Ojciec i matka czas wolny którego mieli pod dostatkiem z racji odczuwania niechęci do pracy spędzali na testowaniu najgorszych gatunków alkoholu...ojciec zdobywal pieniądze pzbawiając innych ich dóbr materialnych...co zaowocowało pobytem w więzieniu przerywanym przepustkami w czasie ktorych oddawał siez żona temu co lubia najbardziej...
dzieci cierpiąc na brak pożywienia i miłości rodzicielskiej radziły sobie jak mogły ...córka zaczęła kraść i zadawać sie z nieciekawym towarzystwem...mały synek który w wieku czterech lat wyglądał na o wiele młodszego chudziutki ,malutki ale taki spokojny anioleczek siedział codziennie przed moim sklepem bo tylko tam mógl sie pożywić dostając coś ode mnie i klientów....
nieciekawie się to ich życie zapowiadało ......
i nagle ...córka trafiła do szpitala( niewiem z jakiego powodu) ale los skierował ją na odpowiedni oddzial.....tam lezała córka znanej aktorki Małgorzaty Foremniak...
los tych dzieci wzruszyl ją tak mocno ze postanowila je adoptować....
ich życie odmianiło się całkowicie....czesto widze ich zdjecia w prasie a dziewczyna odwiedza ojca ...ostatnio przyjechala na święto zmarlych,świetnie wygłąda ,jest już pełnoletnia ,zawsze uśmiechnięta ,śliczna.....
chcecie wiedzieć co z ich rodzicami?
ojciec kolejny raz trafił do wiezienia tym razem na dłużej...matka z braku finansów przeniosła się do pewnego paskudnego starucha przyktórym od picia umarło dwóch synow...była już tak chora że rzadko wychodzila..ale i owszem do niej przychodzili panowie przez małe p którzy za połówkę uzywali sobie na niej....
póżniej była tak słaba ze staruch musiał się nia zajmować ...zmarła 2 lata temu...cóż los dla niej nie byl łaskawy...mimo wszystko szkoda mi jej...
napisałam to by pokazać że los kazdego z nas może się odmienić...nie oznacza to ze ktoś nas adoptuje

Pomoc









