Witam wszystkich mam na imię Aneta i mam 32 lata. Jakiś czas temu moje życie wyglądało zupełnie normalnie, starałam się cieszyć jego urokami i wogóle z tego, że jestem i jestem zdrowa.Mam męża,pracę, pozornie wszystko jest ok ale dla mnie nic nie jest ok.
Jakiś czas temu myśląc o przyszłości postanowiłam po latach zdac maturę, którą kiedyś oblałam i pojsc na studi, ale strasznie mnie to przygnębia....ciągle myślę o tym ze nie zdam, poniewaz przez prace zupelnie nie mam czasu....przez to muyśle, że juz zawsze bede gorsza od innych...mam bardzo niski poziom samooceny.Ciąglę tylko płaczę, nie chce mi się nic robić , zmuszam sie do pracy....zupełnie nic mnie nie cieszy...najchętniej to położyłabym się do łóżka i już nigdy nie wstała.
Nie wiem, może ta cała sytuacja mnie przytłacza i to tylko chwilowe, ale mam obawy, że to moze byc początek depresji...co o tym myśllicie?
Pozdrawiam
Strona 1 z 1
Witam :)
#2
Napisano 23 luty 2009 - 15:36
Witaj Aneta,
ostatnio mam gorsze dni więc nie wiem czy uda mi się napisać z sensem..
nie przejmuj się jeśli nie zdasz matury, jeśli nie tym razem, to następnym...
moim zdaniem to może być początek depresji
pozdrawiam Cię
ostatnio mam gorsze dni więc nie wiem czy uda mi się napisać z sensem..
nie przejmuj się jeśli nie zdasz matury, jeśli nie tym razem, to następnym...
moim zdaniem to może być początek depresji
pozdrawiam Cię
#3
Napisano 23 luty 2009 - 16:06
Anetto !
piszesz, ze masz niską samooceną. Zastanów się, czy samoocena jest Ci w ogóle potrzebna- obojetnie czy niska, wysoka, średnia, zgarbiona czy wyprostowana
piszesz, ze masz niską samooceną. Zastanów się, czy samoocena jest Ci w ogóle potrzebna- obojetnie czy niska, wysoka, średnia, zgarbiona czy wyprostowana
Życie nie ma przeciwieństwa. Przeciwieństwem śmierci są narodziny. Życie jest wieczne
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 23 luty 2009 - 18:22
Miło mi Cię powitać Anetta 
Będzie dobrze - zobaczysz. Najważniejsze to postawić ten pierwszy krok
.
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Będzie dobrze - zobaczysz. Najważniejsze to postawić ten pierwszy krok
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Nie szczycę się mądrością, Panie
Nie szczycę się z dostatku swych sił.
Nie jestem dumna z tego co posiadam...
www.fobicy.pl wpadajcie ;)
Nie szczycę się z dostatku swych sił.
Nie jestem dumna z tego co posiadam...
www.fobicy.pl wpadajcie ;)
#5
Napisano 23 luty 2009 - 19:46
witaj!
Anetko, moze pojdz na wizyte u psychologa. Oni znaja sie na rzeczy, bedzie wiedzial jak Ci pomoc. A mature zdasz na pewno - wystarczy, ze uwierzysz w siebie i bez paniki (ale pelne skupienie) podejdziesz do nauki. Napiszesz, na ile bedziesz umiala. Jak zle pojdzie, to poprawisz. Jesli ktos na Ciebie naciska, ze powinnas ja dobrze zdac od razu to tylko Ty sama. Pozdrawiam!
Anetko, moze pojdz na wizyte u psychologa. Oni znaja sie na rzeczy, bedzie wiedzial jak Ci pomoc. A mature zdasz na pewno - wystarczy, ze uwierzysz w siebie i bez paniki (ale pelne skupienie) podejdziesz do nauki. Napiszesz, na ile bedziesz umiala. Jak zle pojdzie, to poprawisz. Jesli ktos na Ciebie naciska, ze powinnas ja dobrze zdac od razu to tylko Ty sama. Pozdrawiam!
Myślisz sobie, że gorzej już być nie może? To super! Teraz będzie tylko lepiej :)
gg 10363418
gg 10363418
#6
Napisano 24 luty 2009 - 19:48
witaj Aneto
ostatnio czułam się troszkę podobnie (i jeszcze ciągle czasem tak się czuję), bo zaczęłam nową, poważną, odpowiedzialną pracę, która kompletnie pochłonęła mój czas wolny i w dodatku poczułam się za jej sprawą kompletnie głupia, bo wiadomo mnóstwo nowych nieznanych rzeczy do opanowania a ja w tym wszystkim zagubiona. Ale pewna osoba wytłumaczyła mi, że tak po prostu bywa na początku. Myślę, że tak może być też w Twoim przypadku, po prostu rób swoje powoli, systematycznie i w końcu Twój organizm się przestawi na bardziej intensywny tryb - praca i nauka. No a jak już zdasz maturę, na pewno ulży a samoocena się podniesie, już powinna bo chcesz spróbować i powalczyć. Trzymam kciuki żeby Ci się udało
ostatnio czułam się troszkę podobnie (i jeszcze ciągle czasem tak się czuję), bo zaczęłam nową, poważną, odpowiedzialną pracę, która kompletnie pochłonęła mój czas wolny i w dodatku poczułam się za jej sprawą kompletnie głupia, bo wiadomo mnóstwo nowych nieznanych rzeczy do opanowania a ja w tym wszystkim zagubiona. Ale pewna osoba wytłumaczyła mi, że tak po prostu bywa na początku. Myślę, że tak może być też w Twoim przypadku, po prostu rób swoje powoli, systematycznie i w końcu Twój organizm się przestawi na bardziej intensywny tryb - praca i nauka. No a jak już zdasz maturę, na pewno ulży a samoocena się podniesie, już powinna bo chcesz spróbować i powalczyć. Trzymam kciuki żeby Ci się udało
mam w sobie ogień, tylko nie wiem jak nim ogrzać lód
#0 Bot Reklamowy
#7
Napisano 24 luty 2009 - 23:05
Hey Aneta ; )
Twoj opis dokladnie przedstawia poczatki depresji. Najwazniejsze to zebys miala wsparcie i uwierzyla w siebie. Podje;as decyzje o zdawaniu matury wiec napewno cos powtorzylas, napewno jestes inteligentna. Masz 32 lata wiec masz rowzniez doswiadczenie zyciowe. Ja rowzniez w tym roku zdaje mature i strasznie sie stresuje. Mam nadzieje, ze nam sie uda. Trzymama kciuki i pamietaj zeby odrzucic zle mysli. Popros meza zeby cpdziennie powtarzal Ci jaka jestes wyjakowa, a ochota do nauki sama przyjdzie
Twoj opis dokladnie przedstawia poczatki depresji. Najwazniejsze to zebys miala wsparcie i uwierzyla w siebie. Podje;as decyzje o zdawaniu matury wiec napewno cos powtorzylas, napewno jestes inteligentna. Masz 32 lata wiec masz rowzniez doswiadczenie zyciowe. Ja rowzniez w tym roku zdaje mature i strasznie sie stresuje. Mam nadzieje, ze nam sie uda. Trzymama kciuki i pamietaj zeby odrzucic zle mysli. Popros meza zeby cpdziennie powtarzal Ci jaka jestes wyjakowa, a ochota do nauki sama przyjdzie
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc







