Czy tylko ja mam w życiu takiego pecha
#1
Napisano 18 listopad 2008 - 22:42
#2
Napisano 18 listopad 2008 - 23:32
Ile Ty masz lat? (Może gdzie pisałas, nie wiem..)
Jak długo jestes z tym nowym facetem?
Jak wygląda Twoja relacja z rodzicami?
Nagniesz ją za mocno - pęknie.
A niewprawną puścisz dłonią -
W pysk odbije stali siła" (Kaczmarski)
#3
Napisano 19 listopad 2008 - 00:27
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 19 listopad 2008 - 00:31
za co siedział?
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#5
Napisano 19 listopad 2008 - 16:33
#6
Napisano 19 listopad 2008 - 16:35
#7
Napisano 19 listopad 2008 - 21:24
misia05 napisał:
Misiu, krótki tekst, a ja wyliczylem około 21 zwrotów typu: ja ( czasem domyślne), mnie, mi.
Czym cześciej bedziesz myślała w kategoriach: ja, mój , mnie itd- tym bardziej będziesz nieszcześliwsza.
#8
Napisano 19 listopad 2008 - 21:40
i jeszcze jedno po poprzednim zwiazku nie umiem w pelni zaufac nikomu. moj byly zdradzal mnie i wogole koncowka byla okropna. chcialabym zaufac ale nie moge, nie potrafie. wydaje mi sie z tym facetem jest super ale tak naprawde nie wiem czy kiedykolwiek uda mi sie mu zaufac a nie chce zeby nasz zwiazek opieral sie na jakis kontrolach. i z tym tez nie umiem sobie poradzic
#9
Napisano 19 listopad 2008 - 21:42
Spirit napisał:
Czym cześciej bedziesz myślała w kategoriach: ja, mój , mnie itd- tym bardziej będziesz nieszcześliwsza.
masz racje i do tego to strasznie egoistyczne, ale jak inaczej mam myslec. mam patrzec na to czego chca inni- wtedy tez bede nieszczesliwa
#10
Napisano 19 listopad 2008 - 22:01
misia05 napisał:
Nie oceniaj się, bo nie jesteś swoimi myślami. Nie zamieniaj sie więc w myśl.
Używaj myśli w ich praktycznym aspekcie - np udzielenie informacji, rozwiązanie jakiegos logicznego zadania. Jeśli natomiast bedziesz ciągle uzywała form: ja, mój-- to w ten sposób tylko zasilisz swoje oparte na myslach abstrakcyjne poczucie tożsamosci i sama zredukujesz sie do mentalnego konceptu.
Poprzez pomaganie innym ludziom będziesz nieszczęśliwa ?
#11
Napisano 19 listopad 2008 - 22:04
#12
Napisano 19 listopad 2008 - 22:13
misia05 napisał:
jeżeli masz podjąc wybór, to go podejmij. Posłuż się swoim wyczuciem, uczuciem, inteligencją- jednak nie zabarwiaj tego wyboru psychologicznie- o nic się nie obwiniaj.
Mała rada:
szantaż ze strony Twoich rodziców to tylko próba kontrolowania Ciebie- a Ty już nie masz 16-17 lat. Nie musisz sie im tłumaczyc ze swoich wyborów.
#13
Napisano 19 listopad 2008 - 22:19
#14
Napisano 19 listopad 2008 - 22:27
Myślę, że możesz zaryzykowac i spróbowac z tym facetem. jeśli Ci się uda- bedziesz miała miłośc życia, jeśli Ci się nie uda- kolejne doświadczenie życiowe i byc może kilka mało wartych aluzji ze strony rodziców.
lepiej więc spróbowac- anizeli potem miałabyś robic sobie wyrzuty, że nie dałaś mu szansy
#15
Napisano 19 listopad 2008 - 22:37
Spirit napisał:
tylko jesli sie nie uda to nie wiem czy bedzie mi sie chcialo dalej zyc, juz teraz mi sie nie chce a po kolejnym tego typu doswiadczeniu pewnie bedzie jeszcze gorzej.
Spirit napisał:
moze masz racje, chyba tego wlasnie potrzebowalam zeby ktos mi tak napisal, zebym wiedziala ze sama zle nie mysle. przemysle to jeszcze i chyba zaryzykuje.
a swoja droga czasami mam wrazenie ze juz wogole sama nie potrafie myslec
#16
Napisano 19 listopad 2008 - 23:04
Po pierwsze jest to abstrakcyjna potrzeba, stawiajaca myśli na równi z ich :"producentem" czyli Tobą, a po drugie może prowadzic to do cierpienia, poczucia braku sensu oraz depresji.
Mała rada- nie bierz swoich myśli zbyt serio
#0 Bot Reklamowy
#17
Napisano 20 listopad 2008 - 22:02
a co do calosci rozmowy- po nie przespanej calej nocy rano stwierdzilam ze zaryzykuje i postaram sie o ten zwiazek, a co ma byc to pewnie i tak sie stanie.
co do rodzicow to chyba mam taki uraz (czy jakby to nazwac) w dziecinstwie zawsze musialam sie starac zeby ktos mnie zauwazyl zawsze moja siostra byla lepsza i chyba dlatego zawsze chce zeby bylo tak jak oni by chcieli, nie patrzac na to co lepsze dla mnie. pewnie to po czesci tez doprowadzilo mnie do depresji, wiec chyba najwyzszy czas zeby cos w zyciu zmienic i postawic na uczucia, moze to jest wlasnie droga do rozwiazanie moich problemow
tak bardzo chcialabym byc szczesliwa

Pomoc










