Skocz do zawartości



Zdjęcie

Psychoterapia oparta na rozwiązaniu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#21 carlinde

carlinde

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 218 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 wrzesień 2017 - 22:17


Uważam że ta terapia jest podobna do terapii poznawczo-behawioralnej.Rzeczy o których się opowiada przedstawiane są w innym świetle.Są tutaj prace domowe.Na następną wizytę mam wypisać rzeczy których nie chcę robić,ale robię żeby innym się przypodobać oraz co chciałabym zrobić ale wstydzę się opinii innych osób.Fajne jest też to że nie ma tu podziału na rzeczy dobre i złe.Wspólnie próbuje się dojść do określonego celu i jest się cały czas motywowowanym do działania.

 

To brzmi super, zwłaszcza że zakłada się szybki efekt w stosunkowo krótkim czasie. To pewnie też jakieś zaburzenie, ale ja zupełnie nie potrafię zabrać się za coś, co efekty może przynieść w odległej przyszłości...

 

Jest taka aplikacja, która nazywa się "nawyki". Tworzy się listę i codziennie zaznacza wykonane. Reguły i nagrody warto zapisać odręcznie na kartce lub w planerze.
Polecam książkę Jadwigi Korzeniewskiej "Ograć nawyki". Jest też blog "laboratorium zmieniacza". Świetnym językiem pisane, bo Jadzia to super babeczka jest ☺️

 

Aplikacji tego typu jest dużo, rzeczywiście podobno wystarczą trzy tygodnie, żeby nawyk wyrobić. Osobiście nie jestem największą fanką, ale doceniam to wsparcie technologii i prostotę zapisywania danych tego typu.


Oh, the road is long
If you stay strong
You're a better man than I


#22 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5007 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 wrzesień 2017 - 00:16

Jest taka aplikacja, która nazywa się "nawyki". Tworzy się listę i codziennie zaznacza wykonane. Reguły i nagrody warto zapisać odręcznie na kartce lub w planerze.

 

no dobra, ale jak wyrobić sobie nawyk odznaczania wykonanych : D?

<suchy żart>


  • molenka i Willow47 lubią to
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#23 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 12098 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 wrzesień 2017 - 10:04

 

no dobra, ale jak wyrobić sobie nawyk odznaczania wykonanych : D?

<suchy żart>

 

to jest nawet łatwe, bo przychodzą komunikaty z opcją "zaznacz"

 

tzn będzie łatwe, dopóki nie zacznie Cię wpieniać to ciągłe pipkanie w telefonie  :rolleyes:  i nie wyłączysz tego cholerstwa


  • Willow47 lubi to

kotek.gif


#24 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 256 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 listopad 2017 - 19:20

Mam ciekawą pracę domową.Żeby nauczyć się skupiać na tym co tu i teraz mam liczyć dowolne rzeczy w drodze do pracy np.drzewa.Codziennie ma to być inna rzecz.

Dzisiaj dowiedziałam się,że nie ma czegoś takiego jak norma zachowania,a terapia ma pomóc funkcjonować pomimo lęków.
Nie umiem tego pojąć moim małym rozumkiem.Skoro nie ma norm,to dlaczego istnieją jednostki chorobowe w psychiatrii?

#25 Tomcio8484

Tomcio8484

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1172 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Prusice, powiat trzebnicki, woj. dolnośląskie

Napisano 07 listopad 2017 - 20:08

no bo widzisz każdy człowiek i każde środowisko ma swoje normy. Ty się zachowuj tak żebyś mogła funkcjonować w swoim środowisku. Nie musisz się zachowywać tak żeby podobać się psychiatrom i kanonom piękna wyznaczonym przez ich trędy. Nie musisz się zachowywać tak żeby podobać się księżą, albo nauczycielą, albo polityką. Przyjmujesz normy zachowania środowiska w którym funkcjonujesz aby przetrwać. Bo przetrwać najłatwiej w grupie, a każda grupa ma swoje normy. Jak siedzisz w więzieniu to nie przejmujesz się tym co robią panie na kółkach różańcowych tylko przyjmujesz reguły więzienne bo inaczej nie przetrwasz.  Przeżywa się dzięki dostosowaniu się do danej grupy. A jak będziesz miała jakiś jeden kanon zachowań który będziesz uważała za jedyny dobry i obowiązujący to będziesz skazana na poruszanie się tylko w jednej grupie w której ów kanon będzie obowiązywał. 

Dlatego nie ma co przyjmować "kanonów piękna " psychoterapeutów bo np jeśli pracujesz w korporacji to świetnie poradzisz sobie  mając psychopatyczną strukture osobowości

Żyjąc w klasztorze możesz zyskać uznanie dzięki schizofrenicznym wizją , albo pogrążając sie w "nocy ciemnej" która w psychiatrii jest odpowiednikiem depresji

Wykładając filozofie na jakimś uniwersytecie możesz być całkowicie oderwany od rzeczywistości i myśleć o jakiś abstrakcjach całymi dniami

Żyjąc w  slamsach przyda Ci się bycie chamem cwaniakiem złodziejem , osiłkiem i takie cechy pozwolą Ci przeżyć

itd. itd



#26 Gość_PurePoison_*

Gość_PurePoison_*
  • Gość

Napisano 08 listopad 2017 - 19:07

 

 

Dzisiaj dowiedziałam się,że nie ma czegoś takiego jak norma zachowania,a terapia ma pomóc funkcjonować pomimo lęków.
Nie umiem tego pojąć moim małym rozumkiem.Skoro nie ma norm,to dlaczego istnieją jednostki chorobowe w psychiatrii? 

 

No bo to jest własnie tak jak w zdaniu pierwszym. Trzeba umieć funkcjonować pomimo. Jak nie umie się funkcjonować to wtedy to się leczy dopiero. Mozesz być najkosmiczniejszym stworzeniem na ziemi ale póki sobie radzisz to tak jakby nie jestes chora i ci psychiatra nie potrzebny a możesz wyglądać i zachowywać sie na pozór normalnie ale jak sobie nie radzisz to ci potrzebny i już.



#27 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4696 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 listopad 2017 - 22:38

 

Żyjąc w klasztorze możesz zyskać uznanie dzięki schizofrenicznym wizją , albo pogrążając sie w "nocy ciemnej" która w psychiatrii jest odpowiednikiem depresji

Wykładając filozofie na jakimś uniwersytecie możesz być całkowicie oderwany od rzeczywistości i myśleć o jakiś abstrakcjach całymi dniami

Żyjąc w  slamsach przyda Ci się bycie chamem cwaniakiem złodziejem , osiłkiem i takie cechy pozwolą Ci przeżyć

itd. itd

 

o nie nie nie....noc ciemna to nie depresja, to nie choroba...noc ciemna to pustynia Jezusowa....cierpienia duchowe przezywane z brakiem poczucia jednosci z Bogiem.....mimo wszystko trwanie w wierze, ze Bog jest ze mna, chociaz Go nie widze, nie czuje, nie pojmuje.....

 

a depresja to choroba mozgu, zaburzenia elektryczne w neuroprzekaznikach, nic wspolnego z ciemna noca nie maja...chociaz czasami chorzy slysza glosy....ale wtedy to juz nie depresja ;)

 

 

Zielona Damo ciekawe zadania masz na terapii. Jak sobie radzisz??


  • molenka lubi to

Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#28 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 256 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 listopad 2017 - 18:31

Przyznaję się bez bicia że wykonywałam to ćwiczenie tylko przez jeden dzień.Liczyłam mijane domy w drodze do pracy.jednak strasznie mnie to nudziło i przestałam.Zastanawia mnie czy to liczenie,to nie przypadkiem gaszenie pożaru benzyną.

#29 Gość_PurePoison_*

Gość_PurePoison_*
  • Gość

Napisano 10 listopad 2017 - 19:37

zielona u mnie się to sprawdziło. Może to kwestia podejścia do zadania. Ja jakoś uwierzyłam z marszu w to, ze to może zadziałać. Miałam przedstawiony cały mechanizm dlaczego działa i jak działa. U mnie wyciszało myslowy kołowrotek. Potem szłam tym torem tzn. w stronę mindfullness krok dalej i dalej i bardzo mi to pomogło na kondycję psychiczną swego czasu.



#30 Tomcio8484

Tomcio8484

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1172 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Prusice, powiat trzebnicki, woj. dolnośląskie

Napisano 11 listopad 2017 - 22:16

 

o nie nie nie....noc ciemna to nie depresja, to nie choroba...noc ciemna to pustynia Jezusowa....cierpienia duchowe przezywane z brakiem poczucia jednosci z Bogiem.....mimo wszystko trwanie w wierze, ze Bog jest ze mna, chociaz Go nie widze, nie czuje, nie pojmuje.....

 

a depresja to choroba mozgu, zaburzenia elektryczne w neuroprzekaznikach, nic wspolnego z ciemna noca nie maja...chociaz czasami chorzy slysza glosy....ale wtedy to juz nie depresja ;)

 

 

Zielona Damo ciekawe zadania masz na terapii. Jak sobie radzisz??

źródło informacji : ks. Krzysztof Grzywocz "Ból ludzkich zranień a potrzeba przebaczania" podtytuł konferencji to "Noc ciemna a depresja"



#31 Tomcio8484

Tomcio8484

    Weteran forum

  • Użytkownik
  • 1172 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Prusice, powiat trzebnicki, woj. dolnośląskie

Napisano 12 listopad 2017 - 14:31

Przyznaję się bez bicia że wykonywałam to ćwiczenie tylko przez jeden dzień.Liczyłam mijane domy w drodze do pracy.jednak strasznie mnie to nudziło i przestałam.Zastanawia mnie czy to liczenie,to nie przypadkiem gaszenie pożaru benzyną.

polecam liczenie wydatków dziennych tygodniowych i miesięcznych , rozwiązywanie zadań matematycznych oraz grę backgammon (wydaje mi się że ma coś wspólnego z liczeniem). Chyba ciekawsze zajęcie i bardziej pożyteczne


  • molenka i zielona-dama lubią to

#32 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 256 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 listopad 2017 - 21:08

Z tym liczeniem wydatków,to bardzo dobry pomysł.Muszę wreszcie przestać wydawać kasę na głupoty.
Co do robienia zadań,to podziwiam,nie miałabym sama z siebie takiej motywacji.Mam już alergię na przedmioty ścisłe.Na kierunku,na którym studiowałam było dużo chemii,więc już nie mogę na to patrzeć.:-P
  • Willow47 lubi to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych