Skocz do zawartości



Zdjęcie

Psychoanaliza

depresja leczenie metody psychoanaliza

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
96 odpowiedzi w tym temacie

#1 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4187 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 31 sierpień 2017 - 12:22


Wczoraj na wizycie mój psychiatra zasugerował mi tę formę terapii wspomagającą farmakoterapię. Nic nie wiem o psychoanalizie, oprócz tego, że to metoda Freuda, trwa długo, a do tego wymaga częstych spotkań. Oczywiście nie jest refundowana, za wszystko się płaci z własnej kieszeni.

 

Nie znalazłam tego tematu nigdzie na forum a być może ktoś ma jakieś doświadczenia z psychoanalizą i może się podzielić.

 

Zapraszam do merytorycznej dyskusji i wymiany poglądów. Jak wybrać dobrego psychoanalityka? czym się sugerować przy wyborze? Ile kosztuje jedna sesja? Jak często te sesje się odbywają?

 

Poniżej wklejam fragment, który znalazłam na stronie PTPu

 

O PSYCHOANALIZIE
Psychoanaliza to teoria na temat funkcjonowania ludzkiego umysłu, metoda jego badania, a także leczenia. Podstawowym założeniem psychoanalizy jest istnienie nieświadomości. Znaczna część naszego umysłu nigdy nie jest i nie stanie się świadoma. Także doświadczenia świadome mogą zostać zapomniane, czyli wyparte do nieświadomości, a mimo to pozostają aktywne i wpływają na treść i jakość życia. Psychoanaliza jako teoria dotycząca ludzkiego umysłu wywarła wielki wpływ na prądy intelektualne w XX wieku i nadal jest bardzo inspirująca dla współczesnej humanistyki. Specjaliści różnych dziedzin (filozofowie, krytycy sztuki, literatury, filmu) oraz sami psychoanalitycy mogą posługiwać się teorią psychoanalityczną dla interpretacji zjawisk kulturowych, społecznych i politycznych. Psychoanaliza jako metoda badania i leczenia zakłada, że na kształtowanie się osobowości, poza czynnikami wrodzonymi i dziedzicznymi, mają wpływ relacje z rodzicami, a także ważne doświadczenia – narodzin, seksualności, miłości i nienawiści, utraty i śmierci – które przeżywamy od początku życia i które często są źródłem wewnętrznych konfliktów. Te doświadczenia oraz fantazje na ich temat tworzą wzorce, które pozostają nieświadome i określają relacje wobec siebie i innych ludzi w późniejszym życiu. Psychoanaliza umożliwia osobom, które się jej poddają poznanie niektórych nieświadomych mechanizmów i konfliktów, i uzyskanie większego wpływu na własne życie. Jak powstała psychoanaliza? Psychoanaliza to teoria i metoda stworzona na przełomie XIX i XX wieku przez wiedeńskiego lekarza Zygmunta Freuda (1856-1939), który pokonując opór środowiska we Wiedniu, skupił wokół siebie wielu psychiatrów i specjalistów innych dziedzin, zafascynowanych jego nowatorskim myśleniem na temat funkcjonowania umysłu. Koledzy i uczniowie Freuda rozpropagowali jego teorię w innych krajach Europy i obu Ameryk. Dzięki pracy kolejnych pokoleń jego uczniów i następców psychoanaliza nadal dynamicznie się rozwija, tworząc nowe psychoanalityczne teorie, inspirowane różnymi aspektami teorii Freuda. Jego dzieło okazało się tak oryginalne i inspirujące, że stało się fundamentem współczesnej psychologii i pierwowzorem wielu istniejących metod psychoterapeutycznych. Zygmunt Freud wraz ze współpracownikami założył w 1910 roku Międzynarodowe Stowarzyszenie Psychoanalityczne (International Psychoanalytical Association – IPA), które działa nieprzerwanie od tamtego czasu, ma obecnie ponad 12 tysięcy członków i zrzesza powyżej 100 organizacji psychoanalitycznych z bardzo wielu krajów na wszystkich kontynentach. Polskie Towarzystwo Psychoanalityczne przystąpiło do IPA w 1997 roku.
 
PSYCHOANALIZA JAKO METODA LECZENIA
Dlaczego psychoanaliza? Psychoanalizę, która jest głębokim i intensywnym procesem badania umysłu i pozwala poznawać to, co w nas nieświadome, mogą podjąć osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o swoim życiu psychicznym i o mechanizmach, które nim kierują, a są trudne do zrozumienia. Psychoanaliza może być sposobem na rozwój osobowości i osiągnięcie wewnętrznej wolności, dzięki czemu zwiększają się zdolności do nawiązywania długotrwałych głębokich relacji z innymi oraz twórczego wykorzystywania własnych możliwości. Dlatego też psychoanaliza jako metoda leczenia jest wskazana dla osób, które mają w życiu poważne problemy. Mogą to być na przykład trudności w nawiązaniu bliskiej relacji z inną osobą, albo kłopoty w istniejącym związku, problemy z własną seksualnością, konflikty w relacjach społecznych, powtarzające się porażki w pracy. Osoba, która miała w przeszłości traumatyczne doświadczenia może borykać się z powracającymi wspomnieniami tych zdarzeń i z brakiem zaufania do innych, co utrudnia lub uniemożliwia jej normalne funkcjonowanie wśród ludzi. Zdarza się, że człowiek, który utracił bliską osobę, nie może przestać jej opłakiwać i żyć dalej własnym życiem. Ktoś inny z kolei może czuć, że jego kreatywność jest z niejasnych przyczyn zahamowana, co utrudnia mu pracę lub naukę. Niekiedy psychologiczne problemy przejawiają się pod postacią rozmaitych objawów. Są ludzie, których życie jest ograniczone przez sztywność zachowania i konieczność wykonywania określonych rytuałów. Są tacy, którzy doznają paniki na otwartej przestrzeni i tacy, którzy przeżywają ją w zatłoczonych czy zamkniętych pomieszczeniach. Lęk jest bardzo częstym objawem u ludzi zgłaszających się na psychoanalizę – może dotyczyć czegoś bardziej lub mniej określonego, ale często jest to lęk egzystencjalny, dotyczący na przykład tego, co przyniesie przyszłość i czy dadzą oni radę sprostać jej wyzwaniom. Często mają oni także przeżycia depresyjne – obniżony nastrój, zahamowaną aktywność, brak nadziei, smutek. Wiele osób skarży się także na różne dolegliwości cielesne, dla których nie znaleziono fizycznego uzasadnienia. Ludzie, którzy decydują się na psychoanalizę na ogół podejrzewają, że przyczyna ich trudności i niepowodzeń może leżeć w nich samych i pragną ją poznać, by rozwiązać psychiczne konflikty, które powodują, że życie jest dla nich tak trudne. Leczenie psychoanalizą, podobnie jak każde inne, ma na celu przyniesienie pacjentowi ulgi w cierpieniu. Psychoanalityk nie koncentruje się jednak na usuwaniu objawów cierpienia, tylko szuka jego przyczyn w nieświadomości, sięgając do najwcześniejszych doświadczeń pacjenta i analizując ich wpływ na jego aktualne relacje i zachowanie. Niektórzy pacjenci zgłaszający się do psychoanalityków podejmowali już próby innych terapii, które jednak nie przyniosły wystarczających efektów, lub ich skutki były krótkotrwałe. Czasami analityk i pacjent decydują, że bardziej właściwe będzie podjęcie nie psychoanalizy, a psychoterapii psychoanalitycznej, która jest oparta na tych samych założeniach teoretycznych, ale mniej intensywna (zamiast 4 czy 5 sesji w tygodniu, odbywa się z częstotliwością 2 lub 3 sesji). Niekiedy, po pewnym czasie psychoterapii, rozpoczyna się właściwa psychoanaliza. Przed rozpoczęciem psychoanalizy Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu psychoanalizy psychoanalityk i potencjalny pacjent odbywają kilka konsultacji. Sposób, w jaki pacjent przyjmuje zaproponowane przez psychoanalityka wstępne hipotezy i interpretacje, czy jest nimi zaciekawiony, czy podejmuje rozmowę na ich temat, czy sposób myślenia analityka pobudza go do poszukiwania nowego rozumienia własnych problemów, ma wpływ na decyzję czy psychoanaliza jest dla niego odpowiednią metodą terapii. Analityk informuje również pacjenta jak przebiega leczenie psychoanalizą. Pacjent może w czasie konsultacji ocenić, czy chce i będzie w stanie poddać się takiemu leczeniu. Jak przebiega leczenie psychoanalizą? Psychoanalizę już w czasach Freuda nazywano „leczeniem rozmową”. Psychoanalityk nie aplikuje pacjentowi leków, ani nie stosuje wobec niego żadnych innych zabiegów. W kontakcie z pacjentem analityk zachowuje się powściągliwie, nie opowiada o sobie, nie dochodzi między nim a pacjentem do kontaktu fizycznego. Ta neutralna postawa psychoanalityka ma sprzyjać odkryciu jakie są nieświadome fantazje pacjenta na temat tego, kim jest analityk, co myśli, czego się można po nim spodziewać. W ten sposób można odkryć jak pacjent czyni go reprezentantem ważnych postaci ze swojej przeszłości. To zjawisko w psychoanalizie nazywa się przeniesieniem. Rozumienie tego zjawiska, polegającego na tym, że wszyscy nieświadomie powtarzamy rozmaite schematy i sposoby radzenia sobie w relacjach, których nauczyliśmy się w dzieciństwie, jest w psychoanalizie kluczowe. Dzięki temu analityk wie, że intensywne uczucia, które pacjent przeżywa w gabinecie, mają swoje źródło w jego wcześniejszych doświadczeniach z innymi ludźmi i w innych sytuacjach, w których znalazł się w przeszłości. Analizowanie przeniesienia pomaga pacjentowi w rozumieniu jego uczuć, budowaniu na nowo bardziej satysfakcjonujących relacji z ważnymi dla niego ludźmi i pozwala na głębsze zmiany w osobowości. Sesje odbywają się 4 lub 5 razy w tygodniu, trwają 45-50 minut. Pacjent leży na kozetce, a psychoanalityk siedzi poza zasięgiem jego wzroku. Zachęca on pacjenta do swobodnych skojarzeń, czyli do wypowiadania wszystkiego, co mu przyjdzie na myśl, do opowiadania snów i fantazji. Dzięki temu można dotrzeć do nieświadomych obszarów psychiki, które nie są dostępne w inny sposób. Psychoanalityk podaje w formie interpretacji swoje rozumienie myśli i uczuć, które werbalnie i niewerbalnie pacjent komunikuje. Dotyczy to zarówno przeżyć pacjenta w różnorodnych związkach i sytuacjach, jak i tych, które powstają w relacji z psychoanalitykiem. Jak długo trwa leczenie? Aby psychoanaliza mogła przynieść trwałe efekty musi trwać długo – kilka lat. Na początku leczenia nie można określić jego długości. Dlaczego ten proces jest tak powolny? Człowiek kształtuje się przez lata, często mechanizmy, które na przestrzeni wielu lat swego rozwoju wybiera, są nieskuteczne, patologiczne. Trudno sobie wyobrazić, żeby coś, co przez tyle lat powstawało, mogło zmienić się w krótkim czasie. Trzeba wielu godzin wspólnie spędzonych na zastanawianiu się nad źródłem problemów, wielu prób poszukiwania rozumienia i przekonania pacjenta, że rozumienie i pragnienie zmiany może przynieść mu ulgę w cierpieniu. Psychoanaliza kończy się wtedy, gdy zarówno psychoanalityk, jak i pacjent są przekonani, że zakończenie jest możliwe i wskazane. Czasami pacjent przeżywa w trakcie leczenia bardzo trudne i bolesne uczucia, które skłaniają go do przerwania procesu psychoanalitycznego. Może to zrobić w każdej chwili, ale jeśli podejmie nagłą decyzję o przerwaniu leczenia, analityk będzie się starał zrozumieć przyczyny jego decyzji i interpretować je. Nierzadko, dzięki temu rozumieniu, pacjent może zmienić decyzję i kontynuować leczenie.
 

 


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#2 Complicated_85

Complicated_85

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1264 postów
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 31 sierpień 2017 - 12:52

No cóż Reniu - terapia psychodynamiczna zwana również psychoanalizą, to takie "babranie się" trochę w bagienku własnych problemów :). Są plusy, są minusy - z tego co wiem, nie wskazana u osób, u których dany problem wystąpił czy pojawił się nagle. Chyba taki absolutny minimalny okres jej trwania to 2 lata - z reguły jest to bite kilka lat, z częstymi (ideałem byłoby 2 razy w tygodniu) spotkaniami. Wydaje mi się, że gdybym tylko dysponowała wystarczającą ilością funduszy, to nie wahałabym się ani chwili, by podjąć tę mozolną pracę i trud w walce o zmianę siebie. Znam fantastyczną terapeutkę - akurat nie jestem do końca pewna, w którym nurcie prowadzi terapię. Widuję ją czasem na uczelni, bo ma również zajęcia ze studentami. Ta kobieta samym pojawieniem się, powiedzeniem dzień dobry czy miłego dnia wprowadza taki spokój, pozytywny nastrój - tworzy taką specyficzną aurę koło siebie. To jest nawet trudne do opisania :). Gdybym nagle odziedziczyła jakąś fortunę lub wygrała na loterii lub w totka, moje kroki na pewno skierowałabym do niej :).


  • Willow47 lubi to

"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".


#3 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4187 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 31 sierpień 2017 - 13:38

Dzięki Compli...przyznam szczerze, że czytam teraz cały czas wszystko co mi wpadnie w ręce nt. psychoanalizy i wszędzie jest napisane, że to terapia dla poważnie zaburzonych osób. Trochę się zmartwiłam, bo aż tak bardzo zaburzona się nie czuję, jednak chciałabym zmienić to wszystko co zle i nauczyć się życ w zgodzie sama ze sobą, rozumieć mechanizmy, które we mnie dzialaja, szczególnie te, które działaja na mnie destruktywnie i nauczyć się to zmieniać......

 

 

ciężki orzech do zgryzienia.....


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#4 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 12029 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 14:18

Renia, nie ma znaczenia, co tam ktoś na portalu jakimś napisał, jaką etykietkę przykleił itd.

Przeszłam kilkuletnią psychoanalizę :)

Początki były słabe, bo miałam pierdyliard problemów wypartych lub zaprzeczonych, więc sporo czasu zajęło dogrzebywanie się do nich

No i bieżące emocje ochoczo zaprzeczałam, tak chyba z przyzwyczajenia,

ale gdy w końcu pękłam, to już poszło lawinowo.

 

W psychoanalizie dowiesz się sporo rzeczy o sobie, nauczysz odczuwać i żyć bez udawania. 

Są pewne minusy: niektóre osoby doznały szoku, gdy zaczęłam być asertywna. 

Bycie asertywną to cudowne uczucie, naprawdę :)

 

Ale nie ma nic za darmo. W tym procesie praca własna jest podstawą sukcesu. Mnóstwo pracy własnej, często do porzygania. Takie trochę dłubanie w ropniu, leczenie kanałowe zęba, zrywanie paznokcia.

 

U każdego wygląda to nieco inaczej, bo każdy z nas jest inny i ma inny bagaż.


  • Willow47 i Complicated_85 lubią to

kotek.gif


#5 takipomysł

takipomysł

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 117 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 14:38

Ja zdecydowanie wolę podejście poznawczo-behawioralne.



#6 Complicated_85

Complicated_85

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1264 postów
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 31 sierpień 2017 - 14:49

Jako że terapia poznawczo-behawioralna jest z założenia krótkoterminowa i ma na celu uporanie się z jakimś konkretnym problemem w naszym życiu, na pewno z racji tej krótkoterminowości może być bardziej preferowana. Efekty są widoczne szybko i niemalże na bieżąco. Psychoanaliza z kolei ma na celu zarówno zmianę zachowania, jak i głęboką zmianę struktur osobowości, dlatego jest zaliczana do tych długoterminowych. Nie zamykałabym tego w ścisłe ramy, że jest dla tych z bardziej zaawansowanymi problemami psychicznymi.


  • molenka, Willow47 i takipomysł lubią to

"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".


#7 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 12029 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 14:54

Jako że terapia poznawczo-behawioralna jest z założenia krótkoterminowa i ma na celu uporanie się z jakimś konkretnym problemem w naszym życiu, na pewno z racji tej krótkoterminowości może być bardziej preferowana. Efekty są widoczne szybko i niemalże na bieżąco. Psychoanaliza z kolei ma na celu zarówno zmianę zachowania, jak i głęboką zmianę struktur osobowości, dlatego jest zaliczana do tych długoterminowych. Nie zamykałabym tego w ścisłe ramy, że jest dla tych z bardziej zaawansowanymi problemami psychicznymi.

 

dokładnie tak!

nurty psychoterapuetyczne są jak różne narzędzia, dzięki którym budujemy nasze życie na nowo


  • takipomysł lubi to

kotek.gif


#8 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4187 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 31 sierpień 2017 - 14:59

dziękuję Molenko za rzeczową wypowiedź :) zawsze mogę na Ciebie liczyć :) 

jak często spotykałaś się z terapeutą? poszłaś z polecenia czy znalazłaś gościa przypadkiem i podpasował?

 

 

takipomysł możesz coś więcej napisać? dlaczego tak uważasz?


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#9 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4187 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 31 sierpień 2017 - 15:00

dzięki Compli :) rzeczowo i konkretnie <cmok>


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#10 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 12029 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 15:10

raz w tygodniu i trafiłam przypadkowo, ale rewelacyjnie :)

od początku nam "kliknęło" :)

moją terapię prowadziła kobieta i to był strzał w dziesiątkę


  • Willow47 lubi to

kotek.gif


#11 temida

temida

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 930 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 15:18

mi nie pomogli, wiec nic nie mowie

dinozaury nie jedzą wiśni

#12 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4187 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 31 sierpień 2017 - 15:20

a jak długo miałaś psychoanalizę?  co Ci przeszkadzało? 


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#13 temida

temida

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 930 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 15:24

terapeuci orzekli, ze nie idzie mi pomoc
trzej, kolejno
sorry, nie doczytalam. ja mialam zwykla terapie u psychologa

Użytkownik temida edytował ten post 31 sierpień 2017 - 16:29


dinozaury nie jedzą wiśni

#14 Tajgi

Tajgi

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 760 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 16:24

Ja chodzę na psychoanalizę już od prawie roku. Widzę jak zmienia się moje nastawienie do wielu rzeczy i postrzeganie świata, ale jeszcze wiele pracy przede mną. Chodzę raz w tygodniu.


  • Willow47 lubi to

#15 takipomysł

takipomysł

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 117 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 16:26

takipomysł możesz coś więcej napisać? dlaczego tak uważasz?

No właśnie Compli to dobrze opisała - terapia PB jest nastawiona bardziej zadaniowo, a ja potrzebuję NA CITO narzędzi i technik walki z moimi nie cierpiącymi zwłoki problemami :D przy czym nie uważam, że psychoanaliza jest zła, to jednak nie moja specyfika, każdy musi indywidualnie to rozpatrzyć :)

 

@temida chodziłaś tylko na terapię w jednym nurcie u tych wszystkich trzech? Bo może trafiłaby do Ciebie np. waśnie poznawczo-behawioralna?


Użytkownik takipomysł edytował ten post 31 sierpień 2017 - 16:28


#16 temida

temida

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 930 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 16:30

nie wiem w jakim nurcie pracowali
jednak zgodze sie po czasie ze moga pomóc tym u ktorych przyczyna zlego stanu tkwi w sposobie myslenia

dinozaury nie jedzą wiśni

#17 Tomcio8484

Tomcio8484

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1166 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Prusice, powiat trzebnicki, woj. dolnośląskie

Napisano 31 sierpień 2017 - 16:36

w sumie to co robię ze swoją psychę można nazwać psychoanalizą. Lubię dłubać w ropniu :) Ostatnio wszędzię sztan, krew, gwałt, profanacja, deprawacja, przemoc i mamona :D

Jak kogoś nie stać na terapeutę to polecam autohipnozę z tego co czytam o psychoanalizie to są podobne rzeczy. Jak to wygląda w autochipnozie ? Określasz cel : np Chcę być bogaty. Wprowadzasz odpowiednie sugestie do głowy, po jakimś czasie na powierzchnie wypływa wszystko to co Ci w tym przeszkadza. Samo uświadomienie jest już leczące do tego wprowadza sie dodatkowe sugestie z nowym podejściem. I tak do skutku aż pewnego razu rozglądasz się w okół siebie i mówisz : wszystko jest tak jak chciałem. 

No i jeszcze bez tabletek przeciwlękowych bym się nie obył  strach przed sobą samym by mnie sparaliżował


Użytkownik Tomcio8484 edytował ten post 31 sierpień 2017 - 16:39


#18 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 12029 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 16:52

w sumie to co robię ze swoją psychę można nazwać psychoanalizą. 

nazwać możesz, ale to nie jest psychoanaliza

 

Twój wpis nie ma związku z tematem wątku, więc nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi


kotek.gif


#19 Tomcio8484

Tomcio8484

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1166 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Prusice, powiat trzebnicki, woj. dolnośląskie

Napisano 31 sierpień 2017 - 17:02

ja siebie też nie zawsze rozumiem :) Nie trzeba być zrozumianym żeby egzystować . Tak samo jest z postami :D



#20 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 12029 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 sierpień 2017 - 17:10

ja siebie też nie zawsze rozumiem :) Nie trzeba być zrozumianym żeby egzystować . Tak samo jest z postami :D

jasne

ale ten temat poświęcony jest psychoanalizie, więc bez offtopu proszę


kotek.gif






Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: depresja, leczenie, metody, psychoanaliza

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych