Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Daj przykład co Tobie pomogło a byc może uratujesz czyjeż życie

Depresja Walka z depresą samobójstwo

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
45 odpowiedzi w tym temacie

#41 PurePoison

PurePoison

    Zadomowiony

  • Użytkownik
  • 3148 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 styczeń 2017 - 10:30


też lubię pomedytować ale tak jak pisałeś na czacie. Mysli łatwo wyciszyc w medytacji jak sie pojawiaja natreten, gorzej jak buzują emocje wtedy z medytacji u mnie nici zwykle. Chociaz sama próba troche pomaga zwykle się wyciszyć. Ja chodzę czasem na medytacje grupowe. Dużo lepiej mi się w takiej grupie medytuje gdzie jest prowadzący dobry. I ja nie lubię do muzyki wolę w cisyę muzyka mnie rozprasza.



#42 Tajgi

Tajgi

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 258 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 styczeń 2017 - 10:43

Ja mam zaburzenia okołodepresyjne. No i oddzielenie umysłu od emocji od świadomości własnego ciała i pewnie od paru innych rzeczy.

Co mi pomaga:

gapienie się na swoje ciało w lustrze

dbanie o swoje ciało (domowe spa itp.)

pływanie

taniec

medytacja (jestem w fazie nauki i odkrywania)

zwracanie uwagi na własne emocje (to jest najtrudniejsze)

szczere rozmowy z moim facetem

żywe dyskusje na tematy wszelkie

planszówki 

spacery

wesołe miasteczko, zwłaszcza rollercoastery



#43 Lady Cassandra

Lady Cassandra

    Średniozaawansowany

  • Użytkownik
  • 165 postów
  • Imię:Karolina
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 02 kwiecień 2017 - 20:29

Jeśli ktoś mnie doprowadza do myśli samobójczych, to sobie powtarzam, żebym nie przejmowała się ludźmi, którzy się mną nie przejmują i sobie powtarzam, że jestem taka dobra, wrażliwa, czuła, ciepła, wyrozumiała, troskliwa, mądra emocjonalnie, wartościowa, mam wiele zalet i szkoda mnie na to, żebym zakończyła życie. Wtedy bym zaprzepaściła szansę na robienie tego, co kocham i nie dałabym sobie szansy na to, żeby poznać piękne chwile w dalszym życiu. I że za bardzo siebie cenię i kocham, żeby to sobie zrobić. Powtarzam sobie zawsze, że po złych zdarzeniach zawsze w końcu nadchodzą te złe, a z tych złych zawsze mogę coś wynieść, dzięki czemu mój charakter się polepszy i będę jeszcze mądrzejsza emocjonalnie.


  • zielona-dama lubi to

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje * Wierzę, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce

We wszystkim można dostrzec jakiś plus * Nie powiem, jak mi Ciebie brak, bo nie ma takich słów

gdy krytykanci i malkontenci Cię dołują i w Ciebie nie wierzą, nie zastanawiaj się, czy mają rację. Bo jej nie mają. Musisz wierzyć w siebie zawsze, kiedy inni przestają


#44 Anioł

Anioł

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 15 kwiecień 2017 - 19:11

Teraz, gdy nie mam depresji, ale dopada mnie gorsze samopoczucie:

-zdrowe jedzenie (niestety nie idzie mi "ciągłe" zdrowe odżywianie, ale jak czasem zrobię sobie sok czy sałatkę to czuję, że zrobiłam dla siebie i swojego zdrowia coś fajnego ;))

-myślenie o tym, że skoro są ludzie którzy też cierpieli a z tego wyszli to znaczy, że się da i też mogę być w stanie to zrobić

-rozmowy z innymi ludźmi. Dużo lepiej się czuję jak się wyżalę, czasami dostanę jakąś radę.

-relaksacja np trening autogenny Schultza

 

Gdy byłam w depresji:

- czytanie poradników (ale pisanych przez lekarzy, nie przez celebrytów jak np pani Pawlikowska itp), artykułów naukowych i książek o chorobie i lekach (zawsze skupiałam się na tym, że większości osób leczenie pomaga i wychodzą z tego). Starałam się zdobyć jak najwięcej informacji o depresji z jak najbardziej wiarygodnych źródeł bo uważam, że wroga trzeba znać!

-narzekanie psychiatrze na mój stan :P

-trzymanie się myśli, że trzeba wytrzymać jeszcze trochę i będzie lepiej, jak tylko leki zaczną działać

 

Edit - zapomniałam o najważniejszym! Powrót do normalnego życia tak szybko jak to tylko możliwe! Przy pierwszym epizodzie po trochę ponad miesiącu brania leków pojechałam ze znajomymi na wakacje, pomimo że większość czasu nadal przesypiałam. Zmuszanie się do kontaktu z ludźmi pomogło mi zwalczyć uczucie samotności. Przy drugim epizodzie było trudniej się podnieść, ale po kilku miesiącach zaczęłam normalnie chodzić na zakupy, spotykać się z ludźmi itp a po kilkunastu podjęłam pierwszą pracę i poszłam na studia. Nic mi nie pomogło (no, może oprócz leków ;)) tak bardzo jak udowodnienie sobie, że mogę żyć tak jak inni (może nie tak jak ci "wybitni", ale na przeciętnym poziomie), odnosić drobne sukcesy, generalnie mieć wpływ na swoje życie i coś z nim robić.


Użytkownik Anioł edytował ten post 16 kwiecień 2017 - 17:51

  • incantation i zielona-dama lubią to

#45 aegrimoniae

aegrimoniae

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 15 kwiecień 2017 - 22:48

Szczerze, to nic nie pomogło mi tak jak znalezienie sobie jakiegoś konkretnego zajęcia, na którym mogłam się skupić by odpocząć i zapomnieć o rzeczywistości. Może to nie rozwiązywało bieżących problemów, ale dawało siłę, motywację by po coś wstać, walczyć o lepsze jutro, i cieszyć się z efektów swojej pracy. Znalazłam sobie ideał do którego chciałam dążyć, odrzucając to, co było za mną.

 

No, i bardzo pomogło mi gdy pierwszy raz się zakochałam. Ta osoba otworzyła mi oczy na świat i sprawiła że chcę być lepszym człowiekiem. Ale to już inna historia :P


  • zielona-dama i Itari lubią to

#46 Nieyenn

Nieyenn

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 13 postów
  • Imię:Nieyenn

Napisano 02 maj 2017 - 23:07

Znam ludzi, którym pomogła rodzina i pasję np pisanie. Nie jest łatwo, ale pozbyli się depresji





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Depresja, Walka z depresą, samobójstwo

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych