Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

CHAD - szybkie zmiany nastroju a praca, obowiązki. Co robić?

CHAD praca obowiazki c

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 corobiccorobic

corobiccorobic

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 4 postów
  • Imię:Kamil

Napisano 04 marzec 2016 - 15:15


Hej,

Nie byłem u psychologa, lecz po przeczytaniu wielu artykułów w internecie doszedłem do wniosku, że od dłuższego czasu cierpię na CHAD. Czasem bywa tak, że gwałtowne zmiany nastroju mają miejsce dosłownie godzina po godzinie - to jest straszne, gdy w jednej chwili mam tyle ambitnych planów (dodatkowa praca jako dodatek do studiów, pisanie książki, wolontariat itd. itp.), a już niedługo opada mnie zwątpienie i nie jestem do niczego zdolny. Oprócz kwestii związanych z emocjami i życiem osobistym zaczynam uświadamiać sobie inny fakt - póki co, jestem niezdolny do stałej, systematycznej pracy - zawsze przykładałęm się do nauki, to nawet w pracy sezonowej w wakacje nie wytrwałem dłużej niż 3 tygodnie, niedawno również odrzuciłem niezłą ofertę pracy. Ktoś w temacie związanym  z CHAD napisał, że w okresie hipomanii ma o sobie zbyt wielkie mniemanie, uważa się za lepszego, a w gruncie rzeczy niewiele potrafi. Mam wrażenie że ze mną jest podobnie. 

Co robić? Nie chcę za kilka lat wylądować jako bezrobotny nieudacznik na utrzymaniu rodziców. Pytanie do tych, którzy żyją i pracują, cierpiąc na CHAD - jak zwalczać to schorzenie? Polecacie może jakieś lektury, strony internetowe, poradniki, cokolwiek, co może mi pomóc?

Proszę o odpowiedź



#2 Gość_toy__*

Gość_toy__*
  • Gość

Napisano 04 marzec 2016 - 15:35

doradzam zeby psychiatra ustawil ci leki na obie fazy

#3 corobiccorobic

corobiccorobic

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 4 postów
  • Imię:Kamil

Napisano 04 marzec 2016 - 19:19

Problem jest w tym, że nie mam pieniędzy na psychiatrę...



#4 Gość_toy__*

Gość_toy__*
  • Gość

Napisano 04 marzec 2016 - 19:21

osobiscie chodze na nfz

#5 1dwa3

1dwa3

    Bywalec

  • Bywalec
  • 899 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 marzec 2016 - 19:40

a czemu nie wybierzesz sie wlasnie do psychologa? poraniki nie pomoga Ci tak, jak drugi czlowiek



#6 1dwa3

1dwa3

    Bywalec

  • Bywalec
  • 899 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 marzec 2016 - 19:41

czemu od razu leki? moża uda się bez nich, ja bym poszla najpierw do psychologa, a dopiero potem do psychiatry, jesli to zaleci



#7 Gość_toy__*

Gość_toy__*
  • Gość

Napisano 04 marzec 2016 - 19:43

psychiatra zleca psychologa, a nie na odwrot

#8 corobiccorobic

corobiccorobic

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 4 postów
  • Imię:Kamil

Napisano 04 marzec 2016 - 20:05

Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Rany, nie potrafię przemóc się do wizyty u psychiatry/psychologa...



#9 emzet

emzet

    Bywalec

  • Administrator
  • 516 postów
  • Imię:Grześ
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 marzec 2016 - 01:05

Pewnie jak każdy z nas kiedyś... :)


`Twoja w tym głowa, burzyć i budować od nowa,
coś zaryzykować, nie chować głowy w piasek...`

#10 Hellenistka

Hellenistka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 31 postów
  • Imię:Sylwia
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 marzec 2016 - 19:21

kiedyś też sama się "diagnozowałam" u doktora Google, wychodziła mi głęboka depresja i też nic z tym nie robiłam. Uważałam że taka już jestem, wstydziłam się swojego zachowania- tak jak teraz. Teraz czekam na pierwszą wizytę po wielu latach męczenia się sama ze sobą, zanim wybrałam numer patrzyłam się w wyświetlacz kilka minut, bałam się zadzwonić. W trakcie rozmowy chciałam zrezygnować ale pani mnie przytrzymała, kiedy już wyznaczyła termin poczułam w pewnym stopniu ulgę, poczułam że w końcu coś próbuję zrobić, działać, nie ukrywam że wiąże nadzieje na wyjście z tego mojego dołka bo obecnie jest mi naprawdę ciężko. Trzeba tylko się przemóc.


  • anche lubi to

#11 jachu

jachu

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 35 postów
  • Imię::)

Napisano 14 kwiecień 2016 - 20:45

Ciężka choroba

#12 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3402 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 07 styczeń 2018 - 18:12

Pozwolę sobie odkopać temat - najwyżej nie będzie odzewu.

 

Może ktoś, kto dołączył od tamtego czasu i jest borderem/chadowcem podzieli się swoimi odczuciami lub radami na funkcjonowanie w pracy, w związku lub ogólnie relacjami międzyludzkimi, które jak wiadomo ciężko utrzymać z racji znamion tego zaburzenia.


"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#13 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 930 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 styczeń 2018 - 21:52

Ostatnio zmieniono mi rozpoznanie na chad.Moim zdaniem to po pierwsze trzeba sobie uzmysłowić,że to tylko diagnoza.W bliższych relacjach moim zdaniem ważna jest szczerość.Trzeba powiedzieć bliskim osobom co i jak.Nie jest to łatwe.W chwilach podwyższonego nastroju trzeba zrezygnować z podejmowania pochopnych decyzji,wziąć coś na uspokojenie,spróbować spowolnić bieg myśli.W chwilach złych moim zdaniem ważna jest wyrozumiałość ,zmniejszenie wymagań wobec siebie.Jednak wiem,że warto zmusić się do wykonywania rzeczy które dawniej sprawiały przyjemność nawet jeśli nam się nie chce. To chyba wszystko.Moim zdaniem jeśli człowiek zaczyna się w porę leczyć,to choroba nie rozwala różnych dziedzin życia i można funkcjonować normalnie.
  • Wisienka770330 lubi to

#14 Gracja

Gracja

    czarna żmijka

  • Bywalec
  • 616 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 styczeń 2018 - 14:47

Ciężko sie funkcjonuje w pracy z ludźmi jako chad i border. Bo czlowieka ciągnie caly czas żeby kogoś oklamywac, na zlosc robić, koloryzować swoje historie. Albo sie wdawać w glupie intrygi. Z mojej strony mogę powiedzieć, ze najgorsze co można zrobić to dawać sie ponosić swoim chwilowym pragnieniom i emocjom. Już lepiej sie nauczyć żyć na chlodno i z dystansem podchodzić do ludzi, jak się nie umie wyśrodkować swoich zachowań destrukcyjnych. Wybieramy mniejsze zlo i już. Lepiej żeby mnie nie lubili bo sie nie odzywam aniżeli dlatego ze jestem atencyjna szmata, ktora uwielbia klamac i niszczyć ludziom samopoczucie....:')

#15 Little_Wild

Little_Wild

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 212 postów
  • Imię:Olinka
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 26 styczeń 2018 - 14:58

Pozwolę sobie odkopać temat - najwyżej nie będzie odzewu.
 
Może ktoś, kto dołączył od tamtego czasu i jest borderem/chadowcem podzieli się swoimi odczuciami lub radami na funkcjonowanie w pracy, w związku lub ogólnie relacjami międzyludzkimi, które jak wiadomo ciężko utrzymać z racji znamion tego zaburzenia.



Ciężko cokolwiek sensownego doradzić. W zeszłym tygodniu sama dostałam wypowiedzenie. Niestety moja impotencja umysłowa w bardzo dużej mierze się do tego przyczyniła. Moje relacje międzyludzkie też już są gorsze jak kiedyś.
Chyba nie ma jakiegoś sprawdzonego sposobu, na każdego działa co innego, tak samo jak co inne może być zapalnikiem.
góra dół góra dół

#16 Little_Wild

Little_Wild

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 212 postów
  • Imię:Olinka
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 26 styczeń 2018 - 15:02

Ciężko sie funkcjonuje w pracy z ludźmi jako chad i border. Bo czlowieka ciągnie caly czas żeby kogoś oklamywac, na zlosc robić, koloryzować swoje historie. Albo sie wdawać w glupie intrygi. Z mojej strony mogę powiedzieć, ze najgorsze co można zrobić to dawać sie ponosić swoim chwilowym pragnieniom i emocjom. Już lepiej sie nauczyć żyć na chlodno i z dystansem podchodzić do ludzi, jak się nie umie wyśrodkować swoich zachowań destrukcyjnych. Wybieramy mniejsze zlo i już. Lepiej żeby mnie nie lubili bo sie nie odzywam aniżeli dlatego ze jestem atencyjna szmata, ktora uwielbia klamac i niszczyć ludziom samopoczucie....:')


Powiedz mi proszę, wiesz skąd bierze się to nagminne kłamstwo ?
Ja złapałam się na tym, że u mnie tego co raz więcej... czasami zamiast w zwyczajnych sprawach mówić jak jest wolę skłamać bo boje się, że zostanę źle oceniona, czy odebrana. Czasami z kolei kłamię ponieważ boję się znów wysłuchiwania, że coś zrobiłam nie tak. Koło się kręci, kłamstwo za kłamstwem się nawarstwia, a ja co raz bardziej czuje się jak nieszczera zakłamana szmata. Tym samym mam do siebie co raz mniej szacunku, sama nie wiem już jakim jestem człowiekiem. Chociaż gdzieś w środku wiem, że jestem dobra.
góra dół góra dół

#17 Gracja

Gracja

    czarna żmijka

  • Bywalec
  • 616 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 styczeń 2018 - 15:37

Sama sobie odpowiedzialas :) po to klamiesz, żeby inni ludzie postrzegali cie taka, jaka chcesz zeby cie postrzegali. Żeby myśleli o tobie tak jak ty chcesz, albo żeby cie nie pytali o cos ważnego to rzucasz klamstwem żeby sie odczepili.
Ja już jestem na takim levelu ze wale ściemę bo mi się nudzi, żeby towarzystwo ożywić trochę jakas anegdotka. A potem zonk, bo nawet nie pomyslalam o tym, ze akurat to klamstwo można larwo zweryfikować. Klamac tez trzeba umieć,to nie latwe
  • Milkyway lubi to

#18 Milkyway

Milkyway

    Bywalec

  • Bywalec
  • 605 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 28 styczeń 2018 - 11:57

Ja jeszcze dodam klocek od siebie,jako chadowcy/bordery czy Wy też zauważyliście u siebie że nie możecie długo wytrzymać w czymkolwiek,że brak Wam cierpliwości? Jakieś potanowienie,cele,sytuacja to wszystko leci bo nie jesteś w stanie w tym wytrwać?



#19 Little_Wild

Little_Wild

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 212 postów
  • Imię:Olinka
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 28 styczeń 2018 - 16:24

Ja jeszcze dodam klocek od siebie,jako chadowcy/bordery czy Wy też zauważyliście u siebie że nie możecie długo wytrzymać w czymkolwiek,że brak Wam cierpliwości? Jakieś potanowienie,cele,sytuacja to wszystko leci bo nie jesteś w stanie w tym wytrwać?


U mnie jest tak, że jeżeli faktycznie mi na czymś mocno zależy to nie.
Ja potrafiłam trenować, trzymać dietę i jeździć na zawody.
góra dół góra dół

#20 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3402 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 28 styczeń 2018 - 16:30

Ja jeszcze dodam klocek od siebie,jako chadowcy/bordery czy Wy też zauważyliście u siebie że nie możecie długo wytrzymać w czymkolwiek,że brak Wam cierpliwości? Jakieś potanowienie,cele,sytuacja to wszystko leci bo nie jesteś w stanie w tym wytrwać?

No jasne. Czasem mam tak, że masa pomysłów w głowie i już nawet wizja zrealizowania ich się tli, by po dosłownie kilku chwilach entuzjazm opadł i nastąpiła rezygnacja. No masakra ;/.


"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych