Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

W zdrowym ciele zdrowy duch!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gracja

Gracja

    Bywalec

  • Bywalec
  • 559 postów
  • Imię:Luiza
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 luty 2018 - 21:10


Jako depresiaki i tym podobnie skategoryzowane potworki codziennie walczymy o swoje zdrowie psychiczne, o błogostan własnego wnętrza.
Nie tylko.
Temat zakładam dla wszystkich, którzy może tak jak ja pragną również zmienić wygląd swojej fizycznosci, chcą mieć ładniejszą cerę, przytyć, schudnąć, nabrać mięśni - do wyboru do koloru.
Głównym moim założeniem stworzenia tego miejsca jest to abyśmy mogli się dzielić sqoimi postanowieniami, swoją postawą, sukcesami i porażkami, doradzić sobie lub po prostu kibicować.

Może chcesz zacząć jeść regularnie? Może nie podjadac w nocy? Moze chcesz mieć mięśnie jak Pudzian lub dupe jak Kardashianki ale nie masz motywacji?
Może już zacząłeś swoją drogę i chcesz się podzielić poradami?


Ja zaczynam swoją drogę znów i znów, zawsze krocze po to samo - walczę o to, żeby widzieć większe cyferki na wadze.
Byłam w momencie krytycznym. 46 kg/174cm wzrostu.
Zaczęłam miesiąc temu, oczywiście nie pierwsze podejście.
Zaczęłam jeść śniadania, dalej nie zjem dużo, ale jem już przed 14! Mój sukces!
Dziś rano weszłam na wagę.
47,5kg.
Progres!

Potrzebuje dzielic się tym z ludźmi, bo cholernie brakuje mi samozaparcia. Ale myślę, ze razem możemy dać sobie rade nie tylko z zbyt chudą dupą Gracji. ;)
  • Complicated_85 i Czarodziej lubią to

#2 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3187 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 07 luty 2018 - 21:12

Chciałabym w tym momencie móc napisać, że wracam do naginania po 90 minut na orbitreku, ale jeszcze ciut ciut :). Aczkolwiek bliżej im dalej. Temat w dechę, bo takie unaocznianie sukcesów zmotywuje bardziej :).


"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#3 Gracja

Gracja

    Bywalec

  • Bywalec
  • 559 postów
  • Imię:Luiza
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 luty 2018 - 21:24

Tak wlasnie pomyślałam. :) ciut ciut czyli już za chwilkę za momencik! super!
  • Complicated_85 lubi to

#4 Czarodziej

Czarodziej

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 29 postów
  • Gadu-Gadu:65963322
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:over the rainbow.

Napisano 07 luty 2018 - 23:03

Sam zaczynam swój trening od 2 połowy lutego. Siłownia, a jak będzie już wystarczająco ciepło o 5 rano to postanowiłem choć dwa, trzy razy w tygodniu pobiegać, ewentualnie rowerek. 

Życzę powodzenia wszystkim, sam mam trochę problemów z jedzeniem czy piciem odpowiedniej ilości wody, a bez tego raczej nie wolno zaczynać ćwiczyć bo człek odleci bardzo szybko z braku energii.


  • Gracja lubi to

#5 Myślicielka

Myślicielka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 7 postów
  • Imię:Martyna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 luty 2018 - 01:47

Kurcze, też mam straszną ochotę poćwiczyć, ale mogę dopiero od marca, bo gips ściągają... Treningi świetnie wpływają na moją głowę, nie myślę tyle o głupotach. ;)


  • Gracja lubi to

#6 Poddepresja

Poddepresja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 46 postów
  • Imię:Ryszard
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 luty 2018 - 18:14

Trzymam kciuki za autora tematu! Od siebie polecam sport, przy którym najłatwiej wpaść w "haj", czyli bieganie. Pamiętam, gdy po raz pierwszy udało mi się doznać tej euforii. Pamiętam jak dziś: zaczęło brakować mi sił, organizm krzyczał, bym zatrzymał się. Pojawiały się wręcz czarne myśli... a potem takie dziwne uczucie i wszystko odeszło. Niczym robot biegłem, mając pustkę w głowie. Potem nie mogłem się powstrzymać i biegałem zbyt często, bo czułem się po tym świetnie. Aż do dnia kiedy naciągnąłem sobie ścięgno z przodu nogi przy piszczelu, co wyleczyło mnie z ciągu. Teraz od czasu do czasu staram się biegać, gdy mam energię, oczywiście.

 

Niestety mimo mieszkania w obszarze o niskiej gęstości zaludnienia, to w okresie zimowym nie ma mowy o bieganiu poza okienkiem po obiedzie. Powietrze aż gryzie. Podejrzewam, że to jedna z przyczyn moich zimowych krachów.


Użytkownik Poddepresja edytował ten post 11 luty 2018 - 18:15

  • Gracja lubi to

Nie zbliżaj się, jestem nosicielem kwasu deoksyrybonukleinowego  :(

Rodzina: Weź się w garść! Przestań się lenić. Weź się za siebie. Skończ z wymyślaniem tych bzdur. Daruj sobie te głupie wymówki.

Znajomi: Więcej uśmiechu. Uśmiechnąłbyś się czasem. Ale gbur. Więcej życia. Czy u Ciebie wszyscy zdrowi?

Express yourself dude (click here; you won't regret this)!


#7 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5059 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 luty 2018 - 14:06

Dla mnie dużym problemem było  i jest regularne jedzenie.

Z czasem coraz lepiej, coraz więcej jem, ale dalej często muszę mówić sobie "dobra Anka Twoje ciało nie interesuje czy masz na coś ochotę czy nie, masz mieć siłę" i z czasem coraz więcej widzę u mnie głodu się pojawia i apetyt trochę lepszy. Podobnie z piciem wody. 

Trzeba po prostu chyba spiąć pośladki i pracować nad tym i jakoś to idzie.
Stawiam sobie butelkę wody w pracy i określam czas w którym muszę ją wypić i tak po łyku po łyku idzie.

 

Też wracam na treningi niedługo (teraz kontuzja), bo od pół roku pokochałam sport- wcześniej w silnej depresji nigdy nie miałam na nic siły i chęci. Dostrzegam pierwszy raz w życiu jaką można mieć przyjemność z czucia swojego ciała, z bycia w nim.

Życzę powodzenia, Wam i sobie heh : )


  • Gracja i Milkyway lubią to
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych