Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Olewam to bo będzie jeszcze gorzej


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Wind

Wind

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Imię:Bartek

Napisano 07 listopad 2017 - 14:26


Od 3 tygodni zbieram się żeby iść na zajęcia teatralne. Najpierw rezygnowałem bo ząb mnie bolał, potem było święto zmarłych, a dziś jak już bardzo chciałem iść dowiedziałem się jak zadzwoniłem że zajęć niema we wtorki tylko w są w poniedziałki. Olewam to bo z czasem będę chodził sfrustrowany na maxa.. przez myślenie iść czy nie iść,bo mam rozterki, które zabierają mi dużo czasu i zabierały przez te 3 tygodnie.....Mam taki sposób myślenia że ustalam sobie priorytety, priorytetem były te zajęcia bo może kogoś tam poznam, wyjdę z samotności, ale do tego dochodziły ciągłe zmiany decyzji.. jakby ten priorytet nie był najważniejszy...no i stało się, Nie idę wcale .. Włączyłem sobie muzyczkę i leżę... pieniądze które były przeznaczone na zajęcia wydałem już na co innego. Czemu tak działam ? Boję się czy co ? Na przyszłość jak sobie z tym radzić ? Czy jak myślę o czymś długo i intensywnie to to się nie sprawdzi ? Nie wiem macie jakieś pomysły ? Już byłem pewny że pójdę.


Użytkownik Wind edytował ten post 07 listopad 2017 - 14:26


#2 Olcia2676

Olcia2676

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 50 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 08 listopad 2017 - 18:39

Rezygnacja może być przyczyną lęku przed nieznanym,my nie koniecznie jesteśmy tego świadomi,ale tak działają nasze mechanizmy.Na przyszłość  to ja polecam,dzień wcześniej napisać plan działania,wypunktować co musze zrobić,dzieląc to na rzeczy ważne i mniej ważne,położyc czy przykleić ją w miejsce w które zaglądamy najczęściej.Dnia następnego skupić się nad jakąś czynnością(potocznie nazywam ta bzdura)przedtem czytając punkt z kartki i nie zastanawiać się czy warto czy nie po prostu zaczac to realizować,bo jeśli jest to dla Ciebie ważne a wnioskuje ze tak,to po kłopocie,nie zastanawiaj się przed drzwiami tego miejsca jak będzie w środku,czy ludzie będą okej itp..Ja jak nie mogę się zmotywowac to motywuje się jak dziecko np. na rzeczy które lubie robić bo sprawiają mi przyjemość - pojdziesz tam i zrobisz cos co musisz,potem możesz sobie pozwolić dajmy na to na cukierka',albo głupie co stosuje najcześciej idź i skup w 100%,odpękaj coś co chcesz zrobić dla siebie bo wiesz że dzięki temu później na duszy Ci będzie lepiej. Właśnie długie myślenie nad dana sprawa powoduje to ze człowiek ma coraz więcej watpliowsci i w konsekwencji rezygnuje.

Powodzenia! :)



#3 theinternet

theinternet

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 222 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 listopad 2017 - 18:49

Prokrastynacja. Ja też olewam, rezygnuję ze wszystkiego, jakbym był pogodzony z obecnym stanem rzeczy. Mam to już od wielu lat i jestem śmieciem.

 

Najgorszym jest sytuacja, w której masz świadomość ile rzeczy musiałbyś nadrobić, więc olewasz kolejne i czekasz aż jakaś choroba Cię wykończy.



#4 Wind

Wind

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Imię:Bartek

Napisano 11 listopad 2017 - 22:35

Olcia2676 dzięki za radę, podoba mi się :)



#5 Olcia2676

Olcia2676

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 50 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 11 listopad 2017 - 22:39

Ciesze się że mogłam pomóc :)






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych