Depresja.ws - Forum: Nietolerancja - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Nietolerancja Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   isabel64 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 68
  • Rejestracja: 06-październik 08

Napisano 03 listopad 2008 - 19:57

Ostatnio spotykam sie z nietolerancja ze strony pewnej osoby mianowicie kolezanki z klasy myslalam ze nia jest bynajmniej. Oprocz depresji mam inne problemy zdrowotne no i czesto choruje. A wiec czasem nie ma mnie w szkole z powodu tego ze jestem chora lub mam jakies wizyty u lekarzy czy zabiegi. Ta osoba caly czas mi gada a ze mnie nie ma w szkole ze nie chodze do szkoly i caly czas mam jakies wizyty u lekarzy. Nawet nie wie jaki bol mi to sprawia. To nie moja wina ze los chcial abym taka byla. A ja nie umiem sobie z tym poradzic. Ona nie wie ze mam depresje i ze takim gadaniem sprawia mi bol i zle samopoczucie a nawet mysli samobojcze ze skoro inni mnie nie toleruja i nie rozumieja i jeszcze tak w kolko gadaja to po co ja zyje? Co wy myslicie na ten temat? Prosze o rady :(
Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować...
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   gosiasamosia 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2957
  • Rejestracja: 10-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ORLEN CITY

Napisano 03 listopad 2008 - 19:59

powiedz jej krótko że chętnie się z nią zamienisz : Ty będziesz zdrowa i nie będziesz opuszczać lekcji a ona niech weżmie sobie wszystkie Twoje dolegliwości....może po tym coś zrozumie...
...przecież nie samotność jest przeznaczeniem człowieka...
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   isabel64 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 68
  • Rejestracja: 06-październik 08

Napisano 03 listopad 2008 - 20:04

gosiasamosia napisał:

powiedz jej krótko że chętnie się z nią zamienisz : Ty będziesz zdrowa i nie będziesz opuszczać lekcji a ona niech weżmie sobie wszystkie Twoje dolegliwości....może po tym coś zrozumie...

Chetnie bym jej tak powiedziala wiesz a czy myslisz ze powinni wiedziec o mojej depresji chodzi mi o moja klase tak sie zastanawiam ostatnio.
Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować...
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4407
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 listopad 2008 - 21:06

ja osobiscie nie widze sensu informowania mojej klasy czemu czasem zachowuje sie tak a nie inaczej. to jednak zalezy tez jaka masz klase. pamietaj tez, ze spojrzenie na depresje jest bardzo rozne i jesli to oleją to moze byc ci przykro.

a co do kolezanki do wiesz mam taką sama sytuacje z przyjaciolka. tez wszyscy gadaja ze nie przychodzi bo klasowki i tak dalej i wiem jak ciezko jest jej wytlumaczyc ze nie byla w stanie sie podniesc.
ale jesli czujesz ze mozesz powiedziec i ze to cos zmieni to warto sprobowac.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   gosiasamosia 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2957
  • Rejestracja: 10-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ORLEN CITY

Napisano 03 listopad 2008 - 21:06

myślę że jeśli nie chcesz mówić nikomu o depresji to zostaw to dle siebie.....
sama musisz ocenić czy dorośli do tego by Cię zrozumieć.....
a koleżance możesz powiedzieć tak ogólnie przecież nie musisz tłumaczyć się przed nią co Ci dolega jeśli jest wobec Ciebie nie w porządku....
...przecież nie samotność jest przeznaczeniem człowieka...
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Madi 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 387
  • Rejestracja: 23-wrzesień 08

Napisano 03 listopad 2008 - 21:43

moje doświadczenia są takie: jestem szczera, dlatego rodzina, znajomi, przyjaciele i koledzy z pracy (kiedy jeszcze pracowałam) wiedzą/wiedzieli o mojej chorobie, wydawało mi się naturalną rzeczą mówienie o depresji. Po długim czasie dotarło do mnie, że warto o tym mówić jedynie "wybranym", tzn tym którzy muszą wiedzieć, ponieważ zyją z nami pod jednym dachem oraz tym, od których możemy spodziewać się wsparcia. Utwierdziłam się w tym przekonaniu, kiedy moja własna siostra, na moje info, że znów biorę leki odparła: "czy ty sobie tego nie wmawiasz?"
No cóż... dla większości zdrowych depresja to taka chandra, przedłużana na własne życzenie :/
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Smużka 

  • żona :)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 3095
  • Rejestracja: 27-maj 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 listopad 2008 - 23:47

Ja myślę, że nie warto się każdemu tłumaczyć.
Ktoś chce wierzyć, że uciekasz przed zajęciami w szkole - niech wierzy.. Co go to obchodzi?
Brak zrozumienia spotyka nas na każdym kroku, bo tak do końca nikt nie jest w stanie zrozumieć drugiej osoby (nawet samych siebie nie rozumiemy).
Mnie bardzo zabolało, gdy ktoś mi bliski powiedział, że się okaleczam, bo wybieram łatwiejszy sposób na radzenie sobie z problemami. Hmm... Chciałam wytłumaczyć, porozmawiać... Ale nic to nie dało.
Weszłam na kilka for internetowych. Poczytałam dyskusje na ten temat i doszłam do wniosku, że nie warto nawet próbować tłumaczyć komuś, kto nie chce zrozumieć.
"Wola moja jest jak szabla:
Nagniesz ją za mocno - pęknie.
A niewprawną puścisz dłonią -
W pysk odbije stali siła" (Kaczmarski)
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Guest 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Gość
  • Postów 0
  • Rejestracja: --

Napisano 04 listopad 2008 - 01:57

Witaj
uważam że nie powinnaś mówić w klasie o swej depresji.Nie wiadomo czy oni do tego dorośli.mogą zacząć ci dokuczać .Ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o niektórych chorobach często reagują,agresją,sami się bojąc.Ja w pracy gdybym powiedział ze mam depresje byłbym spalony.
Życzę zdrowia
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   chill 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 866
  • Rejestracja: 28-październik 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 listopad 2008 - 02:04

jestem tego samego zdania co demono
Podtrzymywałaś moją głowę
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Guest 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Gość
  • Postów 0
  • Rejestracja: --

Napisano 04 listopad 2008 - 02:10

ja swojej nawet nie mówiłem i tak sam skazywałem się na izolację ;)
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   leon 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 503
  • Rejestracja: 14-lipiec 08

Napisano 04 listopad 2008 - 11:41

Pieprzyć depresje, pieprzyć leki, pieprzyć wszystko i wszystkich i osiągnąć wolność, czyli robić to co się chce!
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Neurosis Ready&#174 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 13
  • Rejestracja: 27-październik 08

Napisano 04 listopad 2008 - 12:10

ja uwazam ze nie warto wszystkim mowic bo moze to byc wykorzystane w pozniejszym czasie przeciwko Tobie. najlepiej jest pogadac o tym z paroma zaufanymi osobami w klasie. nie ze wszystkimi trzeba się przecież "integrować"
0

#13 Gość_Jane Doe_*

  • Grupa: Gość

Napisano 04 listopad 2008 - 12:58

Moja siostra cioteczna ma problemy ze szpikiem i często musi jeździć z Warszawy do Wrocławia na badania.Ma 10 lat i w jej klasie wszyscy ją wspierają.Trudno mi pojąć ,dlaczego dzieci ,które nie rozumieją całej powagi tej sytuacji,są w porządku,a młodzież czy dorośli,którzy,wydawałoby się,wiedzą więcej o życiu,potrafią być tak okrutni.Nie mów o depresji całej klasie,jeśli jednak komuś bardzo chcesz powiedzieć,to tylko komuś ,komu bardzo ufasz.Oczywiście nigdy nie wiadomo,co się stanie,ludzie bardzo różnie reagują na nowe i nieznane sytuacje.Cokolwiek zrobisz,dobrze to przemyśl,niestety każda inna rada może się okazać błędem,powiem więc tylko : trzymaj się! Jestem z tobą! :cool:
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   isabel64 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 68
  • Rejestracja: 06-październik 08

Napisano 04 listopad 2008 - 14:46

Dziekuje za te slowa otuchy zdecydowalam ze nie powiem nie jestem gotowa i nie ufam im a w dodatku nie mam sil tluimaczyc co to jest depresja oni nawet nie wiedza co to znaczy pozdrawiam a co do tej kolezanki sytuacja jest taka jaka byla ona wciaz to samo nawet jesli jej powiedzialam ze musze chodzic do lekarzy i na badania jesli chce byc zdrowa
Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować...
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Green 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 04-listopad 08

Napisano 04 listopad 2008 - 15:02

Powiem tak, nie wszystkim wszystko można powiedzieć ale też nie należy wszystkiego tłamsić w sobie bo emocje które gdzieś tam ugniatasz narastają, nie niwelują się, nie giną w próżni- są cały czas w Tobie a to nie jest dobre. Jeżeli znasz kogoś komu ufasz, z kim mogłabyś porozmawiać szczerze, bez obaw, że za chwilę pół szkoły się dowie to porozmawiaj z tą osobą. Często więcej ulgi przynosi kilka słów jednej bliskiej osoby niż wymuszone "trzymaj się" od 100 innych. Ty wiesz, jaki jest powód Twoich niedyspozycji i to najważniejsze- a gadanie koleżanki olej (wiem, że to trudne ale nie niemożliwe) Powodzenia :)
כל עוד אני נושם, איני מאבד תקווה.
0

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   andrzej 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 60
  • Rejestracja: 16-lipiec 08

Napisano 04 listopad 2008 - 16:55

cześć.

ja też uważam że lepiej za dużo nie mówić, a szczególnie "koleżance" która robi Ci wyrzuty z powodu nieobecności w szkole! Co to za koleżanka wogóle? albo jakaś głupia albo zwyczajnie wredna a jeśli to drugie to najlepiej będzie jeśli ją zignorujesz. Może zwyczajnie czerpie jakąś dziwną frajdę z tego że próbujesz się tłumaczyć z tych absencji tak jakbyś zrobiła jej tym jakąś krzywdę.

Jasne że lepiej do szkoły/pracy chodzić, choćby i z musu i coś tam w życiu działać, ale koleżanki to ostatnie osoby którym należy się z tego spowiadać.
druga strona medalu też ma swoją drugą stronę
0

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Neurosis Ready&#174 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 13
  • Rejestracja: 27-październik 08

Napisano 04 listopad 2008 - 18:07

ja bym na Twoim miejscu jej odpowiedział cos wrednego. wtedy i Tobie by ulżyło i jej by sie odechciało takich głupich pytań. nie bójmy się bronić, nawet jesli nie jest to zbyt delikatne.
0

#0 Bot Reklamowy

  • Reklama
  • Grupa: Reklama

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   gosiasamosia 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2957
  • Rejestracja: 10-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ORLEN CITY

Napisano 04 listopad 2008 - 19:49

isabel64 napisał:

Dziekuje za te slowa otuchy zdecydowalam ze nie powiem nie jestem gotowa i nie ufam im a w dodatku nie mam sil tluimaczyc co to jest depresja oni nawet nie wiedza co to znaczy pozdrawiam a co do tej kolezanki sytuacja jest taka jaka byla ona wciaz to samo nawet jesli jej powiedzialam ze musze chodzic do lekarzy i na badania jesli chce byc zdrowa

zapytaj ją czy Ci zazdrości czy chce być na Twoim miejscu czy nie ma innych zajęć jak tylko czepianie się Ciebie...
i w żadnym wypadku nie tłumacz się jej więcej ....
...przecież nie samotność jest przeznaczeniem człowieka...
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych