Pomocy!
#1
Napisano 15 listopad 2008 - 02:19
#2
Napisano 15 listopad 2008 - 02:26
koniecznie psychiatra i psycholog
a dwa dni,, to na pewno zdecydowanie za mało,, żeby mu się cokoliwek miało szanse poprawić
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#3
Napisano 15 listopad 2008 - 02:44
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 15 listopad 2008 - 03:18
naprawde nie wiem..
a póki co,, wydaje mi się,, że dobrze byłoby mu powiedzieć,, że jest dla ciebie i dla swoich bliskich ważny,, i że jego odejście byłoby dla was wszystkich ogromnym ciosem..daj mu znak,, że jeśli będzie cię potrzebował,, to zrobisz wszystko,, zeby mu pomóc.
ale nie narzucaj się.
on sam będzie wiedział o czym chce rozmawiać
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#5
Napisano 15 listopad 2008 - 07:51
Jest to ciężka sprawa, ale poprostu przy nim bądź, bo taka osoba potrzebuje czasem nawet tylko obecności drugiej osoby, nie zostawiaj go samego. Na pewno, jeżeli już próbował popełnić samobójstwo to jest mu potrzebna pomoc specjalisty, więc rób wszystko żeby go tam zaciągnąć.
#6
Napisano 18 listopad 2008 - 15:45
#8
Napisano 18 listopad 2008 - 15:49
ok.
pozwalam.
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#9
Napisano 18 listopad 2008 - 15:49
#10
Napisano 18 listopad 2008 - 18:23
#11
Napisano 18 listopad 2008 - 18:43
MarekG napisał:
A co myslisz o sprawie Annelise Michel?
#12
Napisano 18 listopad 2008 - 18:56
sorry ale jak dla mnie to jest zwykłe wykorzystywanie chorych ludzi..
tak działają sekty a nie przywoite osoby,, które chcą komuś pomóc!
chcecie,, to mnie zjedzcie za tego posta.
dla mnie to,, co zrobił szanowny pan marekg,, jest chore i decydowanie nie na miejscu,
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#13
Napisano 18 listopad 2008 - 19:02
#14
Napisano 18 listopad 2008 - 19:03
lady_lazarus napisał:
MarekG napisał:
A co myslisz o sprawie Annelise Michel?
jak mówiłem nie interesuje się tymi sprawami mam 25lat ,mam 2 osobową firmę w UK , nie jestem żadnym sekciarzem, i nie wiem kto to Annelise Michel...
#15
Napisano 18 listopad 2008 - 19:06
co ty pieprzysz człowieku?????????
ludzie, którzy tu piszą tworzą swoistą grupę wsparcia. ja nie potrzebuję wypędzania n-tych demonów. ja walczę ze sobą o swoje życie.
co ty robisz tym ludziom? jak mają później wierzyć że są potrzebni??!!!
jeśli masz ochotę bawić się ludzkimi uczuciami to pograj sobie w the sims.
i myśl, bardzo cię proszę myśl.
boli, ale często pomaga.
#16
Napisano 18 listopad 2008 - 19:26
Na szczęście jest XXI wiek i wiem, że to co mnie spotkało to choroba, taka jak inne.
Choroba, która niszczy mnie każdego dnia, nie pozwala na wykonanie podstawowych czynności. Każdego dnia zmagam się z nią, ale nie uważam się za szaloną, wariatkę, czy opętaną przez demony.
Życzę Ci Marku zdrowia i żeby nigdy nie dopadło ciebie to "opętanie".
#17
Napisano 18 listopad 2008 - 19:50
A Aneliese Michele to ciekawa historia,można ją rozpatrywać w kwestiach choroby,kij wie czego. Ciekawe w sumie.
http://pl.wikipedia....nneliese_Michel
#19
Napisano 18 listopad 2008 - 21:41
niedawno czytałam wywiad z jedym psychiatrą, który powiedział, że tyle lat pracuje, a cudu nie widział
link tu: http://www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacj...lem-dotad-cudu/
mają teraz przerwę techniczną widze, ale można jutro spróbować
wywiad przeprowadzał mój znajomy zresztą
ja też w takie rzeczy słabo wierzę
ale...no właśnie...moja siostra idzie pogadać do egzorcysty
wie, że jest chora itd...rozumie potrzebę leków, terapii, ale jednak, ma milion pytań do księdza
i tak sobie myślę, że niech idzie do kogo chce, byle jej pomogło...
no ale moja siostra jak wiadomo ma nie tylko depresję...
#0 Bot Reklamowy
#20
Napisano 19 listopad 2008 - 03:34

Pomoc








