Depresja.ws - Forum: Nie mam siły,to już chyba końcówka(mojego życia) - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Nie mam siły,to już chyba końcówka(mojego życia) Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Anonimowa01 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 10-październik 08

Napisano 08 listopad 2008 - 15:30

Juz naprawdę nie mam siły.Do tego wszystkiego moja babcia trafiła do szpitala i jej stan(psychiczny) jest bardzo ciężki-to wszystko nagle się rozpadło,wizyta miała poprawić jej stan fizyczny,a pogorszyła psychiczny.Nie wiem,co to dalej będzie.Nie potrafię pomóc mamie w opiece nad babcią.Coruję na depresję,a tu jeszcze to....wszystko się rozwaliło...skoro nie mogę pomóc,to po co ja jeszcze żyję?chyba ,żeby wykańczac innych...Nie rozumiem,jak WY,mając osobę która Was kocha(partnera) ,mając dzieci możecie się załamywać....ja nie mam nikogo kto by mnie pokocha i dla którego byłabym najważniejszą osobą w zyciu.Chyba nigdy mnie to nie spotka,moja sytuacja jest beznadziejna,zero wsparcia.....
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   monika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2652
  • Rejestracja: 17-październik 07

Napisano 08 listopad 2008 - 15:44

witaj,kazdy z nas cie rozumiem, bo kazdy przezywal to co ty. dlaczego nie masz artnera? wiem ze nie jest latwo zufac powiedziec co sie dzieje i ze masz depresje zacznij wychodzic do ludzi mowic o problmie nie boj sie
Gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca.
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Anonimowa01 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 10-październik 08

Napisano 08 listopad 2008 - 16:01

dlaczego??bo nikt się mną nie intersuje,co sama mam się na kimś "uwiesić"?Szkoda,że nikt mi nie moze pomóc.Wychodzę do ludzi,bo nie mam wyjścia,ale w srodku czuję,że mnie już nie ma,wygasam.Nie umiem już życ i nie chcę....nie wiem,ile jeszcze dam rady by życ...
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   misia05 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 105
  • Rejestracja: 21-październik 08

Napisano 08 listopad 2008 - 16:03

dobrze Cie rozumiem, tez nie mam nikogo kto by mnie pokochal, a znajomi przyjaciele raz sa a za chwile ich nie ma. tez nie wiem jak mam dalej zyc jeden dzien jest lepiej a nastepny totalny dol. nie chce mi sie zyc, nie wiem po co zyje- ale jesnak zyje. staram sie zeby jakos bylo. tabletki troche dzialaja ale i tak nie jest za dobrze, ale wiem ze musimy zyc i przezwyciezyc chorobe. trzymaj sie dasz rade
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   isabel64 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 68
  • Rejestracja: 06-październik 08

Napisano 08 listopad 2008 - 17:44

Ja cie swietnie rozumiem u mnie niby juz jest lepiej ale w srodku rozgrywa sie istna wojna mysli ale ci zycze sil mnostwo sil aby pokonac to wszystko mi na przyklad pomoglo zapisanie sie na kurs tanca moze tez bys sprobowala? powodzenia wierze w ciebie =)
Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować...
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   trillevip 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 08-listopad 08

Napisano 08 listopad 2008 - 21:22

Witam mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Wygrałem tą walkę. I może to co napiszę pomoże również Wam. Miałem nerwicę lękową - ostrą - która przerodziła się w depresję 2 lata temu. Do niedawna przeżywałem nieustanny koszmar. Brałem Xanax Sulpiryd, Setaloft, Pramolan. I nagle to się skończyło a to za sprawą jednej prawdy, której nigdy nie miałem okazji zrozumieć i która po 33 latach mojego życia rozbłysła w mojej świadomości. Jeśli chcecie poznać moją historię dajcie znać wszystko wam opowiem.
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   ewqa 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 04-listopad 08

Napisano 08 listopad 2008 - 22:01

trillevip to może podzieliłbyś się z więszą ilościa userów swoim złotym środkiem? Po prostu pisząc posta...
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Smużka 

  • żona :)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3095
  • Rejestracja: 27-maj 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 listopad 2008 - 22:10

trillevip,
Powiedz nam!

Anonimowa01,
Szczęście lub jego brak nie zależy od okoliczności zewnętrznych - od tego, czy sie kogoś ma (ja nie mam), czy nie... To jest w nas samych.
Ja byłam najbardziej załamana zaraz po skończeniu wymarzonych studiów - Gdzie w tym logika? Brak...
Nie możesz pomóc Mamie w opiece nad Babcia - a pomyśl, jakbys jej dokopała, gdyby i Ciebie zabrakło. Ona by sie mogła nie pozbierać. Na bank czułaby sie winna, że czegos nie zrobiła... To byłoby nie fair.
Wiem, jak Ci źle... ale musisz przetrwać. Wszyscy musimy.
Myśle o Tobie ciepło!
"Wola moja jest jak szabla:
Nagniesz ją za mocno - pęknie.
A niewprawną puścisz dłonią -
W pysk odbije stali siła" (Kaczmarski)
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   stefanka 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 348
  • Rejestracja: 19-wrzesień 08

Napisano 08 listopad 2008 - 23:59

trillevip - opowiedz
Anonimowa01 - popieram Smużkę - gdyby ciebie nie było, prawdopodobnie nie byłoby też szybko twojej mamy...może nie tak ostatecznie, ale jej życie pewnie też przestałoby mieć sens. Mówisz, że nie możesz pomóc mamie? Nie możesz chodzić do szpitala? Potrzymać babci za rękę? Pobyć przy niej? Odciążyć w ten sposób mamę? Przecież nikt nie wymaga od ciebie cudu, uzdrowienia babci.
Po prostu BĄDŹ.
la vida es el viaje mas hermoso...
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Wiktoria 

  • Weteran forum
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9593
  • Rejestracja: 21-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kujawsko-Pomorskie

Napisano 09 listopad 2008 - 09:56

Trillevip,prosze napisz,ja cierpie na nerwice lekowa,i nie moge z nia sobie poradzic
JESTEM ~~ Jaka jestem....SZANUJĘ-Tych którzy szanują mnie i szanują siebie...POTRAFIĘ-Wybaczyć...
NIE UMIEM ~~ Zapomnieć krzywdy...UFAM-Chyba trochę za często...NIENAWIDZĘ ~~ Kłamstwa...UCZĘ SIĘ-Na własnych błędach..
POPEŁNIAM-Czasem fatalne błędy...CIERPIĘ-Gdy ktoś mnie rani...CIESZĘ SIĘ ~~ Że są ludzie na których mogę polegać...
MOJE ŻYCIE ~~ To ciągłe czekanie...NIGDY NIE ZAPOMNĘ O TYCH-którzy są obok mnie,bez względu na wszystko...
KIEDYŚ ~~ Zostanie po mnie tylko kilka prostych słów i starych fotografii...MUSZĘ-Żyć mimo wszystko...
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Anonimowa01 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja: 10-październik 08

Napisano 09 listopad 2008 - 11:10

Dziękuję Wam za te miłe słowa.To mi naprawdę dodaje otuchy,bo wiem,że ktoś (nie licząc mamy,która też ma czasami dość moich "humorków")zwrócił na mnie uwagę i rozumie moje samopoczucie.Jest mi naprwdę ciężko,bo jestem w jakims wirze,nie mogę skupić myśli i tak naprwdę nie wiem,co ze sobą zrobić.To jest bardzo cieżkie,nie dam rady bez psychologa,bo psychiatra nie chcę dawać mi już leków.Uważa,że powinnam zwrócić się do terapeuty.
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   stefanka 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 348
  • Rejestracja: 19-wrzesień 08

Napisano 09 listopad 2008 - 12:18

zwróć się
jako córka psycholog powiem, że nie gryzą:)a jako osoba po terapii - że pomagają
szukaj kogoś poleconego i terapiuj się;)
la vida es el viaje mas hermoso...
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Smużka 

  • żona :)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3095
  • Rejestracja: 27-maj 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 listopad 2008 - 15:04

Też wydaje mi się, że psychoterapia to dobry pomysł w tej sytuacji.


P.S.
stefanko - żebys Ty wiedziała, jak bardzo ja bym wolała, żeby ci wszyscy lekarze gryźli (tak jak to robią moi pacjenci)... Rany na ciele to pikus w porównaniu z obnażaniem duszy przed drugim człowiekiem... Hmmm....
"Wola moja jest jak szabla:
Nagniesz ją za mocno - pęknie.
A niewprawną puścisz dłonią -
W pysk odbije stali siła" (Kaczmarski)
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych