Depresja.ws - Forum: Pomocy! - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Pomocy! Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   MarekG 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 15-listopad 08

Napisano 15 listopad 2008 - 02:19

Proszę o pomoc , Mój kolega 3 dni temu próbował popełnić samobójstwo,ale udało się jakoś uratować jego życie...teraz jest strasznie załamany , nie śmieje się , nie idzie z nim rozmawiać itd. mówi ,że potrzebuje czasu ,że musi się pozbierać itd. nie był u lekarza , wszystko dzieje się w Londynie...chłopak stracił chęci do życia,próbuje/czeka na poprawę, ale już 2 dzień i ciągle jest tak samo... nie wiem co robić...jak mu pomóc...gdzie wysłać go do lekarza...proszę bardzo o pomoc...:( on twierdzi i powtarza ,że potrzebuje czasu..itd ale ja widzę ,że poprawa nastroju jest minimalna... proszę o pomoc ... co zrobić...o czym z nim rozmawiać...jak długo to potrwa...gdzie się z nim zgłośić.....chłopak 23 lata ;(
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   chill 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 866
  • Rejestracja: 28-październik 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 listopad 2008 - 02:26

witaj,
koniecznie psychiatra i psycholog

a dwa dni,, to na pewno zdecydowanie za mało,, żeby mu się cokoliwek miało szanse poprawić
Podtrzymywałaś moją głowę
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   MarekG 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 15-listopad 08

Napisano 15 listopad 2008 - 02:44

Chill dzięki za szybką odpowiedz... ma szanse z tego wyjść ?? w wtorek wraca do Polski...o czym z nim rozmawiać...jak mogę mu pomóc na ten czas??
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   chill 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 866
  • Rejestracja: 28-październik 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 listopad 2008 - 03:18

nie wiem czy ma szanse z tego wyjść..
naprawde nie wiem..

a póki co,, wydaje mi się,, że dobrze byłoby mu powiedzieć,, że jest dla ciebie i dla swoich bliskich ważny,, i że jego odejście byłoby dla was wszystkich ogromnym ciosem..daj mu znak,, że jeśli będzie cię potrzebował,, to zrobisz wszystko,, zeby mu pomóc.
ale nie narzucaj się.

on sam będzie wiedział o czym chce rozmawiać
Podtrzymywałaś moją głowę
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   ruda 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 183
  • Rejestracja: 20-październik 08

Napisano 15 listopad 2008 - 07:51

Witaj MarkuG

Jest to ciężka sprawa, ale poprostu przy nim bądź, bo taka osoba potrzebuje czasem nawet tylko obecności drugiej osoby, nie zostawiaj go samego. Na pewno, jeżeli już próbował popełnić samobójstwo to jest mu potrzebna pomoc specjalisty, więc rób wszystko żeby go tam zaciągnąć.
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   MarekG 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 15-listopad 08

Napisano 18 listopad 2008 - 15:45

dzięki wszystkim za posty... to co chce tu napisać może wszystkich zszokować więc chciałbym poprosić o pozwolenie? może to pomoże komuś kto ma takie problemy :)
0

#7 Gość_Jane Doe_*

  • Grupa: Gość

Napisano 18 listopad 2008 - 15:48

PISZ!
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   chill 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 866
  • Rejestracja: 28-październik 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 listopad 2008 - 15:49

hmmm...
ok.
pozwalam.
Podtrzymywałaś moją głowę
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Dexter 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 30
  • Rejestracja: 05-październik 08

Napisano 18 listopad 2008 - 15:49

pisz, nie krępuj się. powiem tylko, że z mojego marnego doświadczenia, czas nie ma tu nic do rzeczy. on potrzebuje mocnego kopa w poślady od lekarza. ale ja nie wiem, tylko tak mówię, po prostu chciałam pomóc.
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   MarekG 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 15-listopad 08

Napisano 18 listopad 2008 - 18:23

on już jest zdrowy :) chce to napisać bo może komuś na forum pomogę, wiem ,że możecie nazwać mnie czubkiem,ale wiem też ,że muszę to zrobić,ja w to co tu napisz nigdy ,ale to nigdy bym nie wierzył, to zmieniło też moje życie... po moim pierwszym poście w ten dzień osoba ta została w domu z siostrą i może nie uwierzycie ,albo będziecie próbowali wyjaśniać to na różne sposoby (szok .itd) i w chwili kiedy zostali w domu sami ,a normalnie mieszka tu 4 polaków, wszyscy jesteśmy bardzo związanie z Bogiem i nie jedno krotnie słyszeliśmy o demonach/ egzorcystach itd. 2 osoby mieszkające obok też Polacy nie jedno krotnie uczestniczyli w modlitwach o uwolnienie, osoba ta wyła jak diabeł,rzucała się nikt nie mógł go utrzymać było to pewne ,że potrzebuje modlitwy o uwolnienie od złych demonów itd. Mój Wujek wiele razy uczestniczył w takich modlitwach na Urkainie gdzie z ludzi wychodziło czasem po 7-8 demonów , jest potrzebna do tego wiedza i modlitwa wielu osób , gdy kolega był w tym szale wszyscy z pracy szybko wrócili do domu, przyszło tez kilku innych znajomych, nie chce pisać co działo się podczas tej modlitwy, nie chcę was straszyć...po modlitwie czuł się już dużo lepiej niż wcześniej ,na następny dzień razem z nim pojechaliśmy do kościoła, poszedł do spowiedzi i komuni , bał się tego było to widać ,że trochę boi się, ale z konfesjonału wyszedł całkiem inny... po mszy świętej i adoracji poszliśmy pod kościelnej restauracji , nie macie pojęcia jak się wszyscy cieszyli na widok jego szczęśliwej twarzy,od 5 miesięcy był on całkiem inną osobą, smutną czasem żartował ,ale to nie był on... po wyjściu z konfesjonału... wrócił do stanu poprzedniego...żartował , śmiał się jak nigdy , usta nie zamykały mu się nawet na chwilkę.. On już jest normalny!! dla mnie i znajomych to ogromny dar ,że mogliśmy to przeżyć, każdy z nas zmienił swój punkt widzenia, jeżeli macie też problemy z depresją , myśli samobójcze itd. musicie przeżyć modlitwę o uwolnienie! to działa ! jeżeli macie jakieś pytania itd. piszcie ! odpowiem wam... i nie myślcie ,że oszalałem Bóg na prawdę działa !
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   lady_lazarus 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1324
  • Rejestracja: 22-lipiec 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 listopad 2008 - 18:43

MarekG napisał:

on już jest zdrowy :) chce to napisać bo może komuś na forum pomogę, wiem ,że możecie nazwać mnie czubkiem,ale wiem też ,że muszę to zrobić,ja w to co tu napisz nigdy ,ale to nigdy bym nie wierzył, to zmieniło też moje życie... po moim pierwszym poście w ten dzień osoba ta została w domu z siostrą i może nie uwierzycie ,albo będziecie próbowali wyjaśniać to na różne sposoby (szok .itd) i w chwili kiedy zostali w domu sami ,a normalnie mieszka tu 4 polaków, wszyscy jesteśmy bardzo związanie z Bogiem i nie jedno krotnie słyszeliśmy o demonach/ egzorcystach itd. 2 osoby mieszkające obok też Polacy nie jedno krotnie uczestniczyli w modlitwach o uwolnienie, osoba ta wyła jak diabeł,rzucała się nikt nie mógł go utrzymać było to pewne ,że potrzebuje modlitwy o uwolnienie od złych demonów itd. Mój Wujek wiele razy uczestniczył w takich modlitwach na Urkainie gdzie z ludzi wychodziło czasem po 7-8 demonów , jest potrzebna do tego wiedza i modlitwa wielu osób , gdy kolega był w tym szale wszyscy z pracy szybko wrócili do domu, przyszło tez kilku innych znajomych, nie chce pisać co działo się podczas tej modlitwy, nie chcę was straszyć...po modlitwie czuł się już dużo lepiej niż wcześniej ,na następny dzień razem z nim pojechaliśmy do kościoła, poszedł do spowiedzi i komuni , bał się tego było to widać ,że trochę boi się, ale z konfesjonału wyszedł całkiem inny... po mszy świętej i adoracji poszliśmy pod kościelnej restauracji , nie macie pojęcia jak się wszyscy cieszyli na widok jego szczęśliwej twarzy,od 5 miesięcy był on całkiem inną osobą, smutną czasem żartował ,ale to nie był on... po wyjściu z konfesjonału... wrócił do stanu poprzedniego...żartował , śmiał się jak nigdy , usta nie zamykały mu się nawet na chwilkę.. On już jest normalny!! dla mnie i znajomych to ogromny dar ,że mogliśmy to przeżyć, każdy z nas zmienił swój punkt widzenia, jeżeli macie też problemy z depresją , myśli samobójcze itd. musicie przeżyć modlitwę o uwolnienie! to działa ! jeżeli macie jakieś pytania itd. piszcie ! odpowiem wam... i nie myślcie ,że oszalałem Bóg na prawdę działa !

A co myslisz o sprawie Annelise Michel?
"Nie zmienimy świata adoptując jednego zwierzaka,ale dla niego, to przecież zmieni cały świat"
 
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   chill 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 866
  • Rejestracja: 28-październik 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 listopad 2008 - 18:56

o nieee...
sorry ale jak dla mnie to jest zwykłe wykorzystywanie chorych ludzi..
tak działają sekty a nie przywoite osoby,, które chcą komuś pomóc!

chcecie,, to mnie zjedzcie za tego posta.

dla mnie to,, co zrobił szanowny pan marekg,, jest chore i decydowanie nie na miejscu,
Podtrzymywałaś moją głowę
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   MarekG 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 15-listopad 08

Napisano 18 listopad 2008 - 19:02

pisałem o tym ,że będziecie tak pisać :) ale serio nie mam w tym interesu..róbcie jak chcecie, nie szukam nikogo do sekty... i nie myślcie zle w moim kierunku...mam firmę budowlana w UK i nie interesują mnie żadne sekty, kolejna sprawa to jeżeli macie taki problem to powinniście walczyć z tym na wszystkie sposoby, nic już nie dodam od siebie...
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   MarekG 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 15-listopad 08

Napisano 18 listopad 2008 - 19:03

lady_lazarus napisał:

MarekG napisał:

on już jest zdrowy :) chce to napisać bo może komuś na forum pomogę, wiem ,że możecie nazwać mnie czubkiem,ale wiem też ,że muszę to zrobić,ja w to co tu napisz nigdy ,ale to nigdy bym nie wierzył, to zmieniło też moje życie... po moim pierwszym poście w ten dzień osoba ta została w domu z siostrą i może nie uwierzycie ,albo będziecie próbowali wyjaśniać to na różne sposoby (szok .itd) i w chwili kiedy zostali w domu sami ,a normalnie mieszka tu 4 polaków, wszyscy jesteśmy bardzo związanie z Bogiem i nie jedno krotnie słyszeliśmy o demonach/ egzorcystach itd. 2 osoby mieszkające obok też Polacy nie jedno krotnie uczestniczyli w modlitwach o uwolnienie, osoba ta wyła jak diabeł,rzucała się nikt nie mógł go utrzymać było to pewne ,że potrzebuje modlitwy o uwolnienie od złych demonów itd. Mój Wujek wiele razy uczestniczył w takich modlitwach na Urkainie gdzie z ludzi wychodziło czasem po 7-8 demonów , jest potrzebna do tego wiedza i modlitwa wielu osób , gdy kolega był w tym szale wszyscy z pracy szybko wrócili do domu, przyszło tez kilku innych znajomych, nie chce pisać co działo się podczas tej modlitwy, nie chcę was straszyć...po modlitwie czuł się już dużo lepiej niż wcześniej ,na następny dzień razem z nim pojechaliśmy do kościoła, poszedł do spowiedzi i komuni , bał się tego było to widać ,że trochę boi się, ale z konfesjonału wyszedł całkiem inny... po mszy świętej i adoracji poszliśmy pod kościelnej restauracji , nie macie pojęcia jak się wszyscy cieszyli na widok jego szczęśliwej twarzy,od 5 miesięcy był on całkiem inną osobą, smutną czasem żartował ,ale to nie był on... po wyjściu z konfesjonału... wrócił do stanu poprzedniego...żartował , śmiał się jak nigdy , usta nie zamykały mu się nawet na chwilkę.. On już jest normalny!! dla mnie i znajomych to ogromny dar ,że mogliśmy to przeżyć, każdy z nas zmienił swój punkt widzenia, jeżeli macie też problemy z depresją , myśli samobójcze itd. musicie przeżyć modlitwę o uwolnienie! to działa ! jeżeli macie jakieś pytania itd. piszcie ! odpowiem wam... i nie myślcie ,że oszalałem Bóg na prawdę działa !

A co myslisz o sprawie Annelise Michel?

jak mówiłem nie interesuje się tymi sprawami mam 25lat ,mam 2 osobową firmę w UK , nie jestem żadnym sekciarzem, i nie wiem kto to Annelise Michel...
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Kala 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 261
  • Rejestracja: 01-lipiec 08

Napisano 18 listopad 2008 - 19:06

marek. wiesz co mam swietny pomysl. pisze za siebie. nie chcę też nikogo urazić. skoro tak świetnie przeganiasz demony to bardzo cie prosze przegon ojca który mnie bil. alkoholizm mojej mamy. ćpanie mojego brata. przegoń mojego męża. i może jeszcze wszystkie blizny. przegoń problemy z mikroprzekaźnikami w moim mózgu. a na końcu moją terapeutkę. bo pewnie nie wypędzając demona jest ksieżniczką ciemności.

co ty pieprzysz człowieku?????????

ludzie, którzy tu piszą tworzą swoistą grupę wsparcia. ja nie potrzebuję wypędzania n-tych demonów. ja walczę ze sobą o swoje życie.

co ty robisz tym ludziom? jak mają później wierzyć że są potrzebni??!!!

jeśli masz ochotę bawić się ludzkimi uczuciami to pograj sobie w the sims.

i myśl, bardzo cię proszę myśl.

boli, ale często pomaga.
nie płacz. tam gdzie my, ludzie i muchy też są.
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Stracona 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 54
  • Rejestracja: 27-październik 08

Napisano 18 listopad 2008 - 19:26

Marek, czytając to co piszesz, dziękuje Bogu, że nie urodziłam się w średniowieczu. Jako opętaną przez szatana spalono by mnie na stosie.
Na szczęście jest XXI wiek i wiem, że to co mnie spotkało to choroba, taka jak inne.
Choroba, która niszczy mnie każdego dnia, nie pozwala na wykonanie podstawowych czynności. Każdego dnia zmagam się z nią, ale nie uważam się za szaloną, wariatkę, czy opętaną przez demony.
Życzę Ci Marku zdrowia i żeby nigdy nie dopadło ciebie to "opętanie".
niczym samotny anioł bez skrzydeł spadam w ciemną otchłań ..........
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   lady_lazarus 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1324
  • Rejestracja: 22-lipiec 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 listopad 2008 - 19:50

To prawda,spalono by nas na stosie.

A Aneliese Michele to ciekawa historia,można ją rozpatrywać w kwestiach choroby,kij wie czego. Ciekawe w sumie.

http://pl.wikipedia....nneliese_Michel
"Nie zmienimy świata adoptując jednego zwierzaka,ale dla niego, to przecież zmieni cały świat"
 
0

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Dexter 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 30
  • Rejestracja: 05-październik 08

Napisano 18 listopad 2008 - 21:09

oooo kuurwa marku! *bierze wiatrówkę i strzela sobie w głowę*
0

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   stefanka 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 348
  • Rejestracja: 19-wrzesień 08

Napisano 18 listopad 2008 - 21:41

ojojoj...
niedawno czytałam wywiad z jedym psychiatrą, który powiedział, że tyle lat pracuje, a cudu nie widział
link tu: http://www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacj...lem-dotad-cudu/
mają teraz przerwę techniczną widze, ale można jutro spróbować
wywiad przeprowadzał mój znajomy zresztą

ja też w takie rzeczy słabo wierzę
ale...no właśnie...moja siostra idzie pogadać do egzorcysty
wie, że jest chora itd...rozumie potrzebę leków, terapii, ale jednak, ma milion pytań do księdza
i tak sobie myślę, że niech idzie do kogo chce, byle jej pomogło...
no ale moja siostra jak wiadomo ma nie tylko depresję...
la vida es el viaje mas hermoso...
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   MarekG 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 15-listopad 08

Napisano 19 listopad 2008 - 03:34

ale atak :) nie jestem psychologiem , egzorcysta itd . mówię co zaszło, co się stało , zrobiłem swoje, kto miał przeczytać ten przeczytał.nie rozumie was dlaczego nie chcecie spróbować? nie warto ? by poczuć się lepiej? ja nie mam możliwości wam pomóc, nie znam się na tym... jestem katolikiem... nie sekciarzem... spotkałem się z tym pierwszy raz i to pomogło mojemu koledze...róbcie co chcecie...ja na waszym miejscu próbowałbym wszystkiego,co się wam stanie ? Stefanka niech idzie twoja siostra , a potem wróć tu i napisz co się stało ! a was proszę o milczenie ,bo łatwo pisać to co piszecie ,ale czy ktoś próbował ??? i nie mówię o żadnym OPĘTANIU ,ale o ZNIEWOLENIU!
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

Udostępnij ten temat:


  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych