Depresja.ws - Forum: Czy tylko ja mam w życiu takiego pecha - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Czy tylko ja mam w życiu takiego pecha Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 18 listopad 2008 - 22:42

chyba nigdy nie uloze sobie zycia. jeden facet po 5 latach mnie zostawil i poszedl z inna, teraz po roku poznalam fajnego faceta- przystojny a do tego naprawde swietny charakter. juz nawet cos zaczelo z tego wychodzic i myslalam ze bedzie dobrze. no wlasnie tak bardzo tego chcialam ale on opowiedzial mi o swojej przeszlosci (ma dziecko i do tego rok sziedzial w wiezieniu, co prawda bylo to dawno). uwazam ze kazdy czlowiek moze sie zmienic i ze kazdy zasluguje na druga szanse i nie skreslam go za to, poza tym jest mi z nim naprewde bardzo dobrze i nie chce z tego zwiazku rezygnowac, ale rodzice zaczeli o niego wypytywac i wkoncu powiedzialam im prawde. no i teraz wiem ze albo wybiore jego albo bede dalej mieszkala w domu. rodzice wogole nie chca slyszec zebym z kims takim byla. i co ja mam teraz zrobic, nie potrafie wymyslec najprostrzych rzeczy a teraz cos takiego mialabym przemyslec. nie chce stracic ani jego ani zrywac kontaktu z rodzicami. wogole to nie chce mi sie juz przez to wszystko zyc. prosze pomozcie bo bez Was nie dam rady
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Smużka 

  • żona :)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3095
  • Rejestracja: 27-maj 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 listopad 2008 - 23:32

Misiu,

Ile Ty masz lat? (Może gdzie pisałas, nie wiem..)
Jak długo jestes z tym nowym facetem?
Jak wygląda Twoja relacja z rodzicami?
"Wola moja jest jak szabla:
Nagniesz ją za mocno - pęknie.
A niewprawną puścisz dłonią -
W pysk odbije stali siła" (Kaczmarski)
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   lady_lazarus 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1324
  • Rejestracja: 22-lipiec 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 listopad 2008 - 00:27

Ja tez kiedyś byłam z gościem,co siedział pół roku w pudle. Ale po nim nikt by się tego nie spodziewał. Do tego jarał.
"Nie zmienimy świata adoptując jednego zwierzaka,ale dla niego, to przecież zmieni cały świat"
 
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   chill 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 866
  • Rejestracja: 28-październik 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 listopad 2008 - 00:31

dla mnie jest tu podstawowe pytanie:
za co siedział?
Podtrzymywałaś moją głowę
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Imie 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 12
  • Rejestracja: 29-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 16:33

Z tego co napisałaś winika ,ze bardzo potrzebujesz bliskosci drugiej osoby. Pragniesz zanać prawdziwej miłosci i być szczęsliwa ale to czego tak bardzo chcesz wyslizguje Ci sie z rąk. Pamiętaj ,ze nic na siłe! Jesli chociaz w małym stopniu przeszkadza ci to ,ze ma taka przeszloasc to zastanow sie dobrze. Natomias jesli w pelni to akceptujesz i jestesnaprawde szczesliwa - to jest ta osoba na ktora czekalas- to wiesz co robic. Pamietaj tylko ,ze rodzice tez sa wazni i nie mozesz ich tak po prostu opuscic. Wiadmo ,ze mimo to ,ze terasz sa zli na Ciwebie bardzo cie kochaja. Po pierwsze nie załamuj sie musisz sama sie zastanowic nad tmi i musisz wiedziec czego chcesz. Dla bezpieczenstwa powiedz chlopakowi ,ze potrzebujesz czasu. wyjdz gdzies z kolezankam i odstresuj sie. Bedzie dobrze! Wiem co czujesz i jak sie teraz czujesz. Jestes silna i wiesz czego chcesz-pamietaj o tym i powodzenia!
„Czasami potrzeba tak niewiele, żeby komuś żyło się lepiej”
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Imie 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 12
  • Rejestracja: 29-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 16:35

"chyba nigdy nie uloze sobie zycia" a co do Twojego wstepu - nigdy nie mow nigdy...za jakis czas sama sie o tym przekonasz i tego tez Ci zycze;)
„Czasami potrzeba tak niewiele, żeby komuś żyło się lepiej”
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Spirit 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3022
  • Rejestracja: 11-wrzesień 08
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 listopad 2008 - 21:24

misia05 napisał:

chyba nigdy nie uloze sobie zycia. jeden facet po 5 latach mnie zostawil i poszedl z inna, teraz po roku poznalam fajnego faceta- przystojny a do tego naprawde swietny charakter. juz nawet cos zaczelo z tego wychodzic i myslalam ze bedzie dobrze. no wlasnie tak bardzo tego chcialam ale on opowiedzial mi o swojej przeszlosci (ma dziecko i do tego rok sziedzial w wiezieniu, co prawda bylo to dawno). uwazam ze kazdy czlowiek moze sie zmienic i ze kazdy zasluguje na druga szanse i nie skreslam go za to, poza tym jest mi z nim naprewde bardzo dobrze i nie chce z tego zwiazku rezygnowac, ale rodzice zaczeli o niego wypytywac i wkoncu powiedzialam im prawde. no i teraz wiem ze albo wybiore jego albo bede dalej mieszkala w domu. rodzice wogole nie chca slyszec zebym z kims takim byla. i co ja mam teraz zrobic, nie potrafie wymyslec najprostrzych rzeczy a teraz cos takiego mialabym przemyslec. nie chce stracic ani jego ani zrywac kontaktu z rodzicami. wogole to nie chce mi sie juz przez to wszystko zyc. prosze pomozcie bo bez Was nie dam rady

Misiu, krótki tekst, a ja wyliczylem około 21 zwrotów typu: ja ( czasem domyślne), mnie, mi.
Czym cześciej bedziesz myślała w kategoriach: ja, mój , mnie itd- tym bardziej będziesz nieszcześliwsza.
Życie nie ma przeciwieństwa. Przeciwieństwem śmierci są narodziny. Życie jest wieczne
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 21:40

dziekuje za odpowiedzi a co do pytan mam 22 lata, z tym facetem jestem niecaly miesiac, siedzial za kradzieze 8 lat temu i od tego czasu ponoc nic nigdy takiego juz nie zrobil, mowi ze w pudle calkowicie zrozumial swoj blad i nigdy wiecej czegos takiego nie zrobi bo nie chce tam wrocic. Imie masz racje potrzebuje bliskosci drugiej osoby, przeszlosc tego faceta nie przeszkadza mi nie oceniam ludzi za to jacy kiedys byli, on popelnil blad ale to zrozumial, dlaczego ma cierpiec przez cale zycie za to co stalo sie dawno temu. jest mi z nim naprawde dobrze nigdy nie bylo lepiej. a jesli chodzi o rodzicow to nie chce ich stracic, ale najwiekszy problem w tym ze moj ojciec byl policjantem (teraz jest na emeryturze) i dobrze wie jaki ten facet byl kiedys i w tym najwiekszy problem.


i jeszcze jedno po poprzednim zwiazku nie umiem w pelni zaufac nikomu. moj byly zdradzal mnie i wogole koncowka byla okropna. chcialabym zaufac ale nie moge, nie potrafie. wydaje mi sie z tym facetem jest super ale tak naprawde nie wiem czy kiedykolwiek uda mi sie mu zaufac a nie chce zeby nasz zwiazek opieral sie na jakis kontrolach. i z tym tez nie umiem sobie poradzic
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 21:42

Spirit napisał:

Misiu, krótki tekst, a ja wyliczylem około 21 zwrotów typu: ja ( czasem domyślne), mnie, mi.
Czym cześciej bedziesz myślała w kategoriach: ja, mój , mnie itd- tym bardziej będziesz nieszcześliwsza.

masz racje i do tego to strasznie egoistyczne, ale jak inaczej mam myslec. mam patrzec na to czego chca inni- wtedy tez bede nieszczesliwa
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Spirit 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3022
  • Rejestracja: 11-wrzesień 08
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 listopad 2008 - 22:01

misia05 napisał:

masz racje i do tego to strasznie egoistyczne, ale jak inaczej mam myslec. mam patrzec na to czego chca inni- wtedy tez bede nieszczesliwa

Nie oceniaj się, bo nie jesteś swoimi myślami. Nie zamieniaj sie więc w myśl.
Używaj myśli w ich praktycznym aspekcie - np udzielenie informacji, rozwiązanie jakiegos logicznego zadania. Jeśli natomiast bedziesz ciągle uzywała form: ja, mój-- to w ten sposób tylko zasilisz swoje oparte na myslach abstrakcyjne poczucie tożsamosci i sama zredukujesz sie do mentalnego konceptu.
Poprzez pomaganie innym ludziom będziesz nieszczęśliwa ?
Życie nie ma przeciwieństwa. Przeciwieństwem śmierci są narodziny. Życie jest wieczne
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 22:04

pomaganie ludziom daje mi szczescie ale w tym wypadku komu mam pomoc: rodzica bo chca mnie chronic przed czyms, czy facetowi ktory uwaza ze przez bledy z przeszlosci nigdy nie bedzie mial normalnego zycia i nikt nigdy nie bedzie go chcial???
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Spirit 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3022
  • Rejestracja: 11-wrzesień 08
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 listopad 2008 - 22:13

misia05 napisał:

pomaganie ludziom daje mi szczescie ale w tym wypadku komu mam pomoc: rodzica bo chca mnie chronic przed czyms, czy facetowi ktory uwaza ze przez bledy z przeszlosci nigdy nie bedzie mial normalnego zycia i nikt nigdy nie bedzie go chcial???

jeżeli masz podjąc wybór, to go podejmij. Posłuż się swoim wyczuciem, uczuciem, inteligencją- jednak nie zabarwiaj tego wyboru psychologicznie- o nic się nie obwiniaj.
Mała rada:
szantaż ze strony Twoich rodziców to tylko próba kontrolowania Ciebie- a Ty już nie masz 16-17 lat. Nie musisz sie im tłumaczyc ze swoich wyborów.
Życie nie ma przeciwieństwa. Przeciwieństwem śmierci są narodziny. Życie jest wieczne
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 22:19

masz racje Spirit nie musze sie tlumaczyc tylko boje sie takiej sytuacji: zalozmy stwierdze ze chce byc z tym facetem, to sa poczatki wiec jest super, ale potem okaze sie ze jednak nie jest tak fajnie i sie rozstaniemy. na sama mysl o wysluchiwaniu tekstow typu "mysmy ci mowili a ty nie sluchalas", "ty zawsze musisz zrobic po swojemu" i najgorsze "a nie mowilam" odechciewa mi sie wszystkiego. wiem ze nie powinnam od razu zakladac ze mi z nim nie wyjdzie ale jak juz pisalam nie potrafie do konca zaufac a to powoduje blokade i mysli o tym ze pewnie cos sie popsuje
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Spirit 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3022
  • Rejestracja: 11-wrzesień 08
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 listopad 2008 - 22:27

W ogóle nie myśl o tym, jaką rodzice moga miec reakcję, jak wam nie wyjdzie- nie zanurzaj się w tym świecie abstrakcji myślowej. Szkoda życia.
Myślę, że możesz zaryzykowac i spróbowac z tym facetem. jeśli Ci się uda- bedziesz miała miłośc życia, jeśli Ci się nie uda- kolejne doświadczenie życiowe i byc może kilka mało wartych aluzji ze strony rodziców.
lepiej więc spróbowac- anizeli potem miałabyś robic sobie wyrzuty, że nie dałaś mu szansy
Życie nie ma przeciwieństwa. Przeciwieństwem śmierci są narodziny. Życie jest wieczne
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 22:37

Spirit napisał:

(...), jeśli Ci się nie uda- kolejne doświadczenie życiowe i byc może kilka mało wartych aluzji ze strony rodziców.

tylko jesli sie nie uda to nie wiem czy bedzie mi sie chcialo dalej zyc, juz teraz mi sie nie chce a po kolejnym tego typu doswiadczeniu pewnie bedzie jeszcze gorzej.

Spirit napisał:

(...) lepiej więc spróbowac- anizeli potem miałabyś robic sobie wyrzuty, że nie dałaś mu szansy.

moze masz racje, chyba tego wlasnie potrzebowalam zeby ktos mi tak napisal, zebym wiedziala ze sama zle nie mysle. przemysle to jeszcze i chyba zaryzykuje.

a swoja droga czasami mam wrazenie ze juz wogole sama nie potrafie myslec
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Spirit 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3022
  • Rejestracja: 11-wrzesień 08
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 listopad 2008 - 23:04

Nie warto czerpac własnego poczucia szcześcia z faktu, czy potencjalny związek sie uda, czy tez nie.
Po pierwsze jest to abstrakcyjna potrzeba, stawiajaca myśli na równi z ich :"producentem" czyli Tobą, a po drugie może prowadzic to do cierpienia, poczucia braku sensu oraz depresji.
Mała rada- nie bierz swoich myśli zbyt serio :):)
Życie nie ma przeciwieństwa. Przeciwieństwem śmierci są narodziny. Życie jest wieczne
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 20 listopad 2008 - 22:02

czasami chcialabym wogole wylaczyc myslenie zeby sie nie przejmowac wszystkim i wlanczac ten mechanizm tylko jak naprawde to potrzebne. szkoda ze tak sie nie da.

a co do calosci rozmowy- po nie przespanej calej nocy rano stwierdzilam ze zaryzykuje i postaram sie o ten zwiazek, a co ma byc to pewnie i tak sie stanie.

co do rodzicow to chyba mam taki uraz (czy jakby to nazwac) w dziecinstwie zawsze musialam sie starac zeby ktos mnie zauwazyl zawsze moja siostra byla lepsza i chyba dlatego zawsze chce zeby bylo tak jak oni by chcieli, nie patrzac na to co lepsze dla mnie. pewnie to po czesci tez doprowadzilo mnie do depresji, wiec chyba najwyzszy czas zeby cos w zyciu zmienic i postawic na uczucia, moze to jest wlasnie droga do rozwiazanie moich problemow

tak bardzo chcialabym byc szczesliwa
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych