Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Cześć.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#1 malkontent_senpai

malkontent_senpai

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 12 listopad 2017 - 20:06


Witam wszystkich. Moja historia nie jest szczególnie interesująca, w ogóle moja osoba nie jest interesująca. No ale cóż, już od kilku miesięcy przymierzam się do tego, by napisać tutaj cokolwiek o sobie. Dzisiaj weszłam tutaj pierwszy raz od sierpnia bodajże i poczułam, że chyba nadszedł ten czas.
Mam 21 lat. Cztery lata temu przestałam spać. Z dnia na dzień. Po prostu pewnej nocy nie mogłam zmrużyć oka i przez prawie miesiąc spałam po dwie-trzy godziny dziennie, aż moi rodzice zabrali mnie do lekarza. Już wcześniej miałam stany depresyjne - głównie z powodu choroby mojej matki, miałam 11 lat, gdy dopadł ją rak piersi. Dodatkowo społeczeństwo w mojej małej miejscowości nie było dla mnie zbyt łaskawe... z powodu koloru moich włosów. Przez ich intensywny rudy kolor przez całą podstawówkę i część gimnazjum ludzie śmiali się ze mnie. Wiem, że to brzmi jak głupota, ale wierzcie mi - gdy myślę o swoich przypadłościach, to właśnie rak mojej matki i włosorasizm przychodzą mi do głowy jako dwie główne przyczyny. Nagły atak bezsenności wywołał u mnie jeden, niekończący się od czterech lat stan depresyjny. Brałam przez ponad try lata Nasen, przez jakiś czas Cloranxen na różne ataki lękowe (niestety czułam się po nim bardzo pobudzona). Przez pół roku regularnie jeździłam do psychologa. Obecnie śpię sama jak zabita. W sumie sen jest dla mnie ucieczką of wszystkiego.
Jaki jest mój problem? Nienawidzę siebie, swojego ciała, swojej osoby. Nie mogę wytrzymać ze samą sobą. Jestem ciągle nieobecna, ludzie czasami coś do mnie mówią, a ja nawet ich nie słyszę. Ulgę przynosi mi pisanie. Zawsze chciałam żyć z pisania i nigdy nie chciałam iść do normalnej pracy, niestety pieniądze na drzewach nie rosną. Chodzę do pracy, w której mam paskudnego szefa, ludzie nawzajem na siebie kablują, ogólnie korpo klimaty. Dostałam staż w zawodzie, którego uczę i nawet mnie on jakoś nie ekscytuje, ale nie miałam pomysłu na kierunek studiów. Każdy weekend to wybawienie, niedziela to dzień liczenia godzin do porannego budzika. Przez pracę mam mało czasu na pisanie, co dodatkowo mnie dołuje. Nigdy nie robię niczego dobrze moim zdaniem, nie lubię w sobie absolutnie niczego. Wszyscy uważają mnie za osobę totalnie aseksualną - nigdy nikt mnie nie poderwał, ostatni związek zaliczyłam w liceum, ogólnie choćbym wyszła nago, to przez moje paskudne ciało nikt by na mnie nie spojrzał. W wolne dni leżę w łóżku, słucham muzyki, piszę, oglądam YouTube'a, czytam książki i mangi, oglądam anime. Moi rodzice boją się tematu depresji i reagują na moje zaburzenia stwierdzeniem "Ty na pewno nie masz depresji", chociaż stwierdził to mój psycholog i nie tylko on. Nie mam od nich żadnego wsparcia. Zdarzają mi się samookaleczania (głównie drapię się do krwi), regularnie myślę o samobójstwie, choćbym spała 12 godzin to i tak się nie wyśpię, moje życie towarzyskie to kpina, nie mam ochoty absolutnie na nic.
Miło mi was wszystkich poznać.

#2 Olcia2676

Olcia2676

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 50 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 12 listopad 2017 - 20:39

Witam na forum,jeśli będzie Ci źle pisz śmiało na pv. Temat depresji jest ogólnie ciężkim tematem,sama też się z nią zmagam a ludzie którzy twierdzą że to choroba bawią mnie,gdyż nie uznaje tego za chorobę choć w stanie faktycznym można już to tak ująć..Pewnie to głupie co Ci napisze,ale okaleczanie przynosi ulge na chwile a potem zostają tylko blizy po złych wspomnieniach..Może się zdarzyć że bezsenność idzie w parze z depresją,ostatnio lekrz mi tak powiedział ale za Chiny ludowe nie jestem w stanie pojąć tego mechanizmu i tej wiedzy przekazać dalej czemu się tak dzieje..Bierzesz jakieś leki na depresje?Jeśli tak,to albo za słabe,lub dawke leków nasennych masz za dużą wg mnie jeśli wstajesz dnia następnego nie wyspana bądź zmęczona..

Każdy w sobie ma coś pięknego..Co do spędzanych dni - czas mija mi podobnie,więc się nie martw.Myślę że powinnaś zmienić myslenie o sobie i swoim ciele bo tak nabawisz się kompleksow że niedługo zaczniesz w nie wierzyć,a to może być niebezpieczne bo człowiek może wpaść w różne głupoty..Chodzisz do psychologa np.?



#3 malkontent_senpai

malkontent_senpai

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 12 listopad 2017 - 20:57

Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że ktoś odpisał! Cześć!
Obecnie leków nie biorę żadnych. W październiku miałam umówioną wizytę u psychiatry, niestety totalnie o niej zapomniałam, bo akurat wtedy zaczynałam staż i załatwiałam wszystkie formalności. Do psychologa aktualnie już nie jeżdżę, bo mój psycholog przyjmuje w godzinach, kiedy ja pracuję.
Wiem, że samookaleczanie nie daje żadnych efektów, niestety czasami jestem taka zła na siebie za swoją głupotę, za swój zryty charakter... We większości uważam, że wszystko jest moją winą. Czasami gdy słyszę, że stało się coś złego, to mam wrażenie, że mam lukę w pamięci i to ja to zrobiłam. Zdarzało mi się przyznawać do rzeczy, których nie zrobiłam, bo poczucie winy było zbyt silne.
Wierz mi - we mnie naprawdę nie ma niczego dobrego. Mam okropne ciało, mam paskudny charakter. Lubię w sobie jedynie moją wyobraźnię, która często pomaga mi w ucieczce od rzeczywistości.

#4 Olcia2676

Olcia2676

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 50 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 12 listopad 2017 - 21:14

Myśle że w kwesti niskiej samooceny i poczucia własnej wartości zdecydowanie pomógłby psycholog,jeśli nie ten do którego chodziłaś to może inny..Wg mnie jest konieczny,poczucie winy ma każdy ale żeby tak silne?Musi Ci to bardzo utrudniać codzienne funkcjonowanie..Takie życie że człowiek jest zły za własną glupote ale na tym to polega bo uczymy się przez całe życie,a wyżycie się na sobie poprzez samookaleczanie to nie jest dobry pomysł..Będziesz starsza niż teraz to będziesz tego żałować..Nadejdzie taki dzień gdy postanowisz założyć rodzine(choć trzeba mieć taką potrzebe,być odpowiedzialnym itd.,rozpowiadać się na ten temat nie będę bo pewnie wiesz o co chodzi),co powiesz dziecku o sznytach które będziesz miała na ciele?Słuchaj kochanie,mama się cieła bo to jej pomagało?Hm no nie brzmi to jakoś super i wgl..Źle się czujesz z tym co się dzieje to poszukaj kogoś innego ale pamiętaj że psychoterapia jest długim procesem i efekty przynosi po czasie..Trzymam za Ciebie kciuki,wierze że Ci się uda. Jak coś by się działo,pisz śmiało :)



#5 Flora

Flora

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 30 postów
  • Gadu-Gadu:48784565
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 12 listopad 2017 - 21:16

Witaj na forum :)

Moim zdaniem powinnaś pójść do psychiatry i może jakieś odpowiednio dobrane leki by pomogły. Objawy, o których piszesz raczej świadczą o depresji i być może dysmorfofobii. Charakter zawsze da się poprawić, mimo, że nie wierzę, że jest taki straszny. 

Pisz jak najwięcej skoro przynosi Ci to ulgę. Doskonale to rozumiem, bo też uwielbiam pisać i ten sposób odrywać się od rzeczywistości.

Jeśli potrzebujesz odrobiny wsparcia możesz do mnie napisać.



#6 ZnamTenStan

ZnamTenStan

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Imię:Kamila

Napisano 12 listopad 2017 - 21:34

Pisz kobieto jak najwięcej, ja jestem z tych co by chcieli, ale się boją wyzwolić. Na pewno jesteś piękną wartościową osobą tylko przemawia przez Ciebie ta paskudna choroba. Wiem co to znaczy jak wszyscy z najbliższego otoczenia bagatelizują Twój problem, wiesz co? Olej ich i dąż do poznania siebie. Skąd się to bierze, dlaczego taka jeatem? (Wcale nie gorsza od innych). Może to właśnie Twój dar, to depresja stworzyła najpiekniejsze dzieła. Zamiast nienawidzić siebie ten czas wykorzystaj twórczo. Łatwo powiedzieć, wiem... Ale trzymam kciuki:)
  • Olcia2676 lubi to

#7 WyrazyWspółczucia

WyrazyWspółczucia

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 557 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 12 listopad 2017 - 21:39

mi też miło cię poznać bo wygląda na to że jesteśmy bardzo podobne :(


  • Olcia2676 lubi to

#8 malkontent_senpai

malkontent_senpai

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 12 listopad 2017 - 23:13

Ile odpowiedzi i wsparcia - dziękuję!

Olcia2676 - musiałabym rozejrzeć się za nowym psychologiem. Prawda jest taka, że mój poprzedni psycholog też nie był wybitny. Ale niestety moje godziny pracy... ech...
Flora - bardzo chętnie bym coś przeczytała! Publikujemy gdzieś swoje prace?
ZnamTenStan - hahah, wierz mi, nie jestem ani piękna, ani wartościowa. Ale koniecznie musisz się wyzwolić! Ja długo miałam pretensję do samej siebie, że piszę tak abstrakcyjne - mało akcji, mało fajerwerków i super zagadek, duuuużo gadania, opisów i abstrakcji. Ale pamiętam, że kiedy miałam najgorszą fazę z koszmarami i lekami, po prostu pisałam o nich. Robiłam z nich fabuły, historie, tworzyłam postaci. Miałam wrażenie, że dając tym strasznym wizjom początek i koniec ostatecznie się ich pozbyłam. Może masz coś napisanego? Chętnie przeczytam!
WyrazyWspółczucia - może powiesz coś więcej o tym, co nas łączy? Chętnie o tym pogadam

#9 Flora

Flora

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 30 postów
  • Gadu-Gadu:48784565
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 13 listopad 2017 - 00:04

Prac nie publikuję, ale jak chcesz mogłabym podesłać jakiś fragment na priv. To tylko fragmenty, bo nigdy nie umiem nic dokończyć, a piszę tylko jak mam nagłą, niespodziewaną wenę twórczą.



#10 malkontent_senpai

malkontent_senpai

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 13 listopad 2017 - 00:06

Podeślij mi je na priv, poczytam bardzo chętnie!

#11 Niezniszczalny

Niezniszczalny

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 209 postów
  • Gadu-Gadu:45760731
  • Imię:Szymon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubuskie

Napisano 13 listopad 2017 - 08:12

Rude włosy są piekne.
  • Tajgi lubi to

#12 nulka

nulka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Imię:Ania
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 listopad 2017 - 22:10

Rude włosy są piękne i zapewniam Ciebie, ze są marzeniem wielu kobiet! A osoby, które w jakiś sposób Ciebie piętnowały ze względu na kolor Twoich włosów, są po prostu ograniczone umysłowo i nie warto się nimi przejmować...

Jesteś już dorosła, więc nie oglądaj się na rodziców i na to, co oni mówią, tylko ratuj siebie i swoje myśli. Powinnaś chodzić do psychologa i do psychiatry, który przepisze Tobie leki wyciszające te demony w głowie i dające trochę energii, żebyś miała trochę oddechu.

Choroba rodzica przygnębia bardzo - wiem coś o tym, bo sama to przeszłam, ale trzeba zawsze wierzyć, że będzie dobrze - mnie takie myśli trzymają w ryzach przed załamaniem nerwowym.



#13 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4696 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 13 listopad 2017 - 22:37

Floro witaj :) Myślę, że dobry psycholog pomógłby Ci uporać się z niską samooceną i poczuciem winy. Warto poszukać i popracować nas sobą :)

Przyłączam się do poprzedników, rude włosy są piękne! A ich właścicielki zwykle jeszcze piękniejsze :) Tymczasem witaj i rozgość się :)


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#14 północ-południe

północ-południe

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 929 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 listopad 2017 - 12:33

Włosy wystarczy pofarbować, co za problem?

#15 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4696 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 14 listopad 2017 - 13:45

Włosy wystarczy pofarbować, co za problem?

 

Ano taki, ze rudowlose pieknosci maja specyficzny typ urody, farbowanie wlosow nie pomoze, ruda to ruda....ja tam dziewczynie zazdraszczam, tak pozytywnie oczywiscie ...

aczkolwiek rozumiem malomiasteczkowa traume odmienca....


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#16 bylekto

bylekto

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 312 postów
  • Imię:Kunia
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 listopad 2017 - 15:16

siemano. tez nie lubie siebie chociaz nie tak bardzo jak ty. ale za to nie zaliczylam zadnego zwiazku hehe... sposob spedzania wolnego czasu tez mamy podobny.

#17 Kingu123i...4

Kingu123i...4

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 74 postów
  • Imię:Kingu

Napisano 15 listopad 2017 - 18:40

Czerwone włosy symbolizuja namiętność, dlatego w filmach do ról  ladacznic  biorą rude ;)

Przeslij  cos na priv do przeczytania ...


Użytkownik Kingu123i...4 edytował ten post 15 listopad 2017 - 19:00


#18 północ-południe

północ-południe

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 929 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 listopad 2017 - 12:34

Ano taki, ze rudowlose pieknosci maja specyficzny typ urody, farbowanie wlosow nie pomoze, ruda to ruda....ja tam dziewczynie zazdraszczam, tak pozytywnie oczywiscie ...
aczkolwiek rozumiem malomiasteczkowa traume odmienca....

Przecież nie trzeba się farbować na czarno, blond też pasuje z rudym typem urody ;). Jeżeli to pocieszy autorkę, to za kruczoczarnymi pięknościami, szczególnie z ciemną cerą również wołają, że Cyganki itd. No, niby nie obraźliwe, bo to jakby za autorką wołali "Flamandka", ale wiadomo co jakie ma konotacje.

#19 DuraDo

DuraDo

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 132 postów
  • Gadu-Gadu:63887097
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Rhein-Main Gebiet

Napisano 17 listopad 2017 - 06:39

Cześć. Włosy nigdy niebyły dla mnie wyznacznikiem urody, ale jak już jeden z moich przedmówców napisał -rude są niecodzienne, a ja uwielbiam niecodzienność. I wiem ze niejestem w tym sam. Po za tym nie musisz katować się myślami ze nie jesteś piękna, każdy człowiek coś w sobie ma, u do każdego jest jakaś druga połówka. Czsem trudno ja znaleźć -ale czy nieograniczamy się w poszukiwaniach ?
Nic nierobisz dobrze? -kochana... to oznacza ze wiele od siebie wymagasz, i to podcina ci skrzydła. Ja mam to samo, i nauczyłem się bazować na opiniach innych -niestety, ale to pomaga troszkę .
Ja staram się coś robić na wielu płaszczyznach: rzeźbie w drewnie,ostatnio pracuje w metalu, a w przerwach pisze-i wiesz? Tez mi wszystko „niewychodzi” tak ja uważam ...

#20 północ-południe

północ-południe

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 929 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 listopad 2017 - 07:44

Ja dla odmiany rzeźbię w g...e
  • DuraDo lubi to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych