Skocz do zawartości



Najbardziej lubiana zawartość


#704070 W trosce o dobry humor / kawały, ciekawe zdjęcia i filmiki.

Napisane przez mikea w 17 czerwiec 2017 - 18:37

119998-1fc49c9dfb3091088528caeea4849f75.




#692104 cytaty, motta, sentencje

Napisane przez Doma w 28 marzec 2017 - 12:00

2017_02_17_003.jpg




#616470 Cóż...

Napisane przez Izba Przyjęć w 24 lipiec 2015 - 13:19

Będę pierwsza.

 

Bo już nie czuję się tak, jakbym zakładając ten temat, zaklinała rzeczywistość.

 

Jestem zdrowa, chociaż niektórzy powiedzą, że względnie.

 

Wydostałam się z klatki własnej głowy, duszy, słabości --- bez klucza, palnika, dynamitu i łapówek.

 

Po wielu próbach ułożyłam puzzle.

 

 

 

A zatem można.

Nawet jeśli bywa naprawdę źle --- udaje się.

Musicie to wiedzieć.

 

 

 




#360242 Pokój zapoznawczy

Napisane przez Kalina w 08 marzec 2011 - 20:15

Witam,

w "pokoju zapoznawczym" możecie pisać o sobie, możecie nam się przedstawiać, zapraszam też do czytania innych miejsc forum.

Zakładane tematy w "pokoju zapoznawczym" gdy osiągną 100 postów będą przenoszone do "pokoi prywatnych"
Na wyraźną prośbę Moderatorzy mogą pozostawić temat w "pokoju zapoznawczym"
Jeśli chcesz swój temat zamknąć i przenieść do archiwum - piszesz do Moderatora
Jeśli chcesz skasować swój temat - piszesz do Moderatora

Proponuję zapoznać się z zasadami "pokoi prywatnych"

Dziękuję i powodzenia na forum

Zapraszam do zapoznania się z REGULAMINEM FORUM

http://www.depresja.ws/index.php?app=forums&module=extras&section=boardrules


#714349 W trosce o dobry humor / kawały, ciekawe zdjęcia i filmiki.

Napisane przez temida w 29 sierpień 2017 - 20:20

9d812bb2d4e4770d8539bdf90168f29e.jpg


#707969 30 dniowe wyzwanie Chinskiego

Napisane przez que ioo w 20 lipiec 2017 - 20:49

Cel: Przestać się martwić. Zwracać uwagę na moment pojawienia się myśli negatywnych, rezygnacyjnych, samobójczych i postarać się zmienić postawę na konstruktywną.

Start : 21.07

 




#706033 Jak Ci minął dzień?

Napisane przez incantation w 03 lipiec 2017 - 09:54

Witam bardzo serdecznie i pozdrawiam wszystkich forumowiczów :)  :)  :)

 

ode mnie desry lodowed3.jpg




#694497 Składamy sobie życzenia

Napisane przez Doma w 16 kwiecień 2017 - 10:40

Nadziei Zmartwychwstania dla Was wszystkich!

resurrection-2.jpg




#694442 Składamy sobie życzenia

Napisane przez molenka w 15 kwiecień 2017 - 23:48

Wesołych Świąt!

jesus-resurreccion.jpg

 




#687763 Jak Ci minął dzień?

Napisane przez Gość w 25 luty 2017 - 08:45

16832183_1250121108411854_53815809558426

 

Nothing more, nothing less.




#671594 Twój przyjaciel

Napisane przez incantation w 10 październik 2016 - 13:38

Kiedy świat mówi do nas, że „jesteśmy coś warci”, dotyka w nas jednej z najgłębszych potrzeb, ale kiedy stawia warunek „jeśli”, głęboko rani w nas tę potrzebę. Nieraz nie jesteśmy tego świadomi. Dlatego pozwalamy się ranić. Gonimy za tym, by świat nas dowartościował. Sądzimy, że musimy się rozprawić z mnóstwem podyktowanych nam „jeśli”: aby się liczyć, aby być cenionym, aby nie wypaść z gry. Tak bardzo ulegamy mnożącym się „jeśli”, że przestajemy żyć własnym życiem. Żyjemy na życzenie innych, w „gorsecie” ludzkich oczekiwań. Zgadzamy się być „tablicą” do zapisywania oczekiwań pod naszym adresem czy opinii o nas. I tak powoli ulegamy przekonaniu, że na wartość trzeba sobie zapracować, zasłużyć, a nawet ją kupić. Zapominamy o jednej z fundamentalnych i niezaprzeczalnych prawd o naszym życiu: że wartość po prostu się ma.

Zacznijmy kochać siebie.




#668840 W trosce o dobry humor / kawały, ciekawe zdjęcia i filmiki.

Napisane przez PurePoison w 04 wrzesień 2016 - 17:56

NDXe5.jpg




#617070 Ja też

Napisane przez XAW w 30 lipiec 2015 - 05:18

Wygląda na to, że mi też to się udało. Czy na zawsze, to się okaże z perspektywy czasu, faktem jest, że mam rekordowo długi okres czasu, kiedy jest dobrze, a przynajmniej wystarczająco dobrze, by normalnie żyć. Ogólnie podobnie jak w drugim wątku, który tutaj jest założony - zmiana myślenia pomogła. Najciężej było zmienić myślenie. Dodatkowo zmiana otoczenia, pracy, miejsca zamieszkania i praktycznie wszystkiego, co się dało zmienić. Ciężko było to zmienić wszystko, nie tylko z ówczesnego braku sił na to, ale też dlatego, że się obawiałem czy nie będę mieć jeszcze gorzej. Ale to dużo pomogło. Nieraz trzeba zmienić coś 101 razy, bo 100 razy to za mało...ale się ostatecznie opłaca.

 

Tak czy inaczej zawsze warto próbować. Założyłem w pewnym momencie, że jeśli jest totalnie beznadziejnie, to już nie mam nic do stracenia, albo niewiele do stracenia. I od tego chyba się zaczęło. Chodziłem też do wielu psychiatrów, dopiero od ostatniego usłyszałem te słowa, że mogę nie mieć depresji, że może być wszystko dobrze, jeśli tylko odważę się na zmianę tego wszystkiego, co mnie przytłaczało jak np. praca, otoczenie, niektóre osoby, które tylko mnie próbowały dobić mimo że pozornie były mi bliskie. Oczywiście nie wszystkie, ale niektóre takie były i to było chyba najcięższe do zmiany, bo ostatecznie musiałem zakończyć kontakt z niektórymi, żeby spirala przestała się nakręcać. Przykre bardzo to było, ale niestety konieczne.

 

Ale tak naprawdę kluczowe było to, że usłyszałem, że nie muszę mieć depresji, albo że przynajmniej mogę zrobić tak, żebym normalnie żył (niemal zapominając o tym, że ją mam) - może to banał, ale jednak dużo mi uświadomił. Skoro psychiatra, do którego szedłem prywatnie mówi, że mogę zrobić tak, by nie chodzić do niego (co też równa się z tym, że on nie zarobi na mnie), to znaczy że tak już na pewno musi być..

 

Powiedziałem sobie, że przestaję myśleć o tym, co podpowiada depresja, a zaczynam myśleć o życiu i życiowych sprawach. A że zmieniłem te życiowe sprawy tak, że ogólnie zaczęły być pozytywne w moim odczuciu - dobra praca, dobre otoczenie, lepsze miejsce zamieszkania, no to i ogólnie zrobiło się lepiej.

 

Nie boję się nawrotu - nie myślę o tym. Jeśli by się zdarzył kiedyś, to trudno - znów będę walczył. Ale wcale nie musi się zdarzyć, więc po co mam sobie tym zawracać głowę. Jest wiele innych rzeczy, które są bardziej warte uwagi - te wspomniane sprawy życiowe. I inne osoby, które jeszcze walczą z tym wszystkim. Lepiej pomyśleć o pomocy im niż martwić się, że coś może wrócić. Tak sobie mówię, tak myślę.

 

Poza tym, nikt mi nie odbierze tego czasu, w którym było i jest dobrze. Każdy urlop od depresji jest dobry. Wcześniejsze moje urlopy od niej trwały dużo krócej, jeden najdłuższy trwał ok. 4 miesięcy, potem było źle, bo nie zareagowałem, gdy zaczęło mi się sypać w sprawach życiowych, potem było z nimi gorzej, co dało nawrót. Teraz już wiem, że czasem lepiej się przeprowadzić lub zmienić pracę niż wykańczać się takimi rzeczami i pozwalać przez to depresji na atak.

 

Jest dobrze, jak nigdy nie było. I wierzę, że tak zostanie :) Przyczyny depresji i innych chorób są różne, ale myślę, że zawsze jest jakieś wyjście z tego tylko nieraz trzeba bardzo odważnych decyzji - u mnie nie musiały być tak odważne, jak u niektórych, więc miałem w sumie łatwiej.

Ale lepiej podjąć trudną decyzję niż żyć za szklaną ścianą i obserwować życie zza niej.




#718360 A więc tak kochani

Napisane przez Sana w 20 wrzesień 2017 - 09:59

Dziwnie się czuję pisząc post tutaj.

Chociaż chciałam go już wcześniej napisać. Postanowiłam jednak trochę poczekać.

Czekałam właśnie na chwilę słabości. Dzień w którym będzie gorzej, żeby odróżnić mój stan szczęścia od huśtawek nastroju, które czasem miałam.

Teraz gdy właściwie nie jest mi łatwo, ciągle są jakieś problemy, nic się nie udaje mogę powiedzieć, że przynajmniej częściowo pokonałam depresję.

Dlaczego?

Z depresji nie da się wyjść tak całkowicie ale można się jej nie poddawać. Podobnie z innymi problemami. Ostatnio stoczyłam walkę z moimi demonami. Wygrałam. czasem wracają ale wtedy walczę znowu. Nie jestem w tym sama, to dużo pomaga.

Pierwszą ważną rzeczą jaka osiągnęłam i myślę, że każdemu tutaj jest to potrzebne to akceptacja samej siebie. Jestem jaka jestem, nie ze wszystkim sobie daję radę, ale staram się. Jeśli coś nie wyjdzie to bez znaczenia. Mam cechy dzięki którym można mnie polubić. Mogę być sobą nie przejmując się opinią społeczeństwa. Druga rzecz to zaakceptowałam społeczeństwo. Ludzie są jacy są niektórzy wiecznie się będą czegoś czepiać, nie będą akceptować nas takimi jacy jesteśmy, za to my możemy zaakceptować ich i nie przejmować się tym.

Doceńmy to co mamy a mamy cały świat a na nim jest dostateczna ilość ludzi, żeby każdy miał bliskie osoby, które go akceptują. Mamy też całe życie, które możemy przeżyć jak chcemy, wystarczy tylko wyrzucić bariery ze swojego umysłu.

Czy wobec tego odchodzę z forum? Nie ma szans za bardzo was lubię. Chciałabym się jeszcze z wieloma z was spotkać i mieć tez z kim popisać. Ludzie, którzy wiedza czym jest depresja i ból mają w sobie coś wartościowego. Przeżyli więcej, czują więcej, rozumieją innych. Pamiętajcie jesteście wyjątkowi. Wszyscy!




#717567 W trosce o dobry humor / kawały, ciekawe zdjęcia i filmiki.

Napisane przez Pio_dom w 16 wrzesień 2017 - 06:07

nie-patrzy-o-co-sie-opiera-d_2017-01-30_




#712737 Moja górska kawiarenka

Napisane przez temida w 21 sierpień 2017 - 14:30

dobra, coś pokićkałam :D
jak wy te klamry i drabinki, to ja drogę ktorą kiedyś lazłam obok śnieżki

30g9.jpg


#712486 Moja górska kawiarenka

Napisane przez Gość w 20 sierpień 2017 - 13:02

Zdjęcie z mojego biegania dzisiejszego...

 

1503230197-U11928.jpg

 

W prawo uczęszczana droga, w lewo zarośnięta ścieżka, którą wybierają nieliczni.

Ci, którzy wybierają własną ścieżkę, mimo, że nie jest łatwa..

Na tym szlaku można spotkać wartościowych ludzi, silnych, idących z podniesioną głową i nadzieją, że uda im się żyć lepiej mierząc się z sobą i światem, który nie szczędzi im ciosów...

 

Wybrałem tę drogę...




#712309 Moja górska kawiarenka

Napisane przez mikea w 19 sierpień 2017 - 11:44

Temida mars już dawno prześwietlony :lol:

 

 

1364600977_ksk2uw_600.jpg




#712120 Moja górska kawiarenka

Napisane przez Gość w 18 sierpień 2017 - 06:32

Lonan, to wszystko prawda.

Tylko znalezienie kogoś, kto nie tylko łyka kilometry ale przeżywa góry graniczy z cudem.

Jeśli nie możesz wytrzymać w domu i więzieniu własnego umysłu i lęków, idziesz w góry, tam gdzie Twój drugi dom, a czasem pierwszy.

Jesteś w górach, a one są w Tobie...

Inny świat. Bez ludzi, zgiełku, chaosu, podłości, intryg, manipulacji, domysłów i obaw.

Tylko Ty i one. Chłoniesz piękno, czujesz pod dłonią chłód skały, wsłuchujesz się w szmer wiatru i wody,  zatapiasz wzrok i umysł w pejzaż, dotykasz głową chmur.

Czujesz siłę, jesteś sobą, po prostu żyjesz...

Ale to się zawsze kończy, zostają wspomnienia i egzystencja...wegetacja.




#708037 Muzyka która odzwierciedla stan waszego ducha

Napisane przez marcys w 21 lipiec 2017 - 12:09