Od pewnego czasu zachorowałam na depresje, zaczęło się od porodu dziecka, byłam sama ,chłopak czasem nie potrafił mnie zrozumieć, miałam problemy z piersiami, raz miałam pokarm raz nie dziecko mi się denerwowało wiec teraz jest na butelce,często płakałam ,a chłopak mówił ze jestem słaba psychicznie co do tego wszystkiego bardzo mnie dobiło.Biorę lek citabax i na uspokojenie lorafen.terapia moja trwa już 3 tyg a nadal mam myśli samobójcze nawet takie żeby zrobić mojej córce krzywdę i samej sobie, nic mnie nie cieszy, była u mnie siostra przez chwilkę było dobrze ale i tak nie umiem się z tym wszystkim uporać i uwierzyć w siebie. po porodzie bardzo kochałam swoją córeczkę a teraz jest mi taka obojętna , mam wrażenie ze jestem oddalona od niej.Może jest ktoś zainteresowany rozmową przez skype a jak nie to chociaż tutaj.w myślach obwiniam ją za to wszystko a tak naprawdę ona jest nic niewinna,czuje taki gniew do swojego chłopaka sama nie wiem za co, podejmowałam nawet próbę samobójczą ale nie moge tego zrobic. jeśli ktoś chciałby porozmawiać ze mną na skype bardzo byłabym wdzięczna, albo popisać przez gg 4630761.
Strona 1 z 1
potrzebuje pomocy!!! Agnieszka
#2
Napisano 03 kwiecień 2009 - 14:59
niektóre leki trzeba brać jeszcze dłużej żeby zauważyć efekty. poczekaj jeszcze troszkę, a jak nie to postaraj się o zmianę leku. mam nadzieję, że lek jednak zadziała i będziesz mogła w pełni cieszyć się maluchem 
powodzenia, trzyma się i nie daj się.
powodzenia, trzyma się i nie daj się.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
#3
Napisano 05 kwiecień 2009 - 19:50
Agnieszka a nie masz kogos, kto moglby Ci pomoc przy dziecku? Przynajmniej tymczasowo, bo mysle ze juz lada moment leki zaczna dzialac i poczujesz sie lepiej.
Nie wiem, czy juz rozmawialas z kim, ale jesli nadal tego potrzebujesz to tu jest moj nr gg: 10363418
Nie wiem, czy juz rozmawialas z kim, ale jesli nadal tego potrzebujesz to tu jest moj nr gg: 10363418
Myślisz sobie, że gorzej już być nie może? To super! Teraz będzie tylko lepiej :)
gg 10363418
gg 10363418
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 21 maj 2009 - 16:34
Cześć Agi ja miałam kiedyś podobnie ale pocieszające jest to że minęło. urodziłam dziecko jak byłam bardzo młoda i niegotowa na nie. Na początku bardzo się cieszyłam że będę mamą ale gdy zaczęłam rodzić rozpoczęły się moje problemy. myślałam że nie urodzę od piątku 18 do niedzieli i o 7 rano wyszła z łona, myślałam że nie dam rady. Okazało się że ma paciorkowca w oku i ma zapchany kanalik łzowy w szpitalu 10 dni byłyśmy koszmar leki antybiotyki krople na czas przez 24h na dobę ale udało się bez zabiegu oczko wyleczyć. Tyle nocy nieprzespanych z dnia na dzień coraz bardziej pogłębiałam się w bezsensowności. Wszystko stawało się obojętniejsze coraz bardziej i bardziej. Przez długi czas nie czułam że jestem mamą tylko opiekunką robiłam wszystko bo musiałam nic nie sprawiało mi przyjemności i na niczym mi niezależało. Jak chcesz to kliknij na gg 10271960
To the stars through difficulties.
-Cierpienie droga do gwiazd-
-Cierpienie droga do gwiazd-
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc






