hej,
odwiedziłam was pierwszy raz. mija mi kolejna noc w pracy. bardzo nie lubię nocy, samotności, ciszy. cóż znalazłam taka pracę. u mnie wszystko sie zaczęło, gdy przeprowadziłam się do nowego miasta, do męża. ciągłe kłótnie, brak pracy u mnie u niego. ja rzuciłam dobra pracę, rzuciłam swoich przyjaciół, znajomych, miasto, które bardzo lubię i nagle znalazłam się w mieście, którego nie lubię, nie mam tu nikogo prócz męża. codzienny płacz, chudnięcie, brak apetytu i wieczne rozdrażnienie doprowadzają mojego męża do niemocy. mówiono, że gdy znajdę pracę to wszystko będzie lepiej, niestety nie jest. nie znoszę tej pracy. od dwóch tygodni nocki po 12 godzin (oczywiście nie każda noc). moja ambicja została zabita. nie pozwalam mężowi na zbliżenia, nie chce mi się z nim rozmawiać, chyba obarczam go winą za to wszystko.
mąż namawia mnie na psychologa, ale myślę, że się podniosę jak miną problemy finansowe i poczuję stabilizację i bezpieczeństwo.
czasami mam takie myśli, że może i lepiej jakbym zniknęła, nawet wyjechała. Chcę czasami uciec daleko od męża, od tej sytuacji, nie ma miejsca w którym bym nie płakała. bywaja dni kiedy wmawiam sobie, że dziś będzie lepiej żeby mieć uśmiech na twarzy, aby rodzina przestała się martwić.
czy ktoś może polecić dobrego psychologa w Krakowie?
Strona 1 z 1
czas ...
#2
Napisano 25 luty 2009 - 14:25
gdzies na forum jest watek z polecanymi psychologami i psychiatrami. A co do Krakowa to wiem, ze z tego miasta jest mamajana. Mozesz jej napisac maila
Myślisz sobie, że gorzej już być nie może? To super! Teraz będzie tylko lepiej :)
gg 10363418
gg 10363418
#3
Napisano 25 luty 2009 - 20:12
jestem tu nowa ale spędziłam ostatnie parę lat w Krakowie ... i z pomocy psychologa też korzystałam polecam Ci SPP Stowarzyszenie Psychologów Praktyków nie wiem dokładnie jakie są koszty terapii bo ja chodziłam jeszcze jako studentka ale warto..
to jest na ul. Basztowej w samym centrum jak wpiszesz SPP w google powinna wyskoczyć strona
a i jeszcze jedno wiem że przeprowadzki są trudne i wiem jak się czujesz bo ja włsnie zostawiłam swój ukochany Kraków i przyjaciół i bliskich i teraz jestem 3000 km stąd w zimnym obcym kraju...ale wierz mi Kraków jest piękny i ma naprawdę wspaniały klimat i dużo do zaoferowania... jeśli potrzebujesz info pisz
chetnie Ci coś polecę
Nie poddawaj się jestem słaba teraz ale trzymam kciuki za Ciebie ... Z
to jest na ul. Basztowej w samym centrum jak wpiszesz SPP w google powinna wyskoczyć strona
a i jeszcze jedno wiem że przeprowadzki są trudne i wiem jak się czujesz bo ja włsnie zostawiłam swój ukochany Kraków i przyjaciół i bliskich i teraz jestem 3000 km stąd w zimnym obcym kraju...ale wierz mi Kraków jest piękny i ma naprawdę wspaniały klimat i dużo do zaoferowania... jeśli potrzebujesz info pisz
Nie poddawaj się jestem słaba teraz ale trzymam kciuki za Ciebie ... Z
Podróż długości tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku...
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 28 luty 2009 - 23:31
dzięki wielkie za kciuki. czasami myślę, że już jest lepiej nawet ostatnio zaczęłam się uśmiechać, ale po chwili znów wraca złe samopoczucie. jestem bezsilna wobec tych stanów.
#5
Napisano 01 marzec 2009 - 14:40
Nie jestes bezsilna, goga. Mozesz w pewnym momencie powiedziec stop i nie pograzac sie dalej. Staraj sie odwrocic uwage od smutku, zajac sie czyms - najlepiej jakis wysilek, praca, cos na swiezym powietrzu.
Myślisz sobie, że gorzej już być nie może? To super! Teraz będzie tylko lepiej :)
gg 10363418
gg 10363418
#0 Bot Reklamowy
#6
Napisano 01 marzec 2009 - 14:57
goga napisał:
dzięki wielkie za kciuki. czasami myślę, że już jest lepiej nawet ostatnio zaczęłam się uśmiechać, ale po chwili znów wraca złe samopoczucie. jestem bezsilna wobec tych stanów.
Gdy organizm nie daje rady, prawdopodobnie czas na farmakologie - ale o tym powinien zadecydowac specjalista. Jak najwiecej ruchu, nie siedziec w zamknietych pomieszczeniach. Lapac powietrze i utrzymywac kontakt z ludzmi - inaczej dopadnie...
Terapie tez pomagaja, lecz nie w kazdym wypadku sa efektywne, zalezy jak czlowiek trafi.
"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość" : 1 Kor 13:13
Gdy podążają za tobą ludzie, zapytaj sam siebie gdzie popełniłeś błąd.
Gdy podążają za tobą ludzie, zapytaj sam siebie gdzie popełniłeś błąd.
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc






