Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

samookaleczenia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
57 odpowiedzi w tym temacie

#1 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 wrzesień 2017 - 21:30


Witajcie
Moim problemem jest samookaleczanie.Chciałabym przestać,lecz codziennie myślę tylko o jednym.Powstrzymanie się nie jest łatwe. Ostatnio skończyło się szyciem rany.
Czy ktoś z was miał podobny problem?W jaki sposób sobie poradziliście? Bardzo proszę o wszelkie porady kak z tym skończyć.

#2 Sana

Sana

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1473 postów
  • Gadu-Gadu:40722741
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Jeśli potrzebujesz chwili rozmowy: 511102884

Napisano 11 wrzesień 2017 - 05:18

Ni jest łatwo z tego wyjść. Mi się udało ale też nie od razu. Taka rada ode mnie postanów sobie jednego dnia, ze z tym koniec. Pozbądź się wszystkiego czym się okaleczałaś i czym mogłabyś ze swojego otoczenia. Wiem że to nie jest łatwe ale postaraj sie pochować chociaż jak najdalej. Potem znajdź sobie jakiś zamiennik (byle nie używki) coś co lubisz i staraj się za każdym razem jak chcesz sie pocią to zrobić. Zjedz czekoladę, wyjdź na spacer (czasem wystarczy przejsć sie dookola domu by ochlonac). Jezeli nie dajesz sobie rady od razu przestac zmien bol na lagodniejszy. Uszczypnij sie pare razy i probuj na tym skonczyc.
Dobrze sie tez skupic na powodach tego okaleczania sie i z nimi probowac cos zrobic

#3 Mich95

Mich95

    Wysokiej rangi Admirał

  • Użytkownik
  • 2893 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 12 wrzesień 2017 - 17:01

Ja tnę się wiele lat teraz przez ponad rok miałem przerwę ale kilka tygodni temu to wróciło.

Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 

Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 

Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta

Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.


#4 temida

temida

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 930 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 wrzesień 2017 - 17:12

ja mam bogaty repertuar gojenia ran naskorka
polecam oklady z arniki

dinozaury nie jedzą wiśni

#5 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 wrzesień 2017 - 17:45

Ja chcę z tym skończyć raz na zawszę.Noszę na nadgarstku pod zegarkiem gumki recepturki.Kiedy mam ochotę na cięcie strzelam nimi porządnie.Trochę pomaga. Najlepsze jest to,że po tej przygodzie z szyciem myślałam,że nie będzie mnie do tego ciągnąć.Jednak to chyba tak nie działa.
  • północ-południe lubi to

#6 WyrazyWspółczucia

WyrazyWspółczucia

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 488 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 13 wrzesień 2017 - 17:48

nie polecam się ciąć. do dziś mam blizny a to jednak zostaje na całe życie. niby się pocieszam że będę miała pamiątkę po swojej chorobie ale co jak mnie dzieci spytają: - mamusiu co masz na ręce?


  • nigdy lubi to

#7 rainy_day

rainy_day

    Góral z nizin

  • Użytkownik
  • 1336 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 wrzesień 2017 - 18:08

Najpierw randka, potem dzieci
  • WyrazyWspółczucia i Tajgi lubią to
"Góry to najpiękniejsza praca nad sobą"

#8 marw

marw

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 58 postów
  • Imię:Michalina
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 wrzesień 2017 - 20:00

Ja od 7 lat się z tym męczę i z tego co na terapiach się dowiedziałam to kluczem jest odnalezienie mechanizmu czyli zobaczenie co jest bodźcem przez który zaczynamy wgl o tym myśleć. Próbowałam zastępować to czymkolwiek innym ale nic nie pomagało, czasami było mi łatwiej jak już się dowiedziałam co mnie tak w środku boli, że muszę się wyżyć na sobie. U każdego może wyglądać to inaczej więc na pewno polecam pracę z dobrym terapeutą. To mega ciężkie, pozbyć się tego ale na pewno da się z tym skończyć. Mam na sobie ponad kilkaset blizn na całym ciele i mimo tego jak wyglądam nie było to dla mnie żadną motywacją do tego by przestać. Nie było takiej siły. Tylko terapia mi pomogła i tak jeszcze nie na stałe ale na początku potrafiłam robić to codziennie przez kilka lat, a od jakiegoś czasu potrafią minąć miesiące miedzy jednym, a drugim samookaleczeniem dlatego warto pracować nad tym. Trzymam kciuki za wszystkich, którzy mają z tym problem...wiem jakie to okropne i jak człowiek przez to cierpi, paradoksalnie szukając w tym rozwiązania. Błędne koło z jednego cierpienia w drugie, by ukoić wcześniejsze. No nic, powodzenia.



#9 XAW

XAW

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 4629 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 15 wrzesień 2017 - 17:52

Ja również z tym walczyłem długo. Szukałem najpierw metod zastępczych - niektóre były jednak równie złe jak oryginał - aż trochę pomogło mi regularne i intensywne bieganie. Szczególnie, gdy czułem, że narasta we mnie ból i/lub frustracja, które powodowały te samookaleczenia. W takich chwilach starałem się jak najszybciej pójść gdzieś pobiegać - chociażby przez 5-10 min. ale jak najbardziej intensywnie mogłem, żeby zmęczyć organizm na maxa. To pomogło mi w ograniczeniu tych zachowań.

Swoje pomogły leki uspokajające, które działały szybko i skutecznie - po ich łyknięciu czułem się zrelaksowany, trochę obojętny i nie miałem wtedy już potrzeby tego robić.

Do tego sam proces leczenia, dzięki któremu zacząłem ogólnie lepiej radzić sobie z trudnymi myślami/sytuacjami tak, żeby nie podnosiły poziomu bólu/frustracji we mnie tak mocno jak wcześniej. W ten sposób coraz rzadziej czułem potrzebę okaleczania się.

 

Także leki + terapia + szukanie zastępczych metod na pewno warto próbować. Fajny patent z gumką recepturką. Ja używałem paznokci, żeby wywołać ból zastępczy.

 

Chociaż muszę przyznać, że czasami w cięższych chwilach wraca mi ochota na to, by znów to zrobić, ale z całych sił się od tego powstrzymuję. Wiem, że jeden raz mógłby spowodować powrót problemu. Póki co od ok. 3 lat ani razu tego nie zrobiłem, a wcześniej tak jak u większości tutaj piszących - była to codzienność.

 

Trzymam kciuki!



#10 trzaski

trzaski

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Imię:paweł
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 wrzesień 2017 - 07:55

jak miałem naście lat to ciąłem się na potęgę,papierosami też się przypalałem

dziś jako dorosły facet jest mi zwyczajnie wstyd,blizny zostały,są widoczne,w każdym razie niefajnie to wygląda

 

dziś wiem,że zadawałem sobie ból,żeby "spuścić parę",odreagować

 

przecież każdy może znaleźć sposób na odreagowanie negatywnych emocji

bieganie,siłownia itd,

 

mi pozostały tylko koszule z długim rękawem...



#11 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 wrzesień 2017 - 19:25

Szżkam czegoś co zadziała szybko i można zrobić w miejscu pracy,zanim emocje wezmą górę i przyjdą takie myśli.Gumki recepturki doraźnie w miarę działają,ale to nie jest rozwiązanie na dłuższą metę

#12 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4187 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 16 wrzesień 2017 - 20:15

Joasiu a terapia? moze w chwili najsilniejszego napiecia sprobuj do kogos zadzwonic...albo zagadac, tak, zebys nie mogla nic sobie zrobic.....w kazdym razie wydaje mi sie ze obecnosc drugiego czlowieka powinna nieco ostudzic zamiary...


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#13 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 wrzesień 2017 - 23:00

Jestem na początku terapii i na razie zaliczam wzloty i upadki.
Jeśli chodzi o rozmowę z innymi,czasami to pomaga,ale też mie zawsze.Jeśli tę ochotę wywołało zachowanie innej osoby wobec mnie,to wszelkie rozmowy z innymi ludźmi tylko pogarszają sytuację.

#14 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4187 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 17 wrzesień 2017 - 11:44

to strzelaj tymi gumkami, poki co to mniejsze zlo, uszczypnij sie mocno...bylebys tylko nie brala do reki zadnego ostrza.....przytulam <cmok>


  • zielona-dama i rainy_day lubią to

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#15 rainy_day

rainy_day

    Góral z nizin

  • Użytkownik
  • 1336 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 wrzesień 2017 - 06:56

Ja chcę z tym skończyć raz na zawszę.Noszę na nadgarstku pod zegarkiem gumki recepturki.Kiedy mam ochotę na cięcie strzelam nimi porządnie.Trochę pomaga. Najlepsze jest to,że po tej przygodzie z szyciem myślałam,że nie będzie mnie do tego ciągnąć.Jednak to chyba tak nie działa.

 

Najważniejsze, że chcesz, od chęci trzeba zacząć. Potem pomyśl, że każda rana to niechlubna pamiątka na całe życie. A jak cie najdzie ochota to pisz tu, zawsze znajdzie się ktoś, kto cie stuknie w plecy. Pozdrawiam.


"Góry to najpiękniejsza praca nad sobą"

#16 północ-południe

północ-południe

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 785 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 wrzesień 2017 - 07:41

Ja chcę z tym skończyć raz na zawszę.Noszę na nadgarstku pod zegarkiem gumki recepturki.Kiedy mam ochotę na cięcie strzelam nimi porządnie.Trochę pomaga. Najlepsze jest to,że po tej przygodzie z szyciem myślałam,że nie będzie mnie do tego ciągnąć.Jednak to chyba tak nie działa.


Fajny sposób, może ktoś z podobnym problemem to podłapie. Cieszę się, ze mnie to nie dotyczy.

Użytkownik północ-południe edytował ten post 18 wrzesień 2017 - 07:41


#17 Sana

Sana

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1473 postów
  • Gadu-Gadu:40722741
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Jeśli potrzebujesz chwili rozmowy: 511102884

Napisano 18 wrzesień 2017 - 08:52

Proponuje też odliczać dni w których żadnej krzywdy sobie nie zrobiłaś i starać się żeby było ich jak najwięcej. Warunek taki, że jak danego dnia coś sobie zrobisz to zaczynasz liczyć od początku.


  • zielona-dama lubi to

#18 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 wrzesień 2017 - 21:15

Dzisiaj zdjęto mi szwy. Została krecha na pół uda. Dzisiaj dosłownie chodziłam po ścianach,tak straszna ochota mnie naszła na cięcie się.Obiecywanie sobie,że to będzie ostatni raz,taka delikatna ranka.
Jednak nie uległam.Proszę trzymajcie kciuki:-)
Fajny pomysł z tym liczeniem dni bez cięcia się.Może wprowadzę system nagród.:-)
  • temida i Willow47 lubią to

#19 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4187 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 18 wrzesień 2017 - 21:37

co proponuje terapeuta w takiej sytuacji?

System nagród i motywacji to super pomysł, ciesz się każdym sukcesem, zaznaczaj dni w kalendarzu i nagradzaj się np. za każdy tydzień bez samookaleczeń

 

Trzymam kciuki :)


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#20 ThePatric

ThePatric

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Imię:Horacy
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 wrzesień 2017 - 23:23

Ja zamiast się samo okaleczać, to nie jem, odrzuca mnie jedzenie, czasem mam napad głodu. W tym miesiącu wyszło mi mniej niż 1 posiłek na dzień. 


W sygnaturze był link do mojego bloga, bo propaguje on cięcie się. Widać każdy kto wszedł w ten link automatycznie musiał zacząć się ciąć, brawo administracjo. Jak Cię obrażają, to spoko, jak robisz to co wielu tutaj, to Ci usuwają link do bloga. Brawo. 

Kto zechce, podam linka. 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych