Czy ktoś z Was miał może problem z uzależnieniem od benzodiazepin???
#1
Napisano 25 październik 2008 - 22:13
#2
Napisano 26 październik 2008 - 08:05
"Prozac – na chęć życia. Geriavit – na się nie starzenie. Nootropil – na lepsze funkcjonowanie metabolizmu mózgu. Etopirynę – profilaktycznie." Dzień Świra
#3
Napisano 26 październik 2008 - 09:02
lady_lazarus napisał:
dzięku Lady,ja staramsie tego jesc jak najmniej ok 1 na tydzien jak juz jest masakra, ale rozpierdolił mnie ten tekst zeby sobie nie załować-psychiatry
"Prozac – na chęć życia. Geriavit – na się nie starzenie. Nootropil – na lepsze funkcjonowanie metabolizmu mózgu. Etopirynę – profilaktycznie." Dzień Świra
#4
Napisano 16 czerwiec 2009 - 12:07
Jestem uzależnina od 15lat,teraz siedzę otępiała,sztywna,w głowie szum-kołowacizna''
Czytam,cos do Was piszę by nie myśleć co robić jak robić nic się nieda''
dlaczego spytacie- niemam swojej cudownej tableteczki szczęścia benzo...o pięknej nazwie Lorafen'' więc wziełam to co miałam,ale organizm dopomina sie i krzyczy o Lorafen.
I tak przerabiam temat -UZALEŻNIENIE.
Rolą moją nie jest straszenie (nie odbierzcie tego tak)-pragnę Was przestrzec przed TYM''(benzo...)
#6
Napisano 16 czerwiec 2009 - 18:07
Szukam nadal wyjścia,kliniki,lekarza,kogokolwiek kto mi pomoże.
#7 Gość_Dormane_*
Napisano 18 czerwiec 2009 - 13:35
Ale udało się. Warto było. Dziś łykam alprazolam tylko w trakcie picia na kaca, poza tym ogólnie jestem czysta od farmakologii, nawet przeciwdepresyjnej. A nie powiem, eksperymentów było, od lorazepamu, estazolamu, diazepamu, klonów, na alpro z benzo kończąc. I również zanim znalazłam działający przeciwdepresyjny minęło xx czasu, łykając po drodze 5 mln innych śmieci doszłam w końcu do venlafaxyny.
Ella, to jest jedno z najgorszych możliwych bagien. Życzę dużo samozaparcia, z tym po prostu trzeba się zmierzyć twarzą w twarz. Bo tu tylko naprawdę ogrom silnej woli może pomóc.
#8
Napisano 18 czerwiec 2009 - 16:07
Forum jest naprawdę naszym odzwierciedleniem i nauką każdego znas którą dzielimy się ,z taką miłościa,troską o współcierpiących.Napewno skorzystawm z rad które są bardzo potrzebne,nawet gdy się jest niby zaznanym z choroba i jej skutkami.Każdy post jest wskazówką.
Trwajmy razem siłą jesteśmy
Pozdrawiam serdecznie
#9
Napisano 18 czerwiec 2009 - 17:41
bardzo ważne jest to aby nie stosować zepamów przy depresji ponieważ potrafią wywołać lub zaostrzyć chorobę przez redukowanie wytwarzania serotoniny!
#10
Napisano 18 czerwiec 2009 - 18:02
Zaczynam nabierać innego poglądu na odstawienie,niż te ktore mi fundują od lat a stoje w miejscu.
Każdy kto dał rade odstwić nieważne jak,jest mym drogowskazem ,bo szłam chyba na oślep wierząc i rozmawiając jedynie z ,,fachowcami,,
Pozdrawiam serdecznie.
#11 Gość_Dormane_*
Napisano 18 czerwiec 2009 - 21:58
Ella, powodzenia
#12
Napisano 18 czerwiec 2009 - 23:24
Dormane,Madzik święte słowa benzo...to początek drogi do długotrwałej depresji,uzmysłowiliście mi to jakby namacalnie.Nie ma złudzeń,to fakt i zabiorę sie do tematu odstawiania,biorąc pod uwage wasze wypowiedzi a nie bleble najmądrzejszych którzy wpakowali mnie w otchłań.Byłam jednak niedoinformowana,a raczej naiwna..
Coś mi sie wydaje,że lekarze niechcą przyznac się do błedu i prowadza mnie droga do czego niewiem?.Kiedyś -ktoś powiedział do mnie po wysłuchaniu mej ,,przygody''z benzo... skieruj sprawę do izby lekarskiej?
Sorki to nie wątek na te sprawy,wymcknęło mi się.
Jesteście mi wiara,oparciem drogowskazem,
Pójdę tą drogą nie lękając się,że zostałam sama z NIĄ
która nieraz wydzierała mi umysł,miotaniem doprowadzała do szału,
płaczem do unicestwienia.........

Pomoc









