Skocz do zawartości



- - - - -

Z depresji nie da się wyjść

depresja koniec

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 18:18


Witajcie znowu! 

Ostatnie kilka dni mijają mi pod nawrotem depresji. Ciężko mi wyjść z łóżka, leżę już w nim kilka dni. Jeść mi się nie chce, masakra. 

Leczę się od pół roku już. Uważam, że ani tabletki, ani terapia mi nie pomagają. To jedna wielka ściema. 

Nie mogę pogodzić się z samotnością, nikt się do mnie nie odzywa. Rodzina wrzeszczy na mnie, zamiast zapytać co mi jest, przyjaciół, znajomych nie mam. Nawet nie mam z kim o tym pogadać. 

Już nie mam siły na to wszystko. Myśli mam coraz bardziej mroczne. Dziwne. 



#2 Poszukiwacz

Poszukiwacz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 42 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:12

Hej TheDzemo. Da się wyjść z depresji. Ja wyszedłem rok temu na parę dni po przeczytaniu książki Petera Levine'a - Obudźcie Tygrysa (o traumie). Krótko to trwało ale na parę dni poczułem się w końcu jak normalny człowiek. Nie wiem czemu trwało to tak krótko ale dzięki temu zrezygnowałem z samobójstwa.

#3 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:15

Szczęściarz. Chciałbym, by dało się z tym wygrać, ale w moim przypadku chyba tak nie będzie. 



#4 Poszukiwacz

Poszukiwacz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 42 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:16

Ale łączę się bólu, ja od tygodnia przykuty do łóżka.

#5 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:17

Dzięki! 



#6 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 933 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:20

Niestety podczas leczenia depresji są wzloty i upadki.Przechodzisz kryzys,ale nie będzie on trwał wiecznie.Bliscy nie zawsze rozumieją,nie każdy ma jednakowe zasoby empatii.Nie chcę tu nikogo bronić,ale uwierz mi,że czasem bliscy chcą pomóc,ale nie wiedzą jak.Zrozumienie depresji dla zdrowego człowieka jest czasem trudne.Tutaj możesz swobodnie się wygadać,bo wszyscy tutaj jedziemy na jednym wózku.Psychoterapia i leki pomagają tyle tylko,że to nie jest spektakularny myk z dnia na dzień
  • Milkyway lubi to

#7 Milkyway

Milkyway

    Bywalec

  • Bywalec
  • 692 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:21

Wiesz..Czasem jest tak,że samemu trzeba wykonać pierwszy krok - mówię tu o znajomościach bo piszesz że się nikt nie odzywa. Czasem też bywa tak że człowiek po prostu ze wszystkim się nie wyrabia bo doba jest za krótka,stąd np. niektórzy odpowiadają po paru dniach czy coś tego typu. Fakt z depresji da się wyjść jeśli ma się silną wole,nie zaburzoną ocene własnego siebie, wsparcie w rodzinie,znajomych itp. Inaczej depresje da się tylko zaleczyć..Po remisji i tak powraca,prędzej czy później..

Te leki to też dla mnie ściema,terapia- hm,nie zgodze się.To też zależy jaką metodą pracujesz i jak wygladaja te spotkania. Umnie np. czasem mija się to z celem,bo przychodzę i cale 45 min potrafie gadac,że nie dopuszczam do słowa psycholog..



#8 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:22

Niestety podczas leczenia depresji są wzloty i upadki.Przechodzisz kryzys,ale nie będzie on trwał wiecznie.Bliscy nie zawsze rozumieją,nie każdy ma jednakowe zasoby empatii.Nie chcę tu nikogo bronić,ale uwierz mi,że czasem bliscy chcą pomóc,ale nie wiedzą jak.Zrozumienie depresji dla zdrowego człowieka jest czasem trudne.Tutaj możesz swobodnie się wygadać,bo wszyscy tutaj jedziemy na jednym wózku.Psychoterapia i leki pomagają tyle tylko,że to nie jest spektakularny myk z dnia na dzień

Jestem przekonany o nieskuteczności terapii szeroko pojętej. To inni ludzie sprawiają, że ktoś wychodzi z depresji. Nie sama terapia. 



#9 mistyk

mistyk

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 26 postów
  • Imię:Krzysiek

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:22

Z przewlekłej depresji raczej wyjść się nie da, nie wielu się udaje. Ale może być lepiej, stabilnie. Szczerze mówiąc pół roku to bardzo krótko. Psychoterapia potrzebuje co najmniej pół roku na pierwsze efekty. Leki działają po około miesiącu ale problem w tym, że nie na każdego. Idź do psychiatry i poproś o jakieś zmiany, może większe dawki. A jeśli nie to jakieś inne, na rynku jest dużo specyfików które generalnie dobiera się metodą prób i błędów. Ja z ciężkiej depresji wychodziłem kilka lat do stanu względnej równowagi. Nie trać nadziei, daj sobie czas.



#10 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:23

Wiesz..Czasem jest tak,że samemu trzeba wykonać pierwszy krok - mówię tu o znajomościach bo piszesz że się nikt nie odzywa. Czasem też bywa tak że człowiek po prostu ze wszystkim się nie wyrabia bo doba jest za krótka,stąd np. niektórzy odpowiadają po paru dniach czy coś tego typu. Fakt z depresji da się wyjść jeśli ma się silną wole,nie zaburzoną ocene własnego siebie, wsparcie w rodzinie,znajomych itp. Inaczej depresje da się tylko zaleczyć..Po remisji i tak powraca,prędzej czy później..

Te leki to też dla mnie ściema,terapia- hm,nie zgodze się.To też zależy jaką metodą pracujesz i jak wygladaja te spotkania. Umnie np. czasem mija się to z celem,bo przychodzę i cale 45 min potrafie gadac,że nie dopuszczam do słowa psycholog..

Mam dość robienia pierwszego kroku. To zawsze ja robiłem i teraz gdy powiedziałem dość, kompletnie nikt się nie odzywa. Chociaż o tym wiedzą. Nie jestem wartościowym człowiekiem, z którym chciano by się zadawać, to tyle. 



#11 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:25

Z przewlekłej depresji raczej wyjść się nie da, nie wielu się udaje. Ale może być lepiej, stabilnie. Szczerze mówiąc pół roku to bardzo krótko. Psychoterapia potrzebuje co najmniej pół roku na pierwsze efekty. Leki działają po około miesiącu ale problem w tym, że nie na każdego. Idź do psychiatry i poproś o jakieś zmiany, może większe dawki. A jeśli nie to jakieś inne, na rynku jest dużo specyfików które generalnie dobiera się metodą prób i błędów. Ja z ciężkiej depresji wychodziłem kilka lat do stanu względnej równowagi. Nie trać nadziei, daj sobie czas.

Tyle, że z każdą wizytą mam większą dawkę. I psychiatra dobrze wie, że uważam że to nie działa na mnie. 

I problem w tym, że mogę tego pół roku nie doczekać. 



#12 Milkyway

Milkyway

    Bywalec

  • Bywalec
  • 692 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:26

Mam dość robienia pierwszego kroku. To zawsze ja robiłem i teraz gdy powiedziałem dość, kompletnie nikt się nie odzywa. Chociaż o tym wiedzą. Nie jestem wartościowym człowiekiem, z którym chciano by się zadawać, to tyle. 

Może czas zmienić krąg? Nad wartością się nie zastanawiaj bo wszyscy jesteśmy tacy sami,różnią nas tylko cyferki które mówią ile mamy lat



#13 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:27

Może czas zmienić krąg? Nad wartością się nie zastanawiaj bo wszyscy jesteśmy tacy sami,różnią nas tylko cyferki które mówią ile mamy lat

W tym problem, że nie mam innego kręgu znajomych. 

Jest jeszcze wygląd, który jest bardzo ważny dla większości, chociaż nikt się do tego nie przyzna. 



#14 Milkyway

Milkyway

    Bywalec

  • Bywalec
  • 692 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:33

W tym problem, że nie mam innego kręgu znajomych. 

Jest jeszcze wygląd, który jest bardzo ważny dla większości, chociaż nikt się do tego nie przyzna. 

Może czas poszukać skoro obecny stan sytuacji Ci nie odpowiada?Wygląd ważny powinien być tylko dla Ciebie. Ludzie zawsze będą gadać,jak wiadomo ludzie dzielą się na 2 grupy społeczne. Ludzie- jako ludzie i ludzie jako taborety,ładniej mówiąc. Taborety zawsze będą gadać,ale niech to robią świat czasem dzięki takim ludziom wydaje się bardziej zabawny a przez to tez i czasem absurdalny. Myślałam że tacy nie istnieją,ale jak widać tak,prędzej czy później sami się zniszczą bądź ktoś ich zniszczy i wykorzysta (bo taborety to zazwyczaj ludzie po prostu głupi,nie mający własnego życia-stąd też interesują się czyimś bo swojego nie mają) Tak czy inaczej trzeba w małych rzeczach szukać pozytywów. W każdej sytuacji uda się je znaleźć 



#15 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:36

Może czas poszukać skoro obecny stan sytuacji Ci nie odpowiada?Wygląd ważny powinien być tylko dla Ciebie. Ludzie zawsze będą gadać,jak wiadomo ludzie dzielą się na 2 grupy społeczne. Ludzie- jako ludzie i ludzie jako taborety,ładniej mówiąc. Taborety zawsze będą gadać,ale niech to robią świat czasem dzięki takim ludziom wydaje się bardziej zabawny a przez to tez i czasem absurdalny. Myślałam że tacy nie istnieją,ale jak widać tak,prędzej czy później sami się zniszczą bądź ktoś ich zniszczy i wykorzysta (bo taborety to zazwyczaj ludzie po prostu głupi,nie mający własnego życia-stąd też interesują się czyimś bo swojego nie mają) Tak czy inaczej trzeba w małych rzeczach szukać pozytywów. W każdej sytuacji uda się je znaleźć 

Ci tak zwani "taboreci" zniszczyli mi życie, już w podstawówce. Teraz mają rodziny, swoje życie. Swoje domy, dobrą pracę, partnerów. 

Od jakiś 10ciu lat działałem jako społecznik, dużo się udzielałem. Ale jak widać nie opłaca się być dobrym, źli ludzie mają o wiele lepiej w życiu, łatwiej. 



#16 Milkyway

Milkyway

    Bywalec

  • Bywalec
  • 692 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:41

Ci tak zwani "taboreci" zniszczyli mi życie, już w podstawówce. Teraz mają rodziny, swoje życie. Swoje domy, dobrą pracę, partnerów. 

Od jakiś 10ciu lat działałem jako społecznik, dużo się udzielałem. Ale jak widać nie opłaca się być dobrym, źli ludzie mają o wiele lepiej w życiu, łatwiej. 

 

Karma wraca..Dobrym też się opłaca być,bo dobro też wraca

Czasem miewam momenty gdzie groźby wchodzą w czyn,ale nie polecam bo więcej z tego negatywów i zachodu niż zysku..

Znasz powiedzenie "Ja wam pokaże" lub "Ja wam udowodnię" ?Postaw sobie to pytanie za cel i małymi kroczkami dąż do swojego dobra i szczęścia,pamiętaj nic na siłe ważna jest systematyczność i wiara w to że się uda



#17 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:43

 

Karma wraca..Dobrym też się opłaca być,bo dobro też wraca

Czasem miewam momenty gdzie groźby wchodzą w czyn,ale nie polecam bo więcej z tego negatywów i zachodu niż zysku..

Znasz powiedzenie "Ja wam pokaże" lub "Ja wam udowodnię" ?Postaw sobie to pytanie za cel i małymi kroczkami dąż do swojego dobra i szczęścia,pamiętaj nic na siłe ważna jest systematyczność i wiara w to że się uda

Chciałem im to udowodnić poprzez działanie jako społecznik. No ale jak widać, nie ma to najmniejszego sensu. 

Oni osiągnęli swój cel, już dawno, niszcząc mnie i moją psychikę doszczętnie. Także można im pogratulować skuteczności. 



#18 Milkyway

Milkyway

    Bywalec

  • Bywalec
  • 692 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:46

Chciałem im to udowodnić poprzez działanie jako społecznik. No ale jak widać, nie ma to najmniejszego sensu. 

Oni osiągnęli swój cel, już dawno, niszcząc mnie i moją psychikę doszczętnie. Także można im pogratulować skuteczności. 

Zniszcz ich w inny sposób - zawsze się da. Najbardziej boli właśnie psychicznie..

Pogatulować to im będziesz mógł jak pokażesz wszystkim że stanąłeś na nogi,kopary im opadną a ty z uśmiechem naplujesz im w mordy :) 



#19 Gość_TheDzemo_*

Gość_TheDzemo_*
  • Gość

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:47

Zniszcz ich w inny sposób - zawsze się da. Najbardziej boli właśnie psychicznie..

Pogatulować to im będziesz mógł jak pokażesz wszystkim że stanąłeś na nogi,kopary im opadną a ty z uśmiechem naplujesz im w mordy :)

Tyle, że oni już odeszli nie dowiedzą się o mojej "wygranej" jakby nastąpiła. 

Ja to chciałbym po prostu normalnie żyć. 



#20 mistyk

mistyk

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 26 postów
  • Imię:Krzysiek

Napisano 17 grudzień 2017 - 19:49

TheDzemo negujesz każdą naszą wypowiedź, mam wrażenie że nie jesteś tutaj po rady... Wydaje mi się, że kipisz złością od środka ale to dobrze, znaczy że terapia działa a Ty teraz "rzygasz" toksynami z przeszłości. Czy ostatnio na swojej terapii wracałeś do traumy z przeszłości? Jeśli tak to moja terapeutka radzi mi w takiej sytuacji żeby złość i agresje wypocić i jak głupio by to nie brzmiało to zawsze działa świetnie. Dla tego proszę żebyś spróbował poćwiczyć, poruszać się nawet głupie 10min. Rozciąganie, bieg w miejscu, pompki, pajacyki - co chcesz, aby się spocić. Napisz czy pomogło.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: depresja, koniec

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych