Depresja.ws - Forum: historia pewnej rodziny - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

historia pewnej rodziny Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   gosiasamosia 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2957
  • Rejestracja: 10-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ORLEN CITY

Napisano 11 listopad 2008 - 09:38

Była sobie rodzina : tata mama córka i synek ,mieszkali w małym domku przy ulicy ,cóż .....normalna rodzina powiedziałby ktoś...ale tak nie było.
Ojciec i matka czas wolny którego mieli pod dostatkiem z racji odczuwania niechęci do pracy spędzali na testowaniu najgorszych gatunków alkoholu...ojciec zdobywal pieniądze pzbawiając innych ich dóbr materialnych...co zaowocowało pobytem w więzieniu przerywanym przepustkami w czasie ktorych oddawał siez żona temu co lubia najbardziej...
dzieci cierpiąc na brak pożywienia i miłości rodzicielskiej radziły sobie jak mogły ...córka zaczęła kraść i zadawać sie z nieciekawym towarzystwem...mały synek który w wieku czterech lat wyglądał na o wiele młodszego chudziutki ,malutki ale taki spokojny anioleczek siedział codziennie przed moim sklepem bo tylko tam mógl sie pożywić dostając coś ode mnie i klientów....
nieciekawie się to ich życie zapowiadało ......
i nagle ...córka trafiła do szpitala( niewiem z jakiego powodu) ale los skierował ją na odpowiedni oddzial.....tam lezała córka znanej aktorki Małgorzaty Foremniak...
los tych dzieci wzruszyl ją tak mocno ze postanowila je adoptować....
ich życie odmianiło się całkowicie....czesto widze ich zdjecia w prasie a dziewczyna odwiedza ojca ...ostatnio przyjechala na święto zmarlych,świetnie wygłąda ,jest już pełnoletnia ,zawsze uśmiechnięta ,śliczna.....
chcecie wiedzieć co z ich rodzicami?
ojciec kolejny raz trafił do wiezienia tym razem na dłużej...matka z braku finansów przeniosła się do pewnego paskudnego starucha przyktórym od picia umarło dwóch synow...była już tak chora że rzadko wychodzila..ale i owszem do niej przychodzili panowie przez małe p którzy za połówkę uzywali sobie na niej....
póżniej była tak słaba ze staruch musiał się nia zajmować ...zmarła 2 lata temu...cóż los dla niej nie byl łaskawy...mimo wszystko szkoda mi jej...
napisałam to by pokazać że los kazdego z nas może się odmienić...nie oznacza to ze ktoś nas adoptuje :D ale może stanąć na naszej drodze osoba ktora w naszym życiu zmieni wszystko i sprawi że trudne chwile i przeżycia będą tylko wspomnieniem...
...przecież nie samotność jest przeznaczeniem człowieka...
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Anonimowa01 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 10-październik 08

Napisano 11 listopad 2008 - 11:53

Fajnie,wszystkim dobrym ludziom tego życzę,ale u mnie raczej już nic dobrego nie zagości...;(
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   cherry 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1032
  • Rejestracja: 30-październik 08

Napisano 11 listopad 2008 - 11:55

Anonimowa01 napisał:

Fajnie,wszystkim dobrym ludziom tego życzę,ale u mnie raczej już nic dobrego nie zagości...;(

wiem, ze trudno wierzyć w coś dobrego, kiedy wszystko wali się na głowę. ale przeciez los nie może być tak okrutny, w końcu nadejdą dobre chwile... :)
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   gosiasamosia 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2957
  • Rejestracja: 10-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ORLEN CITY

Napisano 11 listopad 2008 - 14:14

Anonimowa01 napisał:

Fajnie,wszystkim dobrym ludziom tego życzę,ale u mnie raczej już nic dobrego nie zagości...;(

wiesz..te dzieci też pewnie tak myślały....
a ja wierzę ze niezależnie od wieku kazdego z nas może spotkać coś dobrego mimo że znaki na niebie i ziemi wskazują co innego :)
...przecież nie samotność jest przeznaczeniem człowieka...
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   isabel64 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 68
  • Rejestracja: 06-październik 08

Napisano 11 listopad 2008 - 16:17

Ciekawa historia. Sama trace nadzieje ze los sie do mnie w koncu usmiechnie
Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować...
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   ruda 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 183
  • Rejestracja: 20-październik 08

Napisano 11 listopad 2008 - 18:09

moja dobra koleżanka kiedyś mi powiedziała, że każdy z nas w życiu ma przewidzianą dla siebie dawkę szczęścia. ona na swoją czeka, a ja tą nadzieją żyję, że może dla mnie też kiedyś nadejdzie ten dzień kiedy będę szczęśliwa i bez powodu sie uśmiechnę
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Kala 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 261
  • Rejestracja: 01-lipiec 08

Napisano 11 listopad 2008 - 23:07

głęboko wierzę, że wszystko jest po coś. i ludzie w naszym życiu też są po coś. kiedy ludzie robią dla nas coś dobrego, uczymy się tego jak powinno wyglądać człowieczeństwo. kiedy nas krzywdzą, najwięcej uczymy się o nas samych.
nie płacz. tam gdzie my, ludzie i muchy też są.
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 12 listopad 2008 - 13:01

ruda napisał:

moja dobra koleżanka kiedyś mi powiedziała, że każdy z nas w życiu ma przewidzianą dla siebie dawkę szczęścia. ona na swoją czeka, a ja tą nadzieją żyję, że może dla mnie też kiedyś nadejdzie ten dzień kiedy będę szczęśliwa i bez powodu sie uśmiechnę

a ja uwazam ze juz wykorzystalam moja dawke szczescia, dawno bo dawno, ale teraz juz nie bedzie lepiej, juz nie mam zadnej nadziei na to
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#9 Gość_Jane Doe_*

  • Grupa: Gość

Napisano 12 listopad 2008 - 15:51

A ja mam dużo nadziei na to,że moje życie się zmieni.Wracając do ludzi,którzy stają nam na drodze-kiedyś miałam przyjaciół,ale przez swój beznadziejny stan zostałam sama.Przez przypadek znalazłam to forum i poznałam wielu wspaniałych ludzi.Nieważne,że wirtualnie-teraz bardziej wierzę w siebie,odkryłam,że są ludzie,którzy mnie wysłuchają,czasem coś doradzą,wesprą.Coś zaczyna się zmieniać w moim życiu.Powoli,ale jednak.
DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM!!! :cool:
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych