz co ci przyjdzie do głowy, żeby go zranić i odrzucić uczucie z którym do ciebie wychodzi. pokazać taką własną samodzielność.
bpd jest czymś więcej niż samotnością. to też wieczna pustka i poszukiwanie, potrzeba towarzystwa i potrzeba samotności przeplatana potrzebą zrozumienia.

jednak jeśli podejrzewasz, że możliwe iż je masz to udaj się do lekarza.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
2

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   wiesia233 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 46
  • Rejestracja: 28-maj 09

Napisano 28 czerwiec 2009 - 14:32

Racze nie mam w świetle Twojego wyjaśnienia za które dziękuję.U mnie ta samotność wynika z wielokrotnego zawodu na osobach bliskich, na których mi naprawdę zależało.Jest to zamknięcie się na ludzi i przed ludźmi, aby uniknąć kolejnych zranień. Trwa to już wiele lat i po prostu polubiłam taki stan rzeczy.Dobrze się czuję wśród swoich książek, z psem-prawdziwym przyjacielem.Często drażni mnie nawet głos ludzi za oknem, głupoty którymi nas karmią w tv/prawie nie oglądam/.Prawdziwy kontakt dla mnie to ludzie w internecie i ten kontakt mnie satysfakcjonuje.Zawsze lubiłam pisać.
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 czerwiec 2009 - 15:18

skąd więc wzięłaś się na forum depresji skoro taki stan rzeczy cię satysfakcjonuje?
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   wiesia233 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 46
  • Rejestracja: 28-maj 09

Napisano 28 czerwiec 2009 - 15:41

Jestem tu, bo od 15 lat leczę się na nią.Codziennie biorę leki i po ostatniej ich zmianie jest źle. Akurat dziś czuję się lepiej.Ale większość czasu ledwo egzystuję.Myślę, że samotność nie jest tożsama z depresją.
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 czerwiec 2009 - 22:39

leki antydepresyjne nie leczą borderline. leczą jedynie stany depresyjne które mogą jej towarzyszyć.
samotność może być natomiast przyczyną depresji lub/i jej skutkiem.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   hidden 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 107
  • Rejestracja: 11-sierpień 09

Napisano 11 sierpień 2009 - 18:55

Ja bylem u 2 lekarzy i nawet nic nie mówili o borderline, a objawy bardzo do mnie pasują. Jeden tylko napisal zaburzenia osbowości i zaburzenia depresyjne, ale w końcu nie będe im doradzał, co mi jest.
Igor.
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   tuniek773 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 61
  • Rejestracja: 22-grudzień 08

Napisano 11 sierpień 2009 - 22:39

Ja też podejrzewałem u siebie borderline, ale mój psychiatra od razu to wykluczył. Zwyczajnie zasugerowałem, prześledził ze mną test na borderline i sam doszedłem do wniosku, że nie mam. Sami możemy sobie nieraz sporo wmówić.
"Na tym świecie ja nie znaczę przecież nic" :(
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   hidden 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 107
  • Rejestracja: 11-sierpień 09

Napisano 11 sierpień 2009 - 22:41

Ja nic sobie nie wmawiam. Chcialbym dokonac proby samobojczej ale nie umiem. Tchórz ze mnie okropny :(
Igor.
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4408
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 sierpień 2009 - 00:09

nie tchórz.
ktoś kto nie poddaje się łatwo.
myślisz, że to źle? to źle, że chcesz dać sobie jeszcze szansę?
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   hidden 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 107
  • Rejestracja: 11-sierpień 09

Napisano 12 sierpień 2009 - 12:10

myśle, że to źle. Zresztą faktycznie poradze sobie bez pomocy okropnych ludzi, ktorzy mnie na kazdym kroku dołują. Takich trzeba tylko niszczyć.
Igor.
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Forsaken 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 237
  • Rejestracja: 05-czerwiec 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wlkp

Napisano 12 sierpień 2009 - 12:55

hidden napisał:

Ja nic sobie nie wmawiam. Chcialbym dokonac proby samobojczej ale nie umiem. Tchórz ze mnie okropny :(

Ale dlaczego???
Co ma ta próba samobójcza udowodnić, to że masz BPD???
Orchidea na dłoni, na sercu polny mak,
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal,
orchidea na dłoni, na sercu polny mak
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal...
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   hidden 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 107
  • Rejestracja: 11-sierpień 09

Napisano 12 sierpień 2009 - 13:35

Nie zamierzam nic nikomu udawadniać. Czasem jednak przytłacza mnie to, że tkwie w samotności a nikt nie rozumie dlaczego..., czasem nikt nie widzi, a innym razem męczy mnie to, że jestem jaki jestem, dlaczego taki jestem(?) itd. Może faktycznie sobie wmawiam? Może to tylko moja wina? Po części zreszta pogodziłem sie z moją samotnością i nie szukam ludzi... najgorzej jednak gdy nagle jakby sie budze pośród ludzi, widze ich uśmiechy, rozmowy i widze, że jako jedyny siedze sam. Tak sie dzieje np. przed, w przerwie lub po wykładach. Wtedy chce uciekać, ale nie mam nawet dokąd.
Igor.
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   hidden 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 107
  • Rejestracja: 11-sierpień 09

Napisano 12 sierpień 2009 - 16:27

Najczęściej ludzie myśla że nci mi nie jest i tylko udaje, podczas gdy ja probuje jakos sobie poradzic w siłowy sposob z tym wszystkim. Nikt nie rozumie i coraz mniejsze szanse aby ktokolwiek zrozumial. Tak w ogóle tutaj także.
Igor.
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Forsaken 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 237
  • Rejestracja: 05-czerwiec 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wlkp

Napisano 12 sierpień 2009 - 17:11

To rzeczywiście straszne, kiedy wszyscy inni Cię nie moga zrozumieć. Nawet inne borderlajny. Może powinieneś pogadać z kimś, kto się na tym zna? Nie wiem, z jakimś lepszym specjalistą?
Albo może napisz jaśnie co Ci je3t, bo może wtedy faktycznie innym będzie łatwiej Ciebie zrozumieć.
Orchidea na dłoni, na sercu polny mak,
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal,
orchidea na dłoni, na sercu polny mak
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal...
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   hidden 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 107
  • Rejestracja: 11-sierpień 09

Napisano 12 sierpień 2009 - 17:44

Kiedys probowalem wyjaśniac, ale aż mnie mdli od tego. Staram sie przwyczając do osamotnienia, czasem tylko coś napisze na forum. Głupio sie czuje, gdy rozmawiam normalnie z ldźmi w świecie rzeczywistym, aż sie sobie dziwie. Staram sie też o tym wszystkim nie myśleć robiąc coś, co odciąga moje myśli itp. Zresztą z doświadczenia już wiem, że najgorzej zdobywać znajomości z osobami typu bdp lub innymi zaburzeniami. Na końcu okazuje sie, iż są oni o wiele bardziej zaburzeni i tworzą razem własne grupki. Ja jak zawsze zostaje sam.
Igor.
0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   DwubiegunowaKasia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 25-wrzesień 09

Napisano 04 październik 2009 - 19:00

Adarze i Igorze- doskonale was rozumiem, bo czuję się dokładnie tak samo- jestem BPD. Lekarzami się nie sugerujcie, jeśli nie rozpoznają u was borderline, bo wielu albo jest niedouczonych i nie bierze pod uwagę BPD albo są zbyt ostrożni i wolą krażyć wokół postawienia diagnozy niż ją rzeczywiście postawić (znaczy się powiedzą wam na przykład, ze to tylko depresja). To Wy najlepiej wiecie, co się z wami dzieje- jeśli wasze zachowania i objawy pasują do tego, co jest napisane o BPD (na tym forum jak pewnie wiecie jest dobry artykuł na ten temat) to iddźcie do lekarza i walcie prosto z mostu. Mój lekarz na poczatku też nie wiedział, co mi jest. Teraz już wie- jak więcej się dowiedział o moich stanach. Im więcej sami o sobie się dowiecie, to tym samym więcej powiecie lekarzowi i w efekcie uzyskacie lepszą pomoc. Tak to niestety działa. Są na toleki., a w Polsce jest jedeny szpital leczący zaburzenia osobowiości (do których należy BPD) - w Krakowie. Pozdrawiam Was cieplutko
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Leash 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 544
  • Rejestracja: 12-październik 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Bielsko-Biala/Bristol

Napisano 12 październik 2009 - 14:44

Ja tez jestem borderline.Stwierdzono to podczas terapii i roznych badan. Nie ma sie juz nad czym rozwodzic w moim przypadku. Wiem na ten temat znacznie wiecej niz bym chciala.
Po prostu chcialam sie dopisac do listy.
I uwazam, ze chyba nic nie pomoze. No bo co moze pomoc? Jestem po 4 terapiach, w tym jednej grupowej i nic. Mam nawracajace depresje i cale moje zycie jest w rozsypce po raz kolejny. Wlasciwie chyba nigdy nie bylo w jednej calosci...
I was never grateful, that's why I spend my days alone. Borderlining schizo, product of a broken home...
Kto ma PayPala i chce pomoc? Link:
http://www.justgivin...Magdalena-Czaja
Wielkie DZIEKI!!
0

Udostępnij ten temat:


  • 14 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych