Skocz do zawartości



Zdjęcie

Czy warto kontynuować tę terapię?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 09 maj 2017 - 16:26


Witam was ciu... czule!

 

Heh, chciałem wprowadzić troszke luzu, mam nadzieję, że nikt nie poczuje się urażony.. Piszę, gdyż nie wiem co robić w sprawie swojej poznawczo-behawioralnej terapii samopomocowej leczenia fobii społecznej. Jest taki doktor, nazywa się Richards i jego terapia wspomnianej fobii opiera się na codziennym powtarzaniu pewnego materiału na kasetach i notatek (udało mi się ściągnąć kasety - po angielsku, i notatki do codziennego czytania - po polsku), czyli jak można zauważyć jest to takie bardziej "programowanie" umysłu niż jego leczenie. 

 

Stosowałem się do psychoterapii przez 2 miesiące i bywało różnie. Przede wszystkim uważam, że pomagała mi ona doraźnie, tzn. kiedy nie mierzyłem się z prawdziwą przyczyną swoich lęków. To, w czym mnie zawiodła ta terapia to fakt, że z każdym nawrotem lęków musiałem tak jakby zaczynać od nowa i zrezygnowałem w momencie, kiedy zauważyłem, że ten doktorek na siłę próbuje zmienić moje myślenie, zamiast emocji, które prawdopodobnie, zablokowały mi się gdzieś w przeszłości - dlatego mam lęki i depresje. Dałem sobie spokój z powtarzaniem w kółko tej terapii, ale mój stan się tylko pogarsza. 

 

Zastanawiam się po co wracać do tego materiału, skoro było to tylko takie "pompowanie balonika", który i tak rozbijał się o byle gałąź. Dodatkowym argumentem uzasadniającym niekontynuowanie czytanek dra Richardsa było to, że ani jego głos, ani wizerunek nie wzbudza mojego zaufania (choć rzeczywiście zawarte treści czytanek były przekonywujące).

 

Powstał we mnie pewnego rodzaju konflikt, ponieważ z jednej strony nie wierzę w racjonalność tego co mnie spotyka, gdyż choroba cały czas powraca, z drugiej, czasem widziałem okresową poprawę. 

 

Co myślicie o tej całej sprawie? Może faktycznie nie warto brnąć w coś co daje tylko okresową poprawę

Bardzo proszę o sugestie, bo utkwiłem w martwym punkcie i, jak ten balon, latam bezwiednie po niebie, bez kierunku ani przystani, w której mógłby się zatrzymać  B)


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#2 DontForget

DontForget

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 358 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 09 maj 2017 - 16:37

Osobiście uważam, że żeby sobie pomóc przy jakiś psychicznych/emocjonalnych zaburzeniach potrzebny jest drugi żywy człowiek. Czytając czytanki nie dostajesz tzw. feedbacku - informacji co robisz źle a co robisz dobrze, czy na czym powinieneś się teraz skupić. Sam nurt poznawczo-behawioralny ma wielu zwolenników i uważam, że jest bardzo dobry (sama go stosuję). 

 

Jednak - nurt poznawczo-behawioralny polega na poznaniu tych najbardziej ukrytych myśli czy emocji czy innych czynników, które wpływają na Twoje całkowite funkcjonowanie. Czynniki przez które pojawiają się takie a nie inne myśli w Twojej głowie. Czy więc ta metoda, którą opisujesz, pozwala Ci na poznanie prawdziwych przyczyn Twojego problemu? Piszesz, że czujesz jakbyś był programowany, a to nie brzmi jakbyś rozwiązywał problem od podszewki.

Tak tylko daję do myślenia.


maybe we feel empty because we leave pieces of ourselves in everything we used to love


#3 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 09 maj 2017 - 17:39

Osobiście uważam, że żeby sobie pomóc przy jakiś psychicznych/emocjonalnych zaburzeniach potrzebny jest drugi żywy człowiek. Czytając czytanki nie dostajesz tzw. feedbacku - informacji co robisz źle a co robisz dobrze, czy na czym powinieneś się teraz skupić. Sam nurt poznawczo-behawioralny ma wielu zwolenników i uważam, że jest bardzo dobry (sama go stosuję). 

 

Jednak - nurt poznawczo-behawioralny polega na poznaniu tych najbardziej ukrytych myśli czy emocji czy innych czynników, które wpływają na Twoje całkowite funkcjonowanie. Czynniki przez które pojawiają się takie a nie inne myśli w Twojej głowie. Czy więc ta metoda, którą opisujesz, pozwala Ci na poznanie prawdziwych przyczyn Twojego problemu? Piszesz, że czujesz jakbyś był programowany, a to nie brzmi jakbyś rozwiązywał problem od podszewki.

Tak tylko daję do myślenia.

 

Dziękuję ci, właśnie odmienny punkt widzenia jest mi potrzebny. 

 

Zgadzam sie z tobą, że czynnik ludzki odgrywa znaczącą rolę w procesie leczenia jednostki. Nie traktuję tych 'czytanek' jak terapii. Była to dla mnie zaledwie namiastka.

 

Jednak to psychoterapia psychodynamiczna zyskała sobie miano tej, która leczy "u źródła"; wg. wikipedii: "Zgodnie z nią podstawą objawów chorobowych są nieświadome popędy, którym cenzura [w rozumieniu funkcji aparatu psychicznego] nie pozwala na wkroczenie do świadomości i realizację). Nie masz zatem racji co do samego nurtu, ale fakt, faktem, czynnik ludzki jest podstawą sukcesu każdej psychoterapii.

 

I nie jestem zwolennikiem psychoterapii poznawczo-behawioralnej właśnie ze względu na założenia, które nie idą w parze z moim typem osobowości - nie jestem racjonalistą, działam intuicyjnie. Jestem idealnym przykładem typu osob. "INFJ" (według testu Meiera, czy jakoś tak) :P


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#4 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 3186 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 09 maj 2017 - 17:53

nie znam się na teoriach psychologicznych, nie powiem Ci nic o testach, badaniach, typach osobowości....za to wiem co na mnie działa a co nie...

i te pogadanki na YT czy płytach DVD tudzież kasetach są dla mnie o kant d***y rozbić.

Żadne afirmacje na mnie nie działają, jak wpadam w lęki to powtarzanie sobie: nie boję się nie boję się pogarsza u mnie sprawę....

 

czasami chłodne racjonalizowanie na moment da mi ulgę ale zwykle kończy się doraźnie tabletką, oddychaniem w papierową torebkę itd.

 

potem sprawę muszę przegadać z terapeutą i zwykle tam właśnie odkrywam co naprawdę mnie boli i dlaczego :)


  • odczepSię i rainy_day lubią to

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#5 rainy_day

rainy_day

    na forum od 09.04.2017

  • Użytkownik
  • 3407 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 09 maj 2017 - 18:02

czytam cię i oczom nie wierzę.


" Góry to życie, życie to góry..."

Colette Richard


#6 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 09 maj 2017 - 18:41

czytam cię i oczom nie wierzę.

 

A cóż to takiego cię zaskoczyło?  ;)  :wacko:


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#7 rainy_day

rainy_day

    na forum od 09.04.2017

  • Użytkownik
  • 3407 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 09 maj 2017 - 18:43

ja myślałem, że wil trzyma w tej torebce orzeszki ... :rolleyes:


" Góry to życie, życie to góry..."

Colette Richard


#8 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 3186 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 09 maj 2017 - 18:48

Michał od orzeszków mam inną torebkę  :P

 

a na serio.... nie działają na mnie żadne pogadanki ani afirmacje, raz poszłam na biofeedback i prawie im sprzęt rozwaliłam...nie nadaję się...jestem racjonalistką i trzeba mi prosto z mostu....kawę na ławę..


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#9 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 09 maj 2017 - 18:52

No i konkret wypowiedź ;) 

 

Tak sobie teraz myślę, że ta cała psychoterapia poznawczo-behawioralna jest do dupy. Bo to już druga opcja "samopomocowa" z tego nurtu, którą stosuję, a wcześniej, np. książki, które były po prostu o zdrowiu mi pomagały.


  • rainy_day lubi to

Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#10 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 09 maj 2017 - 18:53

Szczególnie mam tu na myśli książkę "Wewnętrzne drżenia". Sprzedałem ją komuś z tego forum ;) Czytałem ją z poczuciem, że dotyka moich najskrytszych instynktów ;) Tylko, wiesz co jest smutne? Że kilka mies. temu napisałem do autora tej książki z prośbą o jakieś inne książki, nie odpisał już niestety.


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#11 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 3186 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 09 maj 2017 - 19:02

ja nawet poradników książkowych nie czytam, nie łapię jak to zastosować do siebie, być może nie trafiłam jeszcze na "swoją" pozycję....


  • rainy_day lubi to

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#12 rainy_day

rainy_day

    na forum od 09.04.2017

  • Użytkownik
  • 3407 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 09 maj 2017 - 19:03

na serio, will, to zgadzam się z tym wszystkim co napisałas.

powiem ci, że jest mi ostatnio lepiej, nie korzystam z żadnych technik, staram się odwrócić myśli zajmując się czymś (praca, ogród, forum, film, zabawy z dzieciakami).

po lekach czułem się gorzej, nie dałem rady kontunuować, biorę tylko nasercowe.

pośmieję się trochę na forum i nie jest najgorzej...


  • odczepSię i Willow47 lubią to

" Góry to życie, życie to góry..."

Colette Richard


#13 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 3186 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 09 maj 2017 - 19:10

Michał no kurcze....nie odstawiaj sam z siebie leków....złapie cię nawet nie będziesz wiedział kiedy....proszę...idź do lekarza....weź leki...

 

 

 

OdczepSię co do autora książki...być może cała poczta trafia do jego agenta a ci zwykle mają to gdzieś....i oby tak było...bo jeśli gościu pisze poradniki dla ludzkości i ma tychże serdecznie w doopiu to niech lepiej zawód zmieni...


Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#14 rainy_day

rainy_day

    na forum od 09.04.2017

  • Użytkownik
  • 3407 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 09 maj 2017 - 20:55

Dziękuję za troskę, postaram się zadbać o swoje zdrowie.
Jakbym nagle zniknął - znaczy autoterapia zawiodła.
  • Willow47 lubi to

" Góry to życie, życie to góry..."

Colette Richard


#15 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 09 maj 2017 - 20:56

Dzięki Wam za rozwianie moich wątpliwości :) Pozostaje mi jedynie znaleźć coś co będzie pięło mnie do przodu, a nie ściągało w dół.


  • Willow47 lubi to

Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#16 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 3186 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 09 maj 2017 - 21:40

Dziękuję za troskę, postaram się zadbać o swoje zdrowie.
Jakbym nagle zniknął - znaczy autoterapia zawiodła.

nie znikaj :)


  • rainy_day lubi to

Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

 

 


#17 rainy_day

rainy_day

    na forum od 09.04.2017

  • Użytkownik
  • 3407 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Środkowa

Napisano 10 maj 2017 - 06:44

nie biorę tej możliwości na serio ;)


  • Willow47 lubi to

" Góry to życie, życie to góry..."

Colette Richard


#18 wakabayashi

wakabayashi

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 515 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 maj 2017 - 16:12

Z Wikipedii:

"Założenia behawioryzmu:

  • jakkolwiek kierunek ten nie neguje występowania zjawisk psychicznych, twierdzi, że są one swoistymi, ubocznymi efektami działania mózgu, których nie da się skutecznie badać metodami naukowymi, gdyż są one niedostępne obserwacji,
  • dlatego, jeśli psychologia ma być rzetelną nauką, musi się ograniczyć do mierzalnych, jasno zdefiniowanych eksperymentów, w których ludzi poddaje się działaniu określonych bodźców i obserwuje się ich określone reakcje na te bodźce."

Może stąd zniechęcenie i skojarzenia z tresurą podczas terapii.


  • Willow47 lubi to

"Odmierzyli jedną miarą nasz dzień, wyznaczyli czas na pracę i sen. Nie zostało pominięte już nic. Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć."


#19 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Użytkownik
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 17 czerwiec 2017 - 16:55

 

Z Wikipedii:

"Założenia behawioryzmu:

  • jakkolwiek kierunek ten nie neguje występowania zjawisk psychicznych, twierdzi, że są one swoistymi, ubocznymi efektami działania mózgu, których nie da się skutecznie badać metodami naukowymi, gdyż są one niedostępne obserwacji,
  • dlatego, jeśli psychologia ma być rzetelną nauką, musi się ograniczyć do mierzalnych, jasno zdefiniowanych eksperymentów, w których ludzi poddaje się działaniu określonych bodźców i obserwuje się ich określone reakcje na te bodźce."

Może stąd zniechęcenie i skojarzenia z tresurą podczas terapii.

 

Wikipedia umiera, widziałeś jak łkają o datki na ich utrzymanie? :)

 

Co do punktu 1. jakoś Freud potrafił zbadać co się dzieje człowiekowi w mózgu, bez zaglądania do niego. Co do 2. punktu, faktycznie, nie leży mi bycie królikiem doświadczalnym, jednak, tak jak już wspomniałem, to nie była terapia. Terapia może odbyć się tylko i wyłącznie z bezpośrednim udziałem psychoterapeuty.

 

Pozdrawiam, odczepSię


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#20 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5001 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 czerwiec 2017 - 13:00

Myślę, że pomocna mogłaby być dla Ciebie terapia w nurcie psychologii głębi. 

 

Jeśli czujesz, że coś innego się budzi w Tobie i o czym innym chcesz rozmawiać czy nie czujesz się komfortowo w obecnej terapii to moim zdaniem 2-3 sesje jeszcze na próbę i nie ma co. Warto słuchać też i siebie, chyba, że pojawia się stres związany z właśnie osiągnięciem katharsis, zbliżeniem do czegoś bolesnego. Obserwuj się, pytaj siebie co czujesz i wybierzesz dobrze, pozdrawiam


szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm




Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych