Depresja.ws - Forum: Efectin ER, Venlectine, Efexor XR, Velaxin ER, Symfaxin ER - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Książki o Depresji

  • 6 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Efectin ER, Venlectine, Efexor XR, Velaxin ER, Symfaxin ER Oceń temat: -----

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   eva 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 118
  • Rejestracja: 10-luty 09

Napisano 12 marzec 2009 - 11:40

hm.. widzę że piszecie o tym leku, który ja biore od 10 dni i na razie nic, najpierw brałam 75 mg przez tydzień a teraz od 2 dni 150 mg to sa chyba końskie dawki a efektu jak nie widac tak nie widac....
0

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   tomekf 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 12
  • Rejestracja: 13-listopad 08

Napisano 19 kwiecień 2009 - 22:29

Zaczalem lykac Efexor XL o dawce 37,5 mg, potem zwiekszylem do 75 mg i w koncu - od tygodnia juz - lykam 150 mg na dobe. Poprawy nie czuje zadnej, wlasciwie cale dnie moglbym bez wiekszych oporow przesypiac. Nic nie cieszy, nic nie sprawia satysfakcji, zycie jest jakas porazka bez perspektywy. Chwilami mysle o samobojstwie ale jestem zbyt tchorzliwy by sie na to zdobyc.
0

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4407
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 kwiecień 2009 - 19:09

tomekf napisał:

Zaczalem lykac Efexor XL o dawce 37,5 mg, potem zwiekszylem do 75 mg i w koncu - od tygodnia juz - lykam 150 mg na dobe.

co oznacza `zwiekszylem`?
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   tomekf 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 12
  • Rejestracja: 13-listopad 08

Napisano 23 kwiecień 2009 - 13:10

anche, zwiększyłem dawkę na polecenie mojej psychiatry. Sam bym tego nie zrobił, nie jestem aż tak głupi, chociaż w przeszłości sam sobie pozwalałem odstawiac leki bez konsultacji z doktorem, ale wtedy mój nastrój nie był tak kiepski jak teraz. Psychiatra stwierdziła, że po dawce 150 mg/doba powinno byc nieźle, łykam już prawie 2 tygodnie i wciąż nie jest nawet OK.
0

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4407
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 kwiecień 2009 - 18:01

a po jakim czasie w ogóle poczuliście zmiany?
ja po citalopramum i fluoksetynie jestem zaskoczona efektami ubocznymi w tak hmm gwałtownej postaci w sensie nie spodziewałam się, że 2 tabletki tak na mnie zadziałają. ale efekty uboczne efektami ubocznymi, ale kiedy poczuliście się lepiej? szukałam trochę w necie, ale nigdzie właściwie nie napisali kiedy odczuwa się efekty albo ile przyzwyczaja się organizm.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   tomekf 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 12
  • Rejestracja: 13-listopad 08

Napisano 23 kwiecień 2009 - 23:10

Ja już i po 37,5 mg poczułem różnicę, ale zaznaczam - różnicę, a nie poprawę. Tabletki może nieco stabilizują nastrój, lecz nie podnoszą go zbytnio do góry. Smutek i rezygnacja się utrzymują, co tu dużo pisac - wegetacja to nie życie.
0

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   Xardas 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 546
  • Rejestracja: 16-listopad 08

Napisano 24 kwiecień 2009 - 19:26

Na mnie też początkowo zadziałało 37,5mg - po trzech dniach czułem się prawie jak zdrowy przez tydzień. Potem znów dół ale mniejszy niż wcześniej. I tak przez miesiące raz lepiej raz gorzej
0

#48 Użytkownik nie jest zalogowany   inwerter 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 12
  • Rejestracja: 21-kwiecień 09

Napisano 24 kwiecień 2009 - 21:37

Różnie ludzie na wenlafaksynę reagują, ale to lek nowej generacji, skutki uboczne (u większości osób, nie u wszystkich) są minimalne w porównaniu z IMAO czy TAD.
Co ciekawe znaczący wpływ na tempo metabolizowania wenlafaksyny ma posiadany allel genu kodującego enzym CYP2D6 [1] (http://en.wikipedia.org/wiki/Cyp2d6 [1], http://en.wikipedia....harmacokinetics [2]), co ma niewielki wpływ na skuteczność kliniczną leku, lecz znaczący jeśli chodzi o skutki uboczne [2].

Warto wspomnieć, iż niektóre osoby wykazują reakcję na wenlafaksynę dopiero przy dawkach większych od 400mg/dzień, np. http://neuro.psychiatryonline.org/cgi/cont...full/13/1/112-a - opisany przypadek osoby u której początkowo wystarczała dawka 375mg/dzień, potem należało ją podnieść do 500mg/dzień (kontrolowano przy tym stężenie leku we krwi). Należy zauważyć, że ojciec wymienionej osoby także poprawę odczuł dopiero przy relatywnie dużej dawce 200mg/dzień podniesionej następnie do 375mg/dzień z powodu nawrotu klinicznych objawów depresji oraz spadku szczytowego stężenia leku w surowicy krwi (peak plasma level).

Oczywiście dawkę leku dobiera lekarz. Jednakże warto mieć świadomość, iż jest to dokonywane metodą chybił-trafił. Należy także wspomnieć, że stosowanie tak dużych dawek to ewenement.

Nie jestem lekarzem.

Interesujące są także informacje z książki 'Essential psychopharmacology: neuroscientific basis and practical application', ISBN 0521646154, 9780521646154, Cambridge University Press, 2000 na temat zasad synergistycznego łączenia leków psychoaktywnych (jest to podręcznik dla studentów psychiatrii i stosowano w nim wiele uproszczeń, bez odpowiedniej wiedzy łączenie leków jest potencjalnie zabójcze, np. głośna sprawa Libby Zion) - okazuje się, że czasem połączenie dwóch nietolerowanych dobrze osobno leków daje bardzo zachęcające efekty (http://www.dr-bob.or...epressants.html).
Nie zachęcam do takich działań na własną rękę, podaję tutaj informacje, które można przedyskutować z własnym lekarzem prowadzącym. Istnieją np. badania potwierdzające wysoką skuteczność jednoczesnej terapii mirtazapiną oraz wenlafaksyną.
0

#49 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4407
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 kwiecień 2009 - 13:38

ten lek jest dla mnie idealny.
dziwne, że taka jedna kapsułka dziennie może mnie tak zmienić.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#50 Użytkownik nie jest zalogowany   Xardas 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 546
  • Rejestracja: 16-listopad 08

Napisano 30 kwiecień 2009 - 16:02

Psychotropy jednak nie są takie złe jak kiedyś uważałem... Nie zmienią człowieka w zombie albo maniakalnego zabójcę tylko pozwalają wrócić do życia
0

#51 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4407
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 kwiecień 2009 - 19:09

w sumie to prawdopodobnie jak tylko skończy mi się zapas to jest za 3tygodnie.
a co wtedy?
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#52 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4407
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 kwiecień 2009 - 21:33

dobra teraz mam mały szok. citalopram i fluoksetyne odstawiłam własciwie bez jakichkolwiek zmian, dlatego jestem zaskoczona, bo w sumie uwazałam, ze lek ten jest mimo wszystko z grupy lżejszych antydepresantów.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#53 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4407
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 maj 2009 - 20:28

po ponad 2tygodniach brania leków zdaje się, że się na nie...uodporniłam.
w tej chwili przestały jakby w ogóle działać.
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

#54 Użytkownik nie jest zalogowany   huskey 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 8
  • Rejestracja: 10-grudzień 08

Napisano 11 czerwiec 2009 - 09:49

Brałem Efectin ER, zaczałem od 150mg, potem 300mg w sumie przez około 4-5 miesięcy, potem przeszedłem na "zamiennik" Velaxin ER 300mg.
Jak już czytałem w czyimś poście - uczucia mieszane. najpierw poprawa, całkiem spora, po jakimś czasie ogromy zjazd, jednodniowy, ale jednak. I to się dość regularnie powtarzało. Zwiększenie dawki na początku pomogło, ale na na długo. Ciągle występowały jedno- lub dwudniowe silne dołki: rezygnacja, złość, płacz (tak, tak, faceci też płaczą :P zwłaszcza w takich sytuacjach :/) itd. No koszmar jakiś. Ale ustawało tak nagle, jak się zaczynało.
Plusem jeśli chodzi o te leki była jednak poprawa przez 90% czasu oraz stosunkowo niewielkie skutki uboczne: miałem tylko uczucie suchości w ustach, a to bardzo niewiele. Lekarz twierdził, że bardzo dobrze tolerowałem Efectin i Velaxin.
Ale, jak to w życiu bywa, wszystko, co dobre, szybko się kończy. No i skończyło się, dołki zaczęły przychodzić częściej po około 4/5 miesiącach i przeszedłem na Wellbutrin.

Aha - ja nie mam pojęcia, o co chodzi z tymi snami... :( a szkoda, bo chciałbym tak bardzo zobaczyć, o czym ludzie piszą... Może jest tak dlatego, że ja od kilku lat mam sny dziwne i bardzo wyraźne?
0

#55 Użytkownik nie jest zalogowany   Xardas 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 546
  • Rejestracja: 16-listopad 08

Napisano 11 czerwiec 2009 - 09:54

Ale wielkie dawki brałeś... ja na początku po 37,5mg dostałem niezłego kopa tak, że po ok. 4 dniach czułem się dosyć dobrze. Potem zjazd w dół, zwiększenie dawki ale nigdy nie przekraczałem 75mg, które i tak czasami za bardzo mnie pobudzają. Jakbym wziął tyle co Ty to bym chyba chodził po ścianach :)
0

#56 Użytkownik nie jest zalogowany   huskey 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 8
  • Rejestracja: 10-grudzień 08

Napisano 11 czerwiec 2009 - 10:14

Myślę, że to zależy od indywidualnej, nazwijmy to, odporności na leki i nie tylko leki. Pamiętam, jak kiedyś (około 2 lat temu) chciałem sprawdzić, co ludzi w trawce widzą. Po miesiącu podejść (kilka podejść było) zrezygnowałem. Aha - była atmosfera, zabawa, było wesoło, nie jarałem sam :P Nie wiem, czy naukowo jest to powiązane, ale sądzę, że tak.

Z leków to brałem też SERONIL, który niektórym pomaga (dawki 10/20 mg), ja brałem najpierw 20, potem 40 i kompletnie nic. Ale no po prostu zero. To juz mam wrażenie lepiej działała witamina C... Potem brałem jakiś lek na M, nie pamiętam już jaki (się chyba nazywał podobnie, jak ten pierwiastek, molibden; podobne literki miał w sobie ten wyraz :P) i tak samo, dawka x, potem 2x i... znowu się przerzuciłem na witC :P
Więc myślę, że to po prostu jakieś dziwne "odporności". Przeszkadzają, bo koszty leków są cholernie duże, a im większa dawka.... to wiadomo co.
Fajnie, jak Ci mniejsze dawki pomagają! Zazdroszczę. :)
0

#57 Gość_Dormane_*

  • Grupa: Gość

Napisano 18 czerwiec 2009 - 13:49

Mnie osobiście venlafaxyna wyrwała z myśli self-destroy i póki co - z depresji groźnej dla życia. Również zaczynałam od 37,5 lekkie kopnięcie. Kiedy ustąpiły mi skutki uboczne zwiększałam dawkę, gdzie stanęłam na 225 na dobę. Było ok.
Co do venlafaxyny i alkoholu - nie żebym namawiała, ale mi osobiście żadne leki z alkoholem nic złego nie zrobiły. Często w złości łykałam wszystko co było pod ręką i zapijałam wódką, ogólnie film mi się urwał raz (choć to raczej od alkoholu, nie leków) ale za to pozytywnie było, po benzo kaca nie ma, więc "pełnia sił lekomana". Zdarzyło mi się np wszamać 4 mg alprozalamu, 375 venlafaxyny, 10 zoloftów (w jakich dawkach one są nie pamiętam) i jeszcze dorzucić ze 2 klony.
Rano wyglądałam jak woodoo ale przynajmniej dobrze się czułam. Naprawdę dobrze.
0

#58 Użytkownik nie jest zalogowany   Xardas 

  • Bywalec
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 546
  • Rejestracja: 16-listopad 08

Napisano 19 czerwiec 2009 - 09:45

Nieźle...
0

#59 Użytkownik nie jest zalogowany   Forsaken 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 237
  • Rejestracja: 05-czerwiec 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wlkp

Napisano 19 czerwiec 2009 - 20:04

Dormane napisał:

ale przynajmniej dobrze się czułam. Naprawdę dobrze.

:-O
Yyy poważnie...?
Orchidea na dłoni, na sercu polny mak,
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal,
orchidea na dłoni, na sercu polny mak
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal...
0

#60 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4407
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 czerwiec 2009 - 20:43

czy nie w dążeniu do tego mają pomagać leki?
nie zamierzam cię truć pigułkami ze słów. nie potrafię uchronić od smutku.
0

Udostępnij ten temat:


  • 6 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych