Depresja.ws - Forum: Cos siedzi w mojej glowie!! Prosze o pomoc!! - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Cos siedzi w mojej glowie!! Prosze o pomoc!! Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   micjoz17 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 17-listopad 08

Napisano 17 listopad 2008 - 15:34

Mam niespelna 17 lat od dłuższego czasu nie moge sobie z tym poradzić a mianowicie caly czas rozmawiam z soba w myslach do tego punktu ze nie moge juz tego wytrzymac psyhicznie..... To jest strasznie nie przyjemne nie moge przez chwile nawet sie od tego uwolnic..... Nie mam zupenie chumoru... gdy sie smieje to tylko z wymuszenia bo calay czas mysle, rozwazam wszystko co robie....nie moge sie chcociaz przez chwile wyluzowac... Czasami nie wiem kim juz jestem!!!! Prosze o pomoc co mam zrobic???? Czy ktos mial podobna sytuacje??
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Korat7 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1866
  • Rejestracja: 02-wrzesień 08

Napisano 17 listopad 2008 - 15:41

Mam dokładnie to samo. Niewiem co ci poradzić , poprostu żyje z tym już 6 lat , raz jest gorzej raz lepiej. Przepraszam , może napisałbym coś mądrego w tej sprawie ale sam nie czuje sie za dobrze.
Goodbye, cruel world
I'm leaving you today
Goodbye, goodbye, goodbye
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   micjoz17 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2
  • Rejestracja: 17-listopad 08

Napisano 17 listopad 2008 - 15:56

Mam pytanie braleś od kogoś jakies porady.... pyshiatra , psyholog???
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4407
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 listopad 2008 - 16:10

na początku najlatiej skontaktować się z psychologiem zwłaszcza, że do niego raczej nie bedzie potrzebna zgoda rodzica. z psychiatra jest juz troche wiekszy problem poniewaz zeby podjac sie leczenia musisz miec skonczone 18
sprobuj jesli mozesz zaczac od psychologa. napisz jak bedziesz tez po wizycie juz :)
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   isabel64 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 68
  • Rejestracja: 06-październik 08

Napisano 17 listopad 2008 - 20:03

A ja ci zycze zeby wszystko dobrze sie skonczylo mysle ze terapia u psychologa moze ci pomoc
Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować...
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 18 listopad 2008 - 22:55

ja tez tak mam i szczerze mowiac tez nie wiem jak sobie z tym poradzic. bardzo chcialabym sie tego pozbyc -wlasnie tylko jak
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Smużka 

  • żona :)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3095
  • Rejestracja: 27-maj 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 listopad 2008 - 23:37

Czy będzie mocno nie na miejscu, jesli zapytam jak to wygląda?
Jak to sie czuje i słyszy???

Kiedy wczoraj powiedziałam znajomemu, że od zawsze gadam ze swoim Aniołem Stróżem (nie słyszę go, ani nie widzę, ale tak bardzo w niego wierzę, że wyobrażam sobie jego słowa i jestem pewna, że to są właśnie jego słowa, nie moje...)...
Znajomy uznał, że cierpię na jakąś psychozę, że to poważna sprawa, że będzie mi sie pogłębiać i że depresja jest rzecza wtórną.
Szczerze mówiąc zaśmiałam mu sie w twarz. ;)

A jednak jestem ciekawa, jak to jest.
Możecie mi powiedzieć?
"Wola moja jest jak szabla:
Nagniesz ją za mocno - pęknie.
A niewprawną puścisz dłonią -
W pysk odbije stali siła" (Kaczmarski)
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   goldbunny 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 756
  • Rejestracja: 13-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 11:48

no w moim wypadku to jest tak jakby we mnie siedzialy dwie osoby i ze soba dyskutowaly, przy czym kazda z nich ma inne poglady. Wiec ciagle jestem w rozdarciu i tak na prawde nigdy nie jestem soba, bo przed innymi pokazuje tylko jedna z tych osob. Ta ktora uwazam za sensowniejsza. A jak to wyglada... hmmm niesustajacy potok mysli czesto sprzecznych ze soba, czasami jestem tak nimi zaobsorbowana, ze nie wiem co sie dzieje naokolo mnie. Nistety tych dyskusji samej ze soba nie mozna wylaczyc i potrafia odbywac sie na poziomie podswiadomosci. Dlatego tez mam ostatnio straszne problemy ze snem, wogle nie wypoczywam bo moj mozg nie przestaje pracowac.
Dodam jeszcze taka ciekawostke, ze znam bardzo dobrz jezyk niemiecki, gdzy jak bylam mala mieszkalam jakis czas w Berlinie. Zeby nie zapomniec jezyka rodzice kupili antene satelitarna i ogladalam duzo telewizji po niemiecu, teraz tez czesto to robie. I powiem wam, ze potrafilam sie przylapac na tym, ze jak przestawilam sie na odbior niemieckiego to potrafilam tez w tym jezyku myslec i robilam to absolutnie nieswiadomie...
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Filozofka 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2594
  • Rejestracja: 25-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Myśli Wszelkie

Napisano 19 listopad 2008 - 11:52

tez czasem mysle po niemiecku 0_o mialam isc na germanistyke i uwielbiam ten język....straszne to co sie z nami dzieje
http://pl.wikipedia....ki/Rusa%C5%82ka

"Prozac – na chęć życia. Geriavit – na się nie starzenie. Nootropil – na lepsze funkcjonowanie metabolizmu mózgu. Etopirynę – profilaktycznie." Dzień Świra
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   goldbunny 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 756
  • Rejestracja: 13-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 12:07

ja poniewaz ostatnio pracuje w jezyku angielskim to ostatnio o w tym czasem mysle. Ale znam go slabiej wiec raczej nie czesto to sie zdaza... W kazdym razie jak zaczne myslec w obydwu na raz to mozecie byc pewni, ze bede do was pisala ze szpitala...

PS fajnie Martus ze moglas sie odezwac, pozdr :)
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Smużka 

  • żona :)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3095
  • Rejestracja: 27-maj 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 listopad 2008 - 12:21

goldbunny napisał:

no w moim wypadku to jest tak jakby we mnie siedzialy dwie osoby i ze soba dyskutowaly, przy czym kazda z nich ma inne poglady. Wiec ciagle jestem w rozdarciu i tak na prawde nigdy nie jestem soba, bo przed innymi pokazuje tylko jedna z tych osob. Ta ktora uwazam za sensowniejsza. A jak to wyglada... hmmm niesustajacy potok mysli czesto sprzecznych ze soba, czasami jestem tak nimi zaobsorbowana, ze nie wiem co sie dzieje naokolo mnie. Nistety tych dyskusji samej ze soba nie mozna wylaczyc i potrafia odbywac sie na poziomie podswiadomosci. Dlatego tez mam ostatnio straszne problemy ze snem, wogle nie wypoczywam bo moj mozg nie przestaje pracowac.
Dodam jeszcze taka ciekawostke, ze znam bardzo dobrz jezyk niemiecki, gdzy jak bylam mala mieszkalam jakis czas w Berlinie. Zeby nie zapomniec jezyka rodzice kupili antene satelitarna i ogladalam duzo telewizji po niemiecu, teraz tez czesto to robie. I powiem wam, ze potrafilam sie przylapac na tym, ze jak przestawilam sie na odbior niemieckiego to potrafilam tez w tym jezyku myslec i robilam to absolutnie nieswiadomie...

Dzięki za przybliżenie tematu.


A co do języków.
Ja jestem beztalenciem językowym (ang. uczyłam sie całą podstawówkę, liceum i 2 lata na studiach, a zdania nie umiem powiedzieć, serio!!!).
Ale jak się wciągnęłam w anglojęzyczne forum o Lady Oscar (tak, jestem zakręcona na tym punkcie :) )... i siedziałam ze słownikiem całymi dniami na forum - To tez mi sie myślenie po ang. włączało chwilami.
"Wola moja jest jak szabla:
Nagniesz ją za mocno - pęknie.
A niewprawną puścisz dłonią -
W pysk odbije stali siła" (Kaczmarski)
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   goldbunny 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 756
  • Rejestracja: 13-październik 08

Napisano 19 listopad 2008 - 12:50

wiesz ja sie uczylam angielskiego od 5 klasy podstawowki, ale tak na prawde nauczylam sie go dopiero wtedy jak musialam go uzywac w praktyce... A tak to tez jestem beztalencie, malo tego bo dla mnie gramatyka i ortografia w kazdym jezyku (wlacznie z polskim) to czarna magia :)
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   zwierzak 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 11
  • Rejestracja: 19-listopad 08

Napisano 19 listopad 2008 - 23:35

anche napisał:

psychiatra jest juz troche wiekszy problem poniewaz zeby podjac sie leczenia musisz miec skonczone 18

Anche skąd to wytrzasnęłąś O_O? Ja jadę równo na psychotropowach od piętnastego roku życia(może wcześniej?),byłam w sumie u czterech psychiatrów,nigdy nie było problemu.
micjoz17 (do Korata7 skierowane równieź ;) ) ja przez jakiś czas oprócz kilku mniej lub bardziej śmiesznych natręctw musiałam się przed sobą tłumaczyć z tego,co robię. Szczerze mówiąc,ciągle mam z tym problemy :D Z tego co wiem,chyba masz natręctwa,czy cuś-w-tym-stylu. W każdym razie nie bój się żadnej schizofrenii, psychozy i innych groźnie brzmiących potworów ;) Czytałam w jednej mądrej książce,że depresja może przybierać takie formy,widziałam też program o chłopaku słyszącym krytykujące go głosy. I co to było?W cale nie schizofrenia,tylko znowu natręctwa. Pędź do psychologa, co by to nie było przyda się,ale przede wszystkim ani się waż zadręczać się jakimiś lękami! :)
Pod napięciem!
UWAGA:Nie ważne,co piszesz i tak mnie atakujesz
UWAGA:Jeśli Cię zaatakowałam, prawdopodobnie teraz siedzę i zastanawiam się,dlaczego
---szczekam,ale nie gryzę---
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Kala 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 261
  • Rejestracja: 01-lipiec 08

Napisano 19 listopad 2008 - 23:52

tez mam wrazenie rozdwojenia jazni. myslalam ze to schizofrenia. moja terapeutka tlumaczy to tak:

depresanci to czesto ludzie nadambitni. lubia te sytuacje ktore moga kontrolowac. wsrod znajomych funcjonuja jak polaczenie matki teresy z zelazna konstrukcja.

powiedziala ze we mnei sa dwie osoby

jedna to glos rozsadku. myslacy zerojedynkowo. racjonalnie. bez emocji.

druga to dziecko. ktore bardzo pragnie byc slabe.

depresja to jedyny ratunek podswiadomosci zeby mozna bylo sobie nie radzic. bo glos rozsadku nie toleruje we mnie slabosci.

terapia polega na tym, zeby te dwie czesci osobowosci mogly wspolzyc ze soba. zeby polaczyly sie w jedno.

reasumując:) nie jestescie sami. nie jestescie schizofrenikami:)
nie płacz. tam gdzie my, ludzie i muchy też są.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   goldbunny 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 756
  • Rejestracja: 13-październik 08

Napisano 20 listopad 2008 - 14:52

jej jakbym czytala wlasna diagnoze, mniej wiecej to samo ostanio uslyszalam na swojej sesji terapeutycznej...
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych