Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

samookaleczenia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
57 odpowiedzi w tym temacie

#41 theinternet

theinternet

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 207 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 wrzesień 2017 - 17:41


Jakieś zamienniki dla samookaleczenia? 



#42 północ-południe

północ-południe

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 785 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 wrzesień 2017 - 22:07

Gumka na nadgarstku.

#43 *Aniela*

*Aniela*

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 427 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 wrzesień 2017 - 23:32

Gumka na nadgarstku.

uderzać głową o ścianę tyle razy aż mózg wyparuje

 

Gumka na nadgarstku polecana nastolatkom odwraca uwagę w momencie histerii ,paniki,lęku.

Osoba w tym przypadku pacjent skupia się na danej czynności nie myśląc o niczym innym i dzięki temu to "pomaga"

Gorzej osobie dorosłej ,która recepturki nosi na włosach jedynie.Ktoś ma problem to żadna recepturka go nie stłamsi 


"Pomagam i daje nie dlatego, że mam dużo. Ale dlatego, że wiem jak to jest nie mieć"


#44 emptymami

emptymami

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 13 postów
  • Imię:J.
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 wrzesień 2017 - 18:56

Jakieś zamienniki dla samookaleczenia? 

Ciężko moim zdaniem tak naprawdę znaleźć jakikolwiek zamiennik. Tkwię w tym od 8 lat, szukałam sposobów aby czymś wypełnić tą pustkę, czymś ją zastąpić. Ale zawsze wracam, bez względu na mijający czas. Tak jak świecidełko kusi srokę, tak światło odbijające się od żyletki kusi mój umysł.



#45 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 wrzesień 2017 - 19:29

uderzać głową o ścianę tyle razy aż mózg wyparuje
 
Gumka na nadgarstku polecana nastolatkom odwraca uwagę w momencie histerii ,paniki,lęku.
Osoba w tym przypadku pacjent skupia się na danej czynności nie myśląc o niczym innym i dzięki temu to "pomaga"
Gorzej osobie dorosłej ,która recepturki nosi na włosach jedynie.Ktoś ma problem to żadna recepturka go nie stłamsi 


Jak pisałam już,szukam sposobu,który mogę zastosować wszędzie,nawet jeśli jestem w pracy.W rozładowaniu emocji czasami pomagają mi ćwiczenia,gdy są tak intensywne,że czuję duży ból mięśni.Niestety w pracy jest to niemożliwe.

#46 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 wrzesień 2017 - 19:33

A próbowałaś o tym rozmawiać z psychologiem? Powiedzieć, że nie rozumiesz, że często po wizycie jest gorzej.


Nigdy nie odważyłam się żeby to powiedzieć.Teraz nie będzie już okazji,bo teraz mieszkam w innym mieście.

#47 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5007 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 wrzesień 2017 - 23:57

Tak samo jak z każdym innym nałogiem- znajdź nowy, bardziej bezpieczny.

Jak z byciem na diecie albo rzucając fajki.


  • Mich95 lubi to
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#48 Mich95

Mich95

    Wysokiej rangi Admirał

  • Użytkownik
  • 2893 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 29 wrzesień 2017 - 00:08

Tak samo jak z każdym innym nałogiem- znajdź nowy, bardziej bezpieczny.
Jak z byciem na diecie albo rzucając fajki.


Zgadzam się z tobą w 100%.

Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 

Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 

Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta

Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.


#49 Mich95

Mich95

    Wysokiej rangi Admirał

  • Użytkownik
  • 2893 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 29 wrzesień 2017 - 00:10

A ja na przykład wywaliłem wszystkie żyletki zrobione z zawleczek od puszek po napojach.

Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 

Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 

Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta

Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.


#50 nigdy

nigdy

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 2593 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 październik 2017 - 22:23

Hej, jak Ci idzie? Jak jest teraz? (Kibicuję)

Przez lata miałam kłopot z samookaleczaniem, jest możliwe, że pamiętają moje wpisy dotyczące tematu 'starsi' użytkownicy forum. Przestałam. Ponad rok nie robię tego w ogóle (biorąc pod uwagę wszelkie formy autoagresji), a jeśli wymazać rowno 2 'obsuwy' jeszcze w rekonwalescencji, to ponad dwa lata.

Nie wiem, czy to zabrzmi pocieszająco, ale ja musiałam dopiero poczuć się szczęśliwa i bezpieczna, żeby przestać i nawet nie miewać już więcej ochoty. Związek z właściwym człowiekiem mnie uratował. Ponieważ mogę spełniaćmarzenia takie, jak małżeństwo, prawdziwy własny dom, opiekowanie się powoli tworzoną rodziną, po prostu nagle przestało mi odpierdalać.. . Wygląda na to, że można mieć objawy szaleństwa wyłącznie z powodu deficytów i agresji w otoczeniu. Stabilność, oddzielenie toksycznych ludzi, coraz większa akceptacja (najpierw z otoczenia, a potem ze mnie od nich), samodzielność, ale nie samotność (czyli większa dojrzałość). To wszystko pozwala inaczej rozładowywać emocje, nabierać do nich dystansu, posiedzieć z nimi albo o nich porozmawiać. Nie tworzą już takiego ciśnienia. Można im się przyjrzeć. Łatwiej jest też je okazywać takie, jakie są, co sprawia, że się nie gromadzą i nie mam ochoty się fizycznie niszczyć.
  • matrix, Zaklęta w marmur, temida i 1 inna osoba lubią to

#51 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 8945 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 październik 2017 - 11:40

Hej, jak Ci idzie? Jak jest teraz? (Kibicuję)

Przez lata miałam kłopot z samookaleczaniem, jest możliwe, że pamiętają moje wpisy dotyczące tematu 'starsi' użytkownicy forum. Przestałam. Ponad rok nie robię tego w ogóle (biorąc pod uwagę wszelkie formy autoagresji), a jeśli wymazać rowno 2 'obsuwy' jeszcze w rekonwalescencji, to ponad dwa lata.

Nie wiem, czy to zabrzmi pocieszająco, ale ja musiałam dopiero poczuć się szczęśliwa i bezpieczna, żeby przestać i nawet nie miewać już więcej ochoty. Związek z właściwym człowiekiem mnie uratował. Ponieważ mogę spełniaćmarzenia takie, jak małżeństwo, prawdziwy własny dom, opiekowanie się powoli tworzoną rodziną, po prostu nagle przestało mi odpierdalać.. . Wygląda na to, że można mieć objawy szaleństwa wyłącznie z powodu deficytów i agresji w otoczeniu. Stabilność, oddzielenie toksycznych ludzi, coraz większa akceptacja (najpierw z otoczenia, a potem ze mnie od nich), samodzielność, ale nie samotność (czyli większa dojrzałość). To wszystko pozwala inaczej rozładowywać emocje, nabierać do nich dystansu, posiedzieć z nimi albo o nich porozmawiać. Nie tworzą już takiego ciśnienia. Można im się przyjrzeć. Łatwiej jest też je okazywać takie, jakie są, co sprawia, że się nie gromadzą i nie mam ochoty się fizycznie niszczyć.

no jak ty mi tu nigdula pieknie piszesz az serducho sie raduje .. :wub:


  • nigdy lubi to
Dołączona grafika

#52 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 październik 2017 - 21:18

Nie cięłam się,ale w chwilach kryzysu rozdrapywałam skórę.Miałam zmianę dawki leków i po tym czuję się kiepsko.Najchętniej bym tylko spała.Ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy kiedykolwiek wyjdę z tego bagna depresji.Leki nie pomagają,psychoterapia też nie.Zamierzam przerwać leczenie.Myślę nad medycyną alternatywną,bo jestem zdesperowana.

#53 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4187 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 11 październik 2017 - 21:41

Moze trzeba zmienic leki albo terapeute? a moze metoda terapii nie jest dla Ciebie?

 

Jaki rodzaj medycyny alternatywnej masz na mysli?? 


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#54 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 październik 2017 - 14:00

Moze trzeba zmienic leki albo terapeute? a moze metoda terapii nie jest dla Ciebie?
 
Jaki rodzaj medycyny alternatywnej masz na mysli?? 


Terapeutę zmieniałam już zbyt wiele razy,teoretycznie jestem jeszcze zapisana na wizytę do innego psychiatry,ale nie wiem czy to ma sens.Obecna pani doktor mam wrażenie że bagatelizuje moje objawy.Ustawia leki jedynie tak,żebym nie zrobiła sobie krzywdy.Nie jest ważne to że mam silne lęki i tiki.Ostatnio przez ten silny lęk wyszłam wcześniej z pracy,bo nie mogłam wysiedzieć dłużej.Myślałam żeby zacząć chodzić do gabinetu medycyny chińskiej na akupunkturę i inne takie,zamiast medycyny konwencjonalnej.

#55 Sana

Sana

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1473 postów
  • Gadu-Gadu:40722741
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Jeśli potrzebujesz chwili rozmowy: 511102884

Napisano 15 październik 2017 - 17:09

Jednak nie jest tak łatwo z tego wyjść, dziś mnie tylko powstrzymywał fakt, że jutro idę na badania i głupio by było pokazać pochlastane dłonie x.x



#56 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 październik 2017 - 18:47

Jednak nie jest tak łatwo z tego wyjść, dziś mnie tylko powstrzymywał fakt, że jutro idę na badania i głupio by było pokazać pochlastane dłonie x.x


Ale najważniejsze,że udało się powstrzymać.Trzymam kciuki żeby dni bez cięcia było jak najwięcej

#57 Sana

Sana

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1473 postów
  • Gadu-Gadu:40722741
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Jeśli potrzebujesz chwili rozmowy: 511102884

Napisano 15 październik 2017 - 18:49

dobrze mieć też kogoś kto Cię powstrzymuje



#58 szakal

szakal

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Imię:Tomasz

Napisano wczoraj, 19:44

Też się samookaleczałem. Ale teraz widze że to głupota. Ostatnio spotkałem fajną laske która mi się podobała i chyba ja jej też. Ale w czasie bliższej rozmowy zauważyła ona na mojej ręce białe ślady po cięciem nożem. Spytała mnie co to jest. Nie wiedziałem co jej odpowiedzieć, więc się przyznałem. Ale po jej spojrzeniu widziałem że to już koniec. Spotykamy się czasami, rozmawiamy, ale nie ma już tej chemii z jej strony. Wszystko przez głupote.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych