chce miec dziecko
#21
Napisano 28 grudzień 2008 - 15:33
i tak kojąco spokojnie oddychające..
najpiękniejsze wspomnienia mam z tego okresu,, kiedy robiłam za mamę pewnego kochanego serduszka..
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#22
Napisano 14 styczeń 2009 - 20:18
tego się nie da przewidzieć..najlepiej byłoby powiedzieć,, ze trzeba będzie ufać tej nowej miłości..ale jak ufać,, skoro własny ojciec nie potrafił tego zapewnić swoim dzieciom?
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#23
Napisano 23 styczeń 2009 - 22:05
madzik napisał:
Dziecko nie jest rozwiązaniem. Żyjesz dla siebie.
Jeżeli cierpisz, to swoje cierpienie przekażesz dziecku i unieszcześliwisz je.
#0 Bot Reklamowy
#25
Napisano 29 styczeń 2009 - 14:52
mamajana napisał:
madzik napisał:
madziu - nie yhm tylko szczera prawda niestety - bolesna, ale szczera
rzekła matka z końcówką depresji
z końcówką depresji?to chyba trzeba się cieszyć
#26
Napisano 29 styczeń 2009 - 17:44
Czuję, ze jeszcze nie dojrzałam do tej roli, ale żeńska biologia (tym bardziej ze nie brakuje mi ochoty na seks) zprogramowana w kazdej z nas daje o sobie znać...
#27
Napisano 29 styczeń 2009 - 19:19
moglem sie powstrzymac ale nie chcialem
edit: ale tak serio to troche Cie chyba ponosi
#28
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:24
Tez bym chciala dziecko juz od bardzo dawna, ale mam dopiero 18lat i nie zapowiada sie, najpierw szkola i jak Shardik mowi wlasne cztery katy. Mieszkanie z rodzicami po slubie to najgorsze co moze byc :/
#29
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:27
poza tym,, żeby mieć dziecko,, trzeba najpierw umieć zadbać od siebie. o swoją przyszłość,, o swój byt.
trzeba mieć dużo siły i przede wszystkim odpowiedzialności.
dopóki się nie znajdzie życiowej równowagi,, nie powinno się powoływać dziecka na świat.
z reszta w ogóle mnie przerażają teksty w stylu "tak bardzo chcę mieć dzidziusia,, najlepiej już za rok,, albo w tym tygodniu.."
dziecko to nie dzidziuś. nie szczeniaczek. nie maskotka.
to ogromny ciężar odpowiedzialności.
może to być najsłodszy ciężar,, ale trzeba być świadomym na co znaczy macierzyństwo.
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#30
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:29
Siła uczucia odbiera nam rozum.
Nie potrafię zapewnić mojemu ewentualnemu dziecku warunków materialnych. Wiem o tym doskonale... Nie mam wykształcenia (ogólne średnie), będę miała problem ze znalezieniem pracy (nie mam zawodu). W pierwszej kolejności człowiek powinien nauczyć się utrzymać siebie samego. A dopiero później pomysleć o wzięciu odpowiedzialności za nowego członka rodziny.
Widzisz! Jednak nie jestem taka głupia i naiwna jak ci się wydaje.
#31
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:33
największa głupota.
zamiast bać się,, że coś takiego ci się stanie,, biegiem do ginekologa po porządne środki antykoncepcyjne..
dzieci się nie "przytrafiają"
są niestety często bezmyślnie powoływane na świat prze kompletny brak odpowiedzialności i ogromną życiową głupotę.
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#32
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:35
mówię to ja,, z wykształceniem średnim,, wyglądem dość kontrowersyjnym- statystycznie najpewniejszy kandydat na wieczną bezrobotną.
a jednak jak się zawzięłam,, to znalazłam pracę.
i właśnie awansuję.
wszystko da się zrobić,, trzeba tylko chcieć.
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#33
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:35
Pisłam o tym pragnieniu, bo chciałam poznać opinie forumowiczów na temat tego, czy w wieku 20, 21, czy 22 lat warto sie decydować na dziecko...
#34
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:42
Co do antykoncepcji w tabletkach - mam pewne zastrzezenia. To antykoncepcja kontrowersyjna, ingerencja w naturalny przebieg zmian hormonalnych. Boję się brać coś takiego. :/
#35
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:42
jest cudowną matką.
ze swoim mężem była już od 5 czy 6 lat.
piękna miłość.
on jest starszy 3 lata,, więc aktualnie ma 26.
zamieszkali razem po jej maturze.
zanim się zdecydowali na dziecko,, kupili mieszkanie,, oboje się ustatkowali,, mają dobre prace,, świetne warunki dla swojej córeczki.
ich miłość dojrzała do takiego kroku.
oni też byli wystarczająco dojrzali,, żeby na spokojnie podjąć piękną i rozsądną decyzję.
porównaj to np. do swojego przypadku.
czy naprawdę nadal uważasz,,że to pytanie należy zadawać w kategoriach wiekowych?
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#36
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:44
BERETA napisał:
Co do antykoncepcji w tabletkach - mam pewne zastrzezenia. To antykoncepcja kontrowersyjna, ingerencja w naturalny przebieg zmian hormonalnych. Boję się brać coś takiego. :/
a co kalendarzyk??
stosunek przerywany??
to już lepiej zacznij gromadzić zimną wodę.
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#37
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:46
ktoś załatwi wolny pokój
ktoś poszuka roboty
jak będziesz miała dziecko,, to nie będzie już miejsca na szukanie pomocy u "kogoś"
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#38
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:47
#39
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:49
bo sobie wyobrażają,, że dzidzia to fajna maskotka?
bo się boją antykoncepcji a potem im wstyd się przyznać do wpadki i tworzą legendę o przemyślanej decyzji?
Nie roztrzaskałam skroni
O podłogę - póki co
#40
Napisano 29 styczeń 2009 - 20:54

Pomoc








