Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * - 1 głosy

Skazani na samotność?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

#1 DontForget

DontForget

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 382 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 01 styczeń 2018 - 22:32


Witajcie,

Ostatnio mocno rozmyślałam nad kwestią związku z osobą w depresji. Słyszałam relacje różnych osób, że taki związek jest bardzo trudny i mimo iż na początku jest bardzo przyjemnie, to z czasem wszystko to się psuje. Psuje, ponieważ ludzi ogarnia frustracja iż nie są w stanie pomóc kochanej osobie. Osobiście byłam w podobnej relacji, gdzie dłuuugi czas byłam wspierana przez partnera, ale doszło do momentu gdzie partner był wykończony i brakowało mu pomysłów jak pomóc tej drugiej smutnej osobie.

 

Stąd pytanie: czy osoba z depresją ma szansę na utrzymanie długotrwałej romantycznej relacji? Powiecie - pewnie, czemu nie? Może to moje wrażenie spowodowane ostatnimi wydarzeniami, ale wydaje mi się, że każdy w którymś momencie związku (pol roku? 2 lata? 10?) traci cierpliwość, a wtedy to już równia pochyła. Czy zatem dana jest nam samotność?

Zapraszam do dyskusji.


maybe we feel empty because we leave pieces of ourselves in everything we used to love


#2 Gość_północ-południe_*

Gość_północ-południe_*
  • Gość

Napisano 01 styczeń 2018 - 22:37

Dlaczego na początku jest "bardzo przyjemnie"? Przyjemniej niż z osobą bez depresji? Bo mnie to zaciekawiło.



#3 DontForget

DontForget

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 382 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 01 styczeń 2018 - 22:39

Dlaczego na początku jest "bardzo przyjemnie"? Przyjemniej niż z osobą bez depresji? Bo mnie to zaciekawiło.

Bardzo przyjemnie jako po prostu faza zauroczenia, gdzie ludzie dopiero się poznają i strasznie ciągnie ich do siebie. Bez znaczenia czy osoba z depresją czy nie.


maybe we feel empty because we leave pieces of ourselves in everything we used to love


#4 Milkyway

Milkyway

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 364 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 01 styczeń 2018 - 22:50

Myślę że nie zależnie od tego czy ktoś na coś choruje czy nie,po czasie wszystkie związki tracą na wartości bo człowiek przyzwyczaja się i traci to właśnie na formie - jak napisałaś wyżej,ludzi z czasem przestaje ciągnąć do siebie bo wygasa faza zauroczenia,czasem wkrada się rutyna itp. Co to twojego pytania,ciężko w sumie na nie odpowiedzieć bo czynniki jakie wywołują depresje są różne. Na nie które można pomóc - prostymi sposobami,a na drugą część już gorzej,także to zależy.


  • temida lubi to

#5 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 6262 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 01 styczeń 2018 - 22:59

moge dopytac? chodzi ci o nowy zwiazek, tak??

no bo w zwiazku trwajacym to chyba nie ma znaczenia....to jak z rakiem...walczy sie razem...


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#6 Tomcio8484

Tomcio8484

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1197 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Prusice, powiat trzebnicki, woj. dolnośląskie

Napisano 02 styczeń 2018 - 07:28

Willowa nie mów za wszystkich. Nie każdy ma ochotę tracić własne zdrowie psychiczne w imię przysięgi małżeńskiej, czy jakieś innej idei lub uczucia. Niech każdy sam zdecyduje , po co te wymuszające sugestie ?



#7 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 6262 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 02 styczeń 2018 - 11:50

A gdzie ja mowie za wszystkich?? czytaj ze zrozumieniem....

 

NAJPIERW zadalam jakies pytanie....


  • Wisienka770330 lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#8 Gość_północ-południe_*

Gość_północ-południe_*
  • Gość

Napisano 02 styczeń 2018 - 14:24

Myślę, że zaliczam się do osób skazanych na trwałą samotność, ale za wiele nie poopowiadam, bo nie ma o czym.

#9 temida

temida

    tośka

  • Bywalec
  • 2492 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 02 styczeń 2018 - 15:35

ja mogłabym tylko opowiedziec jak wyglada samotnosc w zwiazku
  • szmaragd i Willow47 lubią to



outsider

#10 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 02 styczeń 2018 - 16:18

Nigdy nie byłem w związku, więc nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie... 



#11 Zaklęta w marmur

Zaklęta w marmur

    Flądercia ;)

  • Moderator
  • 3357 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 02 styczeń 2018 - 19:54

Willowa nie mów za wszystkich. Nie każdy ma ochotę tracić własne zdrowie psychiczne w imię przysięgi małżeńskiej, czy jakieś innej idei lub uczucia. Niech każdy sam zdecyduje , po co te wymuszające sugestie ?

:blink:

Rozumiem,że gdybyś był ciężko chory i wybranka by sobie poszła mówiąc,że nie będzie tracić swego czasu dla Ciebie to...też luzik?

Czy może już mniejszy?


No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.

#12 Graviora

Graviora

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 377 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:War-Maz

Napisano 03 styczeń 2018 - 17:09

Podsumowując. Bedzie gorzej :)

Setki pytan, tysiace odpowiedzi. #BedzieGorzej.


#13 temida

temida

    tośka

  • Bywalec
  • 2492 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 03 styczeń 2018 - 17:44

nie narażaj sie graviorze
bo ci powie "będzie gorzej"
:rolleyes:
  • beatkaok, Willow47, Lady Cassandra i 1 inna osoba lubią to



outsider

#14 daleki

daleki

    Bywalec

  • Bywalec
  • 880 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 04 styczeń 2018 - 20:15

Jeśli walczysz o siebie, walczysz z chorobą to partnerka nie odejdzie, ale jeśli nurzasz się w tej chorobie i nie robisz żadnych postępów to nawet psychiatra czy psycholog z ciebie zrezygnuje. 


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#15 temida

temida

    tośka

  • Bywalec
  • 2492 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 04 styczeń 2018 - 20:17

a jeśli walczysz i nie ma postępów?



outsider

#16 Frozen21

Frozen21

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 345 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 styczeń 2018 - 20:19

Jeśli walczysz o siebie, walczysz z chorobą to partnerka nie odejdzie, ale jeśli nurzasz się w tej chorobie i nie robisz żadnych postępów to nawet psychiatra czy psycholog z ciebie zrezygnuje.

Nie zrezygnuje tylko trafisz do szpitala ;)


#17 Outsider88

Outsider88

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 17 postów

Napisano 05 styczeń 2018 - 13:05

a jeśli walczysz i nie ma postępów?

 

Powiedzą że nie starasz się wystarczająco, albo co gorsze powiedzą że nie walczysz wcale bo skoro czas leci a postępów nie ma... 



#18 daleki

daleki

    Bywalec

  • Bywalec
  • 880 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 16 styczeń 2018 - 18:31

I będą mieli rację, sposób na chorobę która was trawi jest w waszych głowach. Trzeba go znaleźć.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#19 Frozen21

Frozen21

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 345 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 styczeń 2018 - 19:03

I będą mieli rację, sposób na chorobę która was trawi jest w waszych głowach. Trzeba go znaleźć.


Niektórzy twierdzą że dobre nastawienie niszczy komórki rakowe... Wierzysz w to daleki ? ;)


#20 daleki

daleki

    Bywalec

  • Bywalec
  • 880 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 16 styczeń 2018 - 19:09

Frozen odpieprz się, mój rak to moja sprawa.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych