Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Walka z kompulsywnym jedzeniem, walka z otyłością, walka ze sobą


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#1 SyriuS

SyriuS

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 510 postów
  • Gadu-Gadu:6129054
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 11 październik 2017 - 17:06


3 lata walki ze sobą

 

Na życzenie północ-południe wrzucam swoją fotkę sprzed 3 lat w konfrontacji z takim z przed miesiąca. Sorry, że zdjęcie nie oddaje w pełni tego co się stało przez ten czas ale robiłem tak na szybko, a to obecne z filtrami nie jest poddane obróbce jakiegoś zwężania czy coś żeby nie było wątpliwości. Więcej mojej mordki włochatej znajdziecie w galerii ale na akty nie liczcie :P. Wstydzę się zdjąć koszulkę ze względu na obwisłą skórę jaka mi została. Może kiedyś się zdobędę. To nie było proste.. pokazać jaki byłem i jaki jestem choć wiem, że nawet jeśli nikt tego nie zaakceptuje to sam fakt co zrobiłem jest dla mnie aktem siły i dowodem na to, że warto walczyć ze swoimi słabościami. Zachęcam wszystkich do ćwiczeń, zachęcam do próbowania diet jako zmiany systemu żywienia. Jeśli dieta z założenia jest na dany okres i potem wraca się do starych nawyków to niestety nic z tego nie ma. Aktualnie ćwiczę siłowo (typ treningu FBW- full body workout) od 3 do 5 razy w tygodniu oraz do 3 razy małe kardio. Dieta niskowęglowodanowa na poziomie 50-100g dziennie. Dużo tłuszczy i białek. Golonki i boczki nie są mi straszne ;)

Suplementy: to głównie witaminy, białko, kreatyna, tribulus

Adaptogeny: Ashwaghanda i różeniec górski

 
Jak się domyślacie wróciłem na forum i mam się zdecydowanie lepiej. Już zdążyłem co niektórym zajść za skórę ale taki już jestem i pewnie za to też mnie "kochacie" :P
Nowe siły, nowe wyzwania, nowe możliwości... tylko się w tym wszystkim odnaleźć. Brakowało mi Was


  • Willow47 lubi to

#2 Gość_Sana_*

Gość_Sana_*
  • Gość

Napisano 11 październik 2017 - 17:10

No brawo :D



#3 północ-południe

północ-południe

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 951 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 październik 2017 - 17:17

Taki strasznie opasły nie byłeś :D

Czyli w końcu wracasz?

#4 SyriuS

SyriuS

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 510 postów
  • Gadu-Gadu:6129054
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 11 październik 2017 - 17:20

Wtedy też ćwiczyłem może dlatego wyglądało to tylko tak jak na obrazku :P

 

Tak wróciłem i chciałbym by był to stan permanentny.. a nie znowu okresowy.



#5 Gość_PurePoison_*

Gość_PurePoison_*
  • Gość

Napisano 11 październik 2017 - 22:08

eee... tam oszukujesz. Brzuch wciągnąłeś jak Ci od fitnessu jak sie reklamują w necie ;)



#6 Gość_PurePoison_*

Gość_PurePoison_*
  • Gość

Napisano 11 październik 2017 - 22:09

chociaż z tego co widzę po postaciw drugim planie na zdjeciu to ja wiem komu ty te kilogramy oddałeś :D



#7 SyriuS

SyriuS

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 510 postów
  • Gadu-Gadu:6129054
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 11 październik 2017 - 22:21

Nie siej mi tu defetyzmu :(

Na jakimś zlocie się pojawię i wyjdzie szydło z worka, że ściemniam. No ale tak brzuch wciągnięty tylko, że na obu zdjęciach, bo ja całe życie na wciągniętym. 

 

A no tak dobrze zauważyłaś, że kolega znalazł to co ja zgubiłem


Użytkownik SyriuS edytował ten post 12 październik 2017 - 02:41


#8 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4903 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 październik 2017 - 11:02

efekt wow jak najbardziej zasłużony :)


  • SyriuS lubi to

Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#9 Tajgi

Tajgi

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 786 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 październik 2017 - 12:49

Przystojniak! Walka z samym sobą to najtrudniejsza walka, a Ty wygrałeś. Gratuluję! :) 


  • SyriuS lubi to

#10 SyriuS

SyriuS

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 510 postów
  • Gadu-Gadu:6129054
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 12 październik 2017 - 14:14

Dziękuję,,, każde słowa wsparcia dają mi dodatkową motywację by działać dalej.. a że ostatnio jesienna chandra daje się we znaki tak 3kg przybyły :( to tym bardziej mi się przydadzą :D


Użytkownik SyriuS edytował ten post 12 październik 2017 - 14:14


#11 temida

temida

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1293 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 12 październik 2017 - 18:56

a jak mi sie podobaja grube ludzie, to co mam napisac
spoza czasu

#12 noone93

noone93

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 135 postów
  • Imię:MajK
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 październik 2017 - 19:13

a jak mi sie podobaja grube ludzie, to co mam napisac

ze Ci sie podobaja


  • temida lubi to

#13 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4903 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 październik 2017 - 20:35

chociaż nie mam problemów z nadwagą to myślę, że należę do grupy kompulsywnie jedzących...zdarza mi się, że nie jem nic bo nie mogę, żołądek mi ściska nawet na rosół a nienawidzę rzygać więc zwykle biorę łyk i odstawiam, ale jakoś nigdy nie miałam problemów z jedzeniem czekolady......i są takie dni, że zjem np. tabliczkę czekolady i wypiję kawę, herbatę jakąś wodę....ciekawi mnie temat kompulsów .....z czego wynikają, co je warunkuje i jak z nimi walczyć?


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#14 SyriuS

SyriuS

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 510 postów
  • Gadu-Gadu:6129054
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 13 październik 2017 - 01:19

U mnie wygląda to tak, że mam problemy z hormonami już od czasów liceum. Mój naturalny poziom testosteronu jest za niski przez co starzeje się szybciej i generalnie mam problemy z nadciśnieniem, utrzymaniem odpowiedniego stosunku LDL do HDL, oraz wysokie poziomy estrogenu i progesteronu co niestety objawia się tym, że bywam drażliwy, płaczliwy, że tyję łatwo, tyję szybko do tego tłuszcz pojawia mi się przede wszystkim w tych samych miejscach co u kobiet czyli boczki, brzuszek oraz uda. Prawdopodobnie już do końca życia będę musiał być na egzogennych hormonach żeby żyć w miarę normalnie. Jednak nie wiązałbym tego z moim kompulsywnym pochłanianiem słodyczy. U mnie wynika to bardziej z reakcji na stres (czyli w sumie wyrzut kortyzolu, hormonu stresu) potem kiedy stres mija tak jakbym zapominał o wszystkim i wrzucał w siebie kilogramy słodyczy bez opamiętania wiedząc, że to będzie fatalne w skutkach. Jedzenie kojarzy mi się wtedy z przyjemnością i może chcę sobie wynagrodzić to, że czułem się źle? Nie wiem jakie inne mechanizmy tutaj zachodzą.  


Użytkownik SyriuS edytował ten post 13 październik 2017 - 01:22


#15 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4903 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 13 październik 2017 - 09:55

Syrius prolaktyna to taki babski hormon ale u mezczyzn tez obecny. Badales kiedys jego poziom?? bo cos mi chodzi po glowie odnosnie tego zanizonego testosteronu i podwyzszonych zenskich hormonow. Masz powiekszone piersi?

 

Mniej wiecej tak samo mam z jedzeniem slodyczy...czekolada to przyjemnosc, nagroda za stres i depresje....


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#16 SyriuS

SyriuS

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 510 postów
  • Gadu-Gadu:6129054
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 13 październik 2017 - 10:27

Prolaktyna też przez to wariuje i ma znaczący wpływ na nastrój... Witamina B6 w sporych dawkach pomaga trochę zbić ten hormom ale lepsza jest bromokryptyna. Jednak kiedy prolaktyna jest za nisko jest problem między innymi z odczuwaniem orgazmu. Największym problemem jest w tym wypadku, to że wszystko to naczynia połączone. Jeden hormon za nisko i reszta też siada. To samo w drugą stronę. Pytasz o ginekomastie... Nie wiem czy to co mam to lipomastia w wyniku jak sama widzisz dość sporej wagi czy ginekomastia o podłożu hormonalnym. Jednak myślę, że jeśli już to estrogenowa. Nie czuję zgrubień pod sutkami ani guzków więc mam nadzieję, że to nie to.
A co do tych słodyczy to najgorsze jest to, że nie mogę się zatrzymać choćby nawet po jednej paczce ciastek... O nie... Ja muszę się napchać po sam kapsel

Użytkownik SyriuS edytował ten post 13 październik 2017 - 10:30


#17 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4903 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 13 październik 2017 - 12:02

http://www.endokrynologia.net/content/prolaktyna-hiperprolaktynemia 

 

mądry lekarz, poczytaj trochę co on pisze

dodatkowo poczytaj jeszcze o aldosteronie...hormon nadnerczy

ja mam wysokie nadcisnienie spowodowane znacznymi ubytkami potasu i magnezu, czasami nawet sod mi spada ( co akurat dla nadcisnienia jest dobre ) i zaburzenia gospodarki lipidowej, trojglicerydy w normie ale zle proporcje LDL do HDL

przejrzalam tez wyniki ze szpitala sprzed kilku lat i oczywiscie kortyzol wysoki pod niebo, nic dziwnego, ze mam depresje, dawno powinnam sie czyms suplementowac


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#18 Tajgi

Tajgi

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 786 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 październik 2017 - 13:15

A co do tych słodyczy to najgorsze jest to, że nie mogę się zatrzymać choćby nawet po jednej paczce ciastek... O nie... Ja muszę się napchać po sam kapsel

O to to. Też tak mam. Jak jest spory kawał ciasta to go zjem w całości, tak samo z paczką ciastek, czy czekoladą. Nic się nie uchowa. Nawet jeśli ma mnie po tym zemdlić.


  • SyriuS lubi to

#19 SyriuS

SyriuS

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 510 postów
  • Gadu-Gadu:6129054
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 20 październik 2017 - 03:22

Cały ten tydzień jem jeden posiłek w domu, drugi w pracy. Wszystko zgodnie z dietą, a potem jak wracam do domu z pracy nie pamiętam nawet momentu jak wychodzę z żabki obładowany słodyczami, które zażeram do nocy w samotności, przy muzyce żeby chociaż swojego ciamkania nie słyszeć. Myśli wirują, organizm szaleje od kilogramów cukru, pudło za pudłem... baton za batonem. W końcu insulina daje znać o sobie... padam ze zmęczenia i budzę się o 1:00. Przecież nic wielkiego się nie stało... nie wiem o co chodzi :( przejdzie mi... zawsze przechodzi


Użytkownik SyriuS edytował ten post 20 październik 2017 - 03:27


#20 Gość_PurePoison_*

Gość_PurePoison_*
  • Gość

Napisano 20 październik 2017 - 09:03

obstawiam, że to stres.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych