Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Czy powiedzieć drugiej połówce o depresji?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Truskawka8956

Truskawka8956

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 10 postów
  • Imię:Paulina

Napisano 09 luty 2018 - 19:10


Witajcie, mam u siebie podejrzenie depresji. W środę idę do psychiatry, który postawi diagnoze. Moje pytanie sprowadza się do tego czy warto powiedzieć chłopakowi o depresji. Jesteśmy razem 5 miesiący, możemy na siebie liczyć. Z jednej strony chciałabym mu powiedzieć, bo noszę w sobie uczucie lęku cały czas i często zaczynam bez powodu płakać, chcialabym mieć w nim wsparcie, zwłaszcza, że studiuję w obcym mieście i jestem z dala od rodziny. Z drugiej strony boję się jego reakcji czy potraktuje mnie poważnie, nie rzuci czy inne niepożądane następstwa. Jesteśmy razem naprawdę szczęśliwi, i nie wiem co zrobić. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

#2 Poddepresja

Poddepresja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 46 postów
  • Imię:Ryszard
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 luty 2018 - 20:38

Oczywiście, że powiedzieć. Prawda wyjdzie kiedyś na jaw, a chłopak nie będzie wiedział, jak Ci pomóc, mimo chęci. Nie chcę ferować wyroków i mądrzyć się, że jeśli naprawdę Cię kocha, to będzie z Tobą mimo depresji, bo to bardzo delikatna sprawa. To trochę tak, jakby wiązać się z osobą niepełnosprawną - nie na ciele, nie na umyśle, a niepełnosprawną w sferze emocjonalnej(acz tu porównanie też nie jest takie proste, więc proszę o wyrozumiałość obie strony). Gdyby tak się zdarzyło, to nie miej mu tego za złe. Pozornie wychodzę na adwokata diabła, ale uwierz mi, że tak nie jest. Wszakże ukrywanie depresji może być powodem do unieważnienia ślubu tak w świetle prawa, jak i Kościoła.

 

Z drugiej strony piszesz, że jesteście ze sobą 5 miesięcy. Minął więc na pewno okres początkowego zauroczenia i powinna rodzić się między Wami prawdziwa miłość. Stąd jeśli Twój luby BĘDZIE ŚWIADOM, co tak naprawdę jest z Tobą (czyli zda sobie sprawę, jak wredna to choroba) i nadal postanowi walczyć o Waszą przyszłość, to jako para zyskacie bardzo wiele.

 

Gdybym był na Twoim miejscu, to zacząłbym od powolnego rozeznania się, co partner sądzi depresji. Możesz przykładowo poprowadzić rozmowę w stylu „moja koleżanka ma depresję” i tak dalej, by przekonać się, jaki jest stosunek chłopaka. Oczywiście zawsze to inaczej, gdy mowa o osobach trzecich, a o najbliższych, więc na to także trzeba wziąć poprawkę. Jeśli przygotujesz się do rozmowy, to z pewnością dasz sobie radę.

 

Na koniec najważniejsze: W razie porażki nie obwiniaj się, gdyż nie Ty jesteś winna choroby. Poza tym lepiej będzie zakończyć związek teraz, niż potem cierpieć, gdy wszystko dotrze się do punktu bez powrotu. Zresztą nie warto być z kimś, kto z powodu choroby opuści Cię. Nawet bez depresji, czy chciałabyś być z człowiekiem, który będzie z Tobą tylko "na dobre", ale już nie "za złe"?

 

Pamiętaj, że na forum służymy Ci pomocą. Możesz też pisać bezpośrednio do mnie prywatną wiadomością. Trzymam kciuki!


  • maciekpoznan lubi to

Nie zbliżaj się, jestem nosicielem kwasu deoksyrybonukleinowego  :(

Rodzina: Weź się w garść! Przestań się lenić. Weź się za siebie. Skończ z wymyślaniem tych bzdur. Daruj sobie te głupie wymówki.

Znajomi: Więcej uśmiechu. Uśmiechnąłbyś się czasem. Ale gbur. Więcej życia. Czy u Ciebie wszyscy zdrowi?

Express yourself dude (click here; you won't regret this)!


#3 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7473 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 09 luty 2018 - 20:44

Witaj. Mysle, ze podswiadomie chlopak wie a przynajmniej czuje, ze cos jest nie tak. Jak dlugo borykasz sie ze swoimi problemami??

Nie da sie zataic choroby choroby duszy przed bliskimi. Dlatego lepiej powiedziec. Teraz mozesz poczekac do wizyty u psychiatry i po niej, z konkretna diagnoza powiedziec chlopakowi. Jesli Cie kocha to wesprze i bedzie pomagal, jesli odejdzie to i tak nie byl Ciebie wart.


  • Truskawka8956 lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#4 Truskawka8956

Truskawka8956

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 10 postów
  • Imię:Paulina

Napisano 09 luty 2018 - 21:02

Ogólnie zaczęło się od zaburzeń obsesyjnych, poszłam doraznie do psychologa, powiedział jak sobie z tym radzić i umówiłam się do psychiatry. Problem z myślami zaczął się w połowie grudnia potem było w porządku i jakos około od 20 stycznia było strasznie. Po wizycie u psychologa było raz lepiej raz gorzej Z naciskiem na lepiej. Ale od około dwóch tygodni widzę, że jest ze mną coraz gorzej, zero motywacji do nauki, boję się być sama, nieustanne poczucie lęku, czasem pojawia się irytacja, problemy ze snem i jedzeniem. Czuję potrzebę przebywania z ludźmi, ale i tak wśród nich nie jest w porządku. Rzeczy które miesiąc temu mnie cieszyły teraz cieszą mniej. Nie widzę u siebie takiej strasznej sytuacji, że nie wstaje z łóżka, czy zaniedbuje obowiązki. Ciezko jest mi się tylko do sesji uczyć. Najgorzej jest rano i wieczorem. Co do chłopaka to jest mądry, myślę, że to uczucie jest szczere, boje się właśnie tej reakcji, że rzuci, ale jak zaczęłam opowiadać o zaburzeniach to chciał wiedzieć jak to się objawia. Myślę, że pomysł ze sprawdzeniem jak w ogóle zapatruje sie na depresję jest dobry. Dziękuję bardzo za odpowiedzi

#5 maciekpoznan

maciekpoznan

  • Ex-Moderator
  • 5824 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 09 luty 2018 - 21:24

Witaj. Też uważam, że powinnaś mu powiedzieć o jest. I nie bój się psychiatry, najważniejsze że odważyłaś się pójść, że masz świadomość tego co się dzieje. Teraz będzie już lepiej. Powodzenia !



#6 Gracja

Gracja

    czarna żmijka

  • Bywalec
  • 621 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 luty 2018 - 00:23

No wyobraź sobie ze masz z nim żyć i on ma nie wiedzieć? Chyba oczywiste

#7 Gość_psychonauta_*

Gość_psychonauta_*
  • Gość

Napisano 21 luty 2018 - 16:22

(...) ale jak zaczęłam opowiadać o zaburzeniach to chciał wiedzieć jak to się objawia. (...)

 

Jeśli nie wyśmiał, ani nie wmawiał Ci, że 'każdy tak ma' albo 'przesadzasz', to możesz śmiało powiedzieć o wszystkim.

 

Powiedz mu za to, że sięgasz po pomoc i jest Ci z nim dobrze mimo objawów które mogą świadczyć, że Ci źle.

 

Czy w momentach depresji wolałabyś go uniknąć? Albo żeby go nie było? Łapią Cię mocniejsze doły jak jesteście w swoim towarzystwie, czy mniejsze?



#8 Paweł 1983

Paweł 1983

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5527 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 luty 2018 - 18:48

Wszyscy uważają że powiedzieć, jestem tego samego zdania, niczego nie popsujesz wręcz przeciwnie.


Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli.


..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....

#9 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5144 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 luty 2018 - 16:03

Moim zdaniem musisz odpowiedzieć sobie na jedno pytanie- na czym chcesz oprzeć swój związek i czy chcesz żeby była między Wami szczerość.
Jeśli zaczniesz tworzyć wersję siebie bez depresji dla niego, ukrywać swoje emocje i uczucia to po dłuższym czasie pojawia się pytanie czy cokolwiek z tego jest prawdziwe. Czy możesz być sobą by być kochana czy musisz być "jakaś". 

Wiem, że to trudne rozmawiać o depresji, czasem druga osoba ma stereotypowe przekonanie, że nie masz depresji skoro nie leżysz w łóżku i nie patrzysz w ścianę. Dlatego warto tym bardziej uświadomić drugą osobą co tzn., dać jej szansę prawdziwego poznania nas, zrozumienia naszej wrażliwości i stania się dla nas oparciem. Często poproszenie o pomoc jest dla tej drugiej osoby czymś bardzo ważnym, świadczy o poziomie zaufania i pozwala na budowanie większej bliskości. 
Bywa jednak, że ta druga osoba po prostu przyjmie do wiadomości i nie wie co z tym dalej zrobić, to też może być ok. Natomiast w momentach, gdy będziesz czuła się gorzej dużo łatwiej będzie jej zrozumieć co się dzieje czy otoczyć Cię opieką.

Daj znać jak poszło jeśli zdecydujesz się porozmawiać.

 

 

 

Z drugiej strony piszesz, że jesteście ze sobą 5 miesięcy. Minął więc na pewno okres początkowego zauroczenia i powinna rodzić się między Wami prawdziwa miłość. Stąd jeśli Twój luby BĘDZIE ŚWIADOM, co tak naprawdę jest z Tobą (czyli zda sobie sprawę, jak wredna to choroba) i nadal postanowi walczyć o Waszą przyszłość, to jako para zyskacie bardzo wiele.

 

 

To nie do końća prawda, stan zaurodzenia trwa ok. roku i związany jest z produkcją fenyloetyloaminy. Prawdziwa miłość nie jest związana z czasem samym w sobie, ale ze wspólnie spędzonymi chwilami, otwartością, szczerością, intymnością i decyzją o budowaniu zaangażowania. 
 


szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#10 Truskawka8956

Truskawka8956

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 10 postów
  • Imię:Paulina

Napisano 26 luty 2018 - 11:23

 

Jeśli nie wyśmiał, ani nie wmawiał Ci, że 'każdy tak ma' albo 'przesadzasz', to możesz śmiało powiedzieć o wszystkim.

 

Powiedz mu za to, że sięgasz po pomoc i jest Ci z nim dobrze mimo objawów które mogą świadczyć, że Ci źle.

 

Czy w momentach depresji wolałabyś go uniknąć? Albo żeby go nie było? Łapią Cię mocniejsze doły jak jesteście w swoim towarzystwie, czy mniejsze?

To jednak nie depresja a zaburzenia obsesyjne z lękami. Jak jestem w jego obecności jest różnie, raz lepiej raz gorzej. Powiedziałam mu i nie żałuję, mogę na niego liczyć i jest ogromnym wsparciem.



#11 Truskawka8956

Truskawka8956

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 10 postów
  • Imię:Paulina

Napisano 26 luty 2018 - 11:26

Moim zdaniem musisz odpowiedzieć sobie na jedno pytanie- na czym chcesz oprzeć swój związek i czy chcesz żeby była między Wami szczerość.
Jeśli zaczniesz tworzyć wersję siebie bez depresji dla niego, ukrywać swoje emocje i uczucia to po dłuższym czasie pojawia się pytanie czy cokolwiek z tego jest prawdziwe. Czy możesz być sobą by być kochana czy musisz być "jakaś". 

Wiem, że to trudne rozmawiać o depresji, czasem druga osoba ma stereotypowe przekonanie, że nie masz depresji skoro nie leżysz w łóżku i nie patrzysz w ścianę. Dlatego warto tym bardziej uświadomić drugą osobą co tzn., dać jej szansę prawdziwego poznania nas, zrozumienia naszej wrażliwości i stania się dla nas oparciem. Często poproszenie o pomoc jest dla tej drugiej osoby czymś bardzo ważnym, świadczy o poziomie zaufania i pozwala na budowanie większej bliskości. 
Bywa jednak, że ta druga osoba po prostu przyjmie do wiadomości i nie wie co z tym dalej zrobić, to też może być ok. Natomiast w momentach, gdy będziesz czuła się gorzej dużo łatwiej będzie jej zrozumieć co się dzieje czy otoczyć Cię opieką.

Daj znać jak poszło jeśli zdecydujesz się porozmawiać.

 

 

 

To nie do końća prawda, stan zaurodzenia trwa ok. roku i związany jest z produkcją fenyloetyloaminy. Prawdziwa miłość nie jest związana z czasem samym w sobie, ale ze wspólnie spędzonymi chwilami, otwartością, szczerością, intymnością i decyzją o budowaniu zaangażowania. 
 

Tak powiedziałam mu, już dawno, tylko nie wchodziłam tutaj, bo próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Raz jest lepiej raz gorzej. Mam zaburzenia obsesyjne w lękami. Biorę leki, od czwartku zaczynam psychoterapię. Co do chłopaka nie rzucił mnie, zaangażował się, mogę na niego liczyć, mówi, że jeśli coś nie tak to mam dzwonić. Mam w nim wsparcie, nie żałuję, że powiedziałam, nie patrzy na mnie jak na wariatkę. Dziękuje za wszelkie rady :)



#12 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5144 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 01 marzec 2018 - 19:30

Hej,
super, że się odważyłaś! Jej i porozmawiałaś z chłopakiem i zaczynasz psychoterapię, wow, kobieto jesteś super!
Życzę z całego serduszka powodzenia i w terapii i na drodze miłości, trzymaj się ciepło


  • Truskawka8956 lubi to
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#13 Truskawka8956

Truskawka8956

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 10 postów
  • Imię:Paulina

Napisano 02 marzec 2018 - 20:41

Hej,
super, że się odważyłaś! Jej i porozmawiałaś z chłopakiem i zaczynasz psychoterapię, wow, kobieto jesteś super!
Życzę z całego serduszka powodzenia i w terapii i na drodze miłości, trzymaj się ciepło

Dziękuje za miłe słowa, oby było coraz lepiej. Na ten moment jest różnie, raz lepiej raz gorzej. Dzisiaj miałam dość mocne napady lęku tak, że jak nigdy wzięłam dwie tabletki zomirenu w ciągu dnia, (a od tygodnia nie korzystałam z nich w ogóle) ale psycholog na psychoterapii jest bardzo sympatyczna staram się stosować do jej zaleceń i na ten moment spisuje sobie wszystkie absurdalne myśli i potem będziemy to analizować, skąd się to wzięło, źródło problemu. Mam nadzieje, że za jakiś czas będzie lepiej. :)


  • anche lubi to

#14 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 933 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 marzec 2018 - 14:48

Witaj,skoro myślicie o sobie poważnie,to należałoby mu o wszystkim powiedzieć.Jeśli chcecie być razem,trzeba być ze sobą szczerym,choć wiadomo że nie jest to proste.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych