Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Cholerne poczucie winy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mikio

Mikio

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Michael
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląskie

Napisano 16 maj 2017 - 21:10


Siemano!

Czy Wam także często towarzyszy poczucie winy, z powodów, które nie powinny powodować takiego stanu?

Osatnio rodzice postanowili zafundować mi rower, gdyż wiedzieli w jakim stanie jest mój stary rower. I powinienem się cieszyć, w końcu uwielbiam jeździć na rowerze, a ja nie dość, że się nie cieszę (to pierwsza rzecz która mnie dobija), to dodatkowo mam poczucie winy, że wykorzystuję rodziców, że jestem ciężarem i powinienem ich odwieść od pomysłu kupowania mi roweru. I to poczucie winy tak sobie jest, mimo że jak biorę to "na logikę" to mam gdzieś tam z tyłu głowy, że to nie ja prosiłem o rower, tylko oni sami mi go kupili, więc nie powinienem mieć poczucia winy, a jednak ono jest.

To tylko jedna sytuacja, ale takich akcji jest więcej i właściwie nie wiem jak sobie mam z nimi radzić. To mnie dobija jeszcze bardziej. Z dobitego staję się przez takie sytuacje jeszcze bardziej dobity.



#2 rainy_day

rainy_day

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1747 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 16 maj 2017 - 21:12

pomyśl, że będziesz swoim dzieciom kupował rowery, to zrobi ci się lepiej.

taki układ.


  • Anioł lubi to

Wszystko jest kwestią odbioru.

A nawet dobrej woli...


#3 Sana

Sana

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 681 postów
  • Gadu-Gadu:40722741
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 maj 2017 - 21:18

Też mam podobny problem ale rainy dobrze mówi. Rodzice się o nas troszą my się bedziemy toszczyć o swoje dzieci to naturalne. Nie sprawiasz im problemu.Spróbuj spojrzec na ta sytuacje ich oczami.
  • rainy_day lubi to

#4 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1844 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 16 maj 2017 - 21:18

jak dla mnie to całkowicie zrozumiałe...każda forma pomocy to wyrzuty sumienia że kogoś wykorzystuję, nadużywam dobroci itd....

 

spróbuj jakoś te myśli racjonalizować...rodzice mi kupili sami, bo chcieli mi sprawić radość, bo mnie kochają...może to pomoże...


  • rainy_day lubi to

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#5 rainy_day

rainy_day

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1747 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 16 maj 2017 - 21:19

zanim padnę do reszty dodam, że jako mlodzian miałem jeszcze większe niż ty poczucie winy w podobnych sytuacjach.
teraz kupuję swoim dzieciom rowery, ale one nie dość że nie są zażenowane to jeszcze kolor nie taki, a opony za wąskie albo za szerokie albo dlaczego z przodu brak koszyczka dla misia.

eechh...dobranoc
  • Ruda78 lubi to

Wszystko jest kwestią odbioru.

A nawet dobrej woli...


#6 Sana

Sana

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 681 postów
  • Gadu-Gadu:40722741
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 maj 2017 - 21:23

Haha tak teraz często dzieci takie sa. Dajesz im co mozesz a jeszcze wymyslaja... Wiec Mikio sie nie przejmuj. Przyjamniej doceniasz pomoc i dobroc a dla rodzicow to bardzo duzo :)

#7 zielona-dama

zielona-dama

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 163 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 maj 2017 - 23:08

Każdy czasem ma chyba takie poczucie winy, że niepotrzebnie się komuś narzuca. Na pewno twoim rodzicom chodziło o to żeby sprawić ci przyjemność. Może się mylę, ale czy za tym nie kryje się czasem niskie poczucie swojej wartości? Wtedy niestety takie przemyślenia przychodza do głowy.



#8 rainy_day

rainy_day

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1747 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 17 maj 2017 - 11:56

W sumie lepsza niska samoocena niż roszczeniowa postawa na każdym kroku.
Ale oczywiście najbardziej wskazana jest równowaga.

Wszystko jest kwestią odbioru.

A nawet dobrej woli...


#9 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1844 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 17 maj 2017 - 20:03

warto czasami popatrzec na sprawe oczyma drugiej osoby...ty jak dajesz prezent to chcesz komus sprawic radosc, zadowolic go i ucieszyc...i mysle, ze takie wlasnie intencje towarzysza twoim rodzicom....chca twojego szczescia, chca widziec usmiech na twojej twarzy i ten blysk w oku, ktory wywoluje usmiech na twarzy :)

 

uwielbiam sprawiac radosc swoim dzieciom i cieszy mnie to bardziej niz otrzymywanie prezentow :) 


  • Tajgi lubi to

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#10 rainy_day

rainy_day

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1747 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 19 maj 2017 - 07:35

ja nie cierpię otrzymywać prezentów, jestem minimalistą i potrzebuję niewiele, by być szczęśliwym.

zdecydowanie wolę dawać i dzielić się tym co mam niż potrzebować coś od kogoś.


  • Ruda78 lubi to

Wszystko jest kwestią odbioru.

A nawet dobrej woli...


#11 Sana

Sana

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 681 postów
  • Gadu-Gadu:40722741
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 maj 2017 - 07:37

ja nie cierpię otrzymywać prezentów, jestem minimalistą i potrzebuję niewiele, by być szczęśliwym.

zdecydowanie wolę dawać i dzielić się tym co mam niż potrzebować coś od kogoś.

Też tak mam ale jakby każdy tak na to patrzył to nie byłoby komu prezentów dawać. A przyjemność też dużą sprawiamy okazując swoją radość z otrzymanego prezentu.



#12 rainy_day

rainy_day

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1747 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 19 maj 2017 - 07:40

Okazuję radość, ale źle się czuję z tym, że nie jest ona szczera.
Kwadratura koła.

Wszystko jest kwestią odbioru.

A nawet dobrej woli...


#13 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 1844 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 19 maj 2017 - 16:31

miewam podobne momenty...udaje radosc, zeby nie zrobic przykrosci darczyncy a w rzeczywistosci w glowie kotluja sie mysli, ze nie zasluguje, nie potrzebuje, nie chcialam....


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych