Skocz do zawartości



- - - - -

Sny


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
39 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Kingu123_*

Gość_Kingu123_*
  • Gość

Napisano 25 maj 2017 - 11:48


Zakładam wątek, w którym można przedstawić swój sen - dziwny , interesujący, pogodny lub mroczny.

Każdy - jakim mamy ochotę się podzielić. Sny  to dobijająca się  nieświadomość  i -  profesjonalnie czy nie - fajnie poświęcać im  uwagę. Choćby po to,  by ze  snów się pośmiać,  ponabijać. Można je też  zwyczajnie  spróbować zinterpretować.

 

Zachęcam do opowiadania snów  i  swoich skojarzeń (z sensem lub bez :))

 

 

 

Zaczynam:

Wychowawczyni z podstawówki, namawia mnie bym założyła klub dla młodych osób, w ramach którego organizowane byłyby piesze   wycieczki górskie. Mówi mi,  że to potrzebne i że pomysł się przyjmie.

 

Próba interpretacji:

Klub turystyczny to ten wątek, który właśnie zakładam ;)  - wg nauczycielki jest potrzebny, przyjmie się i  a nuż widelec, komuś uda się wejść na wyższą górkę i zobaczyć szerszy horyzont :).


Użytkownik Kingu123 edytował ten post 25 maj 2017 - 12:51

  • Willow47 lubi to

#2 Gość_Sana_*

Gość_Sana_*
  • Gość

Napisano 25 maj 2017 - 11:54

Martwe dzieci biegają po obcym domu, który w śnie jest mój. Śmieją się ale mnie straszą. Pojawia się żywe dziecko. Dziewczynka. Nie wiem czemu ale ją uderzyłam. Bez powodu. Potem żałuje. Przytulam ją i te martwe dzieci też. Płacze.
  • WyrazyWspółczucia lubi to

#3 Gość_Kingu123_*

Gość_Kingu123_*
  • Gość

Napisano 25 maj 2017 - 12:09

Martwe dzieci biegają po obcym domu, który w śnie jest mój. Śmieją się ale mnie straszą. Pojawia się żywe dziecko. Dziewczynka. Nie wiem czemu ale ją uderzyłam. Bez powodu. Potem żałuje. Przytulam ją i te martwe dzieci też. Płacze.

 

Dom to  obraz duszy  - w śnie  wydaje Ci się obca. Żywe dziecko to coś nowego witalnego, co w obrębie jej się pojawia. Choć reagujesz agresja  w pierwszym odruchu - to ostatecznie reflektujesz się i  ją  przytulasz (przyjmujesz). Płacz to uwolnienie emocji. Nie wiem co mogą oznaczać dzieci  wokół domu - może to  co próbowało się w Tobie obudzić do życia wcześniej - ale  dopiero teraz mogło zostać zauważone? Tak czy inaczej wszystkie  dzieci otrzymują Twoje ciepło - akceptację.


Użytkownik Kingu123 edytował ten post 25 maj 2017 - 12:28


#4 WyrazyWspółczucia

WyrazyWspółczucia

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 570 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 25 maj 2017 - 12:32

Moja siostra studiuje nadal na Krecie i przyjeżdża do niej babcia, potem po jakimś czasie wracają razem do domu na stałe.



#5 Gość_Kingu123_*

Gość_Kingu123_*
  • Gość

Napisano 25 maj 2017 - 12:54

Moja siostra studiuje nadal na Krecie i przyjeżdża do niej babcia, potem po jakimś czasie wracają razem do domu na stałe.

 

hm, hm, hmmm może....

Integracja żeńskości - przyjęcie do domu na stale po okresie edukacji.. Odbywa się to za pośrednictwem siostry.


  • WyrazyWspółczucia lubi to

#6 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4907 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 25 maj 2017 - 14:15

probka mojego koszmaru:

 

nasza najmlodsza corka porwana i zamordowana przez sadystyczno psychopatycznego morderce, pocieta w plasterki w "celach naukowych" a ja i maz mamy przyjechac zidentyfikowac cialo.....

 

nawet nie podejme sie proby interpretacji.... :ph34r:


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#7 Gość_K4M1LO5_*

Gość_K4M1LO5_*
  • Gość

Napisano 25 maj 2017 - 15:09

Ciągle spadanie z bardzo dużej wysokości, a gdy zaliczam glebę to się budzę... Nie jedno krotnie mi się śnił...
Nie ukrywam że mam lek wysokości

#8 Paweł 1983

Paweł 1983

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4729 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 maj 2017 - 20:38

Rano przy drzemce miałem dziwny sen, o piłce nożnej, byłem gdzieś na stadionie, nawet na kilku, było obok siebie a 2 wyglądały jak wielkie bocianie gniazda na wysokości, sama murawa żadnych barierek, jak patrzyłem jak grają ogarniało mnie przerażenie że można spaść (to tak apropos lęku wysokości), przywitałem się z Messim :D, nawet zamieliśmy kilka słow, zdziwiło mnie  że go rozumiałem :), zapamiętałem jego dziwne przywitanie, podanie dłoni i nie uściśnięcie a zbliżenie dłoni i "gilanie" środkowej cześci , odchodząc pomyślałem jaki ma dziwny sposów przywitania i wtedy zaświtała mi myśl "przecież to gwiazda" :D


Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli.


..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....

#9 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4907 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 25 maj 2017 - 22:30

jeszcze jeden sen mi sie przypomnial...

niedzwiedzica gonila mnie, zeby zabic...uciekalam jak szybko potrafilam, chowalam sie w roznych miejscach a ona wszedzie mnie znalazla...obudzilam sie wyczerpana...


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#10 niektory

niektory

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 83 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 maj 2017 - 23:15

Śniło mi się, że rodzina, taka już zrezygnowana, zamknęła mnie w zakładzie psychiatrycznym z powodu depresji. Pamiętam ze snu, że na oddziale nikt z pacjentów, moich kolegów i koleżanek nie mówił, nie dało się nawiązać żadnej relacji, rozmów, każdy był w takim stanie, że tylko  siedział na łóżku i nie mówił. Ku mojemu zdziwieniu nie było mi tak bardzo źle w tym szpitalu. Było dość smutno ale nie beznadziejnie smutno i było stabilnie, bo nie było już nadziei. Nie jestem pewien, czy w moim śnie ten szpital psychiatryczny nie działał na takiej zasadzie jak hospicjum - że oddawało się tam ludzi, którzy nie rokowali, po prostu nie wychodziło się z tego szpitala, na takie wegetowanie się szło, nie na leczenie. Nie pamiętam żadnego personelu. Problemem podczas mojego krótkiego pobytu tam były kolejki do toalet rankami i wieczorami. Po niedługim pobycie w tym "szpitalu" uciekłem z niego żeby móc pracować.

 

Dziwny sen. Nigdy nie byłem w szpitalu, nie byłem w tak złym stanie. W realu praca utrzymuje mnie przy życiu.

Jestem zawiedziony relacjami - trudnościami w ich zawieraniu, nie z powodu braku predyspozycji (to kiedyś) tylko z powodu braku ludzi, których interesuje jeszcze rozmowa. Nowopoznawana osoba niesie zawsze nadzieję na przeżycie czegoś fajnego na jakimkolwiek polu. Tyle z reala. Ktoś pomoże w interpretacji?


Użytkownik niektory29 edytował ten post 25 maj 2017 - 23:20


#11 Gość_Kingu123_*

Gość_Kingu123_*
  • Gość

Napisano 26 maj 2017 - 11:53

probka mojego koszmaru:

 

nasza najmlodsza corka porwana i zamordowana przez sadystyczno psychopatycznego morderce, pocieta w plasterki w "celach naukowych" a ja i maz mamy przyjechac zidentyfikowac cialo.....

 

nawet nie podejme sie proby interpretacji.... :ph34r:

 

jeszcze jeden sen mi sie przypomnial...

niedzwiedzica gonila mnie, zeby zabic...uciekalam jak szybko potrafilam, chowalam sie w roznych miejscach a ona wszedzie mnie znalazla...obudzilam sie wyczerpana...

 

pierwszy sen: albo to jest to co robisz swojemu wewnętrznemu dziecku i należy się  z tym skonfrontować (zidentyfikować ciało), albo wypierasz złość do swego dziecka (zlość jest czymś normalnym , ale  wypierana  urasta do demonicznych rozmiarów).

 

Niedźwiedź to  instynkt  - coś pozytywnego -  uciekasz przed nim ,a nawet się go boisz. Szczęśliwie jednak - kobiecy instynkt - Cię odnajduje.


Użytkownik Kingu123 edytował ten post 26 maj 2017 - 11:53

  • Willow47 lubi to

#12 Gość_Kingu123_*

Gość_Kingu123_*
  • Gość

Napisano 26 maj 2017 - 11:55

Ciągle spadanie z bardzo dużej wysokości, a gdy zaliczam glebę to się budzę... Nie jedno krotnie mi się śnił...
Nie ukrywam że mam lek wysokości

 

Bujanie w obłokach - zbyt długie przebywanie w sferze umysłu, może nawet  ideałach -  ostatecznie kieruje nas ku ziemi (ku temu co przyciemne i materialne). Gdy bardzo się wzbraniamy przed powrotem na ziemie, upadek istotnie może być bolesny


Użytkownik Kingu123 edytował ten post 26 maj 2017 - 11:57


#13 Gość_Kingu123_*

Gość_Kingu123_*
  • Gość

Napisano 26 maj 2017 - 12:01

Rano przy drzemce miałem dziwny sen, o piłce nożnej, byłem gdzieś na stadionie, nawet na kilku, było obok siebie a 2 wyglądały jak wielkie bocianie gniazda na wysokości, sama murawa żadnych barierek, jak patrzyłem jak grają ogarniało mnie przerażenie że można spaść (to tak apropos lęku wysokości), przywitałem się z Messim :D, nawet zamieliśmy kilka słow, zdziwiło mnie  że go rozumiałem :), zapamiętałem jego dziwne przywitanie, podanie dłoni i nie uściśnięcie a zbliżenie dłoni i "gilanie" środkowej cześci , odchodząc pomyślałem jaki ma dziwny sposów przywitania i wtedy zaświtała mi myśl "przecież to gwiazda" :D

 

 

Powrót do gry ( do życia?), boiska jak gniazda bocianów ( które symbolizują nowe życie).  Lęk wysokości, to pragnienie i obawa zarazem zdobywania czegoś co jawi się nam jako  wysokie (nobilitujace).



#14 Gość_Kingu123_*

Gość_Kingu123_*
  • Gość

Napisano 26 maj 2017 - 12:16

Ludzie ,czy wy nie macie wyobraźni? Czy tylko ja mam skojarzenia?  Sama tego wątku nie obsłużę - do roboty :).

 

Śniło mi się, że rodzina, taka już zrezygnowana, zamknęła mnie w zakładzie psychiatrycznym z powodu depresji. Pamiętam ze snu, że na oddziale nikt z pacjentów, moich kolegów i koleżanek nie mówił, nie dało się nawiązać żadnej relacji, rozmów, każdy był w takim stanie, że tylko  siedział na łóżku i nie mówił. Ku mojemu zdziwieniu nie było mi tak bardzo źle w tym szpitalu. Było dość smutno ale nie beznadziejnie smutno i było stabilnie, bo nie było już nadziei. Nie jestem pewien, czy w moim śnie ten szpital psychiatryczny nie działał na takiej zasadzie jak hospicjum - że oddawało się tam ludzi, którzy nie rokowali, po prostu nie wychodziło się z tego szpitala, na takie wegetowanie się szło, nie na leczenie. Nie pamiętam żadnego personelu. Problemem podczas mojego krótkiego pobytu tam były kolejki do toalet rankami i wieczorami. Po niedługim pobycie w tym "szpitalu" uciekłem z niego żeby móc pracować.

 

Dziwny sen. Nigdy nie byłem w szpitalu, nie byłem w tak złym stanie. W realu praca utrzymuje mnie przy życiu.

Jestem zawiedziony relacjami - trudnościami w ich zawieraniu, nie z powodu braku predyspozycji (to kiedyś) tylko z powodu braku ludzi, których interesuje jeszcze rozmowa. Nowopoznawana osoba niesie zawsze nadzieję na przeżycie czegoś fajnego na jakimkolwiek polu. Tyle z reala. Ktoś pomoże w interpretacji?

 

...no właśnie - podejmujesz decyzję ,że wychodzisz z niemrawego szpitala -umieralni -  gdzie nikt z nikim nie gada i  nie jest nawet sobą zainteresowany  nawzajem;  bierzesz się do pracy , by coś z tym zrobić. Kolejki do toalet - to problem w znalezieniu swobodnego ujścia dla łatwiejszej bądź trudniejszej  ;) emocjonalności.


Użytkownik Kingu123 edytował ten post 26 maj 2017 - 12:17

  • niektory lubi to

#15 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4907 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 26 maj 2017 - 18:14

Kingu dzieki :) 

 

ja Ci w interpretacji nie pomoge, nie znam sie niestety ale jestem wdzieczna, bo to co napisalas ma sens, za co dziekuje :)


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#16 Gość_Kingu123_*

Gość_Kingu123_*
  • Gość

Napisano 28 maj 2017 - 15:13

Kingu dzieki :)

 

  bardzo proszę Willow, miło mi :)

 

Nie trzeba się znowu aż tak znać na snach ... także bez spiny - same gadanie o nich  to już ich oswajanie.

 

Jeśli  ktoś coś ... zapraszam.


Użytkownik Kingu123 edytował ten post 28 maj 2017 - 15:18


#17 PrzyciagamNieszczescia

PrzyciagamNieszczescia

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 91 postów
  • Gadu-Gadu:60836243
  • Imię:Marta
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 05 czerwiec 2017 - 11:59

Hmm, jak byłam mała śniło mi się, że złodziej włamał się do mieszkania i schował się w pralce, przez co bałam się iść do łazienki. Nie sądzę, żeby ktokolwiek racjonalnie zinterpretował ten sen, ale wydaje mi się, że przynajmniej można się z niego pośmiać.

#18 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4907 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 15 czerwiec 2017 - 16:51

teraz na wakacjach mialam dziwny sen

 

zdawalam egzmin, pisemny, w duzej auli jak na studiach.....bardzo sie balam bo po podlodze biegaly obrzydliwe robale, wykladowca, wygladajacy jak dr House, chodzil ze swoja laska i nia zabijal te robale....strasznie mnie to brzydzilo ale tez nie moglam sie skupic, bo bylo ich naprawde duzo....

 

Kingu co Ty na to??


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 


#19 Gość_michalrz_*

Gość_michalrz_*
  • Gość

Napisano 15 czerwiec 2017 - 21:02

Hmm, jak byłam mała śniło mi się, że złodziej włamał się do mieszkania i schował się w pralce, przez co bałam się iść do łazienki. Nie sądzę, żeby ktokolwiek racjonalnie zinterpretował ten sen, ale wydaje mi się, że przynajmniej można się z niego pośmiać.

 

Ok, to może ja spróbuję.

1) coś Ci się niechcący uprało, pieniążek, zabawka?

2) personifikowałaś pralkę bo ona zdawała się szaleć, skakać i ogólnie żyć własnym życiem?

3) widziałaś ciemny kształt zaglądając do pralki - swoje odbicie na tylnej, zwykle błyszczącej powierzchni bębna i myślałaś, że tam ktoś siedzi :P



#20 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 4907 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 15 czerwiec 2017 - 21:34

 

2) personifikowałaś pralkę bo ona zdawała się szaleć, skakać i ogólnie żyć własnym życiem?

 

hmmm wlasnie sobie uswiadomilam, zwe c zas nadac imie pralce...bo zyje wlasnym zyciem.....skacze i szaleje po calej pralni, czasami nawet probuje z calych sil odlaczyc sie od kontaktu albo wody......jakie imie dla niej wybrac...moze frania bedzie odpowiednie?  :D


Animated+Cats+Gif+(291).gif

 

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych