Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Ciężkie powroty...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 nulka

nulka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 29 postów
  • Imię:Ania
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 luty 2018 - 10:17


Cześć wszystkim....powracam...po dłuższym czasie, w jeszcze gorszym stanie niż byłam. A co się stało? Zostałam potraktowana przez osobę, którą kochałam..kocham?..jak gówno..jak ostatnie gówno. Nie wiem jak można być tak podłym..w dużym skrócie? Mężczyzna, który zawiódł mnie już nie raz, namówił mnie na powrót, obiecywał złote góry - dosłownie, plany...uległam, bo jednak ciągle mnie coś do niego ciągnęło, jakieś uczucie....po chwili dosłownie bycia razem..zdradził mnie i zostawił..z poczuciem winy, że to ja jestem wszystkiemu winna. Rozpadłam się na kawałki, dosłownie. Idę do psychologa. Czekam na wizytę właśnie. Udało mi się odnaleźć moją panią psycholog, która bardzo mi pomogła kiedyś. Moja samoocena...w ogóle nie istnieje. Czuje się jak śmieć, beznadziejne gówno. Czuje się gorsza od każdego...i oczywiście już to dzisiaj WIEM, że do końca życia będę sama, że nikogo nie poznam...bo jak można poznać kogoś w wieku 31 lat..wszyscy kogoś mają i są szczęśliwi, a ja będę sama już zawsze..w nic nie wierzę...i też z 2 strony realnie patrzę nażycie...

Na razie na tyle..po wizycie i psychologa dam znać. Mam nadzieję, że uda mi się dostać do niego w następnym tygodniu...



#2 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3493 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 10 luty 2018 - 10:22

Witaj kochana. Głupio to brzmi zapewne i nierealnie, ale rozumiem dobrze, co czujesz. U mnie dodatkowo doszła zdrada z "przyjaciółką" - boli podwójnie. Nie poradzę Ci nic mądrego, bo samej mi też ciężko, ale możemy przegadać temat na PW, jeśli chcesz.


"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#3 Lermaszewski

Lermaszewski

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 2 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 luty 2018 - 10:45

Witaj, z góry nie możesz zakładać najczarniejszych scenariuszy. Nie wiesz co będzie jutro, pojutrze, za miesiąc czy rok. Może w najmniej spodziewanym momencie swojego życia odnajdziesz szczęście o jakim nigdy w życiu nie śniłaś. Nie ma sensu zaprzątać sobie głowy przyszłością, będzie co będzie, nie mamy zbytnio na to wpływu. Wiem łatwo się mówi... ale zdrowiej jest skupić się na teraźniejszości, zacząć dostrzegać pozytywy w tym co otacza Cię dookoła, świata i tak nie jesteśmy w stanie zbawić, mimo, ze bardzo by się chciało... ale cóż.... trzeba jakoś żyć, pewne sytuacje życiowe muszą nas niestety ukształtować.

Trzymaj się, będzie dobrze :)



#4 Aga1234

Aga1234

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 14 postów
  • Imię:Aga

Napisano 10 luty 2018 - 19:02

Wiem,że w tym momencie uważasz, że nic dobrego Cię już nie spotka. Będziesz do końca życia sama, nikomu już nie zaufasz. Dziewczyno masz dopiero 31 lat. Wiesz ile pozytywnych rzeczy jeszcze Cię spotka! Musisz być dla siebie wyrozumiała! To zrozumiałe, że teraz czujesz się jak śmieć. Kiedyś przeżywałam to samo. Ale czas leczy rany. Powtarzaj sobie codziennie, że nie dasz się zgnoić przez jakiegoś dupka, spróbuj żyć w miarę normalnie. Dbaj o siebie, spotykaj się ze znajomymi, uśmiechaj się. Mam nadzieję, że wkrótce poczujesz się lepiej...

Użytkownik Aga1234 edytował ten post 10 luty 2018 - 19:47


#5 nulka

nulka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 29 postów
  • Imię:Ania
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 luty 2018 - 19:36

Wiem,że w tym momencie uważasz, że nic dobrego Cię już nie spotka. Będziesz do końca życia sama, nikomu już nie zaufasz. Dziewczyno masz dopiero 31 lat. Wiesz ile pozytywnych rzeczy jeszcze Cię spotka! Musisz być dla siebie wyrozumiała! To zrozumiałe, że teraz czujesz się jak śmieć. Kiedyś przeżywałam to samo. Ale czas leczy rany. Powtarzaj sobie codziennie, że nie dasz się zgnoić przez jakiegoś dupka, spróbuj żyć w miarę normalnie. Dbaj o siebie, spotykaj się ze znajomymi, uśmiechaj się. Mam nadzieję, że wkrótce poczujesz się lepiej...

Dziękuję za dobre słowa. Staram się, zaczęłam chodzić do psychologa. Po pierwszej wizycie jest masakra, ale myślę - mam taką nadzieję, że wyjdę na prostą. Niestety, jak ktoś już raz zachorował na depresję, tak jak ja kilka lat temu, to późniejsze niepowodzenia odbijają się na mnie coraz mocniej i jest mi się ciężko podnieść. 



#6 nulka

nulka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 29 postów
  • Imię:Ania
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 luty 2018 - 19:36

Witaj, z góry nie możesz zakładać najczarniejszych scenariuszy. Nie wiesz co będzie jutro, pojutrze, za miesiąc czy rok. Może w najmniej spodziewanym momencie swojego życia odnajdziesz szczęście o jakim nigdy w życiu nie śniłaś. Nie ma sensu zaprzątać sobie głowy przyszłością, będzie co będzie, nie mamy zbytnio na to wpływu. Wiem łatwo się mówi... ale zdrowiej jest skupić się na teraźniejszości, zacząć dostrzegać pozytywy w tym co otacza Cię dookoła, świata i tak nie jesteśmy w stanie zbawić, mimo, ze bardzo by się chciało... ale cóż.... trzeba jakoś żyć, pewne sytuacje życiowe muszą nas niestety ukształtować.

Trzymaj się, będzie dobrze :)

Dzięki za miłe słowa. Będzie lepiej..prawda? Musi być lepiej..



#7 Aga1234

Aga1234

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 14 postów
  • Imię:Aga

Napisano 14 luty 2018 - 13:01

Dawaj nam znać :)

#8 Subtila

Subtila

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 5 postów
  • Gadu-Gadu:2635852
  • Imię:Ag
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisano 14 luty 2018 - 14:54

Cześć wszystkim....powracam...po dłuższym czasie, w jeszcze gorszym stanie niż byłam. A co się stało? Zostałam potraktowana przez osobę, którą kochałam..kocham?..jak gówno..jak ostatnie gówno. Nie wiem jak można być tak podłym..w dużym skrócie? Mężczyzna, który zawiódł mnie już nie raz, namówił mnie na powrót, obiecywał złote góry - dosłownie, plany...uległam, bo jednak ciągle mnie coś do niego ciągnęło, jakieś uczucie....po chwili dosłownie bycia razem..zdradził mnie i zostawił..z poczuciem winy, że to ja jestem wszystkiemu winna. Rozpadłam się na kawałki, dosłownie. Idę do psychologa. Czekam na wizytę właśnie. Udało mi się odnaleźć moją panią psycholog, która bardzo mi pomogła kiedyś. Moja samoocena...w ogóle nie istnieje. Czuje się jak śmieć, beznadziejne gówno. Czuje się gorsza od każdego...i oczywiście już to dzisiaj WIEM, że do końca życia będę sama, że nikogo nie poznam...bo jak można poznać kogoś w wieku 31 lat..wszyscy kogoś mają i są szczęśliwi, a ja będę sama już zawsze..w nic nie wierzę...i też z 2 strony realnie patrzę nażycie...

Na razie na tyle..po wizycie i psychologa dam znać. Mam nadzieję, że uda mi się dostać do niego w następnym tygodniu...

 

Cześć Nulka,

kochana masz DOPIERO 31 lat , świat jeszcze przed Tobą. Wiem, że Ci ciężko, ale nie poddawaj się. Może teraz tego nie czujesz, nie dopuszczasz nawet takiej myśli - ale złota zasada, że "czas leczy rany" naprawdę działa. Czasem tego czasu potrzeba będzie naprawdę duuużo, ale wierzę, że z każdej, nawet największej klęski można się podnieść. Spotykamy na swojej drodze różnych ludzi, jedni ranią głęboko, aż do samych kości, inni Nulko potrafię te rany pomóc uleczyć. Naprawdę będzie lepiej, warto wierzyć w to, mimo wszystko.

Ja sama w wieku 40 lat myślałam, że dopiero wtedy niebo naprawdę pęka i nic dobrego w życiu takiej starej baby już nie spotka.

Ależ się myliłam... czego i Tobie życzę.



#9 Sobieradka

Sobieradka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 14 postów
  • Imię:Jona

Napisano 16 luty 2018 - 00:23

 Czuje się jak śmieć, beznadziejne gówno. Czuje się gorsza od każdego...i oczywiście już to dzisiaj WIEM, że do końca życia będę sama, że nikogo nie poznam...bo jak można poznać kogoś w wieku 31 lat..wszyscy kogoś mają i są szczęśliwi, a ja będę sama już zawsze..w nic nie wierzę...

 

Cześć. Napisałam kiedyś dwie strony worda ciurkiem o tym jakim jestem gównem i śmieciem, odpadem i tak dalej. Potem to czytałam kilka razy, a w jakiś lepszy dzień - skasowałam. Trochę mi potem brakowało. Też podskórnie to o sobie wiem, że jestem nic nie wartym byle czym, kłakiem, gównem. Doskonale Cię rozumiem. Każda, najdrobniejsza rzecz, która w najmniejszym stopniu zasugeruje, że nie zrobiłam czegoś najlepiej - od razu jest sygnałem katastrofy i nienawidzę siebie i jestem nic nie warta. Znam. 

Ale wiesz, tak sie złożyło, że ja poznałam kogoś, mając 31 lat. Jesteśmy razem i jest dość dobrze. A przynajmniej dotąd było, nie rozwalałam się, teraz w ostatnim tygodniu dopiero mnie przetelepało, bo nie odpisywał na smsy i dwa razy nie odebrał telefonu. i Rozpadłam się, zupełnie. Apatyczna, zapłakana, zrozpaczona, poległam. Ale jak na razie wciąż jesteśmy razem. On jest w porządku. Znalazł się. To jest możliwe. Wiesz, może sie zaraz wszystko sypnie, może ja wszystko schrzanię, może tak być. Myślę o tym co chwila, ze tak będzie, że albo ja nie wytrzymam napięcia i z tym skończę, albo on ze mną nie wytrzyma i znajdzie sobie kogoś fajniejszego. Każda jest przecież ode mnie fajniejsza, lepsza, ładniejsza, milsza i w ogóle. Bo ja przecież jestem śmieciem. Ale trochę już to umiem okiełznać i wiem, że tak naprawdę to nie jestem śmieciem i jestem wartościową osobą. Tylko niestety czarne myśli wracają. Silną watahą, uzbrojoną w ostre kły. I rzucają się na mnie i ryczę. I już sama nic nie wiem. Chcę być gotowa na katastrofę, bo jak on mi złamie serce, to umrę. To nie ma chyba sensu. Ale to wszystko ze strachu.

 

Chciałam Ci napisać, że można znaleźć kogoś fajnego w wieku 31 lat. Że to się zdarza. Nawet takim gównom i śmieciom jak ja. Więc może takiemu jak Ty - też teoretycznie może się zdarzyć. Przesyłam uściski!



#10 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 931 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 luty 2018 - 21:53

Nie poddawaj się.Chociaž wiem,łatwo mówić.Nie znasz przyszłości,co przyniesie los warto dać sobie szanse.

#11 nulka

nulka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 29 postów
  • Imię:Ania
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 luty 2018 - 20:58

Dawaj nam znać :)

We wtorek kolejna wizyta u psycholgoa i już cała chodzę, bo wiem, że będą wracać wspomnienia. Będę musiała opowiadać...ale tak trzeba!



#12 nulka

nulka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 29 postów
  • Imię:Ania
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 luty 2018 - 21:01

 

Cześć Nulka,

kochana masz DOPIERO 31 lat , świat jeszcze przed Tobą. Wiem, że Ci ciężko, ale nie poddawaj się. Może teraz tego nie czujesz, nie dopuszczasz nawet takiej myśli - ale złota zasada, że "czas leczy rany" naprawdę działa. Czasem tego czasu potrzeba będzie naprawdę duuużo, ale wierzę, że z każdej, nawet największej klęski można się podnieść. Spotykamy na swojej drodze różnych ludzi, jedni ranią głęboko, aż do samych kości, inni Nulko potrafię te rany pomóc uleczyć. Naprawdę będzie lepiej, warto wierzyć w to, mimo wszystko.

Ja sama w wieku 40 lat myślałam, że dopiero wtedy niebo naprawdę pęka i nic dobrego w życiu takiej starej baby już nie spotka.

Ależ się myliłam... czego i Tobie życzę.

Dziękuję kochana za słowa wsparcia...wiesz u mnie już pomijając fakt, że pewnie nie spotkam nikogo fajnego, dochodzi jeszcze jeden aspekt - że ja nawet nie zasługuje na kogokolwiek..że nikt mnie już nie będzie chciał, bo jestem beznadziejna kompletnie..muszę się wyzbyć tych myśli z mojej głowy raz na zawsze! I bardzo się cieszę, że Tobie się układa i oby było tak cały czas! Każdy zasługuje na szczęście!



#13 nulka

nulka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 29 postów
  • Imię:Ania
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 luty 2018 - 21:05

 

albo on ze mną nie wytrzyma i znajdzie sobie kogoś fajniejszego. Każda jest przecież ode mnie fajniejsza, lepsza, ładniejsza, milsza i w ogóle. Bo ja przecież jestem śmieciem. 

 

Jakbym czytała swoje słowa...niestety. Ale za chwilę sobie myślę, że przecież jakąś wartość mam i nie może jej określać inny człowiek! Tylko ja sama! Ale za moment znów wszystko się rozpada i nie potrafię się podnieść chwilowo...

Mówisz, że wszystko się morze zdarzyć? Oby tak było..i oby to były tylko i wyłącznie pozytywne zdarzenia! Życzę nam tego!

PS - mam nadzieję, że mimo wszystko u Ciebie dobrze i w Twoim związku też się układa! Pozdrawiam Ciebie cieplutko!







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych