Po Stilnoxie fajnie mi się zasypia, ale bardzo bałam sie uzależnić. Brałam to w ostatecznosci (np.wtedy gdy musiałam wstać wczesnie rano i byc w miarę przytomna). Gdy nie musiałam byc przytomna to wolałam wiercic sie cała noc w łózku niz brać prochy. Poza tym co z tego, ze wzięłam procha, szybko zasnęłam skoro i tak budziłam sie o szalonych godzinach (4-5) lub budziło mnie kapanie wody z kranu. Teraz biorę Mirzaten i to dość "ogłupia" więc spróbowałam nie brac nic więcej, ale sie nie dało. Musiałam wstac i wziąc jeszcze Atarax. Noc była znośna.
szlak mnie trafi z tą bezsennością !!
#22
Napisano 16 październik 2009 - 17:58
A ja myślałam , że to ja mam problemy ze snem. Przeczytałam wątek, i doszłam do wniosku , że jednak leżenie bezczynnie 2-3 godziny w łóżku przed zaśnięciem nie jest takie straszne. Nie wiem jak bym funkcjonowała nie śpiąc w ogóle. A macie jakieś sposoby na myślenie ?? tzn , te wszystkie czarne myśli, które kłębią się jak oszalałe gdy tak się leży i nic nie robi???
#23
Napisano 17 październik 2009 - 07:30
Nie ma na to sposobu...bynajmniej ja nie mam.
"Śmierć rozwiązuje wszystkie problemy - nie ma człowieka, nie ma problemu." - Józef Stalin
#0 Bot Reklamowy
#24 Gość_Zmęczona_życiem_*
Napisano 17 październik 2009 - 14:52
Ja marzę o choć połowie przespanej nocy. Nie potrafię zasnąć nawet po kilku nieprzespanych nocach i tylko się męczę. Już mam tego dość i siadam na łóżku płacząc z bezsilności i ból jaki odczuwam przez brak snu
#25
Napisano 17 październik 2009 - 15:49
Jakieś pigułki zacznij brać.
"Śmierć rozwiązuje wszystkie problemy - nie ma człowieka, nie ma problemu." - Józef Stalin
#26 Gość_lady_sadness_*
Napisano 18 listopad 2010 - 05:47
Kolejna noc i kolejna bezsenna
już nie wiem co robić... kiedy biorę leki zasypiam na wiele godzin niemalże jak kamień i uwięziona w klatce jestem zostawiona na pożarcie lwom tzw. koszmarów. Pod wpływem leków są one silniejsze i trudniej mi się wybudzić. Dopiero gdy ktoś leży obok czy jak krzyczę i ktoś usłyszy to z drugiego końca domu biegnie by mnie wyrwać ze szponów tego okropieństwa... to jedyny sposób na ratunek. Sama nie potrafię
I to mnie przeraża... nie śpię źle, śpię jeszcze gorzej
#0 Bot Reklamowy
#27 Gość_jedenasty_kot_*
Napisano 16 grudzień 2011 - 12:53
Na bezsenność z przerwami cierpię od ok 14 roku życia. Jaka jest na to rada... Myślę że chyba brak stresu by coś dał. Ale jego to chyba pozbyć się nie da... I koło się zamyka.

Pomoc






